TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Nalot na Rangun

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
25 listopada 1943
Autor:
Łukasz
Tagi:
Stany Zjednoczone, Japonia, Birma, RAF

25 listopada 1943 roku amerykańskie i brytyjskie lotnictwo w Indiach rozpoczęło najpoważniejszą do tej pory próbę sparaliżowania Rangunu – głównego portu i węzła kolejowego okupowanej przez Japończyków Birmy. Plan przewidywał sześć dni i pięć nocy nieprzerwanych uderzeń: w dzień miały atakować amerykańskie bombowce B-24 Liberator i B-25 Mitchell pod osłoną myśliwców, w nocy – brytyjskie Wellingtony. Kronikarskie zestawienia podają pod tą datą, że Rangun zbombardowały amerykańskie ciężkie bombowce. Według amerykańskiej historii oficjalnej (The Army Air Forces in World War II, t. IV) pierwszego dnia było inaczej: liberatory nie zdołały zbombardować celów nad miastem, bo zasłaniały je chmury, a jedynym udanym atakiem tego dnia był nalot średnich bombowców B-25 na lotnisko Mingaladon. Właściwe ciężkie uderzenia na Rangun nastąpiły 27 i 28 listopada oraz 1 grudnia.

Port okupowanej Birmy

Japończycy zajęli Rangun w marcu 1942 roku i od tej pory przez jego nabrzeża, składy i stacje rozrządowe płynęło niemal całe zaopatrzenie armii walczącej w Birmie. Z portu ładunki szły koleją na północ, w stronę Mandalaju i frontu w Arakanie oraz nad granicą indyjską. Od 1 sierpnia 1943 roku miasto było zarazem stolicą Państwa Birma, formalnie niepodległego, a w praktyce zależnego od Japonii rządu Ba Mawa.

Amerykańska 10 Armia Lotnicza, stacjonująca w Indiach, bombardowała Rangun od 1942 roku. Jej liberatory atakowały nabrzeża, warsztaty kolejowe i lotniska, a od lutego 1943 roku zrzucały też miny magnetyczne w ujściu rzeki, co według historii oficjalnej wyraźnie zmniejszyło ruch statków w porcie. Bombowce latały jednak bez osłony myśliwców, których zasięg nie pozwalał dotrzeć nad miasto, i ponosiły coraz większe straty od japońskich myśliwców przechwytujących. Dopiero pod koniec 1943 roku do Indii trafiły dwusilnikowe P-38 Lightning i myśliwce P-51A Mustang, które z wysuniętych lotnisk mogły towarzyszyć bombowcom na całej trasie.

Plan wspólnej operacji

Do uderzenia na Rangun dowództwo lotnictwa w Indiach zebrało wszystkie dostępne siły. Generał Claire Chennault wypożyczył z Chin na krótki czas 308 Grupę Bombową swojej 14 Armii Lotniczej, która miała działać razem z 7 Grupą Bombową 10 Armii Lotniczej. Do bombowców dołączyły B-25 490 Eskadry Bombowej, P-38 z 459 Eskadry Myśliwskiej i – w ostatniej chwili – P-51A z 530 Eskadry Myśliwsko-Bombowej, przerzucone z Asamu. Ponieważ myśliwcom i średnim bombowcom brakowało zasięgu, miały one uzupełniać paliwo na lotniskach wysuniętych: B-25 w Ćottogramie, oddalonym od Rangunu o około 780 km, myśliwce w Ramu koło Cox’s Bazar.

Najważniejszym celem wybrano warsztaty lokomotyw w Insein na północnych przedmieściach Rangunu – jedyny zakład w Birmie zdolny naprawiać parowozy, których coraz więcej niszczyły ataki na linie kolejowe. Za cele nocne dla RAF uznano stację rozrządową Mahlwagon, łatwą do odnalezienia między dwoma zakolami rzeki, a w dalszej kolejności miały przyjść nabrzeża portowe. Pierwszego dnia liberatory miały uderzyć dwiema falami: 7 Grupa na Insein, a 308 Grupa i B-25 na lotniska myśliwskie, by zniszczyć na ziemi japońskie samoloty tankujące po odparciu pierwszej fali. Operacja zbiegła się w czasie z tworzeniem nowego alianckiego Dowództwa Azji Południowo-Wschodniej admirała Louisa Mountbattena, które zapowiadało ofensywę w Birmie w porze suchej 1943/1944.

25 listopada

Pogoda tego dnia była zła, ale 308 Grupa mogła pozostać w Indiach tylko krótko, więc dowództwo trzymało się harmonogramu. Już przy starcie rozbiły się dwa liberatory; zginęły ich całe załogi. Nad punktem spotkania z eskortą zalegały chmury i myśliwce z Ramu nie odnalazły bombowców, które poleciały dalej same. Nad Insein i nad Mingaladonem cele były całkowicie zakryte; obie fale zawróciły, nie zrzucając bomb na Rangun. Jeden B-24, krążący w poszukiwaniu prześwitu w chmurach, został trafiony przez artylerię przeciwlotniczą i rozbił się w drodze powrotnej. Część bombowców zaatakowała po drodze lotniska koło Akjabu z nieustalonym skutkiem.

Zadanie pierwszego dnia wykonały w niewielkiej części tylko B-25 490 Eskadry, którym towarzyszyły mustangi 530 Eskadry. Lecąc znacznie niżej niż liberatory, Mitchelle zbombardowały Mingaladon, uszkodziły budynki i stanowiska postojowe i – według amerykańskich meldunków – zniszczyły na ziemi dwa samoloty. W walce z japońskimi myśliwcami, głównie Nakajimami Ki-43, piloci P-51 zgłosili jeden samolot zestrzelony i cztery prawdopodobnie zestrzelone, tracąc dwa własne; strzelcy z B-25 zgłosili jedno zestrzelenie. Bilans dnia był dla Amerykanów rozczarowujący: trzy ciężkie bombowce i dwa myśliwce stracone, Insein nietknięte, a zaskoczenie, na którym opierał się cały plan, przepadło. Japończycy wiedzieli już, że w Indiach działają dwie grupy ciężkich bombowców, i mogli ściągnąć posiłki.

Kolejne dni: Insein, Botataung i 1 grudnia

26 listopada wszystkie loty odwołano z powodu pogody. 27 listopada liberatory z eskortą P-38 i Mitchelle z mustangami uderzyły na Insein. Mimo zaciętych ataków japońskich myśliwców tuż przed zrzutem bomb generał Howard Davidson, dowodzący 10 Armią Lotniczą od sierpnia, ocenił, że zniszczono co najmniej 70 procent budynków i urządzeń warsztatów. Kosztowało to cztery P-51, dwa P-38 i trzy B-24. Wśród zestrzelonych był płk Harry Melton, dowódca 311 Grupy Myśliwskiej, który wyskoczył ze spadochronem nad terenem zajętym przez Japończyków. Amerykanie zgłosili trzynaście japońskich myśliwców zniszczonych; jak wszystkie meldunki z walk powietrznych, te liczby były zapewne zawyżone.

28 listopada liberatory, lecące już bez średnich bombowców, bo nielicznych myśliwców nie starczało do osłony dwóch formacji na różnych wysokościach, ciężko uszkodziły nabrzeża Botataung we wschodniej części portu. Opór był tego dnia znacznie słabszy i Amerykanie nie stracili żadnego samolotu. W nocy z 28 na 29 listopada Wellingtony RAF zbombardowały Insein, a w nocy z 30 listopada na 1 grudnia – lotniska Mingaladon i Zayatkwin oraz rejon portu. 1 grudnia liberatory wróciły nad Insein. Mustangi, opóźnione przez mgłę, nie zdążyły zatankować w Ramu i bombowcom towarzyszyło tylko piętnaście P-38. Japończycy zdążyli w ciągu dwóch dni ściągnąć posiłki: około sześćdziesięciu myśliwców atakowało od czoła, od strony słońca, celując w samoloty prowadzące. Amerykanie stracili sześć B-24 i jednego P-51, a pięć dalszych liberatorów wróciło ciężko uszkodzonych. Amerykańska część operacji zakończyła się 4 grudnia minowaniem podejść do Rangunu i Mulmejnu.

Według historii oficjalnej w czterech dziennych nalotach – 25, 27 i 28 listopada oraz 1 grudnia – Amerykanie stracili dwanaście B-24, osiem P-51 i dwa P-38. RAF wykonał w tej serii i w nocnych nalotach na inne cele w Birmie na początku grudnia 66 lotów bojowych, tracąc trzy Wellingtony.

Miasto pod bombami

Rangun był w 1943 roku miastem wyludnionym w porównaniu z okresem sprzed wojny: znaczna część mieszkańców, zwłaszcza ludności pochodzenia indyjskiego, uciekła w 1942 roku przed nadciągającymi Japończykami, a ci, którzy zostali, żyli z pracy w porcie, na kolei i w japońskich zakładach – czyli tam, gdzie spadały bomby. Ofiary wśród birmańskiej ludności cywilnej i robotników portowych były nieuniknione, ale dostępne źródła nie podają ich wiarygodnej liczby; amerykańskie raporty skupiały się na zniszczeniach warsztatów i nabrzeży, a propaganda rządu Ba Mawa i Japończyków wykorzystywała naloty do przedstawiania aliantów jako niszczycieli Birmy.

Znaczenie

Historia oficjalna amerykańskiego lotnictwa przyznawała, że wyników listopadowej operacji nie da się jednoznacznie ocenić. Warsztaty w Insein zostały poważnie uszkodzone, port na pewien czas sparaliżowany, ale cenę zapłacono wysoką, a przede wszystkim potwierdziło się, że głębokie dzienne naloty bez silnej eskorty myśliwskiej są w Birmie bardzo kosztowne. Pierwszego dnia zawiodła też koordynacja – pogoda, której nie dało się przeczekać, i brak łączności między bombowcami a myśliwcami.

Doświadczenia tych tygodni przyspieszyły reorganizację alianckiego lotnictwa w regionie. W grudniu 1943 roku z jednostek RAF i 10 Armii Lotniczej utworzono wspólne Dowództwo Lotnictwa Wschodniego (Eastern Air Command) pod amerykańskim generałem George’em Stratemeyerem, podporządkowane strukturom Mountbattena. Na początku grudnia japońskie lotnictwo zbombardowało doki Kalkuty. W 1944 roku przewaga w powietrzu nad Birmą przeszła jednak wyraźnie na stronę aliantów, co miało znaczenie w bitwach pod Imphalem i Kohimą, a wiosną 1945 roku – w marszu na Rangun, który wojska brytyjskie i indyjskie odzyskały na początku maja.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.