TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Rozejm w Akce

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
12 lipca 1941
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Operacja Exporter
Tagi:
Francja Vichy, Wielka Brytania, Charles de Gaulle, Henry Maitland Wilson

Minutę po północy 12 lipca 1941 roku umilkły działa w Libanie i Syrii. Pięć tygodni po rozpoczęciu alianckiej inwazji na Syrię i Liban, gdy Australijczycy, Brytyjczycy, Hindusi i Wolni Francuzi zajęli Damaszek, Palmyrę i dolinę Eufratu i stanęli kilka kilometrów od Bejrutu, wysoki komisarz Francji w Lewancie gen. Henri Dentz poprosił o przerwanie ognia. Rano jego wysłannicy przejechali przez linię frontu na nadmorskiej szosie i pod eskortą udali się do Akki w Palestynie. Tam, w kasynie oficerskim brytyjskich koszar na przedmieściach miasta, przez cały dzień negocjowano warunki. O dziesiątej wieczorem gen. Henry Maitland Wilson i zastępca Dentza gen. Joseph de Verdilhac parafowali konwencję, a 14 lipca, we francuskie święto narodowe, podpisali ją ostatecznie. Kampania, w której Francuzi strzelali do Francuzów, dobiegła końca. Wkrótce okazało się jednak, że rozejm, wynegocjowany bez udziału gen. Charles’a de Gaulle’a, omal nie doprowadził do zerwania między nim a Brytyjczykami.

Kalendaria podają zwykle pod 12 lipca, że „Francuzi Vichy kapitulują w Syrii”. To uproszczenie. 12 lipca weszło w życie zawieszenie broni i parafowano warunki, a sama konwencja – nazywana konwencją z Akki (Saint-Jean-d’Acre) albo rozejmem w Akce – została podpisana 14 lipca. Nie była to też kapitulacja w ścisłym sensie: armia Vichy złożyła broń ciężką, ale otrzymała honory wojskowe, zachowała broń osobistą i własne dowództwo do czasu repatriacji.

Ostatnie dni kampanii

Na początku lipca położenie Armii Lewantu szybko się pogarszało. Na wschodzie, po zdobyciu Palmyry i Dajr az-Zaur 3 lipca, kolumny brytyjskie i indyjskie wyszły na drogi do Himsu i Aleppo. Rozstrzygnięcie przyszło jednak na wybrzeżu. Około dwudziestu kilometrów na południe od Bejrutu, nad rzeką Damur, co najmniej pięć francuskich batalionów broniło pozycji na stromych grzbietach i w zaminowanych gajach bananowych. W nocy z 5 na 6 lipca 7 Dywizja Australijska gen. mjr. Arthura Allena przeprawiła się przez rzekę. Natarcie czołowe utknęło, ale obejście przez góry się powiodło i rankiem 9 lipca obrona Ad-Damur się załamała. 10 lipca Australijczycy przełamali ostatni opór pod Chalde, kilka kilometrów od stolicy Libanu. Bitwa o Bejrut była przegrana.

Gen. Dentz nie miał już czym walczyć. Według brytyjskiej historii oficjalnej na syryjskich lotniskach leżało 55 zniszczonych lub nienadających się do naprawy samolotów, a reszta lotnictwa wycofywała się na północ. Porty, lotniska i koleje były pod ciągłymi nalotami. Vichy próbowało przysłać posiłki z Francji, ale Turcja odmówiła przepuszczenia wojsk przez swoje terytorium, a 4 lipca brytyjski samolot torpedowy zatopił w zatoce Antalya transportowiec Saint-Didier z bronią i amunicją. Niemcy, zajęci od 22 czerwca wojną z ZSRR, nie zamierzali angażować się w obronę francuskich mandatów; rozważana w czerwcu sprawa wsparcia Dentza przez Luftwaffe spełzła na niczym, a źródła różnią się co do tego, czy to on odrzucił niemiecką pomoc, czy bezskutecznie o nią zabiegał.

Już pod koniec czerwca rząd Vichy, w którym politykę zagraniczną i wojskową prowadził wicepremier adm. François Darlan, dał za pośrednictwem dyplomacji amerykańskiej do zrozumienia, że marszałek Philippe Pétain gotów jest upoważnić Dentza do rozmów o zakończeniu walk. Pośrednikiem był amerykański konsul generalny w Bejrucie Cornelius Van H. Engert, który rano 11 lipca przekazał Dentzowi memorandum z brytyjskimi warunkami. Wieczorem tego dnia do nowego naczelnego dowódcy na Bliskim Wschodzie gen. Claude’a Auchinlecka, który 5 lipca przejął obowiązki od gen. Archibalda Wavella, dotarła depesza radiowa: Dentz proponował przerwanie walk o północy i gotów był rozmawiać na podstawie memorandum. Zastrzegał przy tym, że rząd francuski upoważnił go do rokowań wyłącznie z Brytyjczykami, a nie z Wolnymi Francuzami.

Propozycję rozpatrzyła natychmiast rada wojenna Bliskiego Wschodu pod przewodnictwem ministra stanu Olivera Lytteltona, który przybył do Kairu 5 lipca. Engert ostrzegał, że Dentz może grać na zwłokę w nadziei na ratunek w ostatniej chwili. Brytyjczycy odrzucili więc jego zastrzeżenia i zażądali, by najpóźniej o dziewiątej rano 12 lipca przysłał pełnomocników na brytyjską placówkę na szosie z Bejrutu do Hajfy; w przeciwnym razie walki miały zostać wznowione. Ogień przerwano zgodnie z planem: według tekstu konwencji działania wojenne ustały 11 lipca o 21.01 czasu Greenwich, czyli minutę po północy czasu miejscowego.

Rokowania w Akce

Dentz nie pojechał do Palestyny sam. Wysłał swojego zastępcę, dowódcę wojsk lądowych w Lewancie gen. Josepha de Verdilhaca. Tygodnik „Time” pisał wkrótce potem, że wybór padł na niego, bo był bardziej przychylny Brytyjczykom i mniej wrogi de Gaulle’owi niż sam wysoki komisarz. Francuska delegacja przyjechała 12 lipca do koszar Sidney Smith na przedmieściach Akki, nazwanych imieniem brytyjskiego admirała, który w 1799 roku bronił tego miasta przed Napoleonem. Po stronie aliantów zasiedli gen. Wilson jako naczelny dowódca wojsk sprzymierzonych w Palestynie i Syrii, komodor lotnictwa L. O. Brown z RAF i kmdr J. A. V. Morse z Royal Navy. Był też gen. Georges Catroux, delegat de Gaulle’a na Bliskim Wschodzie, ale Vichy nie chciało mieć z Wolnymi Francuzami nic wspólnego, więc nie mógł podpisać konwencji; swoją zgodę na jej warunki wyraził w osobnym liście. Były to, jak zauważali dziennikarze, pierwsze od czasów napoleońskich rokowania o zakończeniu działań wojennych między Brytyjczykami a Francuzami.

Po długiej dyskusji, około dziesiątej wieczorem 12 lipca, Wilson i de Verdilhac parafowali projekt. Warunki zatwierdził wcześniej rząd brytyjski, a teraz przesłano je do Vichy. Według „Time’a” przedstawiciele Vichy przez chwilę udawali, że ich nie przyjmą, po czym zostawili decyzję Dentzowi, który i tak nie miał wyboru. 14 lipca, w rocznicę zburzenia Bastylii, konwencję podpisali w Akce gen. Wilson, działający w imieniu naczelnych dowódców na Bliskim Wschodzie, i gen. de Verdilhac w imieniu francuskiego naczelnego dowództwa. Według reportażu „Time’a”, gdy de Verdilhac odkręcał pióro, w sali zgasło światło i dokument podpisywano przy reflektorze motocykla, który goniec wprowadził do pomieszczenia.

Warunki konwencji

Konwencja liczyła 22 punkty i, jak przyznawali sami Brytyjczycy, była dla pokonanych łagodna. Wojska sprzymierzone miały zająć terytorium Syrii i Libanu, a oddziały francuskie skupić się do 15 lipca w wyznaczonych rejonach i pozostać pod własnym dowództwem aż do repatriacji. Francuzi otrzymywali pełne honory wojskowe: oficerowie, podoficerowie i żołnierze zachowywali broń osobistą, choć szeregowi bez amunicji, a działa, baterie nadbrzeżne, broń przeciwlotniczą i pojazdy oddawano pod kontrolę brytyjską. Okręty, porty, lotniska, samoloty, zapasy paliwa, koleje, telegrafy, radiostacje i kabel podmorski należało przekazać nieuszkodzone. Brytyjscy jeńcy mieli zostać natychmiast zwolnieni, także ci, których wywieziono do Francji; do czasu ich powrotu Brytyjczycy zastrzegali sobie prawo zatrzymania równej liczby francuskich oficerów. Urzędnicy mieli pozostać na stanowiskach, póki nie zostaną zastąpieni, francuskim szkołom, szpitalom i misjom gwarantowano poszanowanie praw, a syryjskich i libańskich żołnierzy oraz urzędników, którzy walczyli po stronie Vichy, nie wolno było ścigać. Lokalne „oddziały specjalne” (troupes spéciales du Levant) Brytyjczycy mogli przejąć do swojej służby. Wykonanie konwencji nadzorowała pięcioosobowa komisja kontrolna w Bejrucie, w której Brytyjczycy mieli trzech członków i przewodniczącego.

Najważniejszy dla przyszłości okazał się punkt ósmy. Każdy żołnierz i urzędnik miał sam wybrać, czy przyłączy się do sprawy sprzymierzonych, czy wróci do Francji. Brytyjczycy przeforsowali tę zasadę wbrew woli de Gaulle’a, który chciał, by Armia Lewantu w całości przeszła pod jego rozkazy, a przynajmniej by Wolni Francuzi mogli swobodnie agitować w jej szeregach. Tajny protokół dołączony do konwencji zakazywał tymczasem wszelkich osobistych kontaktów między Francuzami obu obozów, które miałyby wpływać na wybór żołnierzy. Oficerowie Vichy mogli więc bez przeszkód nakłaniać swoich ludzi do powrotu do Francji, a gaulliści nie mieli jak im odpowiedzieć.

Bilans wyboru

Skutek był dla de Gaulle’a bolesny. Według brytyjskiej historii oficjalnej z 37 736 żołnierzy i urzędników do Wolnych Francuzów przeszło tylko 5668, czyli mniej więcej co siódmy. Pozostali zostali w ośmiu konwojach, od 7 sierpnia do 27 września, odwiezieni do Francji. Gdy okazało się, że część brytyjskich jeńców wywieziono z Syrii, także po parafowaniu konwencji, Brytyjczycy zatrzymali w Palestynie jako zakładników Dentza i około trzydziestu wyższych oficerów, póki jeńcy nie wrócili.

Straty kampanii były wysokie jak na wojnę, której wielu nie chciało prowadzić. Brytyjczycy, Australijczycy i Hindusi stracili według brytyjskiej historii oficjalnej około 3300 ludzi, wliczając jeńców, Wolni Francuzi około 1300. Władze Vichy ogłosiły w sierpniu 521 zabitych, 1790 rannych, 1037 zaginionych i 3004 wziętych do niewoli, a po wojnie Dentz mówił o 1092 poległych.

Gniew de Gaulle’a

De Gaulle przebywał w czasie rokowań w Brazzaville, stolicy Wolnej Francji w Afryce. Warunki konwencji uznał za upokorzenie: rozmawiano z ludźmi Pétaina ponad jego głową, Wolną Francję pominięto w tekście, a zasada swobodnego wyboru i zakaz agitacji odbierały mu żołnierzy, na których liczył. Jeszcze bardziej niepokoiło go co innego. Konwencja oddawała okupację Syrii i Libanu w ręce Brytyjczyków, a de Gaulle od dawna podejrzewał, że Londyn chce wykorzystać wojnę, by zająć miejsce Francji w Lewancie. Oświadczył, że Wolna Francja nie jest związana porozumieniem, którego nie podpisała.

W drugiej połowie lipca przyleciał do Kairu. Według relacji obu stron jego spotkanie z ministrem stanu Lytteltonem 21 lipca było niezwykle burzliwe. De Gaulle zapowiedział, że jeśli Brytyjczycy nie zmienią sposobu wykonywania konwencji, wojska Wolnej Francji na Bliskim Wschodzie przestaną w ciągu trzech dni podlegać brytyjskiemu naczelnemu dowództwu. Groźba zerwania sojuszu, w chwili gdy Brytyjczycy potrzebowali spokoju w Lewancie, przyniosła skutek. Lyttelton zgodził się na porozumienie „interpretujące” konwencję, potwierdzone jego listem z 25 lipca: Wolni Francuzi otrzymali swobodę werbunku wśród żołnierzy Vichy, przejęcie lokalnych oddziałów i administracji cywilnej. W wymianie listów z 7 sierpnia rząd brytyjski zapewnił, że nie ma w Syrii i Libanie żadnych celów politycznych poza wygraniem wojny i nie zamierza naruszać pozycji Francji. Tak powstały porozumienia Lyttelton–de Gaulle, na które Wolni Francuzi powoływali się przez następne lata w każdym sporze z Brytyjczykami o Lewant.

Władzę cywilną w obu krajach objął jako delegat generalny Wolnej Francji gen. Catroux. 8 czerwca, w pierwszym dniu kampanii, w imieniu de Gaulle’a obiecał Syryjczykom i Libańczykom koniec mandatu i niepodległość. Formalnie dotrzymał słowa jesienią: niepodległość Syrii proklamowano 27 września, a Libanu 26 listopada 1941 roku. W praktyce Francuzi zachowali w Lewancie pełnię władzy, a brytyjska misja gen. Edwarda Spearsa coraz otwarciej popierała miejscowych nacjonalistów. Brytyjska historia oficjalna zauważa, że Syryjczycy już latem 1941 roku mieli poczucie, iż obiecana niepodległość znów im się wymyka, a jeden niepopularny reżim francuski zastąpił drugi.

Miejsce w wojnie

Rozejm w Akce zakończył jedyną w czasie wojny kampanię, w której Francuzi walczyli z Francuzami na taką skalę, i ostatnią z serii wiosennych kryzysów na Bliskim Wschodzie. Po klęskach w Grecji i na Krecie Brytyjczycy w ciągu dwóch miesięcy opanowali Irak i Lewant, zamykając Niemcom drogę do ropy Bliskiego Wschodu i na tyły Egiptu. Zyskali bazy lotnicze i morskie daleko na północ od Kanału Sueskiego, osłonili rurociągi i drogę Basra–Bagdad–Hajfa oraz po raz pierwszy uzyskali bezpośrednie połączenie z Turcją. Tego samego 12 lipca w Moskwie podpisano układ brytyjsko-radziecki o wspólnym działaniu przeciw Niemcom, a kilka tygodni później z Iraku, uspokojonego i osłoniętego od zachodu, wyruszyły wojska, które razem z Armią Czerwoną zajęły w sierpniu 1941 roku Iran.

Dla Francji Vichy utrata Lewantu była najpoważniejszą stratą terytorialną od klęski 1940 roku, a walki w Syrii – najkrwawszym starciem z dawnymi sojusznikami po Mers el-Kébir i Dakarze. Mimo to Vichy przedstawiło obronę Lewantu jako sprawę honoru, a powrót niemal 32 tysięcy żołnierzy, którzy odrzucili de Gaulle’a, jako dowód wierności marszałkowi. Dentz otrzymał we wrześniu 1941 roku od Vichy wysokie odznaczenie Legii Honorowej. Po wyzwoleniu został aresztowany i w 1945 roku skazany na śmierć za współpracę z wrogiem; de Gaulle zamienił wyrok na dożywocie, a Dentz zmarł w grudniu 1945 roku w więzieniu we Fresnes.

Najtrwalsze okazały się skutki polityczne. Spór brytyjsko-francuski o Lewant, który zaczął się od konwencji z Akki, ciągnął się do końca wojny. W listopadzie 1943 roku władze Wolnej Francji aresztowały prezydenta i ministrów Libanu, co wywołało kryzys zakończony uznaniem pełnej niepodległości tego kraju, a w maju 1945 roku francuskie ostrzeliwanie Damaszku doprowadziło do kryzysu lewantyńskiego i brytyjskiego ultimatum. W 1946 roku ostatnie wojska francuskie opuściły Syrię i Liban. De Gaulle nigdy nie wybaczył Brytyjczykom tego, co uważał za wyrugowanie Francji z Lewantu, a nieufność zrodzona latem 1941 roku w Akce i Kairze kładła się cieniem na jego stosunkach z Londynem jeszcze długo po wojnie.

Źródła

  1. history.state.gov · d727

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.