Bitwa o Dżazzin
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 14 czerwca 1941
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Operacja Exporter
- Tagi:
- Australia, Francja Vichy, Wielka Brytania
Wieczorem 13 czerwca 1941 roku, w szóstym dniu alianckiej inwazji na Syrię i Liban, australijski batalion piechoty wsiadł do ciężarówek pod Mardż Ujun i bez świateł ruszył krętą górską drogą na północ. Po całonocnym marszu i kilku godzinach walki żołnierze 2/31 Batalionu zajęli wieczorem 14 czerwca Dżazzin, chrześcijańskie miasteczko w górach Libanu, z którego boczna droga schodziła do nadmorskiego Sydonu. Nazajutrz Francuzi opuścili Sydon. Był to największy sukces Australijczyków w pierwszym tygodniu kampanii, ale już tego samego dnia wojska rządu Vichy przeszły do kontrnatarcia, które na kilka dni zatrzymało całą ofensywę.
Niektóre zestawienia podają pod 13 czerwca, że Australijczycy przebijali się przez francuską obronę ku Bejrutowi i „wygrali bitwę o Dżazzin”. Trzeba tu dwóch uściśleń. Po pierwsze, 13 czerwca był dniem, w którym brygada wyruszyła na Dżazzin, a pod Sydonem Australijczycy przypuścili pierwszy, nieudany szturm. Samo miasteczko zajęli według australijskiej historii oficjalnej Gavina Longa wieczorem 14 czerwca, choć część opracowań datuje to na 13 czerwca. Po drugie, zajęcie Dżazzin nie zakończyło walk o nie. Od 15 czerwca Francuzi atakowali miasteczko przez kilka dni, a w okolicy walczono jeszcze w lipcu.
Trzy drogi na północ
Ofensywa, którą Henry Maitland Wilson rozpoczął 8 czerwca z Palestyny i Transjordanii, szła trzema drogami. Na lewym skrzydle, wzdłuż wybrzeża, 21 Brygada Australijska brygadiera Jacka Stevensa sforsowała Litani i parła na Bejrut. W środku 25 Brygada Australijska brygadiera Alfreda Baxtera-Coxa miała zdobyć Mardż Ujun z jego fortem i dalej iść doliną Litani ku Rijakowi w dolinie Bekaa. Na prawym skrzydle 5 Indyjska Brygada Piechoty i Wolni Francuzi generała Paula Legentilhomme’a szli od Dary na Damaszek. Obie australijskie brygady należały do 7 Dywizji Australijskiej generała Johna Lavaracka. Po stronie Vichy stała Armia Lewantu generała Henriego Dentza, złożona w dużej części z oddziałów kolonialnych, Legii Cudzoziemskiej i miejscowych formacji, z czołgami, których alianci w tej kampanii prawie nie mieli.
Pierwszy tydzień przyniósł rozczarowanie. Archibald Wavell i Wilson liczyli, że Francuzi stawią co najwyżej symboliczny opór. Lavarack wspominał po wojnie, że Wavell wyrażał nadzieję, iż Australijczycy będą w Bejrucie po dniu, najwyżej dwóch. Tymczasem Francuzi bronili się metodycznie, wykorzystując góry, wąwozy i zburzone mosty. Mardż Ujun 25 Brygada zajęła dopiero po południu 11 czerwca, a wysłany w pościg oddział kawalerii utknął 12 i 13 czerwca na drogach na północ od miasta pod celnym ogniem artylerii z gór. Pod Al-Kiswą, kilkanaście kilometrów od Damaszku, ataki Wolnych Francuzów 11 i 12 czerwca się załamały, a Legentilhomme został ranny. Według brytyjskiej historii oficjalnej do 13 czerwca alianci stracili około pięciuset ludzi, a postęp na wszystkich trzech kierunkach stanął.
Nocny marsz
12 czerwca Lavarack zmienił plan. Uznał, że okolice Mardż Ujun dają obrońcy zbyt wiele przewag, i postanowił przerzucić większość 25 Brygady na zachód, na drugą stronę gór, do Dżazzin. Z tego miasteczka prowadziła boczna droga do Sydonu, więc brygada mogła z niego wesprzeć natarcie 21 Brygady na wybrzeżu i osłonić jej prawe skrzydło. Pod Mardż Ujun miały zostać tylko 2/33 Batalion, kawaleria i bateria artylerii. Australijscy saperzy postawili tymczasem przez Litani, na zachód od Mardż Ujun, prowizoryczny most, którego środkową podporą był ogromny głaz w nurcie rzeki. Most był gotowy po południu 12 czerwca.
Do Dżazzin prowadziła z doliny tylko jedna droga, która wiła się wokół stromych gór. Według planu brygadiera Baxtera-Coxa straż przednią miał tworzyć 2/31 Batalion podpułkownika Selwyna Portera, z oddziałem 9 Pułku Kawalerii Australijskiej, artylerią i saperami. O 21.00 13 czerwca kolumna ruszyła na brytyjskich trzytonowych ciężarówkach. Jechała całą noc bez świateł. Na ostrych zakrętach ciężarówki musiały cofać się po trzy razy, działa trzeba było odczepiać i przetaczać ręcznie, pojazdy grzęzły w górskich potokach, a jeden się przewrócił. Na rozwidleniu nikt nie postawił przewodnika, więc część kolumny pojechała w stronę Sydonu i trzeba ją było zawracać. Na jednym z zakrętów saperzy przez dwie godziny poszerzali zakręt, zanim mogły przez niego przejechać ciężkie pojazdy. Long ocenia, że przydanie zmechanizowanej kawalerii do kolumny idącej górskim wąwozem było błędem: każdy zepsuty pojazd gąsienicowy blokował całą drogę. Porter kazał w końcu zepchnąć jeden unieruchomiony czołg w przepaść.
Zielone Wzgórze
O świcie 14 czerwca czoło kolumny dotarło do wsi Kafr Hune, gdzie kobiety wychodziły na ulicę witać przybyszów. Za wsią padły pierwsze strzały. Zwiadowcy kawalerii zameldowali, że Francuzi trzymają silną pozycję na tak zwanym Zielonym Wzgórzu (Green Hill), które panowało nad Dżazzin. Kilka kilometrów przed miasteczkiem Porter został postrzelony w udo, ale uznał, że rana nie jest groźna, i dowodził dalej. Po rozpoznaniu i naradzie z brygadierem Frankiem Berrymanem, dowódcą artylerii dywizji, postanowił uderzyć dwiema kompaniami. Pluton dział polowych ustawiono zaledwie około dziewięciuset metrów od pozycji przeciwnika.
Natarcie ruszyło o 18.00. Stoki Zielonego Wzgórza opadały tarasami wysokości metra co kilka kroków, porośniętymi winoroślą i drzewami. Australijczycy zbiegali i zeskakiwali z tarasu na taras tak szybko i w takim rozproszeniu, że jedna z kompanii doszła do drogi bez strat, choć była pod ogniem karabinów i karabinów maszynowych. Pomogło to, że dowódca przydzielonego batalionowi plutonu karabinów maszynowych pozwolił każdemu kaemowi strzelać samodzielnie do każdego francuskiego stanowiska, które się zdradziło. Francuzi bronili wzgórza, ale je stracili. Atakujące kompanie miały czterech zabitych i ośmiu rannych.
Choć żołnierze nie spali i nie jedli od doby, Porter kazał iść dalej. Ostatni odcinek do miasteczka prowadził w dół urwiska tak stromego, że ludzie zsuwali się z tarasu na taras, chwytając się winorośli i gałęzi. Oporu już nie było. Około 20.30 Australijczycy weszli do Dżazzin, po którego ulicach błąkały się francuskie konie bez jeźdźców. Mieszkańcy częstowali zmęczonych żołnierzy chlebem i wodą, a na posterunku policji podano wino i jedzenie. Long podaje, że Francuzi mieli w Dżazzin dwie kompanie piechoty i dwa szwadrony kawalerii, a po kampanii Dentz powiedział Lavarackowi, że zamierzał obsadzić miasteczko silnymi siłami 15 czerwca, czyli o jeden dzień za późno.
Sydon
W tych samych dniach na wybrzeżu toczyła się bitwa o Sydon, starożytne fenickie miasto z meczetami i zamkiem krzyżowców, w którym mieszkało wtedy około dwunastu tysięcy ludzi. Stevens próbował najpierw wezwać obrońców do rozmów, by oszczędzić miasto, ale francuska artyleria otworzyła ogień. 13 czerwca 2/16 Batalion przeszedł do natarcia przez sady pomarańczowe i bananowe na południe od miasta. Na przedmieściach wyszły mu naprzeciw francuskie czołgi. Australijczycy nie mieli czym ich zatrzymać, bo granaty i karabiny przeciwpancerne nie robiły na nich wrażenia. Dwóch dowódców kompanii zginęło, jedna kompania została rozbita, a atak się załamał. Także francuskie lotnictwo atakowało tego dnia mocniej niż kiedykolwiek wcześniej.
14 czerwca 2/27 Batalion obszedł miasto górami od wschodu i po wyczerpującym nocnym marszu zaatakował wieś Mijja wa Mijja. Natarcie w większości się nie powiodło, ale sierżant Macpherson z siedemnastoma ludźmi wszedł do wsi od tyłu i wziął kilkudziesięciu jeńców. Po południu artyleria i ostrzał z okrętów brytyjskich rozbiły francuski kontratak z udziałem czołgów. W nocy Francuzi wycofali się z Sydonu. Rano 15 czerwca australijski sierżant wjechał do miasta zdobycznym motocyklem, a burmistrz poprosił dowódcę 2/27 Batalionu o wstrzymanie ostrzału. O 16.00 Stevens przejął miasto i ogłosił w nim stan wojenny.
Kontrnatarcie Vichy
Zdobycie Dżazzin i Sydonu nie otworzyło drogi na Bejrut. 14 czerwca generał Joseph de Verdilhac, zastępca Dentza i dowódca wojsk lądowych, postanowił uderzyć tam, gdzie alianci byli najsłabsi, i tak zdezorganizować napastników, by móc przerzucić część sił przeciw spodziewanemu atakowi z Iraku. Kontrnatarcie spadło na prawie bezbronne tyły aliantów. 14 czerwca kolumna tunezyjskiej piechoty z samochodami pancernymi wyrzuciła mały garnizon z Izry na drodze z Dary do Damaszku. Rankiem 16 czerwca silne zgrupowanie z kilkudziesięcioma czołgami i samochodami pancernymi zaatakowało Al-Kunajtirę, bronioną przez trzy kompanie brytyjskiego batalionu Royal Fusiliers, który miał tylko jedno zdobyczne włoskie działko. Wieczorem, po całym dniu walki, Brytyjczycy się poddali. Francuzi wzięli tam według własnych danych 470 jeńców.
Najgroźniejszy był atak na Mardż Ujun. 15 czerwca dowódca słabego garnizonu, chcąc działać zaczepnie, wysłał większość swojego batalionu na obejście w podnóża Hermonu. Wtedy od północy uderzyły trzy francuskie bataliony afrykańskie z około dwudziestoma czołgami. W nocy z 15 na 16 czerwca australijska straż tylna opuściła Mardż Ujun i cofnęła się ku granicy Palestyny. Przez chwilę wydawało się, że nic nie powstrzyma Francuzów przed wejściem do Galilei. Lavarack musiał zabrać z Dżazzin 2/25 Batalion i większość artylerii i oddał zebrane naprędce siły pod rozkazy Berrymana. Zgrupowanie to zatrzymało Francuzów, ale dwa jego pierwsze ataki na Mardż Ujun się nie powiodły. W tych walkach porucznik Roden Cutler z 2/5 Pułku Artylerii Polowej dokonał pierwszych czynów, za które otrzymał Krzyż Wiktorii.
W Dżazzin został sam 2/31 Batalion. Wieczorem 15 czerwca odparł atak półtorej kompanii piechoty i szwadronu kawalerii. 16 czerwca australijskie działo przeciwpancerne, ukryte przy drodze z doliny Bekaa, zniszczyło trzy francuskie samochody pancerne, a francuska kawaleria konna, która próbowała podejść drogą od północy, dostała się pod ogień artylerii i kaemów i straciła prawie wszystkich ludzi i konie. 17 czerwca Francuzi uderzyli siłą około batalionu na wzgórza na północny wschód od miasteczka. Australijska kompania kapitana Murraya Robsona kontratakowała na bagnety i wzięła do niewoli dwóch oficerów i sześćdziesięciu pięciu żołnierzy, w większości Senegalczyków. Jeńcy mówili, że przed atakiem maszerowali cztery dni, byli głodni i mieli dość wojny. 18 czerwca nieudany szturm na wzgórze 1332 kosztował życie dowódcę kompanii kapitana Houstona i sześciu jego ludzi. Tego samego popołudnia francuskie bombowce trafiły w hotel „Egypt” w Dżazzin, gdzie mieściły się magazyn żywności i kuchnia batalionu. Pod gruzami zginęło siedemnastu żołnierzy, a przerażeni mieszkańcy uciekli do jaskiń w okolicznych górach.
Kontrnatarcie w głębi lądu zatrzymało też natarcie na wybrzeżu. 17 czerwca Lavarack nakazał Stevensowi „aktywną obronę” pod Sydonem, a nazajutrz przesłał z wybrzeża do Dżazzin 2/14 Batalion. 18 czerwca Lavarack ze sztabem 1 Korpusu Australijskiego objął dowództwo nad całym frontem od Damaszku do morza, a 7 Dywizję przejął generał Arthur Allen.
Miejsce w wojnie
Francuskie sukcesy okazały się krótkotrwałe. Wieczorem 17 czerwca świeżo przybyły z Egiptu batalion 16 Brygady Brytyjskiej odbił Al-Kunajtirę bez większej walki, a zbieranina żołnierzy dowodzonych przez majora Johna Hacketta odzyskała Izrę. Kontrnatarcie wyczerpało ostatnie rezerwy Verdilhaca. Na prawym skrzydle 5 Indyjska Brygada zdobyła 15 czerwca pozycję pod Al-Kiswą, a 21 czerwca, po ciężkich walkach o przedmieście Al-Mazza, Wolni Francuzi weszli do Damaszku. Mardż Ujun Australijczycy odzyskali 24 czerwca, a pod Dżazzin Francuzi zaczęli się wycofywać pod koniec czerwca. Droga na Bejrut otworzyła się jednak dopiero po ciężkiej bitwie nad rzeką Ad-Damur na początku lipca. W walkach na północ od Dżazzin szeregowiec Jim Gordon z 2/31 Batalionu zdobył 10 lipca Krzyż Wiktorii. Część opracowań wiąże jego wyczyn z samą bitwą o Dżazzin, choć nastąpił on prawie miesiąc później. 14 lipca w Akce podpisano rozejm, który zakończył kampanię.
Dla 7 Dywizji Australijskiej, która w Libanie, bez swojej 18 Brygady walczącej w oblężonym Tobruku, przechodziła pierwszą kampanię jako dywizja, były to jedne z najcięższych walk tej wojny. Lavarack i jego oficerowie skarżyli się potem, że Wavell i Wilson nie rozumieli różnicy między libijską pustynią a górami Libanu i nie dali im czołgów ani dość amunicji do moździerzy. Długi, odsłonięty odcinek drogi pod Dżazzin, ostrzeliwany przez francuską artylerię i moździerze, przeszedł do australijskiej pamięci jako „Mad Mile”, a nazwę miasteczka noszą dziś koszary w australijskim Townsville. W Australii kampania utrwaliła się jako „syryjska”, choć większość walk australijskich żołnierzy toczyła się na ziemi libańskiej.
Bitwa o Dżazzin pokazała zarazem, jak gorzka była ta wojna między Francuzami a sojusznikami dawnej Francji. Generał Georges Catroux w imieniu de Gaulle’a obiecał 8 czerwca Syryjczykom i Libańczykom niepodległość, ale żołnierze Vichy bronili mandatu z uporem, którego nikt w Kairze i Jerozolimie się nie spodziewał. Przeciw sobie stawali Senegalczycy i legioniści po obu stronach frontu, a Brytyjczycy, którzy od maja bombardowali lotniska w Syrii, by odciąć Niemcom drogę do Iraku, musieli teraz przeznaczyć na Lewant wojska potrzebne gdzie indziej. W tych samych dniach, 15 czerwca, Wavell rozpoczął w Libii ofensywę, która miała odblokować Tobruk, a 22 czerwca Niemcy uderzyli na Związek Radziecki. Lewant stał się od tej chwili dla Berlina drugorzędny, a Brytyjczycy zamiast niemieckiego przyczółka nad Morzem Śródziemnym zyskali osłonę Suezu i pól naftowych Iraku od północy.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 14 czerwca 1941 · DyplomacjaUSA zamrażają aktywa państw Osi14 czerwca 1941 Roosevelt zamroził w USA aktywa Niemiec, Włoch i reszty Europy. 16 czerwca Waszyngton kazał zamknąć konsulaty Rzeszy, a 20 czerwca włoskie.
- 11 czerwca 1941 · AfrykaUpadek AssabuO świcie 11 czerwca 1941 indyjski batalion z Adenu wylądował w Assabie i bez walki zajął ostatni włoski port nad Morzem Czerwonym.
- 9 czerwca 1941 · SkandynawiaMobilizacja w Finlandii9 czerwca 1941 Finlandia powołała rezerwistów wojsk osłonowych. Mobilizację, ogłaszaną jako obronna, uzgodniono z Niemcami szykującymi atak na ZSRR.
- 20 czerwca 1941 · WojskoPowstanie USAAF20 czerwca 1941 Departament Wojny utworzył Siły Powietrzne Armii USA pod dowództwem gen. Henry’ego Arnolda, łącząc pod jedną komendą całe lotnictwo armii.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 8 czerwca 1941 · Bliski WschódInwazja na Syrię i Liban8 czerwca 1941 wojska brytyjskie, australijskie, indyjskie i Wolnych Francuzów wkroczyły do Syrii i Libanu Vichy. 9 czerwca Australijczycy sforsowali Litani.
- 12 lipca 1941 · Bliski WschódRozejm w Akce12 lipca 1941 o północy ustały walki w Syrii i Libanie. W Akce parafowano warunki rozejmu, podpisanego 14 lipca przez gen. Wilsona i gen. de Verdilhaca.
- 1 lipca 1941 · Bliski WschódBrytyjczycy zdobywają Palmyrę1 lipca 1941 Legion Arabski rozbił pod As-Suchną kompanię Vichy. Oblężona od 21 czerwca Palmyra skapitulowała 3 lipca, a Hindusi Slima zajęli Dajr az-Zaur.
- 14 maja 1941 · Bliski WschódRAF przeciw lotniskom Vichy w Syrii14 maja 1941 Londyn zezwolił RAF atakować niemieckie samoloty na lotniskach Syrii Vichy. Bomby spadły na Palmyrę i Rijak; był to wstęp do wojny w Lewancie.