TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Truscott zastępuje Lucasa

Kategoria:
Wojsko
Front:
Morze Śródziemne
Data:
22 lutego 1944
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Bitwa o Anzio
Tagi:
Lucian Truscott, John Lucas, Mark Wayne Clark, Włochy

22 lutego 1944 roku, dokładnie miesiąc po lądowaniu pod Anzio, dowódca amerykańskiej 5 Armii gen. Mark Clark przyjechał na przyczółek i zawiadomił gen. mjr. Johna Lucasa, że odbiera mu dowództwo VI Korpusu. Następcą został gen. mjr Lucian Truscott, dotychczasowy dowódca 3 Dywizji Piechoty, od kilku dni zastępca Lucasa. Zmiana nastąpiła dwa dni po tym, jak wygasła operacja „Fischfang”, najgroźniejsze niemieckie natarcie na przyczółek, i była bardziej rozliczeniem całego miesiąca niż karą za tamtą bitwę – przyczółek pod dowództwem Lucasa zresztą ją wytrzymał.

Data podawana w chronologiach jest właściwa: decyzję Lucas usłyszał 22 lutego. Według części relacji Truscott przejął faktyczne dowództwo nazajutrz, 23 lutego, a Lucas został formalnie zastępcą dowódcy 5 Armii.

Miesiąc na przyczółku

Desant pod Anzio – operacja „Shingle” – miał obejść od morza linię Gustawa, zmusić Niemców do odwrotu spod Cassino i otworzyć drogę do Rzymu. Lądowanie 22 stycznia zaskoczyło przeciwnika całkowicie, ale Lucas, zgodnie z własnym rozumieniem rozkazów i ostrzeżeniami Clarka, by nie ryzykował, najpierw umacniał przyczółek i gromadził siły. Feldmarszałek Albert Kesselring zdążył w tym czasie ściągnąć pod Anzio dywizje z całych Włoch, Francji, Jugosławii i Niemiec. Gdy 30 stycznia VI Korpus ruszył wreszcie na Campoleone i Cisternę, natarcie się załamało, a dwa bataliony Rangersów zostały niemal całkowicie zniszczone.

W lutym inicjatywa przeszła do Niemców. 14 Armia gen. Eberharda von Mackensena odbiła Campoleone i Aprilię, a 16 lutego rozpoczęła operację „Fischfang” – uderzenie wzdłuż drogi Anzio–Albano, które miało przeciąć przyczółek na pół i zepchnąć aliantów do morza. Przez cztery dni obrona wisiała na włosku; 18 lutego ciężko ranny został dowódca brytyjskiej 1 Dywizji, gen. mjr Ronald Penney, a u wybrzeży niemiecki okręt podwodny zatopił krążownik „Penelope”. Przyczółek ocaliły jednak artyleria, ogień okrętów i lotnictwo, a 19 lutego kontratak odwodów korpusu zmusił Niemców do zatrzymania natarcia.

Naciski z góry

Lucas, 54-letni artylerzysta, od początku nie wierzył w sens operacji. „Ta cała sprawa ma silny zapach Gallipoli” – zapisał w dzienniku jeszcze przed desantem, a w połowie lutego dodał, że „na górze” są rozczarowani, iż nie wypędził Niemców z Italii, choć nie było żadnego wojskowego powodu, by mu się to udało. Jego przełożeni widzieli to inaczej. Winston Churchill, główny orędownik desantu, od tygodni ponaglał dowodzącego wojskami alianckimi we Włoszech gen. Harolda Alexandra, a o Anzio mówił z goryczą, że miał nadzieję rzucić na brzeg żbika, a dostał wyrzuconego na plażę wieloryba.

Według amerykańskiej historii oficjalnej Martina Blumensona w połowie lutego Alexander pisał do szefa brytyjskiego sztabu generalnego gen. Alana Brooke’a, że rozczarowuje go „negatywne” dowodzenie na przyczółku, brak inicjatywy i entuzjazmu, i że potrzebny jest tam ktoś taki jak „przebojowy George Patton”. 16 lutego, w dniu, w którym zaczął się „Fischfang”, a po zbombardowaniu opactwa natarcie pod Cassino nie przyniosło przełomu, Alexander powiedział Clarkowi wprost, że Lucas jest „stary fizycznie i psychicznie”, zmęczony i nie zna szczegółów sytuacji. Clark – sam niezbyt zadowolony z tego, jak Lucas trzyma przyczółek w ręku – zgodził się na zmianę, zastrzegł jednak, że nie pozwoli Lucasa skrzywdzić.

Uzgodniono rozwiązanie przejściowe: VI Korpus dostał dwóch zastępców dowódcy, Amerykanina, który miał w przyszłości przejąć korpus, i Brytyjczyka do koordynacji działań brytyjskich dywizji. Amerykaninem był Truscott, Brytyjczykiem gen. mjr Vyvyan Evelegh. 17 lutego, w rozmowie z Clarkiem w jego kwaterze, tego samego zdania był zastępca naczelnego dowódcy na śródziemnomorskim teatrze działań, gen. Jacob Devers: Lucas jest skrajnie zmęczony i powinien odejść, ale bez szkody dla swojej reputacji. Lucas, gdy dowiedział się o nominacjach, zanotował: „Myślę, że to oznacza moje odwołanie”. Postanowiono jednak poczekać, aż skończy się trwająca bitwa.

22 lutego

18 lutego Clark odwiedził przyczółek i uznał Lucasa za „zmęczonego, bardzo zmęczonego”. Dzień później napisał do naczelnego dowódcy na Morzu Śródziemnym, gen. Henry’ego Maitlanda Wilsona, że próba zdobycia Gór Albańskich nie ma już sensu – Niemcy skupili pod Anzio zbyt wielkie siły. 22 lutego znów był w Nettuno. Lucasowi powiedział, że nie odwołuje go za to, iż nie zdobył wzgórz, lecz dlatego, że Alexander uważa go za pokonanego, Devers za zmęczonego, a on sam za wyczerpanego. Przyznał, że „nie mógł już dłużej opierać się naciskom” Alexandra i Deversa.

Lucas był wstrząśnięty, choć niezupełnie zaskoczony. W dzienniku napisał, że najbardziej boli go to, iż sądził, że właśnie odniósł coś w rodzaju zwycięstwa. Clark, według własnych zapisków, w gruncie rzeczy się z nim zgadzał: uważał, że Lucas mógł w pierwszych dniach dojść do Gór Albańskich, ale nie zdołałby ich utrzymać. Zmiana przeprowadzona została więc „bez uszczerbku”: przez trzy tygodnie Lucas pozostawał zastępcą Clarka, potem wrócił do Stanów Zjednoczonych, gdzie został zastępcą dowódcy, a następnie dowódcą 4 Armii w Teksasie. Po drodze, w Londynie, spotkał się z gen. Dwightem Eisenhowerem i – jak relacjonuje Blumenson – nie krytykował przełożonych, przedstawiając się jako „zwykły żołnierz”, który wykonywał rozkazy, choć się z nimi nie zgadzał.

Nowy dowódca

Truscott miał 49 lat i był jednym z najmłodszych dowódców korpusów w armii amerykańskiej. Dawny nauczyciel z Oklahomy i kawalerzysta, w 1942 roku współtworzył amerykańskich Rangersów i obserwował rajd na Dieppe, w listopadzie tego roku dowodził lądowaniem pod Port-Lyautey w ramach operacji „Torch”, a od marca 1943 roku – 3 Dywizją Piechoty, którą przez Sycylię, Volturno i góry linii Zimowej doprowadził pod Anzio. Słynął z wymagającego szkolenia, ochrypłego głosu, białego szalika i skórzanej kurtki. Szanowali go zarówno Amerykanie, jak i Brytyjczycy, którzy cenili jego zrównoważenie i trzeźwy osąd. 3 Dywizję przejął po nim 17 lutego jego zastępca, gen. bryg. John O’Daniel.

Według historii oficjalnej Truscott od pierwszych dni zmienił atmosferę na przyczółku, gdzie panowało przygnębienie bliskie desperacji. Przeniósł stanowisko dowodzenia korpusu z ponurych piwnic winnych i tuneli pod Nettuno na powierzchnię, usprawnił współdziałanie wszystkich rodzajów broni, przede wszystkim artylerii, często bywał na pierwszej linii. Nie miał więcej wojska niż Lucas, ale dawał żołnierzom i sztabom poczucie, że sytuacja się poprawi.

Znaczenie

Próba przyszła szybko. 29 lutego Mackensen uderzył po raz ostatni, tym razem od strony Cisterny, na odcinku 3 Dywizji. Natarcie, wykonane bez zaskoczenia i w fatalnej pogodzie, załamało się w ciągu kilku dni, a na początku marca Kesselring przekonał Hitlera, że dalsze ataki nie mają sensu. Przyczółek zamarł na ponad dwa miesiące w wojnie okopowej pod ogniem niemieckiej artylerii z Gór Albańskich. Dopiero w maju 1944 roku, w ramach wielkiej ofensywy na linię Gustawa, VI Korpus Truscotta wyszedł z przyczółka; 25 maja Clark kazał mu skręcić na Rzym zamiast odciąć odwrót niemieckiej 10 Armii pod Valmontone – decyzja, którą historycy oceniają do dziś bardzo krytycznie. W sierpniu Truscott poprowadził VI Korpus do lądowania w Prowansji, a w grudniu objął po Clarku 5 Armię.

Odwołanie Lucasa stało się jednym z najczęściej przywoływanych sporów kampanii włoskiej. Dla Churchilla i Alexandra był on dowódcą, który zmarnował szansę pierwszych dni. Jego obrońcy, wśród nich Blumenson, wskazują, że dwie dywizje nie mogły zarazem utrzymać plaży i oddalonych o ponad 30 kilometrów wzgórz, że niemieckie posiłki nadciągały ze wszystkich stron, a ostrożność Lucasa pozwoliła przyczółkowi przetrwać „Fischfang”. Pod Anzio zapłacił on cenę za plan, w który sam nie wierzył i do którego wykonania dostał zbyt mało wojska. Truscott, który go cenił, przejął dowództwo w chwili, gdy najgorsze było już za przyczółkiem – i potrafił z tej sytuacji wyprowadzić korpus do zwycięskiej ofensywy.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.