1944: Letnia ofensywa Armii Czerwonej
Operacja lwowsko-sandomierska
- Daty:
- 13 lipca – 29 sierpnia 1944
- Front:
- Front wschodni
- Miejsce:
- Galicja Wschodnia (Brody, Rawa Ruska, Lwów, Stanisławów, Przemyśl), południowo-wschodnia Polska między Sanem a Wisłą (Jarosław, Rzeszów, Mielec) oraz przyczółek baranowsko-sandomierski na zachodnim brzegu WisłyNa mapie bitew →
- Strony:
- III Rzesza i WęgryJosef Harpe, Walter Model
- Wynik:
- Zwycięstwo radzieckie. 1 Front Ukraiński zniszczył pod Brodami XIII Korpus Armijny, zajął Lwów, Stanisławów i Przemyśl, rozciął Grupę Armii „Północna Ukraina” na dwie części i utworzył na Wiśle przyczółek baranowsko-sandomierski, który utrzymał mimo niemieckich przeciwuderzeń. Straty niemieckie szacuje się na około 137 tysięcy ludzi (według radzieckich komunikatów – na 350 tysięcy), radzieckie na około 289 tysięcy zabitych, zaginionych i rannych.
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Armia Czerwona, Wehrmacht, Polska, Iwan Koniew

Operacja lwowsko-sandomierska (ros. Львовско-Сандомирская операция) była letnią ofensywą 1 Frontu Ukraińskiego marszałka Iwana Koniewa przeciwko niemieckiej Grupie Armii „Północna Ukraina” generała pułkownika Josefa Harpego. Rozpoczęła się 13 lipca 1944 roku, trzy tygodnie po starcie operacji „Bagration” na Białorusi, i trwała do 29 sierpnia. W ciągu pierwszych dziesięciu dni wojska radzieckie przełamały obronę niemiecką na dwóch kierunkach – na Rawę Ruską i na Lwów – i okrążyły pod Brodami niemiecki XIII Korpus Armijny razem z 14 Dywizją Grenadierów SS „Galizien”. Pod koniec lipca zajęły Lwów, Stanisławów i Przemyśl, przekroczyły San, a 29 i 30 lipca sforsowały Wisłę pod Baranowem. Przez cały sierpień trwały walki o przyczółek na zachodnim brzegu rzeki, który Niemcy daremnie próbowali zlikwidować.
Ofensywa wyparła Niemców z południowo-wschodnich ziem przedwojennej Polski – dawnych województw lwowskiego, stanisławowskiego i tarnopolskiego – które Związek Radziecki uważał za część Ukraińskiej SRR w granicach z 1941 roku, a następnie z ziem między Sanem a Wisłą. Dla Polaków jej najbardziej dramatycznym epizodem była akcja „Burza” we Lwowie: żołnierze Armii Krajowej walczyli o miasto u boku Armii Czerwonej, a kilka dni po jego zajęciu ich dowódcy zostali aresztowani.
Nazwa i daty
Nazwa pochodzi od dwóch głównych celów operacji: Lwowa, największego miasta Galicji Wschodniej, i Sandomierza nad Wisłą, w którego rejonie powstał przyczółek. Historiografia radziecka zaliczała ją do tzw. dziesięciu uderzeń stalinowskich roku 1944 i dzieliła na trzy części: operację lwowską i stanisławowską (13–27 lipca) oraz sandomierską (28 lipca – 29 sierpnia). Polskie opracowania mówią też o operacji na przyczółku baranowsko-sandomierskim, nazywanym tak od Baranowa Sandomierskiego, gdzie Armia Czerwona najpierw przeprawiła się przez Wisłę.
Za początek przyjmuje się 13 lipca 1944 roku, kiedy do natarcia przeszło północne skrzydło frontu na kierunku rawskim. Na kierunku lwowskim główne uderzenie ruszyło według części źródeł dzień później, 14 lipca. Data zakończenia – 29 sierpnia – to dzień, w którym 1 Front Ukraiński przeszedł do obrony na osiągniętych rubieżach; tę datę podają zgodnie radzieckie i polskie opracowania. Walki o przyczółek nie ustały jednak od razu: ostatnie niemieckie przeciwuderzenie pod Opatowem przyszło 30 sierpnia, a front ustabilizował się na początku września.
Tło
Wiosną 1944 roku trzy fronty ukraińskie wyparły Niemców z większej części Ukrainy na zachód od Dniepru. W czasie ofensywy na prawobrzeżnej Ukrainie Armia Czerwona doszła do Dniestru, Prutu i podnóża Karpat, a jej wojska od stycznia stały już na przedwojennym terytorium Polski. W kwietniu front zatrzymał się na linii biegnącej na zachód od Kowla, Tarnopola i Kołomyi. Naprzeciw 1 Frontu Ukraińskiego stanęła utworzona pod koniec marca z resztek Grupy Armii „Południe” Grupa Armii „Północna Ukraina”, którą objął feldmarszałek Walter Model.
Za jej plecami leżała Galicja Wschodnia ze Lwowem, którą Związek Radziecki zajął we wrześniu 1939 roku w czasie agresji na Polskę, a Niemcy w 1941 roku włączyli do Generalnego Gubernatorstwa. Trzy lata okupacji przyniosły tu zagładę niemal całej społeczności żydowskiej, mordy na polskiej inteligencji – takie jak zbrodnia na lwowskich profesorach – i krwawy konflikt polsko-ukraiński, który po rzezi wołyńskiej przeniósł się do Galicji. Rząd polski w Londynie uważał te ziemie za część Rzeczypospolitej; Józef Stalin traktował je jako część ZSRR, a na konferencji w Teheranie zachodni alianci przyjęli w zasadzie linię Curzona jako przyszłą granicę.
Niemieckie dowództwo spodziewało się, że latem 1944 roku główne uderzenie radzieckie spadnie właśnie tutaj, z Ukrainy w kierunku Lublina, Warszawy i Bałtyku albo na Bałkany. Dlatego w Grupie Armii „Północna Ukraina” skupiono większość dywizji pancernych frontu wschodniego. Gdy 22 czerwca zaczęła się „Bagration”, okazało się, że to był błąd. Model 28 czerwca przejął dowództwo rozbijanej Grupy Armii „Środek”, a na jego miejsce wszedł dotychczasowy dowódca 4 Armii Pancernej Josef Harpe (według części źródeł Model formalnie zachował dowództwo obu grup armii jeszcze przez kilka tygodni). Kolejne dywizje pancerne odchodziły na Białoruś, wskutek czego do połowy lipca Harpe miał ich już tylko kilka.
Mimo to obrona niemiecka w Galicji była silna. Grupa armii składała się z 1 Armii Pancernej generała pułkownika Erharda Rausa, 4 Armii Pancernej generała Walthera Nehringa oraz węgierskiej 1 Armii, broniącej przedgórza Karpat. Według danych radzieckich miała około 40 dywizji, w tym kilka pancernych i zmotoryzowanych, a w pasie 1 Frontu Ukraińskiego do 900 tysięcy żołnierzy i 900 czołgów i dział pancernych. Zachodni historycy podają liczby wyraźnie niższe – około 400 tysięcy ludzi i nieco ponad 400 czołgów i dział szturmowych. Wsparcie z powietrza dawała 4 Flota Powietrzna z około 700 samolotami. Niemcy przygotowali trzy pasy obrony o łącznej głębokości 40–50 kilometrów; trzeci opierał się o Bug i Gniłą Lipę.
1 Frontem Ukraińskim od maja 1944 roku dowodził Iwan Koniew, który zastąpił na tym stanowisku Gieorgija Żukowa. Żukow jako przedstawiciel Stawki koordynował latem działania frontów białoruskich, a w lipcu także 1 Frontu Ukraińskiego. Front Koniewa był największym związkiem operacyjnym, jaki do tej pory wystawiła Armia Czerwona: według radzieckich danych liczył około 1,2 miliona żołnierzy (inne obliczenia mówią o około miliona), blisko 14 tysięcy dział i moździerzy, około 2200 czołgów i dział samobieżnych oraz ponad 2800 samolotów 2 Armii Powietrznej. W jego skład wchodziło siedem armii ogólnowojskowych, trzy armie pancerne i dwie grupy konno-zmechanizowane, a także 1 Czechosłowacki Korpus Armijny.
Plan i przygotowania
Koniew zaproponował dwa uderzenia, które miały rozciąć Grupę Armii „Północna Ukraina” i okrążyć jej siły w rejonie Brodów. Uderzenie północne, na Rawę Ruską, miały wykonać 3 Armia Gwardii generała Wasilija Gordowa, 13 Armia generała Nikołaja Puchowa i 1 Armia Pancerna Gwardii generała Michaiła Katukowa z grupą konno-zmechanizowaną. Uderzenie południowe, spod Tarnopola na Lwów, powierzono 60 Armii generała Pawła Kuroczkina i 38 Armii generała Kiriłła Moskalenki, za którymi stały 3 Armia Pancerna Gwardii generała Pawła Rybałki i 4 Armia Pancerna generała Dmitrija Leluszenki. Na lewym skrzydle 1 Armia Gwardii generała Andrieja Grieczki i 18 Armia miały nacierać na Stanisławów i wiązać siły nieprzyjaciela u stóp Karpat.
Koniew wspominał po wojnie, że Stalin wolał jedno potężne uderzenie prosto na Lwów, a plan dwóch uderzeń przyjął z wyraźną nieufnością i zgodził się na niego dopiero po długiej dyskusji, dając do zrozumienia, że dowódca frontu odpowiada za wynik osobiście. Według polskiego opracowania Bolesława Dolaty ostateczny plan operacji dowództwo frontu zatwierdziło 10 lipca.
Przygotowania trwały od kwietnia. Na zapleczu remontowano drogi, linie kolejowe i mosty, uzupełniano dywizje ludźmi i sprzętem. Na odcinkach przełamania zgromadzono według radzieckich danych do 240 dział i moździerzy na kilometr frontu. Wiele uwagi poświęcono maskowaniu: pozorowano koncentrację wojsk w rejonie Stanisławowa, na przedgórzu Karpat, a lotnictwo rozbudowało sieć ponad 30 fałszywych lotnisk z makietami samolotów, na które – według radzieckiej analizy – spadła większość niemieckich nalotów w czerwcu i na początku lipca. Za liniami niemieckimi działały radzieckie zgrupowania partyzanckie, które w poprzednich miesiącach atakowały linie kolejowe Lwów–Warszawa i Rawa Ruska–Jarosław.
Na kierunku rawskim radzieckie rozpoznanie lotnicze wykryło, że Niemcy zaczynają wycofywać wojska z pierwszego pasa obrony na drugi, by uniknąć strat od artylerii. Koniew postanowił wtedy przyspieszyć natarcie i uderzyć bez długiego przygotowania artyleryjskiego, by nie dać nieprzyjacielowi czasu na uporządkowany odwrót.
Przebieg: przełamanie frontu (13–18 lipca)
13 lipca do natarcia przeszło północne skrzydło frontu w rejonie Horochowa na Wołyniu. Uderzenie trafiło w oddziały, które właśnie się wycofywały, i 3 Armia Gwardii oraz 13 Armia szybko przełamały pierwszy pas obrony; do 15 lipca posunęły się na głębokość około 20 kilometrów. Niemcy rzucili do kontrataku z odwodu 16 i 17 Dywizję Pancerną, ale nie zdołali zatrzymać natarcia na drugim pasie. 16 lipca Koniew wprowadził do walki grupę konno-zmechanizowaną, a następnego ranka 1 Armię Pancerną Gwardii. Pod koniec 16 lipca cała strefa taktyczna obrony niemieckiej na kierunku rawskim była przełamana na głębokość 15–30 kilometrów, a 17 lipca czołówki radzieckie przekroczyły Bug.
Na kierunku lwowskim natarcie 60 i 38 Armii natrafiło na znacznie silniejszy opór. 15 lipca Niemcy przeprowadzili kontruderzenie z rejonu Pluhowa i Zborowa siłami 1 i 8 Dywizji Pancernej z III Korpusu Pancernego i zepchnęli wojska radzieckie o kilka kilometrów. 8 Dywizja Pancerna, wbrew rozkazom poruszająca się w kolumnach po głównej drodze, poniosła przy tym ciężkie straty od samolotów szturmowych Ił-2. Koniew skierował na ten odcinek większość lotnictwa frontu i artylerię.
Tymczasem 60 Armia wybiła w obronie niemieckiej wąski wyłom w rejonie wsi Kołtów na północny zachód od Tarnopola. Korytarz miał według radzieckich opisów zaledwie 4–6 kilometrów szerokości i około 18 kilometrów długości i był ostrzeliwany z obu stron. Mimo to 16 lipca Koniew wprowadził w niego 3 Armię Pancerną Gwardii Rybałki, a 17 lipca całą 4 Armię Pancerną Leluszenki. Historiografia radziecka uważała wprowadzenie dwóch armii pancernych w tak wąski wyłom, przy jednoczesnym odpieraniu kontrataków na skrzydłach, za przypadek bez precedensu w całej wojnie. Czołgi przedarły się na zachód i skręciły na północ, ku nacierającym od Rawy Ruskiej oddziałom 1 Armii Pancernej Gwardii.
18 lipca kleszcze zamknęły się w rejonie Buska nad Bugiem. Obrona niemiecka była przełamana na odcinku około 200 kilometrów i na głębokość 50–80 kilometrów. W okrążeniu na zachód od Brodów znalazł się XIII Korpus Armijny generała piechoty Arthura Hauffego – kilka dywizji piechoty, grupa korpuśna „C” i 14 Dywizja Grenadierów SS „Galizien”. Liczebność okrążonych szacuje się różnie, najczęściej na 30–45 tysięcy ludzi. Hauffe, przekonany, że III Korpus Pancerny zdoła odbudować front, nie wydał na czas rozkazu do odwrotu.
Przebieg: kocioł pod Brodami (18–22 lipca)
Dywizja „Galizien” powstała w 1943 roku z ochotników rekrutowanych wśród Ukraińców Dystryktu Galicja. Część ukraińskich środowisk politycznych widziała w niej zalążek przyszłego wojska narodowego, Niemcy – kolejną formację do walki z Armią Czerwoną. Z ochotników zgłaszających się do dywizji Niemcy sformowali także pułki policyjne SS; polskie śledztwo IPN łączy jeden z nich, 4 pułk policji SS, ze zbrodnią w Hucie Pieniackiej w lutym 1944 roku. Pod koniec czerwca dywizję, liczącą około 11 tysięcy żołnierzy, przewieziono pod Brody i ustawiono w drugiej linii obrony XIII Korpusu. Był to jej pierwszy bój.
Od 19 lipca okrążone oddziały próbowały wyrwać się na południe i południowy zachód, ku Złoczowowi. Z zewnątrz uderzały na pierścień osłabione XLVIII i XXIV Korpus Pancerny, ale nie zdołały się przebić. Harpe, zagrożony utratą kolejnych sił, nakazał odwrót pozostałym wojskom, pozostawiając korpus Hauffego własnemu losowi. Kocioł był bez przerwy ostrzeliwany przez artylerię i bombardowany przez lotnictwo radzieckie; według radzieckich danych 2 Armia Powietrzna wykonała w ciągu dwóch dni około 2500 lotów bojowych nad okrążonymi. 22 lipca natarcie 60 i 13 Armii rozcięło kocioł na dwie części i do wieczora zorganizowany opór ustał. Generał Hauffe zginął tego dnia w czasie próby przebicia się (według części źródeł – już po dostaniu się do niewoli).
Bilans kotła różni się w zależności od źródła. Radzieckie dane mówią o około 30 tysiącach zabitych i ponad 17 tysiącach jeńców. Z niemieckich dzienników wojennych wynika, że do własnych linii dotarło – w małych grupach, często bez broni – około 15 tysięcy żołnierzy. Dywizja „Galizien” została rozbita: przebiła się z niej grupa z dowódcą, SS-Brigadeführerem Fritzem Freitagiem, a łączną liczbę ocalałych z okrążenia historycy szacują na od około 1500 do 3500 ludzi. Kilka tysięcy żołnierzy dywizji uznano za zaginionych – zginęli w walce, trafili do niewoli albo zostali zabici po wzięciu do niewoli. Część rozbitków przyłączyła się do Ukraińskiej Powstańczej Armii. Dywizję odtworzono jesienią 1944 roku na poligonie Neuhammer (Świętoszów) na Śląsku.
Jednocześnie z likwidacją kotła wojska radzieckie parły na zachód. 20 lipca 6 Dywizja Strzelecka Gwardii zajęła Rawę Ruską. Czołówki 1 Armii Pancernej Gwardii skierowały się ku Sanowi, a armie pancerne Rybałki i Leluszenki – na Lwów. Grupa Armii „Północna Ukraina” została rozcięta: 4 Armia Pancerna cofała się na północny zachód ku Wiśle, 1 Armia Pancerna wraz z Węgrami – na południe, ku Karpatom. Między nimi powstała luka szeroka na blisko 100 kilometrów.
Przebieg: Lwów i akcja „Burza” (21–31 lipca)
18 lipca Lwów opuściły niemieckie władze cywilne, a w następnych dniach przez miasto przechodziły cofające się kolumny Wehrmachtu. Wieczorem 21 lipca pod miastem pojawili się pierwsi zwiadowcy radzieccy, a rano 22 lipca od południowego wschodu wdarły się do niego oddziały 10 Uralskiego Ochotniczego Korpusu Pancernego Gwardii z armii Leluszenki. Tego samego dnia do walki przystąpiły oddziały Armii Krajowej, które w ramach akcji „Burza” miały – podobnie jak kilka dni wcześniej w Wilnie – opanować miasto przed nadejściem Armii Czerwonej i wystąpić wobec niej jako gospodarz terenu. Dowodził nimi komendant Obszaru Lwowskiego AK płk Władysław Filipkowski „Janka”.
Czołgiści radzieccy, pozbawieni własnej piechoty, przyjęli pomoc polskich oddziałów chętnie. Żołnierze AK z biało-czerwonymi opaskami walczyli na Łyczakowie i w Śródmieściu, osłaniali skrzydło wojsk radzieckich, prowadzili rozpoznanie i obsadzali opuszczone przez Niemców kwartały; nad domami pojawiły się polskie flagi. Garnizon niemiecki, wzmocniony czołgami Panther z 8 Dywizji Pancernej, bronił się jednak twardo i próba zdobycia miasta z marszu siłami samych armii pancernych się nie powiodła. Koniew postanowił zdobyć Lwów piechotą 60 i 38 Armii, a 3 Armię Pancerną Gwardii skierował na północ i zachód od miasta, przez Jaworów, by odciąć Niemcom drogę odwrotu. Walki uliczne trwały pięć dni. 27 lipca wojska radzieckie opanowały Lwów; w nocy z 27 na 28 lipca, już bez udziału AK, zajęły ostatnie niemieckie stanowiska artylerii na Kortumowej Górze. Według polskich opracowań w walkach o miasto zginęło około 30 żołnierzy AK, a około 160 zostało rannych.
Współpraca na polu bitwy szybko się skończyła. 26 lipca Filipkowski spotkał się z przedstawicielem Koniewa, generałem występującym jako „Iwanow”, i uzgodnił z nim formowanie 5 Dywizji Piechoty AK. 28 lipca polskie oddziały we Lwowie zostały jednak rozwiązane i złożyły broń. 30 lipca w mieście odbył się wiec z udziałem Koniewa i Nikity Chruszczowa, przywódcy Komunistycznej Partii (bolszewików) Ukrainy; władze radzieckie od początku traktowały Lwów jako miasto Ukraińskiej SRR. 31 lipca Filipkowski z grupą oficerów odleciał na rozmowy z generałem Michałem Rolą-Żymierskim, dowódcą podporządkowanego PKWN Wojska Polskiego. Wieczorem tego samego dnia około 30 oficerów sztabu i dowódców lwowskiej AK, wezwanych przez stronę radziecką na „odprawę w sprawie formowania dywizji”, zostało w gmachu przy ul. Batorego rozbrojonych i aresztowanych przez kontrwywiad i NKWD. Filipkowskiego i towarzyszących mu oficerów aresztowano w nocy z 2 na 3 sierpnia w Żytomierzu. Pozostałym żołnierzom AK proponowano wstąpienie do armii gen. Zygmunta Berlinga; część z nich wcielono, część aresztowano lub wywieziono w głąb ZSRR, a część zdołała przedostać się na zachód, w rejon Rzeszowa, skąd niektóre oddziały ruszyły później na pomoc walczącej Warszawie.
Przebieg: San i przeprawa przez Wisłę (23 lipca – 1 sierpnia)
Po rozbiciu kotła pod Brodami Koniew skupił wysiłek na kierunku lwowsko-przemyskim, a prawe skrzydło frontu pchnął na zachód, ku Sanowi. Pod koniec 23 lipca czołówki 1 Armii Pancernej Gwardii doszły do Sanu i uchwyciły przyczółki na północ i na południe od Jarosławia; polskie opracowania podają, że 24 lipca wojska radzieckie przeprawiły się przez rzekę pod Leżajskiem. Na lewym skrzydle 1 Armia Gwardii i 18 Armia zajęły 24 lipca Halicz, a 27 lipca Stanisławów. Tego samego dnia, co Lwów, padły Przemyśl i Jarosław. 1 Armia Pancerna Niemców cofała się korytarzem przez Stryj i Drohobycz ku Karpatom, a Węgrzy opuścili przedgórze i obsadzili pozycje na grzbietach gór.
27 lipca zakończył się pierwszy etap operacji. Grupa Armii „Północna Ukraina” była rozcięta na dwie części, a w jej środku zionęła luka, przez którą droga nad Wisłę stała otworem. 28 lipca Stawka nakazała Koniewowi sforsować Wisłę i uchwycić przyczółek w rejonie Sandomierza. Dwa dni później, 30 lipca, dla działań w Karpatach utworzono 4 Front Ukraiński generała pułkownika Iwana Pietrowa, który przejął od Koniewa 1 Armię Gwardii i 18 Armię. Koniew 29 lipca otrzymał po raz pierwszy tytuł Bohatera Związku Radzieckiego.
1 Armia Pancerna Gwardii dostała rozkaz, by nie wdając się w walki w ciągu doby dojść do Wisły. Postęp utrudniało to, że lotnictwo pozostało daleko w tyle – lotniska nie nadążały za czołgami. Wieczorem 29 lipca pierwsze pułki 350 Dywizji Strzeleckiej generała majora Grigorija Wiechina z 13 Armii wyszły nad Wisłę w rejonie Baranowa i zaczęły przeprawę; jako pierwszy, według polskich opracowań, przeszedł rzekę batalion 1178 Pułku Strzeleckiego. 30 lipca do Wisły w rejonie Annopola doszła 3 Armia Gwardii, która uchwyciła na drugim brzegu niewielkie przyczółki, ale nie zdołała ich utrzymać. Pod Baranowem przeprawa szła sprawniej: 30 lipca działały już promy o nośności 30 i 50 ton, 31 lipca przeprawiły się na zachodni brzeg główne siły armii Katukowa, osłanianej zasłoną dymną ciągnącą się kilkanaście kilometrów wzdłuż rzeki. Niemcy próbowali niszczyć przeprawy pływającymi minami, ale bez powodzenia. Kontratak 17 Armii w kierunku Majdanu 31 lipca został odparty, a do 1 sierpnia przyczółek miał już około 12 kilometrów szerokości i 8 głębokości. Most niskowodny na Wiśle oddano do użytku 5 sierpnia.
Przebieg: walki o przyczółek baranowsko-sandomierski (sierpień)
Niemieckie dowództwo zrozumiało, że przyczółek za Wisłą zagraża całej obronie w Polsce południowej i na Śląsku. Harpe otrzymał posiłki: najpierw pięć dywizji, w tym jedną pancerną, z Grupy Armii „Południowa Ukraina”, a wkrótce potem kolejne dywizje niemieckie i węgierskie, sześć brygad dział szturmowych i 501 batalion czołgów ciężkich, uzbrojony w nowe Tygrysy Królewskie. Od 1 sierpnia Niemcy uderzali koncentrycznie spod Mielca i Tarnobrzega, ze wschodniego brzegu Wisły, by odciąć przyczółek od przepraw; 3 sierpnia ruszyło natarcie na Baranów. Koniew rzucił do walki odwód frontu – 5 Armię Gwardii generała Aleksieja Żadowa – która odparła uderzenie i do 8 sierpnia doszła do linii Szydłów–Stopnica–Nowy Korczyn. 2 sierpnia wojska radzieckie zajęły Rzeszów, 6 sierpnia – Mielec. Do 10 sierpnia przyczółek rozszerzono do około 60 kilometrów szerokości i 50 głębokości. W pierwszych dniach sierpnia oddziały radzieckie razem z partyzantami Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich i Armii Ludowej dotarły nawet pod Skalbmierz i Busko, ale tereny te wkrótce utracono.
11 sierpnia Niemcy rozpoczęli nową serię przeciwuderzeń od zachodu i północy, w kierunku Staszowa i Osieka. W ciągu kilku dni posunęli się o 8–10 kilometrów i odzyskali Szydłów i Stopnicę, lecz nie przebili się do Baranowa. 13 sierpnia w natarciu na Stopnicę i Połaniec po raz pierwszy na froncie wschodnim użyli Tygrysów Królewskich. Debiut się nie udał: w rejonie Oględowa, Mokrego i Szydłowa czołgi 501 batalionu wpadły w zasadzkę 53 Brygady Pancernej Gwardii i według radzieckich danych straciły kilkanaście maszyn, z których trzy zdobyto w stanie sprawnym. Jedna z nich trafiła później do muzeum w Kubince.
14 sierpnia 3 Armia Gwardii i 13 Armia uderzyły z rejonu Klimontowa na północ i z niewielkiego przyczółka pod Zawichostem na zachód, okrążając niemiecki garnizon Sandomierza. Miasto zajęto według większości źródeł 18 sierpnia (niektóre opracowania podają wcześniejsze daty). Podstawa przyczółka rozszerzyła się do około 75 kilometrów. Ostatnią dużą próbę jego likwidacji Niemcy podjęli w rejonie Łagowa: dwa korpusy pancerne miały okrążyć tamtejsze wojska radzieckie. Udało im się opanować pasmo wzgórz na północny zachód od Opatowa i wbić się w obronę 13 Armii na 6–7 kilometrów, ale kontrnatarcie trzech armii radzieckich okrążyło i rozbiło część sił niemieckich, w tym 72 i 291 Dywizję Piechoty. Ostatnie przeciwuderzenie pod Opatowem przyszło 30 sierpnia.
Na lewym skrzydle frontu 60 i 38 Armia nie zdołały rozwinąć natarcia na zachód; 23 sierpnia wojska 60 Armii i 5 Armii Gwardii zajęły Dębicę, a 38 Armia doszła w rejon Krosna. 4 Front Ukraiński posuwał się w górzystym terenie powoli: 5 sierpnia zajął Stryj, 6 sierpnia Drohobycz, a w połowie miesiąca wstrzymał natarcie u podnóża Karpat. 29 sierpnia 1 Front Ukraiński przeszedł do obrony. Przyczółek miał wtedy około 120 kilometrów długości wzdłuż frontu i do 50 kilometrów głębokości – był największym przyczółkiem Armii Czerwonej na zachodnim brzegu Wisły. Wiele wsi na linii walk spłonęło, a jesienią władze radzieckie ewakuowały ludność z pasa przyfrontowego szerokiego na 15–20 kilometrów.
Straty
Według zestawienia strat radzieckich opracowanego pod kierunkiem Grigorija Kriwoszejewa 1 Front Ukraiński i 4 Front Ukraiński straciły w operacji 65 001 zabitych, zmarłych i zaginionych oraz 224 295 rannych i chorych – razem 289 296 ludzi. Według tych samych danych stracono 1269 czołgów i dział samobieżnych, 1832 działa i moździerze oraz 289 samolotów.
Straty niemieckie są trudniejsze do ustalenia. Komunikat radzieckiego Biura Informacyjnego z sierpnia 1944 roku mówił o 350 tysiącach zabitych, rannych i wziętych do niewoli, w tym 140 tysiącach zabitych i ponad 32 tysiącach jeńców, oraz o zniszczeniu blisko 2 tysięcy czołgów i prawie 700 samolotów. Historiografia radziecka twierdziła też, że osiem dywizji niemieckich zostało całkowicie zniszczonych, a 32 straciły połowę lub więcej stanów. Szacunki oparte na niemieckich meldunkach, przytaczane w niemieckiej historiografii wojskowej (m.in. przez Karla-Heinza Friesera), mówią o stratach Grupy Armii „Północna Ukraina” rzędu 137 tysięcy ludzi. Najcięższy pojedynczy cios przyniósł kocioł pod Brodami, gdzie zniknął cały XIII Korpus Armijny. O stratach węgierskiej 1 Armii brak pewnych danych.
Znaczenie
Operacja lwowsko-sandomierska była, obok „Bagrationu”, drugim wielkim uderzeniem radzieckim lata 1944 roku i zamknęła wyzwalanie Ukrainy w granicach z 1941 roku. W ciągu siedmiu tygodni Armia Czerwona posunęła się na froncie szerokim na około 440 kilometrów nawet o 350 kilometrów na zachód, rozbiła Grupę Armii „Północna Ukraina”, a Niemcy stracili Galicję Wschodnią z Zagłębiem Borysławskim – jednym z ostatnich źródeł ropy naftowej, jakie im pozostały. Front 1 Frontu Ukraińskiego stanął na Wiśle, a jego lewe skrzydło – u podnóża Karpat. Zaskoczeni szybkością ofensywy Niemcy musieli przerzucać pod Sandomierz rezerwy z innych odcinków, także z południowej Ukrainy, co osłabiło ich obronę w Rumunii tuż przed wielką ofensywą radziecką w sierpniu.
Przyczółek baranowsko-sandomierski stał się najważniejszą podstawą wyjściową do dalszych działań w Polsce. 12 stycznia 1945 roku właśnie stąd ruszyła ofensywa styczniowa – operacja wiślańsko-odrzańska – w której wojska Koniewa zajęły Kraków i Górny Śląsk i doszły do Odry. Jesienią 1944 roku 1 i 4 Front Ukraiński poprowadziły przez Karpaty operację wschodniokarpacką, wspierając powstanie słowackie.
Dla Polski skutki operacji były dwuznaczne. Ofensywa wyzwoliła spod okupacji niemieckiej ziemie między Bugiem, Sanem i Wisłą, ale jednocześnie przesądziła o losie Lwowa i Galicji Wschodniej. Aresztowania dowódców lwowskiej AK pokazały, że – tak jak w Wilnie – władze radzieckie nie zamierzały uznać struktur Polskiego Państwa Podziemnego. Lwów wcielono do Ukraińskiej SRR, co przesądziło tajne porozumienie PKWN z ZSRR z 27 lipca 1944 roku, przypieczętowała konferencja jałtańska, a zatwierdziła umowa graniczna z 16 sierpnia 1945 roku. W latach 1944–1946 większość polskiej ludności miasta i regionu musiała wyjechać na zachód w ramach tzw. repatriacji, a w Galicji jeszcze przez lata toczyła się wojna partyzancka UPA z władzą radziecką. Dla Iwana Koniewa sukces pod Lwowem i Sandomierzem był jednym z największych zwycięstw w karierze, a utrzymany przyczółek – trampoliną do marszu na Śląsk i Berlin w 1945 roku.
Miejsca·Lwów·Stanisławów