TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Koniec operacji Frühlingserwachen

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
16 marca 1945
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Operacja Frühlingserwachen
Tagi:
Węgry, Armia Czerwona, Waffen-SS, Adolf Hitler

W piątek 16 marca 1945 roku po południu, po godzinnym przygotowaniu artyleryjskim, wojska radzieckiego 3 Frontu Ukraińskiego uderzyły na północ od Székesfehérváru w węgierskie i niemieckie pozycje u podnóża gór Vértes. Tak zaczęła się operacja wiedeńska, a zarazem nastąpił ostateczny koniec operacji „Frühlingserwachen” – ostatniej wielkiej ofensywy niemieckiej drugiej wojny światowej, rozpoczętej dziesięć dni wcześniej nad Balatonem. Jej dywizje pancerne, które jeszcze dzień wcześniej próbowały przebić się nad Dunaj, w ciągu tygodnia musiały uciekać z zagrażającego im kotła.

Stwierdzenie, że niemiecka ofensywa „zakończyła się 16 marca”, wymaga doprecyzowania. Niemieckie natarcie utknęło już 15 marca i tą datą radziecka historiografia zamyka balatońską operację obronną (6–15 marca). 16 marca nie był więc dniem, w którym Niemcy przerwali atak, lecz dniem, w którym inicjatywę przejęła Armia Czerwona – i dopiero jej kontrofensywa przypieczętowała klęskę.

Natarcie, które utknęło

Pierwsze dni ofensywy przyniosły Niemcom tylko kilkukilometrowe postępy w rozmokłym terenie między jeziorami Balaton i Velence. Od 9 marca dywizje 6 Armii Pancernej SS gen. Josefa „Seppa” Dietricha zaczęły przegryzać się przez kolejne pasy radzieckiej obrony. I Korpus Pancerny SS z dywizjami „Leibstandarte SS Adolf Hitler” i „Hitlerjugend” przedarł się na południowy wschód i – według niemieckich źródeł – 11 marca sforsował szeroki na ok. 30 m kanał Sió pod Simontornyą, tworząc na jego drugim brzegu niewielkie przyczółki. II Korpus Pancerny SS na wschód od kanału Sárvíz ugrzązł w podmokłym terenie, a III Korpus Pancerny 6 Armii gen. Hermanna Balcka dotarł na południe od jeziora Velence do Gárdony i tam stanął; z ok. 150 czołgów, z którymi zaczynał 6 marca, miał po kilku dniach nieco ponad 60 sprawnych czołgów i dział szturmowych.

Na pozostałych odcinkach było jeszcze gorzej. Na południe od Balatonu 2 Armia Pancerna do 12 marca nie przełamała nawet pierwszego pasa obrony radzieckiej 57 Armii, posuwając się o mniej niż 10 km. Nad Drawą oddziały Grupy Armii E utrzymywały dwa ciasne przyczółki, ale 1 Armia Bułgarska i jugosłowiańska 3 Armia nie dopuściły ich do Mohaczu, a po klęsce głównego natarcia Niemcy wycofali się za rzekę.

Wojska marsz. Fiodora Tołbuchina cofały się, ale wykrwawiały przeciwnika na kolejnych liniach. Tołbuchin wprowadził do walki cały drugi rzut frontu, 27 Armię, i odwodowe korpusy, a od 10 marca wspierała go także 5 Armia Powietrzna sąsiedniego 2 Frontu Ukraińskiego. Według wspomnień gen. Siergieja Sztemienki z radzieckiego Sztabu Generalnego, gdy sytuacja nad Sió była najtrudniejsza, Tołbuchin prosił o zgodę na użycie stojącej w odwodzie 9 Armii Gwardii, lecz Stawka odmówiła: armia ta miała pozostać nietknięta do natarcia na Wiedeń. Do 14 marca stało się jasne, że ofensywa poniosła klęskę. Grupa Armii Południe gen. Otto Wöhlera straciła w pierwszych ośmiu dniach ponad 15 tys. zabitych, rannych i zaginionych, a jej dywizje pancerne miały w linii zaledwie ułamek etatowego sprzętu. 15 marca natarcie ustało; w najdalszym miejscu Niemcy posunęli się o ok. 30 km, nie dochodząc do Dunaju.

Kontrofensywa 16 marca

Stawka od połowy lutego przygotowywała natarcie na Bratysławę i Wiedeń; niemiecka ofensywa jedynie opóźniła je o kilka dni. 16 marca do ataku ruszyły na prawym skrzydle 3 Frontu Ukraińskiego 4 Armia Gwardii gen. Nikanora Zachwatajewa i oszczędzona w obronie 9 Armia Gwardii gen. Wasilija Głagolewa, wsparte lotnictwem obu frontów ukraińskich. Uderzyły między Székesfehérvárem a górami Vértes, tam gdzie front trzymały słabe dywizje 6 Armii i węgierskiej 3 Armii – za plecami dywizji SS, które wysunęły się daleko na południe ku Sió.

Kierunek natarcia był wymierzony w najczulszy punkt. Gdyby Rosjanie doszli do północnego brzegu Balatonu, odcięliby całe zgrupowanie, które od 6 marca nacierało między jeziorami. Pierwszego dnia postępy były niewielkie, ale do 18 marca obrona pękła na całej szerokości. 19 marca do przełomu weszła 6 Gwardyjska Armia Pancerna i ruszyła ku Várpalocie i Veszprém. Dietrich wycofał dywizje pancerne znad Sió i rzucił je na północ, by utrzymać korytarz odwrotu. W nocy z 21 na 22 marca – wbrew rozkazowi Hitlera, by bronić się do ostatniego żołnierza – Niemcy opuścili Székesfehérvár, o który walczono od grudnia. Przez kilkukilometrowy korytarz między jeziorem a radzieckimi czołgami, pod ciągłym ostrzałem, przedzierały się kolumny 6 Armii Pancernej SS i 6 Armii. Do zamknięcia kotła zabrakło Rosjanom niewiele, ale większość żołnierzy się wydostała – za cenę porzucenia znacznej części czołgów, dział i pojazdów, często nieuszkodzonych, którym zabrakło paliwa. Węgierska 3 Armia w dużej części poszła w rozsypkę lub dostała się do niewoli. Pod koniec marca wojska radzieckie przekroczyły granicę Austrii.

„Rozkaz o opaskach”

Wieści z Węgier rozwścieczyły Adolfa Hitlera. Uznał, że dywizje SS, które uważał za swoją gwardię, „nie walczyły tak, jak wymagała sytuacja”, i w drugiej połowie marca rozkazał, by żołnierze dywizji „Leibstandarte SS Adolf Hitler”, „Das Reich”, „Hohenstaufen” i „Hitlerjugend” zdjęli z rękawów opaski z nazwami swoich jednostek. Według relacji z otoczenia Dietricha Heinrich Himmler, któremu polecono przekazać rozkaz osobiście, wysłał go jedynie telegramem, a Dietrich nie przekazał go dalej. Rozkaz miał zresztą znaczenie wyłącznie symboliczne: opaski odpruto jeszcze przed przybyciem na Węgry dla zachowania tajemnicy. Krążąca w literaturze anegdota, jakoby oficerowie SS odesłali Hitlerowi w odpowiedzi swoje odznaczenia, uchodzi za legendę i nie ma potwierdzenia w źródłach. Sam epizod pozostał jednak wymownym znakiem rozpadu zaufania między dyktatorem a jego najwierniejszymi formacjami w ostatnich tygodniach wojny.

Straty

Dane o stratach znacznie się różnią. Według zestawień rosyjskich historyków wojskowych (Grigorij Kriwoszejew) 3 Front Ukraiński stracił w balatońskiej operacji obronnej 6–15 marca 32 899 ludzi, w tym 8492 zabitych i zaginionych. Węgierski historyk Krisztián Ungváry, opierając się na dokumentach niemieckich, podaje dla tego samego okresu ok. 12,4 tys. zabitych, rannych i zaginionych po stronie niemieckiej oraz zaledwie 31 bezpowrotnie utraconych czołgów; inne niemieckie meldunki mówią o ok. 15 tys. stratach Grupy Armii Południe w pierwszych ośmiu dniach. Ungváry tłumaczy niską liczbę straconych czołgów tym, że wiele z nich z powodu błota i trudności z dojazdem w ogóle nie weszło do walki, a uszkodzone pojazdy ewakuowano do warsztatów. Strona radziecka podawała liczby znacznie wyższe – ponad 27 tys. zabitych i rannych żołnierzy przeciwnika oraz ok. 500 zniszczonych czołgów i dział szturmowych. Prawdziwą cenę ofensywy Niemcy zapłacili jednak w odwrocie po 16 marca, gdy na drogach zachodnich Węgier zostały setki porzuconych pojazdów.

Koniec węgierskiej ropy

Ofensywa miała ocalić dla Rzeszy ostatnie złoża ropy naftowej na Węgrzech – i przyspieszyła ich utratę. Rafinerie w Komárom i Pét, z których miała pochodzić benzyna dla czołgów, alianckie lotnictwo zbombardowało 14 i 16 marca. Wojska radzieckie i bułgarskie, nacierając na zachód od Balatonu, na początku kwietnia zajęły rejon Nagykanizsy z polami naftowymi, a w kwietniu także austriackie złoża koło Zistersdorfu. Niemcom pozostały resztki zapasów i nieliczne, nieustannie bombardowane zakłady benzyny syntetycznej. Na Węgrzech walki dobiegały końca: 4 kwietnia – według daty przyjętej w powojennych Węgrzech – z kraju wyparto ostatnie wojska niemieckie, a 13 kwietnia Armia Czerwona zdobyła Wiedeń. Mieszkańcy zachodnich Węgier, przez które dwukrotnie przetoczył się front, płacili za to wysoką cenę – zniszczeniami, rekwizycjami, wywózkami na roboty do ZSRR i przemocą żołnierzy, zwłaszcza wobec kobiet.

Znaczenie

Klęska nad Balatonem zamknęła historię niemieckich ofensyw drugiej wojny światowej. Ostatni silny związek pancerny Rzeszy, który w styczniu Hitler zabrał z Ardenów, zamiast bronić Berlina wykrwawił się w błotach Zadunaja dla celu, którego nie dało się osiągnąć. Gdy w połowie kwietnia Armia Czerwona ruszyła znad Odry na stolicę Rzeszy, dywizje Dietricha walczyły już w Austrii, a wojska Tołbuchina i Malinowskiego, zwolnione z obrony Węgier, mogły uderzyć na Wiedeń i Bratysławę.

Bitwa obaliła też ostatnie złudzenia co do potencjału Waffen-SS. Dywizje, które w propagandzie uchodziły za elitę, nie zdołały przełamać obrony przygotowanej w ciągu dwóch tygodni – Armia Czerwona z 1945 roku umiała już robić to, czego uczyła się pod Kurskiem: przyjąć uderzenie pancerne na głęboko urzutowanej obronie, nie wprowadzając do walki odwodów przeznaczonych do natarcia, i natychmiast przejść do kontrofensywy. Węgry, ostatni ważny sojusznik Hitlera w Europie, znalazły się w całości pod kontrolą radziecką, co w kolejnych latach przesądziło o ich miejscu po wschodniej stronie żelaznej kurtyny.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.