TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Masakra w Deutsch Schützen

Kategoria:
Zbrodnie i represje
Front:
Europa Środkowo-Wschodnia
Data:
29 marca 1945
Autor:
Łukasz
Tagi:
Zagłada Żydów, Węgry, Austria, Waffen-SS

Wiosną 1945 roku, gdy Armia Czerwona podchodziła do dawnej granicy austriacko-węgierskiej, w Burgenlandzie i we wschodniej Styrii doszło do serii mordów na węgierskich Żydach, zmuszonych wcześniej do budowy niemieckich umocnień. Jedną z najlepiej zbadanych zbrodni tej fali jest masakra w Deutsch Schützen, niewielkiej wsi winiarskiej tuż przy granicy z Węgrami. Według ustaleń austriackich historyków i akt sądowych żołnierze Waffen-SS zastrzelili tam co najmniej 57 żydowskich robotników przymusowych.

Niektóre kalendaria podają datę 19 marca, lecz masakra wydarzyła się rano 29 marca 1945 roku, w Wielki Czwartek – tak datują ją akta powojennych procesów i prace badaczy, w tym politologa Waltera Manoschka. Również liczba „60 zabitych” jest uproszczeniem: źródła mówią o co najmniej 57 ofiarach, a część historyków nie wyklucza, że było ich więcej.

Węgierscy Żydzi przy Wale Południowo-Wschodnim

Droga ofiar do Burgenlandu zaczęła się rok wcześniej. Po zajęciu Węgier przez Niemców 19 marca 1944 roku rozpoczęła się błyskawiczna zagłada węgierskich Żydów: do lipca deportowano z prowincji ponad 430 tysięcy osób, w większości do Auschwitz-Birkenau. Regent Miklós Horthy wstrzymał deportacje w lipcu, ale po zamachu strzałokrzyżowców w połowie października 1944 roku władzę przejął Ferenc Szálasi. Jego rząd zgodził się wydać Niemcom dziesiątki tysięcy Żydów jako siłę roboczą.

W listopadzie 1944 roku z Budapesztu wyruszyły piesze kolumny ku granicy austriackiej w Hegyeshalom. Marsze, organizowane przy udziale Adolfa Eichmanna, odbywały się w chłodzie i deszczu, bez wyżywienia; wielu ludzi zmarło po drodze lub zostało zastrzelonych. Do Rzeszy trafili też Żydzi z węgierskiej służby pracy (munkaszolgálat) – mężczyźni zmobilizowani wcześniej do batalionów roboczych armii węgierskiej.

Na granicy przejmowali ich Niemcy i kierowali do budowy tak zwanego Wału Południowo-Wschodniego (Südostwall), oficjalnie Reichsschutzstellung. Hitler nakazał wzniesienie tej linii umocnień 1 września 1944 roku; miała osłonić Wiedeń i Graz przed nadchodzącą Armią Czerwoną. W Styrii i południowym Burgenlandzie odpowiadał za nią gauleiter Siegfried Uiberreither. Od października przy rowach przeciwczołgowych i okopach pracowała miejscowa ludność, członkowie Hitlerjugend, robotnicy Organizacji Todta, robotnicy cudzoziemscy i węgierscy Żydzi. Według badań austriackich historyków w samym odcinku VI, obejmującym pogranicze powiatów Oberwart i Fürstenfeld, wśród około 15 tysięcy robotników było około 4 tysięcy węgierskich Żydów.

Żydzi pracowali w najcięższych warunkach. Mieszkali w stodołach i prowizorycznych barakach, dostawali głodowe racje, brakowało im ubrań i obuwia. Zimą 1944/1945 roku obozy pracy pustoszył tyfus plamisty. Chorych i słabych zabijali strażnicy – członkowie SA, Volkssturmu i Hitlerjugend – albo zostawiali bez pomocy.

W Deutsch Schützen w lutym 1945 roku przebywało, według ustaleń historyków, od 500 do 600 żydowskich robotników, zakwaterowanych w dwóch stodołach. Odcinkiem prac kierował Bannführer Hitlerjugend Alfred Weber, inwalida wojenny i były grenadier pancerny SS. Nadzór nad robotnikami sprawowało ośmiu szesnastoletnich przywódców HJ, a wartę pełnili czterej członkowie SA ze Styrii, którzy kilka dni przed 29 marca zdezerterowali.

Wielki Czwartek 1945 roku

Pod koniec marca 1945 roku front był już blisko. 16 marca wojska Fiodora Tołbuchina przeszły do ofensywy wiedeńskiej na zachód od Budapesztu, zdobytego w lutym po długim oblężeniu, i w ciągu niespełna dwóch tygodni dotarły do granicy Rzeszy. Władze nazistowskie zarządziły ewakuację żydowskich robotników z linii umocnień w głąb kraju, w kierunku obozu koncentracyjnego Mauthausen.

Rano 29 marca Alfred Weber miał oznajmić podległym mu chłopcom z HJ: „Żydzi zostaną rozstrzelani”. Według zeznań złożonych po wojnie podzielił zadania. Dwaj przywódcy HJ zbierali więźniów w grupy po 20–30 osób, dwaj inni prowadzili je na zachód, ku kościołowi św. Marcina (Martinskirche) na skraju wsi. Tam przejmowali ich esesmani, a kolejni dwaj członkowie HJ czekali przy dole, w którym rozstrzeliwano ofiary.

Strzelali trzej żołnierze Waffen-SS z rozbitych oddziałów, które cofały się przez Burgenland; co najmniej dwaj należeli do 5 Dywizji Pancernej SS „Wiking”. Jednym z nich był SS-Unterscharführer Adolf Storms. Historycy różnią się co do przebiegu masakry. Walter Manoschek ustalił, że rozstrzelano dwie grupy, po czym egzekucje przerwano; Eleonore Lappin-Eppel pisze o czterech grupach. Rozkaz przerwania zabijania miał wydać – według części relacji – kreisleiter Eduard Nicka, ale świadectwa są tu sprzeczne. Pewne jest, że zginęło co najmniej 57 osób, a ocaleli musieli zasypać dół z ciałami.

Pozostałych przy życiu, według różnych szacunków 400–450 ludzi, esesmani pognali jeszcze tego samego dnia na zachód, do Hartbergu w Styrii. Był to początek jednego z marszów śmierci, którymi w kwietniu 1945 roku pędzono węgierskich Żydów przez Graz i góry Styrii do Mauthausen, a stamtąd do przepełnionego obozu w Gunskirchen. Na trasach tych kolumn ginęły kolejne tysiące ludzi – z wycieńczenia, chorób i od kul eskorty.

Zbrodnie fazy końcowej w Burgenlandzie

Deutsch Schützen nie było wyjątkiem. Austriaccy historycy nazywają mordy z ostatnich tygodni wojny „zbrodniami fazy końcowej” (Endphaseverbrechen): wraz ze zbliżaniem się frontu strażnicy, miejscowi funkcjonariusze NSDAP i żołnierze zabijali tych, których nie chcieli lub nie mogli ewakuować. Najgłośniejszą z tych zbrodni była masakra w Rechnitz w nocy z 24 na 25 marca 1945 roku. Po przyjęciu w tamtejszym zamku uczestnicy, wśród nich miejscowi naziści, zamordowali około 180 węgierskich Żydów, uznanych za niezdolnych do marszu. Ich grobu do dziś nie odnaleziono. Do podobnych zbrodni doszło w innych miejscowościach przy linii umocnień, a na początku kwietnia – na trasach marszów przez Styrię.

W tle tych wydarzeń stały decyzje kierownictwa SS. Heinrich Himmler prowadził w ostatnich miesiącach wojny zakulisowe rozmowy, w których los części więźniów żydowskich stawał się kartą przetargową; część badaczy łączy z tym rozkazy, by węgierskich Żydów z Wału Południowo-Wschodniego odprowadzać do Mauthausen, a nie zabijać na miejscu. Na dole łańcucha dowodzenia takie polecenia niewiele znaczyły: o życiu i śmierci decydowali lokalni funkcjonariusze, przypadkowi esesmani i nastoletni przywódcy HJ.

Procesy i odnaleziony grób

Kilka dni po masakrze przez Burgenland przeszedł front, a region znalazł się pod okupacją radziecką. Sprawą zajął się już w 1946 roku wiedeński sąd ludowy (Volksgericht). Oskarżono siedmiu przywódców HJ, którzy w chwili zbrodni byli niepełnoletni; część z nich skazano na kary od 15 do 36 miesięcy więzienia. Alfred Weber przez dziesięć lat unikał odpowiedzialności. Jego proces z 1956 roku był pierwszym w Austrii procesem nazistowskiego zbrodniarza przed sądem przysięgłych po likwidacji sądów ludowych i zakończył się uniewinnieniem: świadkowie, którzy wcześniej go obciążali, odwołali lub złagodzili zeznania. Austriaccy badacze akt oceniają, że sąd nie był poważnie zainteresowany skazaniem oskarżonego.

Przez pół wieku nie wiedziano dokładnie, gdzie pochowano ofiary. Grób odnaleziono dopiero w maju 1995 roku, dzięki pomocy jednego z ocalałych, Moshe Zairiego, i staraniom wiedeńskiej gminy żydowskiej. Oficjalnie otwarto go 23 sierpnia 1995 roku. We wrześniu tego roku na murze kościoła św. Marcina umieszczono tablicę upamiętniającą zamordowanych, a 25 czerwca 1996 roku na miejscu zbrodni odsłonięto kamień pamięci. Z imienia i nazwiska udało się ustalić tylko dwanaście ofiar.

Ostatni rozdział sprawy napisano kilkadziesiąt lat po wojnie. W 2008 roku student Andreas Forster, pracujący przy projekcie Waltera Manoschka, odnalazł w Duisburgu Adolfa Stormsa, który od końca lat czterdziestych mieszkał tam pod własnym nazwiskiem. Storms zgodził się na rozmowy z badaczami; ich zapis stał się podstawą filmu dokumentalnego i książki Manoschka „Dann bin ich ja ein Mörder!” („To w takim razie jestem mordercą!”). W październiku 2009 roku niemiecka prokuratura oskarżyła go o wspólne zabójstwo co najmniej 57 osób oraz o jeszcze jedno zabójstwo z niskich pobudek. Do procesu nie doszło: Storms zmarł w wieku około 90 lat w czerwcu 2010 roku, zanim sąd zdecydował o otwarciu rozprawy.

Miejsce w historii wojny

Masakra w Deutsch Schützen była jednym z ostatnich ogniw zagłady węgierskich Żydów. Ci, którzy przeżyli deportacje i marsze z jesieni 1944 roku, zginęli w ostatnich tygodniach wojny, niespełna dwa miesiące po wyzwoleniu Auschwitz, kiedy klęska Rzeszy była przesądzona. Zbrodnie przy Wale Południowo-Wschodnim pokazują, jak w chaosie upadającego państwa przemoc przechodziła w ręce lokalnych funkcjonariuszy, nastolatków z Hitlerjugend i rozbitych oddziałów SS – i jak łatwo sprawcy unikali potem kary.

Długie milczenie wokół tych wydarzeń wpisywało się w powojenną austriacką narrację o kraju jako „pierwszej ofierze” Hitlera. Odnalezienie grobu w 1995 roku, badania historyków i spóźniony akt oskarżenia przeciw Stormsowi przywróciły pamięć o ofiarach. Tego samego dnia, 29 marca 1945 roku, oddziały 3 Frontu Ukraińskiego przekroczyły w Burgenlandzie dawną granicę Austrii, a marsze ocalałych z Burgenlandu trwały jeszcze w kwietniu, aż do wyzwolenia Mauthausen i Gunskirchen na początku maja.

Źródła

  1. gedenkweg.at · strafverfolgung

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.