Nalot na Düsseldorf
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 10 września 1942
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- RAF, Arthur Harris, III Rzesza, Wielka Brytania
W nocy z 10 na 11 września 1942 roku brytyjskie RAF Bomber Command przeprowadziło jeden z najcięższych nalotów tego roku. Nad Düsseldorf, stolicę okręgu partyjnego nad Renem i siedzibę wielkich koncernów stalowych, poleciało 479 samolotów, w tym maszyny z jednostek szkolnych. Prowadzili je lotnicy nowej formacji wskazującej cele, Pathfinder Force, którzy po raz pierwszy zrzucili wielkie bomby znacznikowe nazywane „Pink Pansy”. Cel został tym razem odnaleziony i oznaczony. Na miasto i sąsiedni Neuss spadły tysiące bomb zapalających i burzących. Według niemieckich raportów miejskich, przytaczanych w brytyjskich opracowaniach, zginęły 132 osoby, ponad 19 tysięcy straciło dach nad głową, a kilkadziesiąt zakładów przemysłowych przerwało produkcję. Bomber Command zapłaciło za to wysoką cenę: nie wróciły 33 samoloty.
Tę noc opisuje się zwykle jako wielkie bombardowanie zapalające i jest to opis trafny. Do tej samej serii należą także naloty z nocy z 19 na 20 września, gdy RAF bombardował Monachium i Saarbrücken. Oba wrześniowe epizody pokazują ten sam etap wojny powietrznej: pierwsze tygodnie pracy Pathfinderów, gdy jedne noce kończyły się sukcesem, a inne bombardowaniem pustych pól.
Formacja wskazująca cele
Od raportu Butta z sierpnia 1941 roku wiadomo było, że większość bomb brytyjskich spada daleko od celu. System radionawigacyjny Gee, wprowadzony wiosną 1942 roku, pozwalał dolecieć w rejon miasta, ale nie wskazywał punktu celowania. Marsz. lotnictwa Arthur Harris szukał rozwiązania w skupieniu sił: w nalocie tysiąca bombowców na Kolonię masa samolotów w krótkim czasie przytłoczyła obronę i straż pożarną. Kolejne wielkie wyprawy, nad Essen i Bremę, pokazały jednak, że bez widocznego celu nawet tysiąc samolotów rozrzuca bomby na wielkim obszarze.
W Ministerstwie Lotnictwa od początku 1942 roku forsowano więc pomysł, by najlepsze załogi wydzielić w osobną formację, która leciałaby przed głównymi siłami, odnajdywała cel i oznaczała go flarami. Wzorem były niemieckie doświadczenia z czasów Blitzu, gdy specjalna grupa bombowa prowadziła nad brytyjskie miasta resztę Luftwaffe. Harris i większość dowódców grup sprzeciwiali się utworzeniu elity, która odebrałaby dywizjonom najlepszych lotników. Doradca naukowy Henry Tizard odpowiadał na to, że stworzenie pierwszej piętnastki w rugby nie sprawia, by mali chłopcy grali z mniejszym zapałem. Ministerstwo, z poparciem szefa sztabu lotnictwa Charlesa Portala, przeforsowało swoje.
Pathfinder Force powstała 15 sierpnia 1942 roku. Każda z czterech grup ciężkich bombowców Bomber Command oddała jej po jednym dywizjonie: 7 Dywizjon na Stirlingach, 35 na Halifaxach, 83 na Lancasterach i 156 na Wellingtonach; doszedł do nich 109 Dywizjon, który zajmował się doświadczalnym sprzętem radiowym. Dowódcą został 31-letni Australijczyk, płk pil. Donald Bennett, wybitny nawigator, przed wojną pilot linii lotniczych i rekordzista długich przelotów, który wiosną 1942 roku został zestrzelony nad Norwegią podczas ataku na pancernik „Tirpitz” i przedostał się przez Szwecję do Anglii. Harris, skoro musiał przyjąć nową formację, wybrał na jej czele właśnie jego.
Początki były trudne. W pierwszej operacji, w nocy z 18 na 19 sierpnia, zmiana wiatru zepchnęła bombowce nad Danię i Flensburg nie został trafiony. Nad Frankfurtem 24/25 sierpnia cel zakryły chmury. Pierwszy wyraźny sukces przyszedł 27/28 sierpnia nad Kassel. Wrzesień zaczął się od kompromitacji: w nocy z 1 na 2 września Pathfinderzy oznaczyli zamiast Saarbrücken położone 20 kilometrów dalej Saarlouis, leżące w podobnym zakolu Saary, i ponad dwieście załóg zbombardowało małe miasto, w którym zginęły 52 osoby. Już w nocy z 4 na 5 września nad Bremą wypróbowano jednak nową metodę: jedne załogi oświetlały rejon białymi flarami, inne zrzucały kolorowe znaczniki na rozpoznany punkt celowania, a trzecie podtrzymywały je bombami zapalającymi. Ten schemat stał się podstawą pracy Pathfinderów do końca wojny.
Cel: „biurko Zagłębia Ruhry”
Düsseldorf nie był miastem kopalń i hut jak Essen czy Duisburg, ale Niemcy nazywali go „biurkiem Zagłębia Ruhry”. Mieściły się tu zarządy koncernów stalowych, banki i urzędy, a także zakłady zbrojeniowe, z wielką fabryką Rheinmetall-Borsig na czele. RAF bombardował miasto od maja 1940 roku, gdy rozpoczął naloty na Zagłębie Ruhry, ale przez dwa lata były to ataki niewielkie. Pierwszy wielki nalot przyszedł w nocy z 31 lipca na 1 sierpnia 1942 roku: ponad 600 samolotów zrzuciło na miasto około 14 tysięcy bomb zapalających, a według zestawień miejskich zginęło około 250 osób. Wrześniowa wyprawa miała być silniejsza i lepiej prowadzona.
Harris znów sięgnął po jednostki szkolne. Do 479 samolotów należało 242 Wellingtony, 89 Lancasterów, 59 Halifaxów, 47 Stirlingów, 28 Hampdenów i 14 Whitleyów, a wśród załóg byli instruktorzy i kursanci z jednostek doskonalenia bojowego (Operational Training Unit) 91, 92 i 93 Grupy. Było to ryzyko, które Bomber Command podejmowało od maja: doświadczeni instruktorzy i niedoszkoleni kursanci latali na zużytych maszynach, a ich utrata uderzała w szkolenie całych przyszłych roczników.
Noc z 10 na 11 września
Tej nocy Pathfinderzy po raz pierwszy użyli „Pink Pansy”, znacznika umieszczonego w skorupie bomby o masie 4000 funtów (około 1800 kilogramów). Według opisów brytyjskich wypełniała ją mieszanina benzolu, kauczuku i fosforu, która płonęła na ziemi jaskrawym, różowoczerwonym blaskiem, widocznym z daleka. Pogoda sprzyjała, cel oznaczono trafnie, a główne siły w większości zrzuciły bomby tam, gdzie powinny.
Według zestawień z Düsseldorfu, przytaczanych w brytyjskich opracowaniach, trafione zostały wszystkie części miasta poza północnymi dzielnicami, a także Neuss po drugiej stronie Renu. Zniszczeniu uległo 911 domów, 1506 zostało poważnie, a ponad 8 tysięcy lekko uszkodzonych. Zniszczono osiem budynków publicznych, a 67 uszkodzono; w kronikach miasta zapisano m.in. ciężkie uszkodzenie ratusza. 39 zakładów w Düsseldorfie i 13 w Neuss musiało na różny czas całkowicie wstrzymać produkcję. Zginęły 132 osoby, 120 w Düsseldorfie i 12 w Neuss, a 116 dwa dni później wciąż uznawano za zaginione, więc ostateczna liczba ofiar była zapewne wyższa. Bez dachu nad głową zostało 19 427 osób. Większość ofiar i poszkodowanych stanowili cywile, co odpowiadało założeniom dyrektywy z lutego 1942 roku, wskazującej jako cel morale ludności robotniczej.
Obrona była skuteczna. Nocne myśliwce Luftwaffe, prowadzone przez naziemne stacje radarowe pasa obrony ciągnącego się od Danii po Francję, oraz artyleria przeciwlotnicza zebrały wysokie żniwo. Nie wróciły 33 samoloty: 20 Wellingtonów, pięć Lancasterów, cztery Stirlingi, trzy Halifaxy i Hampden. Było to 7,1 procent wysłanych sił, odsetek, przy którym dowództwo mogło utrzymać ofensywę tylko na krótką metę. Najmocniej znów ucierpiały jednostki szkolne: 16 jednostka doskonalenia bojowego z Upper Heyford straciła pięć z trzynastu Wellingtonów.
Monachium i Saarbrücken, 19/20 września
Dziewięć dni później przyszła kolej na Monachium i Saarbrücken. Naloty odbyły się w nocy z 19 na 20 września 1942 roku, po kilku dniach, w których Bomber Command bombardowało Bremę, Wilhelmshaven i Essen. Tego samego dnia, 19 września, sześć szybkich Mosquito ze 105 Dywizjonu próbowało po raz pierwszy zaatakować za dnia Berlin; tylko jeden zrzucił bomby w rejonie miasta przez gęste chmury, a jeden nie wrócił.
Wieczorem RAF wysłał dwie wyprawy jednocześnie, co oznaczało, że skromne jeszcze siły Pathfinderów trzeba było podzielić. Nad Saarbrücken poleciało 118 samolotów, głównie Wellingtony i Halifaxy. Załogi wskazujące cel zgubiły się w przyziemnej mgle, bomby spadły na zachód od miasta i według niemieckich danych zniszczyły w Saarbrücken tylko 13 domów, zabijając jedną osobę. Nie wróciło pięć samolotów. Był to już kolejny nieudany atak na to miasto po pomyłce z Saarlouis z początku miesiąca.
Drugą wyprawę, złożoną z 68 Lancasterów i 21 Stirlingów, skierowano nad Monachium. Stolica Bawarii, nazywana przez nazistów „stolicą ruchu”, leżała daleko od Anglii i do tej pory padały na nią tylko pojedyncze bomby, m.in. w czasie małego nalotu w listopadzie 1940 roku. Atak na kolebkę partii miał wydźwięk propagandowy. Około 40 procent załóg zrzuciło bomby w promieniu pięciu kilometrów od centrum, ale większość z nich spadła na zachodnie, południowe i wschodnie przedmieścia. Niemieckie opracowania odnotowują zniszczenia w śródmieściu, m.in. przy Sonnenstraße, i w Schwabingu. Dane o ofiarach są niepewne: w literaturze niemieckiej podaje się od kilkudziesięciu do około 150 zabitych i kilkuset rannych. Z wyprawy nie wróciło sześć maszyn, 6,7 procent sił.
Miejsce w wojnie
Wrześniowe naloty zamykały okres prób Pathfinder Force. Düsseldorf był jej pierwszym dużym sukcesem nad ważnym miastem, a Saarbrücken przypominało, jak łatwo noc kończyła się porażką. W następnych miesiącach jesienna pogoda ograniczyła działania Bomber Command, a część sił odesłano do ataków na włoskie miasta przed lądowaniem aliantów w Afryce Północnej. W styczniu 1943 roku formacja Bennetta stała się 8 Grupą (Pathfinder Force), a on sam, jako wicemarszałek lotnictwa, najmłodszym oficerem tego stopnia w RAF. Do Pathfinderów trafiły też nowe urządzenia: system Oboe, który wiosną 1943 roku pozwolił wreszcie trafić w Zagłębie Ruhry, i radar pokładowy H2S.
Düsseldorf bombardowano do końca wojny. Najcięższy nalot, w nocy z 11 na 12 czerwca 1943 roku, wywołał pożary, które zniszczyły stare miasto i śródmieście. Według danych miejskich w ponad dwustu nalotach zginęło w Düsseldorfie ponad 6 tysięcy cywilów, a zniszczeniu uległa więcej niż połowa zabudowy. Monachium stało się częstym celem dopiero w 1944 roku, gdy dołączyło do nich amerykańskie lotnictwo; do końca wojny w kilkudziesięciu nalotach zginęło tam ponad 6,6 tysiąca ludzi. Noc z 10 na 11 września 1942 roku była w tej historii pierwszym wyraźnym znakiem, że Bomber Command uczy się trafiać.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 12 września 1942 · PolskaDeportacja Żydów ze Stanisławowa do Bełżca12 września 1942, w Rosz ha-Szana, niemiecka policja wyłapała w getcie w Stanisławowie tysiące Żydów i wywiozła ich na śmierć do obozu zagłady w Bełżcu.
- 12 września 1942 · PacyfikBitwa o Krwawą GrańW nocach 12/13 i 13/14 września 1942 brygada gen. Kawaguchiego uderzyła na grań na południe od Henderson Field. Marines Edsona utrzymali ją z najwyższym trudem.
- 13 września 1942 · Front wschodniCzujkow dowódcą 62 Armii13 września 1942 Niemcy ruszyli do szturmu na śródmieście Stalingradu. Bronił go gen. Wasilij Czujkow, który dzień wcześniej objął 62 Armię przypartą do Wołgi.
- 6 września 1942 · Front wschodniNiemcy zdobywają Noworosyjsk6 września 1942 Niemcy i Rumuni wdarli się do Noworosyjska, bazy Floty Czarnomorskiej. Zajęli większość miasta, ale nie wschodni brzeg zatoki.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 6 października 1942 · Front zachodniSpór o nalot dzienny i nocnyJesienią 1942 Brytyjczycy namawiali Amerykanów do porzucenia dziennych nalotów. Eaker i Arnold bronili swojej doktryny, a jej sprawdzianem był nalot na Lille.
- 30 maja 1942 · Front zachodniNalot tysiąca bombowców na KolonięW nocy z 30 na 31 maja 1942 RAF wysłał nad Kolonię 1047 bombowców. W 90 minut wznieciły tysiące pożarów, zginęło około 470 osób, 45 tysięcy straciło dom.
- 27 lipca 1942 · Front zachodniNalot RAF na Hamburg 26/27 lipcaW nocy z 26 na 27 lipca 1942 RAF wysłał nad Hamburg 403 bombowce. Pożary objęły dzielnice mieszkalne, zginęło 337 osób, a 29 samolotów nie wróciło.
- 25 czerwca 1942 · Front zachodniNalot tysiąca bombowców na BremęW nocy z 25 na 26 czerwca 1942 RAF wysłał nad Bremę 1067 samolotów. Chmury ograniczyły skutki, a 48 bombowców nie wróciło. To ostatni nalot „tysiąca” w 1942.