TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Niemcy zdobywają Kos

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
3 października 1943
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Kampania dodekaneska
Tagi:
Wehrmacht, Wielka Brytania, Włochy, jeńcy wojenni

O świcie 3 października 1943 roku na plażach północnego i południowego wybrzeża wyspy Kos w archipelagu Dodekanez zaczęły lądować niemieckie oddziały, a nad lotniskiem w Antimachii otworzyły się spadochrony. Operacja Eisbär („Niedźwiedź Polarny”) trwała niewiele ponad dobę. Rankiem 4 października brytyjski garnizon skapitulował, a do niewoli trafiło około 1,4 tysiąca Brytyjczyków i ponad 3 tysiące Włochów. W następnych dniach Niemcy rozstrzelali włoskiego komendanta wyspy i około stu jego oficerów.

Pod 3 października kalendaria odnotowują: „Niemcy zdobywają wyspę Kos”. Data jest trafna – tego dnia zaczął się desant i padło lotnisko – choć sama kapitulacja obrońców nastąpiła nazajutrz, a rozproszone grupy żołnierzy broniły się w górach jeszcze kilka dni.

Wyspa z jednym lotniskiem

Po ogłoszeniu kapitulacji Włoch 8 września Brytyjczycy postanowili przejąć od dotychczasowego sojusznika Niemiec włoskie wyspy na Morzu Egejskim. Premier Winston Churchill widział w nich bazę do działań na Bałkanach i argument, który mógł skłonić Turcję do przystąpienia do wojny. Najważniejszą wyspę, Rodos z trzema lotniskami, Niemcy opanowali jednak już 11 września. Brytyjczykom zostały wyspy położone dalej na północny zachód – i dlatego od początku kampanii dodekaneskiej całe przedsięwzięcie opierało się na Kos, jedynej z nich, na której było lotnisko zdolne przyjąć myśliwce.

Od połowy września na wyspę przerzucano drogą powietrzną i morską kolejne oddziały: komandosów Special Boat Service, kompanię 11 Batalionu Spadochronowego, 1 Batalion Durham Light Infantry (DLI), obsługę przeciwlotniczą z RAF Regiment i myśliwce Spitfire z dywizjonu południowoafrykańskiego, a potem z brytyjskiego 74 Dywizjonu RAF. Pod koniec września na Kos było około 1500 Brytyjczyków, z których tylko niespełna 700 stanowiła piechota. Obok nich stało około 3,5 tysiąca Włochów z 10 Pułku Piechoty dywizji „Regina” pod dowództwem płk. Felice Leggio, który zgodził się współpracować z aliantami. Brytyjskim garnizonem dowodził ppłk Kenyon.

Pozycja była słaba od początku. Kamieniste podłoże nie pozwalało wkopać dział przeciwlotniczych ani zbudować schronów dla samolotów, a wytyczane naprędce drugie lądowisko nie było gotowe. Od 18 września bombowce Ju 88 i myśliwce Bf 109 atakowały Antimachię niemal codziennie. Pod koniec miesiąca na lotnisku zostało zaledwie kilka sprawnych Spitfire’ów. Jednocześnie Luftwaffe rozpoczęła systematyczne naloty na Leros, gdzie 26 września zatopiła w porcie dwa alianckie niszczyciele. Dowództwo niemieckie ściągało na Morze Egejskie samoloty z innych frontów – według opracowań historyków na początku października miało tam ponad 350 sprawnych maszyn – i z każdym dniem rosła jego przewaga w powietrzu.

Operacja Eisbär

Adolf Hitler nie zamierzał oddać wysp bez walki. Obawiał się, że utrata Morza Egejskiego zachwieje pozycją Niemiec na Bałkanach, ośmieli Turcję i zagrozi dostawom rumuńskiej ropy. Dowódca Grupy Armii E w Grecji, gen. płk Alexander Löhr, powierzył uderzenie na Kos 22 Dywizji Piechoty gen. por. Friedricha-Wilhelma Müllera, stacjonującej na Krecie. Trzon sił desantowych stanowiła grupa bojowa „von Saldern”, złożona z kilku batalionów grenadierów, artylerii i saperów, miała wylądować na wybrzeżach, a żołnierze jednostki specjalnej Brandenburg – kompania spadochronowa i kompania strzelców przybrzeżnych – mieli opanować kluczowe punkty z powietrza i od strony morza.

1 i 2 października brytyjskie lotnictwo zauważyło koncentrację statków w portach Krety, a potem konwój płynący na północny wschód w pobliżu wyspy Milos. Według brytyjskich relacji dowództwo w Kairze uznało, że płynie on z zaopatrzeniem na Rodos, i nie podjęto próby jego przechwycenia. Konwój – kilka transportowców, barki desantowe, niewielkie jednostki eskorty i kutry – dotarł pod Kos nocą.

Desant zaczął się około 4.30 rano 3 października. Główne siły zeszły na ląd w zatoce Marmari i pod Tingaki na północnym wybrzeżu oraz w zatoce Kamari na południowym zachodzie wyspy, mniejsze grupy – na jej północno-wschodnim i południowo-wschodnim cyplu. Spadochroniarze wylądowali na zachód i południe od Antimachii. Około południa na wyspie było już 1200–1500 Niemców z artylerią polową i samochodami pancernymi, a po południu zrzucono na środek wyspy kolejną kompanię „brandenburczyków”. Bombowce nurkujące Ju 87 niszczyły jedno stanowisko obrońców po drugim. Spitfire’y, które zdołały poderwać się z ostrzeliwanego lotniska, nie mogły zmienić położenia.

Brytyjczycy walczyli wytrwale, ale byli rozproszeni po całej wyspie, mieli mało ciężkiej broni i niewiele transportu. Postawa Włochów była różna: część baterii i oddziałów walczyła u boku Brytyjczyków, wielu żołnierzy, zaskoczonych i pozbawionych jasnych rozkazów, szybko złożyło broń. Relacje obu stron oceniają ją do dziś odmiennie. Po południu Niemcy zajęli lotnisko w Antimachii. Żołnierze RAF Regiment, którzy wystrzelali całą amunicję do swoich działek, zniszczyli je i dołączyli do piechoty. Wieczorem, gdy według brytyjskich szacunków Niemców było już około czterech tysięcy, obrońców zepchnięto na niewielki obszar wokół miasta Kos i portu.

Rankiem 4 października ppłk Kenyon skapitulował z głównymi siłami garnizonu. Część żołnierzy uciekła w góry; niektóre grupy broniły się jeszcze kilka dni – ostatni ludzie z dywizjonu RAF Regiment złożyli broń dopiero 8 października. Oddziały SBS zdołały w kolejnych nocach wywieźć z wyspy łodziami około stu żołnierzy, w tym kilkunastu oficerów.

Jeńcy i egzekucje włoskich oficerów

Według zestawień przytaczanych w opracowaniach brytyjskich Niemcy wzięli na Kos do niewoli 1388 Brytyjczyków i 3145 Włochów. Brytyjczycy stracili w walkach kilkadziesiąt osób zabitych – najczęściej podaje się 65 – a Niemcy, według tych samych zestawień, kilkunastu. Brytyjskich jeńców wywieziono przez Grecję do obozów w Niemczech. Włochów, których Niemcy od ogłoszenia rozejmu traktowali nie jako jeńców wojennych, lecz jako „internowanych”, czekał przymusowy transport na kontynent i praca na rzecz Rzeszy.

Najbardziej ponury epizod rozegrał się po bitwie. Na mocy rozkazów niemieckiego dowództwa z września 1943 roku włoscy oficerowie, którzy stawili opór Wehrmachtowi, mieli być traktowani jako zdrajcy i rozstrzeliwani. Ten sam rozkaz kilka tygodni wcześniej doprowadził do zbrodni na Kefalinii, gdzie zginęły tysiące żołnierzy dywizji „Acqui”. Na Kos oficerów 10 Pułku Piechoty poddano pod nadzorem gen. Müllera doraźnemu postępowaniu, po którym uznano, że rozstrzelani zostaną wszyscy, którzy brali udział w walkach 3 i 4 października – choć kryterium to stosowano dowolnie. Według ustaleń włoskich ze 148 oficerów wziętych do niewoli siedmiu przeszło na stronę Niemców, 28 zdołało uciec do Turcji, dziesięciu trafiło do szpitala, a 103 rozstrzelano między wieczorem 4 a 7 października; wśród nich był płk Felice Leggio. Inne opracowania podają nieco niższe liczby, od około 90 ofiar. Ciała zakopano w zbiorowych mogiłach. W lutym 1945 roku w ośmiu mogiłach w pobliżu Linopotis odnaleziono szczątki 66 oficerów; w 1954 roku przeniesiono je do mauzoleum poległych za morzem w Bari. Pozostałych szczątków przez dziesięciolecia nie szukano.

Zbrodnia na Kos należała do długiego szeregu mordów na włoskich żołnierzach, którzy po 8 września odmówili złożenia broni lub przejścia na stronę Niemców – obok Kefalinii, Korfu i innych miejsc objętych operacją Achse. Gen. Müller odpowiedział za nią dopiero po wojnie: grecki sąd skazał go na śmierć głównie za zbrodnie na Krecie, a wyrok wykonano w Atenach w 1947 roku.

Co oznaczała utrata Kos

Wraz z Antimachią Brytyjczycy stracili jedyne lotnisko w tej części Morza Egejskiego. Leros i Samos znalazły się poza zasięgiem jednosilnikowych myśliwców startujących z Cypru czy z Afryki Północnej, a niszczyciele Royal Navy mogły odtąd wchodzić na wody Dodekanezu właściwie tylko nocą. Po upadku Kos poddał się też włoski garnizon pobliskiego Kalimnos, co dało Niemcom dogodną podstawę wyjściową do ataku na Leros, oddalone o kilka kilometrów.

Churchill nie pogodził się z porażką. W następnych dniach zabiegał u prezydenta Franklina Delano Roosevelta i gen. Dwighta Eisenhowera o siły na wspólne uderzenie na Rodos, ale dowódcy alianccy na Morzu Śródziemnym uznali, że nie odbiorą niczego kampanii we Włoszech. Gen. Henry Maitland Wilson, głównodowodzący na Bliskim Wschodzie, postanowił mimo to utrzymać Leros i Samos. Planowany przez Niemców desant na Leros opóźniło zniszczenie przez Royal Navy jednego z niemieckich konwojów, ale 12 listopada Niemcy wylądowali na wyspie, a 16 listopada jej garnizon skapitulował. Po ewakuacji Samos i kapitulacji tamtejszych Włochów 22 listopada kampania dobiegła końca.

Miejsce w wojnie

Upadek Kos był najostrzejszym dowodem, że bez panowania w powietrzu nawet zręcznie zajęte pozycje nie mają wartości. Brytyjska oficjalna relacja z tych działań stwierdzała wprost, że kampania została przegrana, bo nie udało się utrzymać lotnisk w rejonie walk. Klęska utwierdziła Amerykanów w niechęci do „egejskich przygód” Churchilla i osłabiła jego pozycję w sporach o strategię na Morzu Śródziemnym, a Turcja, obserwująca walki z bliska, pozostała neutralna. Kos pozostał w rękach niemieckich do maja 1945 roku; w lipcu 1944 roku Niemcy deportowali stamtąd do Auschwitz miejscowych Żydów. Wraz z całym Dodekanezem wyspa przypadła w 1947 roku Grecji.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.