TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Wyścig do Tunisu

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
15 listopada 1942
Autor:
Natalia
Tagi:
Tunezja, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Albert Kesselring

15 listopada 1942 roku czołowe oddziały brytyjskiej 78 Dywizji Piechoty przekroczyły granicę Algierii z Tunezją i weszły do nadmorskiej Tabarki. Tego samego dnia amerykańscy spadochroniarze opanowali lotnisko w Youks-les-Bains przy granicy, a z portów w Algierii, zajętych kilka dni wcześniej, ruszyły na wschód kolejne kolumny. Zaczął się tak zwany wyścig do Tunisu: próba zajęcia Tunisu i Bizerty, zanim Niemcy i Włosi zdążą się tam umocnić. W niektórych kalendariach można przeczytać, że Brytyjczycy ruszyli „na zachód” — w rzeczywistości szli na wschód, z Algierii ku Tunezji.

Wyścig trwał dwa tygodnie i zakończył się porażką. Pod koniec listopada alianckie czołgi i piechota były 20–30 kilometrów od Tunisu, a 29 listopada brytyjski batalion spadochronowy wyskoczył na tyłach nieprzyjaciela na południe od miasta. Ale to, co bywa określane jako „minimalny sukces”, było w istocie wyczerpaniem natarcia: siły Osi okazały się szybsze i silniejsze, a na początku grudnia przeszły do kontrataku.

Próżnia w Tunezji

Plan operacji „Torch” zakładał, że Tunezja, francuski protektorat odległy o kilkaset kilometrów od najbliższych plaż desantu, zostanie zajęta szybkim marszem lądowym. Desantu w samej Tunezji nie przewidziano: zabrakło na niego wojsk i okrętów, a port w Tunisie leżał w zasięgu samolotów z Sycylii i Sardynii. Planiści spodziewali się też zaciętego oporu Francuzów, więc w pierwszych rzutach konwojów zaokrętowano głównie piechotę, a mało pojazdów. W Algierze wyładunek jednostek zmotoryzowanych zaczął się dopiero 12 listopada, cztery dni po lądowaniu.

Państwa Osi zareagowały szybciej, niż spodziewali się alianci. Feldmarszałek Albert Kesselring, niemiecki naczelny dowódca na południu, już 9 listopada skierował do Tunisu pierwsze samoloty; rozpoznanie alianckie doliczyło się tego dnia około 40 maszyn niemieckich na lotnisku El Aouina, a nazajutrz około stu. Francuski rezydent generalny w Tunezji, admirał Jean-Pierre Esteva, pozostał posłuszny rządowi Vichy i nie zamknął lotnisk ani portów przed żadną ze stron. Z lotnisk na Sycylii ruszył most powietrzny, który w ciągu kilku tygodni przerzucił do Tunezji, według przytaczanych w literaturze danych, około 15 tysięcy żołnierzy, a drogą morską dotarło do Tunisu i Bizerty 176 czołgów, przeszło 130 dział i ponad tysiąc pojazdów. Pod koniec listopada w Tunezji były już elementy trzech dywizji niemieckich i dwóch włoskich. Do Bizerty, wielkiej bazy francuskiej marynarki, Niemcy i Włosi weszli bez walki. 12 listopada dowódcą nowego XC Korpusu Armijnego w Tunezji został gen. Walther Nehring, były dowódca Afrika Korps, ranny w bitwie pod Alam Halfa. Przybył do Tunisu 17 listopada z rozkazem Kesselringa, by utworzyć przyczółek i przesunąć go jak najdalej na zachód.

Francuskie wojska w Tunezji pod dowództwem gen. Georges’a Barrégo nie stanęły ani po stronie Osi, ani po stronie aliantów. Barré wycofał je z miast w góry na zachodzie kraju i zajął linię od Tabursuku (Téboursouk) po Madżaz al-Bab (Medjez el-Bab), ważny most na rzece Medżerda, przez który prowadziła droga z Algierii do Tunisu.

Marsz na wschód

Siły, które alianci mogli rzucić do wyścigu, były skromne. 9 listopada gen. broni Kenneth Anderson objął w Algierze dowództwo Wschodniego Zespołu Zadaniowego, przemianowanego na brytyjską 1 Armię. Choć nosiła nazwę armii, w pierwszych dniach miała do dyspozycji praktycznie tylko dwie grupy brygadowe 78 Dywizji Piechoty gen. Vyvyana Evelegha, pancerną grupę pułkową z 6 Dywizji Pancernej, nazwaną Blade Force, trochę artylerii, komandosów i spadochroniarzy. Wspierał ją amerykański batalion czołgów i, nieco później, Combat Command B z amerykańskiej 1 Dywizji Pancernej. Głównodowodzący operacji „Torch” gen. Dwight Eisenhower wiedział, że to ryzyko: powodzenie zależało od tego, czy lotnictwo i marynarka zdołają spowolnić przerzut wojsk Osi.

Pierwszym krokiem było zajęcie portów i lotnisk na wschodzie Algierii. 11 listopada brytyjska 36 Brygada Piechoty wylądowała bez oporu w Bougie (Bidżaja), ale niemieckie lotnictwo zatopiło tam kilka statków, a z powodu trudności z zaopatrzeniem do pobliskiego lotniska w Djidjelli (Dżidżal) wojska dotarły drogą lądową dopiero 13 listopada. 12 listopada 3 Batalion Spadochronowy opanował lotnisko w Bône (Annaba), a komandosi przybyli z morza zajęli port. Ułatwił to rozkaz Darlana, który 10 listopada wstrzymał walki Francuzów z aliantami w całej Afryce Północnej.

15 listopada, w dniu, od którego liczy się wyścig, przednie straże 36 Brygady weszły do Tabarki, a amerykański 509 Spadochronowy Batalion Piechoty wyskoczył pod Youks-les-Bains i zajął lotnisko; 17 listopada jego oddział opanował lotnisko w Kafsie w środkowej Tunezji. 16 listopada brytyjski 1 Batalion Spadochronowy wylądował w Souk el-Arba (Dżunduba) i ruszył dalej ku Badży. Alianci posuwali się dwiema drogami: północną, wzdłuż wybrzeża ku Bizercie, i południową, dolinami ku Madżaz al-Bab i Tunisowi.

Postęp szybko zwolnił. 17 listopada pod Djebel Abiod 36 Brygada natrafiła na niemiecką grupę bojową — według brytyjskich danych 17 czołgów, około 400 spadochroniarzy i działa samobieżne. Brytyjczycy zniszczyli jedenaście czołgów, ale bez własnych wozów pancernych utknęli na dziewięć dni. Nad drogami panowało niemieckie lotnictwo, bo alianckie samoloty startowały z odległych baz w Algierii, a na nielicznych przednich lotniskach brakowało paliwa, amunicji i obsługi. 19 listopada Nehring zażądał od gen. Barrégo przepuszczenia swoich wojsk przez most w Madżaz al-Bab. Barré odmówił i jego żołnierze odparli dwa niemieckie ataki, ale bez czołgów i ciężkiej artylerii musieli się wycofać. Francuscy historycy uznają Barrégo za pierwszego generała armii rozejmowej, który ze swoimi żołnierzami wznowił walkę z Niemcami.

Polityczna niepewność trwała do 22 listopada, gdy porozumienie gen. Marka Clarka z admirałem François Darlanem formalnie postawiło francuską Afrykę Północną po stronie aliantów. Pozwoliło ono wysłać na front jednostki trzymane dotąd w tyle na wypadek francuskiego oporu. Do tego czasu jednak siły Osi w Tunezji urosły do rozmiarów korpusu i liczebnie przewyższały nacierających.

Ostatni skok

Anderson zebrał swoje kolumny pod Djebel Abiod i Badżą i wyznaczył natarcie na 24 i 25 listopada. 36 Brygada miała iść na Matir (Mateur) i Bizertę, 11 Brygada — doliną Medżerdy na Madżaz al-Bab, a dalej na Tebourbę, Djedeidę i Tunis. Blade Force płk. Richarda Hulla miała przejść bocznymi drogami między obiema brygadami i uderzyć na Tebourbę i Djedeidę od flanki. Na północy ulewne deszcze opóźniły natarcie, a gdy 36 Brygada ruszyła 26 listopada, wpadła w przygotowaną przez Nehringa zasadzkę pod Jefną; czołowy batalion stracił 149 ludzi, a niemieccy spadochroniarze utrzymali wzgórza po obu stronach drogi aż do ostatnich dni walk w Tunezji w 1943 roku. Na południu 11 Brygada utknęła pod Madżaz al-Bab.

Najdalej doszła Blade Force. 25 listopada kompania amerykańskich lekkich czołgów M3 Stuart mjr. Rudolpha Barlowa przedarła się na tyły przeciwnika, na lotnisko w Djedeidzie, i zniszczyła ponad dwadzieścia samolotów, w tym bombowce nurkujące Ju 87, po czym wobec braku piechoty wycofała się. Rajd zaniepokoił Nehringa, który obawiał się oskrzydlenia garnizonu w Madżaz al-Bab i w nocy wycofał go bliżej Tunisu. Wczesnym rankiem 26 listopada, a według części źródeł już 25 listopada wieczorem, Brytyjczycy weszli do opuszczonego Madżaz al-Bab, a następnie do Tebourby. 27 listopada Niemcy kontratakowali i zadali 11 Brygadzie dotkliwe straty, ale jej nie odrzucili. 28 listopada Brytyjczycy i amerykańskie czołgi uderzyli na Djedeidę, położoną według różnych opracowań 20–30 kilometrów od Tunisu. Natarcie załamało się w ogniu dział przeciwpancernych; Combat Command B straciło w mieście 19 czołgów. Nigdy w 1942 roku alianci nie byli bliżej Tunisu.

Spadochroniarze pod Oudną

Pod 29 listopada kalendaria odnotowują, że ofensywa w Tunezji odniosła tego dnia „minimalny sukces”. Tego dnia na pustyni pod Depienne, około 50 kilometrów na południe od Tunisu, wylądował brytyjski 2 Batalion Spadochronowy ppłk. Johna Frosta. Miał zniszczyć samoloty na lotniskach wokół Oudny, zagrozić Tunisowi od południa i połączyć się z kolumnami, które według planu 2 grudnia miały ponownie uderzyć na Djedeidę i Tunis.

Plan rozpadł się już następnego dnia. Lotnisko w Oudnie okazało się opuszczone, a ponowne natarcie od zachodu odwołano. Frost dowiedział się przez radio, że nikt nie przyjdzie mu z pomocą. Batalion, osaczony przez niemieckie czołgi, piechotę i samoloty, przez kilka dni przebijał się około 80 kilometrów na zachód, do linii alianckich pod Madżaz al-Bab. Według brytyjskich danych stracił 23 zabitych i rannych oraz 266 zaginionych, w większości wziętych do niewoli — mniej więcej połowę stanu. Ranni, którzy zostali w tyle, trafili w ręce Niemców.

„Minimalny sukces” 29 listopada polegał więc głównie na tym, że wysunięte oddziały wciąż trzymały się pod Tebourbą i Djedeidą. Zarazem tego dnia na front zaczęły przybywać świeże jednostki brytyjskiej 1 Brygady Gwardii, a Combat Command B szykowało się do nowego natarcia. Do niego nie doszło: 1 grudnia Niemcy pierwsi uderzyli.

Miejsce w wojnie

Na początku grudnia świeżo przybyła do Tunezji niemiecka 10 Dywizja Pancerna gen. Wolfganga Fischera uderzyła pod Tebourbą. Po kilku dniach ciężkich walk Brytyjczycy i Amerykanie stracili miasto i wycofali się kilkanaście kilometrów na zachód, na wzgórza nad Medżerdą. Ostatnią próbę zdobycia Tunisu przed zimą przekreśliły pod Bożym Narodzeniem deszcze i błoto, a Eisenhower przyznał, że wyścig został przegrany. W grudniu dowództwo w Tunezji objął gen. Hans Jürgen von Arnim z nowo utworzoną 5 Armią Pancerną, a od lutego 1943 roku na południu kraju stanęły także wojska Erwina Rommla, wycofujące się z Libii po klęsce pod El Alamein.

Porażka w wyścigu do Tunisu miała dalekosiężne skutki. Alianci, którzy liczyli na zakończenie walk w Afryce Północnej jeszcze w 1942 roku, musieli prowadzić w Tunezji półroczną kampanię w górach, z kryzysem pod Kasserine w lutym 1943 roku. Desant na Sycylię odsunął się do lata 1943 roku, a inwazja na Francję — do roku 1944. Zarazem Adolf Hitler i Benito Mussolini, postanowiwszy bronić Tunezji za wszelką cenę, wysłali tam kilkaset tysięcy żołnierzy i ogromne ilości sprzętu, które w maju 1943 roku, po upadku Tunisu i Bizerty, w większości trafiły do niewoli — według różnych szacunków około 250 tysięcy ludzi. Dla Amerykanów zimowe walki w Tunezji stały się bolesną szkołą wojny z Wehrmachtem.

Niemieckie wojska, które zajęły Tunis, przyniosły ze sobą prześladowania. Od grudnia 1942 roku władze okupacyjne zmuszały tamtejszą społeczność żydowską do dostarczania tysięcy robotników przymusowych do prac przy umocnieniach i nakładały na nią kontrybucje. Trwało to do wyzwolenia Tunezji w maju 1943 roku.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.