TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

RAF przeciw lotniskom Vichy w Syrii

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
14 maja 1941
Autor:
Łukasz
Tagi:
Francja Vichy, RAF, Wielka Brytania, Irak

14 maja 1941 roku brytyjscy szefowie sztabów zezwolili Royal Air Force atakować niemieckie samoloty w Syrii, także wtedy, gdy stały na lotniskach francuskich, i to ze świadomością, że przy okazji ucierpią samoloty francuskie. Jeszcze tego wieczoru i nazajutrz brytyjskie maszyny uderzyły na lotniska w oazie Palmyrze i w Rijaku w dolinie Bekaa. 15 maja minister spraw zagranicznych Anthony Eden oznajmił w Izbie Gmin, że władze francuskie w Syrii pozwalają niemieckim samolotom lecącym do Iraku lądować na swoich lotniskach i że rząd brytyjski dał „pełne upoważnienie” do działań przeciw nim. Po Mers el-Kébir i Dakarze Brytyjczycy po raz kolejny użyli broni przeciw terytorium podległemu rządowi Vichy, tym razem dlatego, że Francuzi otworzyli je przed Luftwaffe. Był to pierwszy krok na drodze, która niespełna cztery tygodnie później zaprowadziła wojska brytyjskie i Wolnych Francuzów do Syrii i Libanu.

Niemieckie samoloty na francuskich lotniskach

Syria i Liban, od początku lat dwudziestych mandaty Ligi Narodów pod zarządem francuskim, po klęsce Francji w czerwcu 1940 roku podporządkowały się rządowi marszałka Philippe’a Pétaina. Do Palestyny przeszła tylko garstka Francuzów, którzy chcieli walczyć dalej, oraz polska Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich, sformowana wiosną 1940 roku właśnie w Syrii. Armia Lewantu liczyła według brytyjskich szacunków około 25 tysięcy żołnierzy regularnych i 20 tysięcy miejscowych. Pod koniec grudnia 1940 roku wysokim komisarzem w Bejrucie i dowódcą wojsk w Lewancie został gen. Henri Dentz, ten sam, który w czerwcu jako gubernator wojskowy Paryża przekazał stolicę Niemcom.

Wiosną 1941 roku Syria stała się ważna dla Niemiec z powodu Iraku. Gdy 2 maja wybuchły walki między Brytyjczykami a rządem Raszida Alego al-Kilaniego, jedyna droga, którą Rzesza mogła szybko przysłać mu pomoc, prowadziła przez francuski Lewant. Wicepremier Vichy adm. François Darlan, który od lutego kierował faktycznie rządem, liczył, że ustępstwami wobec Niemiec uzyska złagodzenie warunków rozejmu. W rozmowach z ambasadorem Rzeszy w Paryżu Ottonem Abetzem zgodził się do 6 maja wydać Irakijczykom część broni z zaplombowanych magazynów w Syrii, przepuścić transporty kolejowe i udostępnić Luftwaffe lotniska dla samolotów lecących z Rodos do Iraku. 11 maja Darlan rozmawiał o współpracy z Hitlerem i Ribbentropem w Berchtesgaden. Dentz, któremu minister wojny gen. Charles Huntziger przekazał rozkazy z Vichy, wykonał je, choć starał się, by Niemcy trzymali się głównie okolic Aleppo.

Pierwsze niemieckie samoloty pojawiły się w Syrii około 9 maja, gdy przez Aleppo przelatywał do Bagdadu z eskortą dwóch Messerschmittów niemiecki emisariusz Fritz Grobba. Potem przyleciały maszyny rozpoznawcze mjr. Axela von Blomberga, a od 13 maja główne siły niewielkiej grupy lotniczej, którą Niemcy wysłali do Iraku jako Fliegerführer Irak. Wszystkie nosiły irackie znaki. 12 maja meldunki o Niemcach na lotniskach syryjskich dotarły do brytyjskiego dowództwa, a 13 maja nad Mosulem brytyjski lotnik po raz pierwszy natknął się na niemiecki myśliwiec. Amerykański konsul generalny w Bejrucie Cornelius Engert meldował 14 maja, że w Syrii wylądowało już co najmniej 15 niemieckich samolotów: Messerschmitty Bf 110 w Rijaku, samoloty transportowe i bombowce w Damaszku i trzy Junkersy w Aleppo.

Decyzja z 14 maja

Każdy niemiecki samolot tankujący w Syrii zagrażał oblężonej niedawno bazie w Al-Habbanijji i kolumnie odsieczy idącej z Palestyny. Uderzenie na lotniska francuskie groziło jednak otwartą wojną z Vichy, a Londyn wciąż liczył, że Francuzi w Lewancie sami odwrócą się od Pétaina. 14 maja załoga Blenheima, rozpoznająca lotnisko w Palmyrze, dostrzegła startującego czterosilnikowego Junkersa Ju 90, a później także inne samoloty niemieckie i włoskie. Szefowie sztabów udzielili zgody na atakowanie niemieckich maszyn na syryjskich lotniskach, „w pełni zdając sobie sprawę”, jak pisze brytyjska historia oficjalna, że może to oznaczać trafienie także samolotów francuskich. Zgodę na pierwszy atak wydano jeszcze tego wieczoru.

Rząd brytyjski nie ukrywał decyzji. Jeszcze 14 maja poprosił Waszyngton o przekazanie Pétainowi tekstu oświadczenia, które Eden odczytał nazajutrz w Izbie Gmin w odpowiedzi na pilne pytanie posła Hastingsa Lees-Smitha. Według niego Francuzi, „działając pod niemieckimi rozkazami”, w jawny sposób łamali warunki rozejmu i własne zobowiązania, a rząd Vichy „nie może uchylić się od odpowiedzialności”. Naciskali też Amerykanie: na polecenie sekretarza stanu Cordella Hulla ambasador w Vichy zażądał 15 maja wyjaśnień, jak dalece Francuzi pomagają Niemcom, a prezydent Franklin Delano Roosevelt ostrzegł publicznie, że Amerykanie nie mogą uwierzyć, by rząd Francji miał dobrowolnie sprzymierzyć się z Niemcami. Tego samego dnia Pétain w przemówieniu radiowym poparł rozmowy Darlana z Hitlerem.

Pierwsze uderzenia

W nocy z 14 na 15 maja i nazajutrz brytyjskie samoloty zbombardowały i ostrzelały lotniska w Palmyrze i Rijaku. W Palmyrze stały dwa przeciążone Heinkle He 111 z Fliegerführer Irak, które przy lądowaniu uszkodziły podwozia i nie mogły lecieć dalej; brytyjskie myśliwce, wlatując w przestrzeń powietrzną Vichy, ostrzelały je na ziemi. 16 maja ostrzelano z broni pokładowej lotniska w Damaszku i Rijaku oraz przedmieście Bejrutu. Według komunikatu wysokiego komisarza z 17 maja w nalotach zginął jeden oficer francuski, a kilku zostało rannych. Dentz zaprotestował u brytyjskiego konsula generalnego, nazywając naloty „jawnymi aktami wrogości wobec Francji”, a zarazem przyznał, że w Syrii wylądowało 15 niemieckich samolotów, co tłumaczył „przymusowymi lądowaniami”.

Od tej pory brytyjskie samoloty regularnie rozpoznawały lotniska w Palmyrze, Al-Mazzie pod Damaszkiem, Aleppo, Hims, Rijaku i Dajr az-Zaur, a gdy dostrzegały na nich niemieckie maszyny, atakowały. Napotykały ogień artylerii przeciwlotniczej, ale francuskie myśliwce w maju ich nie przechwytywały. Według brytyjskich danych do 8 czerwca zniszczono w Syrii sześć samolotów państw Osi.

De Gaulle i Catroux naciskają

Naloty były na razie wszystkim, co Brytyjczycy mogli zrobić. Głównodowodzący na Bliskim Wschodzie gen. Archibald Wavell miał na głowie jednocześnie Irak, obronę Krety i front na granicy libijsko-egipskiej, a jedyne siły, które mógł wysłać do Syrii, czyli niewielkie zgrupowanie z Palestyny, poszły już na odsiecz Habbanijji. Tymczasem gen. Charles de Gaulle, przebywający w Afryce Równikowej, i jego przedstawiciel na Bliskim Wschodzie gen. Georges Catroux od miesięcy przekonywali, że Armia Lewantu łatwo przejdzie na stronę Wolnej Francji, jeśli tylko pokaże się jej siłę. Catroux zaproponował, by niewielkie oddziały Wolnych Francuzów, zbierane w Palestynie, wkroczyły do Syrii z odezwą do rodaków. W Londynie pomysł przyjęto ciepło, ale Wavell uważał, że wysłanie zbyt słabych sił skończy się jak niesławny rajd Jamesona w Transwalu, zgodził się jednak, by Catroux działał audycjami radiowymi i ulotkami.

18 maja Catroux oznajmił, że według pewnych informacji Francuzi wycofują wszystkie wojska do Libanu i oddają resztę Syrii Niemcom, a droga na Damaszek stoi otworem. Tego samego dnia de Gaulle wezwał w audycji z Brazzaville do buntu przeciwko „zdrajcom, którzy wydają imperium po wydaniu ojczyzny”. Wavell, ku oburzeniu de Gaulle’a, nie dał się ponaglić: wiadomości Catroux nie potwierdzało żadne inne źródło, a wojsk i transportu nie było. Gdy Komitet Obrony w Londynie polecił mu mimo to spełnić prośbę Catroux, Wavell odpisał szefowi Imperialnego Sztabu Generalnego gen. Johnowi Dillowi, że Londyn musi zaufać jego ocenie albo zwolnić go z dowództwa. Churchill odpowiedział 21 maja, że skoro Niemcy mogą zdobyć Syrię i Irak „byle jakim lotnictwem, turystami i lokalnymi buntami”, Brytyjczycy nie mogą cofać się przed podobnym ryzykiem, a jeśli Wavell nie chce wykonać polecenia, może prosić o zwolnienie. Tego samego dnia Catroux przyznał, że jego informacje były nieprawdziwe: Francuzi wcale się nie wycofywali, lecz zajęli pozycje do obrony Syrii.

Spór wygasł, ale przygotowania już trwały: po wiadomości z 16 maja, że Turcja przesuwa wojska ku granicy syryjskiej, szefowie sztabów polecili Wavellowi zebrać siły do wkroczenia do Syrii (operacja Exporter). 7 Dywizja Australijska (bez brygady zamkniętej w Tobruku) zaczęła przechodzić do Palestyny, a jej miejsce w Mersa Matruh zajęły południowoafrykańska brygada i polska Brygada Karpacka. Dowódca w Palestynie gen. Henry Maitland Wilson dostał zadanie przygotowania planu, którego pierwszymi celami miały być lotniska w Damaszku, Bejrucie i Rijaku.

Miejsce w wojnie

Naloty z połowy maja niewiele zmieniły w samym Iraku, gdzie wojna rozstrzygnęła się na ziemi, ale zmieniły stosunek Brytyjczyków do francuskiego Lewantu. Syria, od upadku Francji „niepewny i nieco złowrogi sąsiad”, okazała się furtką, przez którą państwa Osi mogły wejść na tyły Egiptu, Palestyny i Iraku. Obawy wzmocniły ustalenia z Paryża: 27–28 maja Darlan i Abetz podpisali tzw. protokoły paryskie, wynegocjowane przy udziale gen. Waltera Warlimonta z Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu. Formalnie potwierdzały one udostępnienie Niemcom lotnisk w Syrii, a ponadto obiecywały im port w Bizercie dla zaopatrzenia Afrika Korps i bazę dla okrętów w Dakarze, w zamian za zwolnienie części jeńców i obniżenie kosztów okupacji. Vichy, pod naciskiem gen. Maxime’a Weyganda, nigdy ich nie ratyfikowało, ale część syryjska była już wykonana. 28 maja francuskie lotnictwo w Lewancie zestrzeliło brytyjskiego Blenheima, a francuskie myśliwce eskortowały niemieckie transportowce lecące do Iraku.

Niemcom Syria nie była potrzebna na długo. Po upadku Raszida Alego pod koniec maja resztki Fliegerführer Irak wycofały się przez Syrię, a Hitler, pochłonięty przygotowaniami do napaści na ZSRR, nie zamierzał bronić Lewantu. 8 czerwca 1941 roku wojska brytyjskie, australijskie, indyjskie i Wolnych Francuzów wkroczyły do Syrii i Libanu. Armia Lewantu Dentza broniła się zacięcie przez ponad miesiąc; rozejm podpisano 14 lipca w Akce. Walki Francuzów z Francuzami pogłębiły przepaść między Vichy a Wolną Francją, Wavell, którego Londyn uznał za zmęczonego, stracił w czerwcu dowództwo, a Catroux jako delegat de Gaulle’a obiecał Syrii i Libanowi niepodległość, co stało się początkiem końca francuskiego panowania w Lewancie.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.