TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Początek operacji „Uran”

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
19 listopada 1942
Autor:
Natalia
Bitwa:
Operacja „Uran”
Tagi:
Armia Czerwona, Wehrmacht, Rumunia, Aleksandr Wasilewski
Rozmieszczenie wojsk Osi i radzieckich 18 listopada 1942, dzień przed operacją „Uran”.
Rozmieszczenie wojsk Osi i radzieckich 18 listopada 1942, dzień przed operacją „Uran”.Autor: Josullivan.59 · CC BY-SA 3.0 · Wikimedia Commons

19 listopada 1942 roku o 7.30 czasu moskiewskiego, w gęstej mgle nad Donem, tysiące radzieckich dział i wyrzutni rakietowych otworzyły ogień na pozycje rumuńskiej 3 Armii na północny zachód od Stalingradu. Po osiemdziesięciu minutach ostrzału ruszyła piechota i czołgi. Tak zaczęła się operacja „Uran” – kontrofensywa, która w ciągu czterech dni zamknęła w okrążeniu 6 Armię generała Friedricha Paulusa i część 4 Armii Pancernej. Następnego dnia uderzyły wojska na południe od miasta, a 21 listopada było już jasne, że radzieckie kleszcze mają się spotkać na tyłach Niemców, w rejonie Kałacza nad Donem.

W chronologiach wojny ten dzień opisuje się często słowami, że operację rozpoczęły „siły pod dowództwem generała Gieorgija Żukowa”. To uproszczenie. Plan kontrofensywy opracowali wspólnie zastępca Naczelnego Wodza gen. armii Gieorgij Żukow i szef Sztabu Generalnego gen. płk Aleksandr Wasilewski, a uderzenie wykonały trzy fronty: Południowo-Zachodni gen. Nikołaja Watutina, Doński gen. Konstantego Rokossowskiego i Stalingradzki gen. Andrieja Jeriomienki. Działania wszystkich trzech na miejscu koordynował jako przedstawiciel Stawki Wasilewski. Żukow, który na początku listopada sprawdzał przygotowania nad Donem, w dniach rozpoczęcia „Urana” przygotowywał już operację „Mars” – natarcie pod Rżewem przeciw niemieckiej Grupie Armii „Środek”.

Plan Żukowa i Wasilewskiego

Od końca sierpnia 1942 roku Stalingrad bronił się ostatkiem sił. 62 Armia gen. Wasilija Czujkowa trzymała już tylko wąskie pasy ruin nad Wołgą, a w październiku i listopadzie Niemcy zdobyli większą część dzielnicy fabrycznej. Ostatni wielki szturm, rozpoczęty 11 listopada, wyprowadził ich nad rzekę na kolejnym odcinku, ale miasta wciąż nie zdobył. Dowództwo radzieckie dosyłało do niego tylko tyle sił, ile było trzeba, by obrona przetrwała, a świeże armie gromadziło gdzie indziej.

Według wspomnień Żukowa w połowie września, gdy wraz z Wasilewskim meldował Stalinowi o nieudanych przeciwnatarciach na północ od miasta, padła myśl o „innym rozwiązaniu”: zamiast uderzać czołowo na najsilniejsze niemieckie zgrupowanie, należało przejść do kontrofensywy na jego skrzydłach, daleko od ruin, i okrążyć wszystkie siły wroga między Donem a Wołgą. Historycy zwracają uwagę, że dziennik wizyt w gabinecie Stalina nie potwierdza spotkania w dniu podanym przez Żukowa, a sam zamysł dojrzewał w Sztabie Generalnym przez całą jesień. Bezsporne jest, że w październiku i na początku listopada Żukow i Wasilewski jeździli między sztabami frontów, uzgadniając z dowódcami odcinki przełamania i kierunki natarcia. 13 listopada przedstawili Stalinowi ostateczną wersję planu, a ten ją zatwierdził.

Plan przewidywał podwójne okrążenie. Z przyczółków na prawym brzegu Donu, pod Sierafimowiczem i Kletskają, miały uderzyć na południowy wschód 5 Armia Pancerna i 21 Armia Frontu Południowo-Zachodniego oraz 65 Armia Frontu Dońskiego. Na południe od Stalingradu, z rejonu jezior Sarpa, Cacy i Barmancak, na północny zachód miały ruszyć 51, 57 i 64 Armia Frontu Stalingradzkiego. Oba zagony, prowadzone przez korpusy pancerne i zmechanizowane, miały się spotkać w rejonie Kałacza i Sowietskiego, około 60–70 kilometrów na zachód od miasta. Front Doński miał przy tym związać niemieckie dywizje w wielkim zakolu Donu i odciąć je od 6 Armii, a obrońcy Stalingradu – nie dopuścić, by Paulus wycofał siły z ruin.

Do operacji przeznaczono, według obliczeń Davida Glantza i Jonathana House’a opartych na radzieckich archiwach, ponad milion żołnierzy, około 900 czołgów, ponad 13 tysięcy dział i moździerzy oraz ponad tysiąc samolotów. Inne zestawienia podają nieco niższe liczby czołgów. Termin ataku przesuwano kilkakrotnie, bo transporty nie nadążały z dowozem wojsk i amunicji, a lotnictwo nie było gotowe.

Słabe skrzydła 6 Armii

Kontrofensywa celowała tam, gdzie Niemcy byli najsłabsi. Gdy latem 1942 roku Grupa Armii B gen. Maximiliana von Weichsa szła na Stalingrad, a Grupa Armii A na Kaukaz, front niemiecki rozciągnął się na setki kilometrów. Najlepsze dywizje niemieckie walczyły w ruinach miasta i u podnóża gór – jeszcze na początku listopada Niemcy próbowali dojść do Ordżonikidze – a długie skrzydła nad Donem i na stepie kałmuckim powierzono sojusznikom. Na zachód od Stalingradu, wzdłuż Donu, stała rumuńska 3 Armia gen. Petre Dumitrescu, dalej armia włoska i węgierska. Na południe od miasta, na stepie, rozciągała się rumuńska 4 Armia gen. Constantina Constantinescu-Clapsa, formalnie podporządkowana 4 Armii Pancernej gen. Hermanna Hotha.

Rumuni, wysłani na front przez marszałka Iona Antonescu, bili się latem dzielnie, ale nie mieli czym zatrzymać czołgów. Ich podstawowe działa przeciwpancerne kalibru 37 mm nie przebijały pancerza T-34; mocniejsze niemieckie działa 75 mm dostali dopiero po wielu prośbach, po kilka na dywizję. Jedyna rumuńska 1 Dywizja Pancerna miała około stu lekkich czołgów czeskiej konstrukcji. 3 Armia trzymała odcinek długi na około 140 kilometrów, a 4 Armia – według różnych obliczeń – na 200–270 kilometrów. Dumitrescu wielokrotnie ostrzegał, że Rosjanie gromadzą siły na przyczółkach nad Donem, których jego żołnierze nie zdołali zlikwidować, i prosił o zgodę na ich zdobycie oraz o niemieckie odwody.

Odwodów brakowało. Za 3 Armią stał tylko XLVIII Korpus Pancerny gen. Ferdinanda Heima – w rzeczywistości niewiele więcej niż jedna słaba dywizja pancerna. Należąca do niego niemiecka 22 Dywizja Pancerna miała na papierze pułk czołgów, ale po tygodniach postoju bez paliwa wiele maszyn nie było zdolnych do jazdy; w opowieściach o tej dywizji powtarza się historia o myszach, które w słomie maskującej czołgi pogryzły izolację przewodów. Na południu odwodem była jedna 29 Dywizja Grenadierów Pancernych. Ostrzeżenia płynęły zresztą także z niemieckich sztabów. Szef sztabu generalnego wojsk lądowych gen. Franz Halder, który zwracał uwagę na rozciągnięte skrzydła, został odwołany 24 września; jego następca, gen. Kurt Zeitzler, także mówił Hitlerowi o zagrożeniu nad Donem. Hitler uważał jednak, że Armia Czerwona jest na wyczerpaniu, a sam 8 listopada, w rocznicę puczu, zapewniał w Monachium – podobnie jak wcześniej w berlińskim Sportpalast – że Stalingrad jest już praktycznie w niemieckich rękach. Tego samego dnia jego uwagę pochłonęło lądowanie aliantów w Afryce Północnej.

Maskirowka

Przygotowania trwały prawie dwa miesiące i były objęte ścisłą tajemnicą. Plan znało tylko kilka osób w Moskwie i w sztabach frontów; nie znał go nawet Czujkow, któremu powiedziano jedynie, by bronił miasta i spodziewał się w przyszłości pomocy. Rozkazy przekazywano ustnie lub przez kurierów, a nie radiem. Oddziały maszerowały nocą, w dzień kryły się w jarach i wsiach. Nad Wołgą, pod nieustannymi nalotami, saperzy przeprawili w ciągu trzech tygodni około 111 tysięcy żołnierzy, 420 czołgów i 556 dział. Wojska na całym froncie dostały rozkaz budowy umocnień, jakby szykowały się do zimowej obrony, a w rejonie Moskwy i pod Rżewem pozorowano przygotowania do wielkiej ofensywy w centrum. Na Donie budowano fałszywe mosty obok prawdziwych.

Niemiecki wywiad dostrzegł koncentrację wojsk na przyczółkach pod Kletskają i Sierafimowiczem i od początku listopada ostrzegał przed atakiem na rumuński odcinek. Nie docenił jednak jego rozmiarów i całkowicie przeoczył zgrupowanie na południe od Stalingradu. Spodziewano się raczej lokalnego uderzenia, które miałoby ulżyć obrońcom miasta, a główną radziecką ofensywę zimą przewidywano przeciw Grupie Armii „Środek”.

Ostatnie dni przed atakiem nie były spokojne także po stronie radzieckiej. 17 listopada Wasilewskiego wezwano do Moskwy, gdzie Stalin pokazał mu list dowódcy 4 Korpusu Zmechanizowanego gen. Wasilija Wolskiego. Wolski pisał, że jego korpus nie jest gotowy, a operacja w obecnym kształcie skończy się klęską. Stalin zadzwonił do niego osobiście; po rozmowie generał zapewnił, że wykona zadanie. Operacji nie odwołano, a Wolskiego zostawiono na stanowisku.

19 listopada: przełamanie nad Donem

Noc z 18 na 19 listopada była mroźna, a nad ranem step zakryła gęsta mgła z zawieją śnieżną. Dowódcy proponowali przesunięcie ostrzału, bo artylerzyści nie widzieli celów, ale sztaby frontów zdecydowały się atakować. Krótko po piątej rano niemiecki oficer łącznikowy przy rumuńskim IV Korpusie dzwonił do sztabu 6 Armii w Gołubinskim z ostrzeżeniem, że atak nastąpi w ciągu kilku godzin; fałszywych alarmów było jednak w tych tygodniach tyle, że oficer dyżurny nie budził szefa sztabu. O 7.30 czasu moskiewskiego (5.30 czasu niemieckiego) na hasło „Syrena” na odcinkach przełamania odezwało się około 3500 dział, moździerzy i wyrzutni katiusz. Mimo mgły ogień, przygotowany przez tygodnie rozpoznania, był celny: przerwał łączność, zniszczył składy amunicji i punkty obserwacyjne.

O 8.50 ruszyła piechota 5 Armii Pancernej gen. Prokofija Romanienki i 21 Armii gen. Iwana Czistiakowa, a na lewo od nich 65 Armii gen. Pawła Batowa z Frontu Dońskiego. Pierwsze natarcia Rumuni odparli, bywało, że wręcz kontratakowali. Około południa, gdy stało się jasne, że piechota sama nie przełamie obrony, dowódcy rzucili do walki korpusy pancerne, zanim jeszcze otwarto drogę. 1 i 26 Korpus Pancerny z armii Romanienki oraz 4 Korpus Pancerny gen. Andrieja Krawczenki i 3 Gwardyjski Korpus Kawalerii gen. Issy Plijewa z 21 Armii przeszły przez rumuńskie linie i skierowały się na południe, orientując się we mgle według kompasu. Rumuńskie działa 37 mm nie mogły ich zatrzymać; dywizje rumuńskie, oskrzydlone z dwóch stron, zaczęły się rozpadać.

Reakcja niemiecka była spóźniona i chaotyczna. Gen. Heim, nie czekając na rozkazy, skierował XLVIII Korpus Pancerny na północny wschód, przeciw natarciu spod Kletskiej; niespełna dwie godziny później dowództwo Grupy Armii B nakazało mu zawrócić na północny zachód, przeciw głównemu uderzeniu Watutina. Korpus, rozdarty sprzecznymi rozkazami i bez paliwa, wszedł do walki kawałkami. Rumuńska 1 Dywizja Pancerna straciła łączność z niemieckim dowództwem i stoczyła samotną walkę z 26 Korpusem Pancernym. Sztab 6 Armii nie zdecydował się tego dnia wycofać z miasta własnych dywizji pancernych, by rzucić je na zagrożone skrzydło.

Wieczorem w centrum rumuńskiej 3 Armii ziała luka szerokości około 70 kilometrów. Na zachód od niej, w rejonie stanicy Raspopinskaja, zostały otoczone resztki rumuńskiego IV i V Korpusu, razem – według różnych szacunków – kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy. Dowodzenie nad nimi objął dowódca 6 Dywizji Piechoty gen. Mihail Lascăr.

20 listopada: uderzenie spod Stalingradu

Na południu mgła także opóźniła atak. Stawka dzwoniła rano do Jeriomienki, pytając, czy zacznie o czasie; ten odpowiedział, że ruszy dopiero, gdy mgła opadnie. Część artylerii otworzyła ogień o wyznaczonej godzinie, ale główne natarcie 51 Armii gen. Nikołaja Trufanowa, 57 Armii gen. Fiodora Tołbuchina i 64 Armii gen. Michaiła Szumiłowa ruszyło dopiero około 10.00. Rumuńska 4 Armia pękła jeszcze szybciej niż 3 Armia: wiele pododdziałów poddawało się lub uciekało, a niemiecka 297 Dywizja Piechoty patrzyła, jak sąsiedzi znikają z jej skrzydła. Do wyłomu weszły 13 i 4 Korpus Zmechanizowany – ten sam, którego dowódca trzy dni wcześniej ostrzegał przed klęską.

Niemcy rzucili na południe jedyny odwód, 29 Dywizję Grenadierów Pancernych. Jej kontratak zniszczył kilkadziesiąt radzieckich czołgów i na chwilę zaniepokoił dowództwo frontu, ale dywizję trzeba było zaraz przesunąć dalej, by łatać inne dziury. Radzieckie korpusy zmechanizowane posuwały się ostrożnie, z przerwami, przez co wielu rumuńskim żołnierzom udało się ujść. Wieczorem 20 listopada Paulus uznał już, że celem przeciwnika jest okrążenie całej 6 Armii, i zaczął wycofywać z frontu w mieście jednostki, by osłonić przeprawy przez Don.

21 listopada: kleszcze się zaciskają

Trzeciego dnia operacji – 21 listopada, gdy chronologie odnotowują, że radzieckie okrążanie Stalingradu „postępuje z oczywistym powodzeniem” – obie radzieckie grupy uderzeniowe szły już na siebie. Na północy 26 Korpus Pancerny, który poprzedniego dnia zdobył Perełazowski, około 130 kilometrów na północny zachód od Stalingradu, parł na południowy wschód, ku Donowi, nie zatrzymując się przy otoczonych grupach nieprzyjaciela. 22 Dywizja Pancerna spróbowała jeszcze kontrataku, by przebić się do rumuńskiej 1 Dywizji Pancernej, ale po walkach zostało z niej niewiele więcej niż kompania czołgów i musiała się wycofać na południowy zachód. Hitler obarczył później winą za klęskę gen. Heima, którego odwołano, aresztowano i usunięto z wojska; do służby przywrócono go dopiero w 1944 roku.

W kotle pod Raspopinską grupa gen. Lascăra odrzuciła wezwanie do kapitulacji. Otrzymała rozkaz bronienia się za wszelką cenę i obiecaną pomoc XLVIII Korpusu, który nie był już w stanie do niej dotrzeć. Jej los przesądził się w następnych dniach: 23 i 24 listopada skapitulowały otoczone zgrupowania rumuńskie, a według źródeł radzieckich do niewoli trafiło wtedy łącznie około 27–30 tysięcy żołnierzy. Lascăr dostał się do niewoli. Przebić się zdołały tylko nieliczne oddziały.

Na południu wojska Frontu Stalingradzkiego posunęły się 21 listopada miejscami o kilkadziesiąt kilometrów. 4 Korpus Zmechanizowany Wolskiego szedł na Sowietski, a 13 Korpus Zmechanizowany osłaniał jego prawe skrzydło od strony miasta. Rumuńska 4 Armia przestała istnieć jako zwarta siła; jej resztki i niemieckie oddziały 4 Armii Pancernej cofały się na zachód i południowy zachód albo na wschód, w stronę Stalingradu.

Tego dnia po południu radzieckie czołgi zbliżyły się do Gołubinskiego nad Donem, gdzie mieściło się stanowisko dowodzenia 6 Armii. Sztab Paulusa musiał je pospiesznie opuścić, paląc dokumenty i zostawiając zapasy; jego oficerowie wspominali drogi zapchane uciekającymi Niemcami i Rumunami. Paulus i szef jego sztabu gen. Arthur Schmidt polecieli do stanicy Niżnieczirskiej nad Czirem, poza zamykającym się pierścieniem. Hitler przebywał w tych dniach w swojej rezydencji Berghof w Alpach. Jeszcze 21 listopada przez dowództwo wojsk lądowych przekazał rozkaz, by 6 Armia trzymała się na swoich pozycjach „mimo niebezpieczeństwa przejściowego okrążenia”. Następnego dnia zabronił Paulusowi pozostać poza kotłem i polecił mu wrócić do swoich wojsk.

W nocy z 21 na 22 listopada radziecki oddział z 26 Korpusu Pancernego podszedł do mostu na Donie pod Kałaczem. Rankiem 22 listopada zdobył go podstępem, z zapalonymi światłami, jak niemiecka kolumna. 23 listopada około 16.00 czołówki 4 Korpusu Pancernego Frontu Południowo-Zachodniego i 4 Korpusu Zmechanizowanego Frontu Stalingradzkiego spotkały się pod Sowietskim. Pierścień wokół 6 Armii, części 4 Armii Pancernej i rumuńskich resztek zamknął się, a w kotle znalazło się, według różnych szacunków, od około 250 do 330 tysięcy ludzi.

Znaczenie

Operacja „Uran” była pierwszą wielką operacją okrążającą Armii Czerwonej, która przebiegła tak, jak ją zaplanowano. Przez półtora roku to Niemcy zamykali w kotłach całe radzieckie armie – pod Białymstokiem i Mińskiem, Kijowem, Wiaźmą i Charkowem. Teraz radzieckie korpusy pancerne zrobiły to samo, w ciągu czterech dni, uderzając w miejsca, które Niemcy z braku sił oddali słabszym sojusznikom. Zawiodły przy tym nie tylko rumuńskie armie, lecz także niemiecki wywiad, odwody i system dowodzenia, w którym najważniejsze decyzje zapadały w Berghofie, ponad dwa tysiące kilometrów od frontu.

Najważniejsze rozstrzygnięcia zapadły jednak już po zamknięciu pierścienia. Hitler, związany własnymi zapowiedziami i obietnicą Hermanna Göringa, że Luftwaffe zaopatrzy okrążonych drogą powietrzną, zakazał 6 Armii przebicia się, a odsiecz powierzył feldmarszałkowi Erichowi von Mansteinowi. Grudniowa próba odsieczy, przekreślona przez radziecką operację „Mały Saturn” nad środkowym Donem, nie dotarła do kotła. Tymczasem równoległa operacja „Mars” pod Rżewem, prowadzona przez Żukowa, skończyła się krwawym niepowodzeniem, przez lata przemilczanym w ZSRR. Pod Stalingradem 2 lutego 1943 roku skapitulowały ostatnie oddziały 6 Armii, a do niewoli trafiło około 91 tysięcy żołnierzy z Paulusem, mianowanym w przededniu feldmarszałkiem.

Józef Stalin mógł po raz pierwszy ogłosić zwycięstwo, które zmieniało bieg wojny na wschodzie. Wasilewski i Żukow, twórcy planu, otrzymali na początku 1943 roku buławy marszałkowskie, a schemat „Urana” – uderzenie na słabe skrzydła, głęboki zagon korpusów pancernych, maskowanie i spotkanie kleszczy daleko na tyłach przeciwnika – powracał w kolejnych radzieckich ofensywach aż do 1945 roku. Niemcy stracili pod Stalingradem całą armię, a Rumunia, Włochy i Węgry w ciągu kilku miesięcy niemal całe wojska wysłane nad Don, co podkopało ich zaufanie do Hitlera i do sensu wojny na wschodzie.

Źródła

  1. ibiblio.org · USA EF Defeat 3
  2. ibiblio.org · USA EF Decision 24
  3. Operation Uranus · Wikipedia (en)

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.