TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Konferencja kairska

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
22 listopada 1943
Autor:
Łukasz
Tagi:
Chiny, Czang Kaj-szek, Franklin Delano Roosevelt, Winston Churchill

22 listopada 1943 roku do Kairu przyleciał prezydent Stanów Zjednoczonych Franklin Delano Roosevelt. Czekali tam na niego już premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill oraz przywódca Chin Czang Kaj-szek z żoną Song Meiling. Jeszcze tego samego dnia rozpoczęła się konferencja nosząca kryptonim „Sextant” („Sekstant”), jedyne w czasie wojny spotkanie przywódców zachodnich mocarstw z przywódcą Chin. Jej głównym tematem było to, jak pokonać Japonię: jak odbić Birmę, otworzyć lądową drogę zaopatrzenia do Chin i jak zorganizować wspólne działania w Azji Południowo-Wschodniej. Rozmowy z Chińczykami trwały do 26 listopada. Tego dnia uzgodniono tekst wspólnego oświadczenia, znanego jako deklaracja kairska, które zapowiadało, że Japonia zostanie pozbawiona wszystkich zdobyczy od 1914 roku, Chiny odzyskają Mandżurię, Tajwan i Peskadory, a Korea „we właściwym czasie” stanie się wolna i niepodległa.

Spotkanie odbywało się w dwóch odsłonach. Pierwsza, z udziałem Czang Kaj-szeka, przypadła na 22–26 listopada. Potem Roosevelt i Churchill polecieli do Teheranu na rozmowy ze Stalinem, a po powrocie, w dniach 2–7 grudnia, wznowili obrady w Kairze już bez Chińczyków. Kryptonim „Sextant” obejmował obie części. Spotykana w kalendariach informacja, że 26 listopada konferencja się zakończyła, a uczestnicy ukończyli deklarację kairską, jest więc prawdziwa w odniesieniu do części chińskiej: tego dnia zakończyły się rozmowy z Czangiem, a tekst deklaracji był gotowy. Opublikowano go jednak dopiero 1 grudnia, gdy zgodę na niego wyraził Stalin.

Dlaczego Kair, a nie jedno spotkanie czterech

Pomysł spotkania przywódców narodził się latem i jesienią 1943 roku. Na konferencji ministrów spraw zagranicznych w Moskwie Amerykanie przeforsowali, wbrew sceptycyzmowi Brytyjczyków i Rosjan, by deklarację o powszechnym bezpieczeństwie podpisał także ambasador Chin. Dla sekretarza stanu Cordella Hulla i dla samego Roosevelta Chiny miały być po wojnie jednym z „czterech policjantów”, mocarstw odpowiedzialnych za pokój na świecie. Roosevelt chciał więc rozmawiać z Czang Kaj-szekiem jak z równym partnerem.

Nie dało się jednak posadzić Czanga przy jednym stole ze Stalinem. ZSRR nie był w stanie wojny z Japonią, z którą od kwietnia 1941 roku wiązał go pakt o neutralności, i Stalin nie zamierzał drażnić Tokio, spotykając się z przywódcą walczących z nią Chin. Czang ze swej strony nie ufał Moskwie, która wspierała chińskich komunistów Mao Zedonga. Rozwiązaniem było rozdzielenie spotkań: najpierw Kair z Chińczykami, potem Teheran ze Stalinem. Według większości relacji Stalin zapowiadał początkowo, że do Kairu przyjedzie Wiaczesław Mołotow, ale wycofał się z tego, gdy dowiedział się o obecności Czanga.

Churchill, który obawiał się, że Roosevelt zbyt wiele obieca Chińczykom kosztem Europy, zabiegał o wcześniejsze dwustronne spotkanie brytyjsko-amerykańskie, by uzgodnić stanowisko przed rozmowami ze Stalinem. Roosevelt odmówił, nie chcąc, by Rosjanie i Chińczycy odnieśli wrażenie, że zachodni alianci dogadują się za ich plecami. Wybór Kairu budził obawy o bezpieczeństwo, bo miejsce szybko przestało być tajemnicą. Brytyjczycy otoczyli jednak okolice piramid w Gizie silną ochroną przeciwlotniczą i wojskami.

Uczestnicy i miejsce obrad

Churchill przypłynął do Aleksandrii na pokładzie krążownika liniowego HMS „Renown” i 21 listopada był już w Kairze. Tego samego dnia przylecieli Czang Kaj-szek i Song Meiling, która przez całą konferencję była tłumaczką męża, a w praktyce jedną z głównych negocjatorek strony chińskiej. Roosevelt przepłynął Atlantyk na pancerniku USS „Iowa” do Oranu, odwiedził w Tunisie gen. Dwighta Eisenhowera i rankiem 22 listopada wylądował w Kairze. Zamieszkał w willi amerykańskiego posła w Egipcie Alexandra Kirka, Churchill w willi brytyjskiego ministra rezydenta na Bliskim Wschodzie Richarda Caseya. Obrady toczyły się w hotelu Mena House u stóp piramid.

Przywódcom towarzyszyły liczne delegacje. Z Rooseveltem przybyli jego najbliższy doradca Harry Hopkins, szef sztabu prezydenta adm. William Leahy, szef sztabu armii gen. George Marshall, dowódca floty adm. Ernest King i dowódca lotnictwa armii gen. Henry Arnold. Brytyjską delegację tworzyli m.in. szef Imperialnego Sztabu Generalnego gen. Alan Brooke, szef sztabu lotnictwa marsz. Charles Portal, pierwszy lord morski adm. Andrew Cunningham i minister spraw zagranicznych Anthony Eden. Z Azji przyjechali naczelny dowódca sojuszniczy w Azji Południowo-Wschodniej adm. Louis Mountbatten, gen. Joseph Stilwell, szef sztabu Czanga i dowódca wojsk amerykańskich w Chinach, Birmie i Indiach, oraz dowódca 14 Armii Lotniczej w Chinach gen. Claire Chennault. Stronę chińską reprezentowali, obok Czanga i jego żony, sekretarz generalny Najwyższej Rady Obrony Narodowej Wang Chonghui oraz generałowie Shang Zhen, Lin Wei i Zhou Zhirou.

Zaledwie kilka tygodni wcześniej Czang Kaj-szek objął urząd przewodniczącego Rządu Narodowego i wyjazd do Kairu był jego pierwszym wystąpieniem na forum wielkich mocarstw. Dla Chin, które od 1937 roku samotnie, a od grudnia 1941 roku w koalicji, prowadziły wojnę z Japonią, a zarazem jeszcze w styczniu 1943 roku musiały zabiegać o zniesienie zachodnich praw eksterytorialnych, był to symboliczny awans do grona „wielkich”.

Birma i Zatoka Bengalska

Pierwsze posiedzenie plenarne z udziałem trzech przywódców odbyło się 23 listopada przed południem. Mountbatten, który od października kierował nowym dowództwem SEAC, przedstawił plany kampanii na sezon suchy 1944 roku. Lądowa ofensywa w północnej Birmie, nazwana „Tarzan”, przewidywała natarcie brytyjskiego IV Korpusu z rejonu Imphalu, marsz chińskich dywizji Stilwella z Ledo w kierunku Myitkyiny, zrzut oddziałów dalekiego zasięgu Orde’a Wingate’a na tyły japońskie i uderzenie chińskich wojsk z Junnanu przez rzekę Saluin. Celem było otwarcie lądowego połączenia między Indiami a Chinami, utraconego w 1942 roku wraz z Drogą Birmańską. Równolegle Mountbatten przygotowywał desant morski na Andamany w Zatoce Bengalskiej, noszący kryptonim „Buccaneer”.

Czang od początku stawiał sprawę jasno: Birma jest kluczem do całej kampanii w Azji, a lądowa ofensywa ma sens tylko wtedy, gdy towarzyszyć jej będzie silna operacja morska, która zwiąże japońskie lotnictwo i flotę. Jego wojska nie miały ruszyć z Junnanu bez takiej gwarancji. Churchill był temu niechętny. Nie widział związku między walkami w dżungli północnej Birmy a desantem na wyspach odległych o setki kilometrów, flota brytyjska była wciąż zaangażowana na Morzu Śródziemnym i na Atlantyku, a okręty desantowe potrzebne były do inwazji na Francję i do operacji, które premier planował na Morzu Egejskim. Sam wolał w przyszłości uderzenie na Sumatrę, jako krok w stronę odzyskania Singapuru.

Przez kolejne dni stanowisko chińskie zmieniało się kilkakrotnie. Czang zgadzał się na plan „Tarzan”, po czym wycofywał zgodę, stawiał nowe warunki i domagał się zwiększenia dostaw lotniczych przez Himalaje, tzw. „Garb”, do 10 tysięcy ton miesięcznie. Amerykańscy sztabowcy tłumaczyli mu, że nie da się jednocześnie pompować większej ilości zaopatrzenia drogą powietrzną i budować z Indii drogi lądowej. Brooke pisał w dzienniku z wyraźną irytacją o rozmowach z Chińczykami, a Marshall i Stilwell, który przez lata zmagał się z Czangiem i we wrześniu omal nie został przez niego odwołany, wyjeżdżali z Kairu bez przekonania, że chińskie wojska z Junnanu rzeczywiście ruszą. Roosevelt, kierując się względami politycznymi, obiecał jednak Czangowi, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy alianci przeprowadzą w Zatoce Bengalskiej dużą operację desantową. Brytyjczycy przyjęli to bez entuzjazmu, a do żadnego pisemnego zobowiązania nie doszło.

Spory anglo-amerykańskie

Kair był także miejscem trudnych rozmów między samymi zachodnimi aliantami. Sprawy chińskie zajęły szefom sztabów więcej czasu, niż Brytyjczycy chcieli, a odsunęły na bok kwestie europejskie, które Churchill pragnął uzgodnić z Rooseveltem przed spotkaniem ze Stalinem. Premier przekonywał, że trzeba wykorzystać okazję na Morzu Śródziemnym: utrzymać nacisk we Włoszech, zdobyć Rodos i otworzyć drogę na Morze Egejskie, by wciągnąć do wojny Turcję. Niepowodzenie wyprawy na Dodekanez, przypieczętowane właśnie upadkiem Leros 16 listopada, tylko utwierdziło Amerykanów w podejrzeniach, że Brytyjczycy szukają pretekstów do odsunięcia inwazji na Francję. Marshall i King bronili terminu operacji „Overlord” ustalonego na konferencji w Quebecu i niechętnie patrzyli na każdą operację, która mogłaby odebrać jej okręty desantowe. W Kairze nie rozstrzygnięto tych sporów; odłożono je do rozmów ze Stalinem.

Adm. King przypominał też, że Japonię pokona się przede wszystkim na Pacyfiku, a nie na lądzie azjatyckim. Właśnie w tych dniach amerykańska ofensywa na środkowym Pacyfiku wchodziła w nową fazę: 20 listopada piechota morska wylądowała na Tarawie, a na Salomonach od początku miesiąca trwały walki o przyczółek na Bougainville. Znaczenie Chin jako bazy do ostatecznego uderzenia na Japonię zaczynało w oczach amerykańskich planistów maleć, choć Roosevelt nie przestawał zabiegać o utrzymanie ich w wojnie, a bombowce B-29 miały w 1944 roku zacząć naloty na Japonię z lotnisk w Syczuanie.

Rozmowy Roosevelta z Czangiem

Najważniejsze rozmowy polityczne odbyły się w cztery oczy. Wieczorem 23 listopada Roosevelt podejmował Czanga i Song Meiling obiadem w swojej willi. Amerykanie nie sporządzili z tej rozmowy protokołu; jej przebieg znany jest głównie z chińskiego podsumowania, później opublikowanego. Według niego obaj przywódcy zgodzili się, że Mandżuria, Tajwan i Peskadory powinny wrócić do Chin, a Korea uzyskać niepodległość. Roosevelt pytał, czy Chiny chciałyby objąć wyspy Riukiu; Czang miał odpowiedzieć, że wystarczyłaby wspólna chińsko-amerykańska okupacja i zarząd powierniczy. Rozmawiano o udziale Chin w okupacji Japonii, o reparacjach i o przyszłości monarchii japońskiej, której los Czang wolał pozostawić samym Japończykom. Obaj zgadzali się, że Indochiny Francuskie nie powinny wrócić do Francji jako kolonia. Roosevelt namawiał też Czanga do porozumienia z komunistami i utworzenia szerszego rządu jeszcze w czasie wojny, a Czang chciał, by prezydent uzyskał od Stalina zapewnienie o poszanowaniu suwerenności Chin w Mandżurii.

25 listopada, w amerykańskie Święto Dziękczynienia, Roosevelt wydał obiad dla Churchilla i jego córki Sary i sam kroił indyka. Tego samego dnia w ogrodzie prezydenckiej willi powstała słynna fotografia Czanga, Roosevelta, Churchilla i Song Meiling siedzących obok siebie.

Deklaracja kairska

Pierwszy projekt wspólnego oświadczenia przygotował 24 listopada Harry Hopkins. Tekst poprawiali Roosevelt, stały podsekretarz w Foreign Office Alexander Cadogan i sam Churchill, a ze strony chińskiej konsultował go Wang Chonghui. Najwięcej dyskusji wywołał ustęp o Korei. W projekcie amerykańskim mowa była o jej niepodległości „w możliwie najbliższym czasie”; po poprawkach w ostatecznym tekście znalazło się sformułowanie „in due course” — „we właściwym czasie”. Historycy tłumaczą tę zmianę tym, że Brytyjczycy, myślący o przyszłości własnego imperium, nie chcieli zobowiązań, które mogłyby posłużyć za precedens w sprawie kolonii. Tekst był gotowy 26 listopada, ostatniego dnia rozmów z Chińczykami. Nie był podpisany: miał formę komunikatu prasowego.

Deklaracja stwierdzała, że misje wojskowe trzech państw uzgodniły przyszłe operacje przeciwko Japonii, a trzej wielcy sojusznicy zamierzają wywierać na nią „nieustępliwy nacisk” na morzu, lądzie i w powietrzu. Walczą, by powstrzymać i ukarać agresję Japonii, nie pragną żadnych korzyści dla siebie i nie myślą o rozszerzeniu terytorium. Ich celem jest pozbawienie Japonii wszystkich wysp na Pacyfiku, które zajęła od początku pierwszej wojny światowej w 1914 roku — chodziło przede wszystkim o dawne niemieckie wyspy, które jako mandat Ligi Narodów przypadły Japonii po wojnie — oraz zwrot Republice Chińskiej wszystkich terytoriów, które Japonia „ukradła Chińczykom”, takich jak Mandżuria, Formoza i Peskadory. Japonia miała zostać usunięta także ze wszystkich innych terytoriów zdobytych „przemocą i chciwością”. Trzy mocarstwa, „pamiętając o zniewoleniu narodu Korei”, postanowiły, że Korea we właściwym czasie stanie się wolna i niepodległa. Cele te miały zostać osiągnięte przez „poważne i długotrwałe operacje” prowadzące do bezwarunkowej kapitulacji Japonii — zasady ogłoszonej przez Roosevelta w styczniu 1943 roku w Casablance.

Każde z wymienionych terytoriów miało swoją historię. Tajwan i Peskadory Chiny utraciły w 1895 roku na mocy traktatu z Shimonoseki, Korea była od 1910 roku wcielona do Cesarstwa Japońskiego, a Mandżurię japońska Armia Kwantuńska zajęła po incydencie mukdeńskim w 1931 roku i przekształciła w państwo marionetkowe Mandżukuo. Deklaracja nie wspominała natomiast o Riukiu ani o Sachalinie i Kurylach, których los miał się rozstrzygnąć w rozmowach ze Stalinem.

Roosevelt i Churchill zabrali tekst do Teheranu. Stalin, z którym rozmawiano o nim 30 listopada, nie zgłosił zastrzeżeń, choć ZSRR nie przystąpił formalnie do oświadczenia. Komunikat podano do publicznej wiadomości wieczorem 1 grudnia 1943 roku (w Waszyngtonie o 19.30), gdy przywódcy zachodni byli jeszcze w Teheranie. Ze względów bezpieczeństwa mówił on jedynie o konferencji „w Afryce Północnej”.

Wyjazd do Teheranu i druga część obrad

Czang Kaj-szek i Song Meiling opuścili Kair 27 listopada. Tego samego dnia Roosevelt i Churchill polecieli do Teheranu. Tam Stalin obiecał, że ZSRR przystąpi do wojny z Japonią po pokonaniu Niemiec, a trzej przywódcy potwierdzili inwazję na Francję wiosną 1944 roku, uzupełnioną desantem w południowej Francji. Ta ostatnia decyzja przesądziła o losie obietnicy złożonej Czangowi: okrętów desantowych nie starczało na wszystko.

Gdy 2 grudnia Roosevelt i Churchill wrócili do Kairu, Brytyjczycy naciskali na rezygnację z operacji „Buccaneer”. 5 grudnia Roosevelt ustąpił i operację odwołano; Czang, powiadomiony o tym depeszą prezydenta, zareagował rozgoryczeniem, domagając się w zamian dużej pożyczki i dodatkowych dostaw. W drugiej części obrad, 4–6 grudnia, uczestniczył prezydent Turcji İsmet İnönü, którego alianci bezskutecznie namawiali do przystąpienia do wojny. Szefowie sztabów zatwierdzili ogólny plan pokonania Japonii, w którym główną rolę przypisano dwóm natarciom na Pacyfiku — przez wyspy środkowego Pacyfiku i przez Nową Gwineę ku Filipinom. 7 grudnia, w drodze powrotnej, Roosevelt powiadomił Eisenhowera, że to on obejmie dowództwo inwazji na Europę.

Miejsce w wojnie

Pod względem wojskowym konferencja kairska przyniosła niewiele. Wielka ofensywa w Birmie, o której rozmawiano, nie doszła do skutku w zapowiadanym kształcie: zamiast niej wiosną 1944 roku toczyły się ograniczone działania Stilwella na północy i druga wyprawa czinditów, a inicjatywę przejęli Japończycy, uderzając na Imphal i Kohimę. Chińskie wojska z Junnanu przekroczyły Saluin dopiero w maju 1944 roku, pod silną presją amerykańską. W tym samym czasie japońska operacja Ichi-gō zadała armii Czanga ciężkie klęski, a stosunki między nim a Stilwellem i Waszyngtonem pogorszyły się aż do odwołania Stilwella jesienią 1944 roku. Spotkanie w Kairze, które miało potwierdzić pozycję Chin jako mocarstwa, okazało się szczytem wojennego prestiżu Czang Kaj-szeka.

Znacznie trwalsze skutki miała deklaracja. Ogłoszono ją niespełna miesiąc po konferencji w Tokio (5–6 listopada 1943), na której Japonia i rządy od niej zależne przedstawiały Strefę Wspólnego Dobrobytu Wielkiej Azji Wschodniej jako wyzwolenie Azji spod władzy Zachodu. Dla Koreańczyków i Chińczyków dokument z Kairu był pierwszym publicznym zobowiązaniem mocarstw co do ich przyszłości. W lipcu 1945 roku proklamacja poczdamska, wydana w trakcie konferencji poczdamskiej, stwierdzała, że warunki deklaracji kairskiej „zostaną wykonane”, a Japonia przyjęła ją w akcie kapitulacji. Po wojnie Mandżuria i Tajwan wróciły pod władzę Republiki Chińskiej, Korea została jednak podzielona wzdłuż 38 równoleżnika między strefy okupacyjne ZSRR i USA, a wyspy mandatowe przeszły pod zarząd amerykański.

Deklaracja kairska stała się później przedmiotem sporów prawnych. Po wycofaniu się rządu Czanga na Tajwan w 1949 roku zarówno Chińska Republika Ludowa, jak i Republika Chińska powoływały się na nią jako na podstawę chińskiej suwerenności nad wyspą. Przeciwnicy tego poglądu wskazywali, że był to niepodpisany komunikat prasowy, a traktat z San Francisco z 1951 roku mówił jedynie o zrzeczeniu się przez Japonię praw do Tajwanu, nie wskazując nowego suwerena. W 1955 roku Churchill sam określił deklarację w Izbie Gmin jako zbiór ogólnych oświadczeń, a Eden — jako wyraz intencji. Spór o jej znaczenie trwa do dziś.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.