Zabójstwo Alexandre'a Galopina
- Kategoria:
- Zbrodnie i represje
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 28 lutego 1944
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Belgia, III Rzesza, Heinrich Himmler, ruch oporu
Wieczorem 28 lutego 1944 roku, około godziny 20.30, do domu Alexandre’a Galopina w brukselskiej gminie Etterbeek przyszło czterech uzbrojonych mężczyzn. Strzelali z bliska; ciężko ranny 64-letni gubernator Société Générale de Belgique, największego holdingu przemysłowo-finansowego kraju, zmarł kilka godzin później w szpitalu z upływu krwi. Sprawcami nie byli ani Niemcy w mundurach, ani belgijski ruch oporu, lecz flamandzcy kolaboranci: członkowie bojówki utworzonej przez Roberta Jana Verbelena z ludzi proniemieckiej organizacji DeVlag i Algemeene-SS Vlaanderen. Krótka informacja w chronologiach wojny – „belgijski przemysłowiec zamordowany przez flamandzkich paramilitarnych” – jest ścisła, choć warto dodać, że ów „przemysłowiec” był od 1940 roku najważniejszym cywilnym rozgrywającym okupowanej Belgii, a zamach był częścią szerszej kampanii kontrterroru, prowadzonej za wiedzą i przyzwoleniem SS.
Inżynier, który został gubernatorem
Alexandre Galopin urodził się 26 września 1879 roku w Gandawie w rodzinie prawników związanych z Liège; jego ojciec był profesorem prawa cywilnego i rektorem tamtejszego uniwersytetu państwowego. Sam ukończył w 1902 roku studia inżynierskie, uzupełnił je w Niemczech, Francji i Anglii, a w 1904 roku wstąpił do zakładów Fabrique Nationale d’Armes de Guerre w Herstalu. W 1913 roku był już ich dyrektorem generalnym. Podczas pierwszej wojny światowej, gdy Belgia była prawie w całości okupowana, organizował we Francji produkcję karabinów i amunicji dla armii belgijskiej i francuskiej, a po 1918 roku doradzał rządowi w odbudowie przemysłu i należał do belgijskich ekspertów przy rokowaniach wersalskich.
W 1923 roku gubernator Société Générale Jean Jadot wciągnął go do kierownictwa holdingu, który od 1919 roku był głównym akcjonariuszem FN. Galopin zreorganizował należące do grupy kopalnie węgla w Hainaut, w 1932 roku został wicegubernatorem, a w marcu 1935 roku gubernatorem Société Générale. Zasiadał zarazem w radzie regencyjnej Narodowego Banku Belgii i był wiceprzewodniczącym Banku Rozrachunków Międzynarodowych w Bazylei. W kraju, w którym jeden holding kontrolował znaczną część górnictwa, hutnictwa, kolei, banków i interesów w Kongu, gubernator Société Générale był postacią porównywalną z ministrem – a czasem od ministra ważniejszą.
Komitet Galopina i „polityka mniejszego zła”
W połowie maja 1940 roku, kilka dni po niemieckim ataku i na krótko przed wyjazdem z Brukseli, rząd Huberta Pierlota powierzył grupie bankierów i przemysłowców „misję zaufania”: mieli zadbać, by w okupowanym kraju nadal wypłacano pensje urzędników i świadczenia społeczne, i czuwać nad gospodarką. Do grupy, nazwanej wkrótce Komitetem Galopina, weszli obok niego Max-Léo Gérard z Banque de Bruxelles, Fernand Collin z flamandzkiej Kredietbank i przemysłowiec Léon Bekaert. Po kapitulacji armii belgijskiej 28 maja i pozostaniu w kraju króla Leopolda III Belgią rządziła niemiecka administracja wojskowa gen. Alexandra von Falkenhausena, a bieżącą administrację prowadzili pozostawieni w Brukseli sekretarze generalni ministerstw. Komitet Galopina nie był ich częścią, ale stał się dla nich zapleczem i doradcą – historycy nazywają go często nieformalnym „rządem gospodarczym” okupowanej Belgii.
Wytyczne komitetu, spisane w notach z lipca 1940, czerwca 1941 i czerwca 1942 roku, przeszły do historii jako „doktryna Galopina”. Wychodziła ona z założenia, że produkcja dla wroga jest w zasadzie karalna (zakazywał jej artykuł 115 belgijskiego kodeksu karnego), ale że całkowite zatrzymanie fabryk byłoby dla kraju gorsze. Belgia nie mogła się wyżywić sama, a brytyjska blokada odcinała ją od zamorskiej żywności; jedyną drogą do importu zboża były dostawy przemysłowe do Rzeszy. Bezczynny przemysł oznaczałby też masowe bezrobocie, a bezrobotnych Niemcy mogliby – jak w latach 1916–1917 – wywieźć na roboty do Niemiec. Doktryna dopuszczała więc ograniczoną produkcję dla okupanta, ale wykluczała wytwarzanie broni i amunicji, nakazywała ograniczać dostawy do tego, co niezbędne dla wyżywienia ludności, i zabraniała kierowania się przy nich zyskiem. Z funduszu utworzonego za zgodą Société Générale i zasilanego dobrowolnymi składkami (zebrano około 40 mln franków) finansowano też po cichu związki zawodowe, zwolnionych urzędników, zamknięte przez Niemców uczelnie i konspiracyjną Armię Tajną.
Ta „polityka mniejszego zła” nie przyniosła wszystkiego, czego po niej oczekiwano. Rząd na emigracji w Londynie, naciskany przez Brytyjczyków, od 1942 roku wyraźnie się od niej dystansował. Rosnące żądania Rzeszy, związane z mobilizacją gospodarki pod kierunkiem Alberta Speera i werbunkiem siły roboczej przez Fritza Sauckela, doprowadziły w październiku 1942 roku do wprowadzenia przymusowej pracy w Niemczech także dla Belgów – czyli właśnie tego, czemu doktryna miała zapobiec. Sympatycy Galopina podkreślają z kolei, że zakłady celowo zwalniały tempo i dostarczały wyroby niskiej jakości, a w konspiracyjnych gremiach przygotowywano już powojenną odbudowę; sam Galopin bywał na posiedzeniach komitetu, z którego narodził się belgijski pakt społeczny.
Verbelen i „kontrterror”
Od 1943 roku okupowana Belgia pogrążała się w spirali przemocy. Konspiracja nie ograniczała się już do prasy podziemnej i drwin z okupanta w rodzaju fałszywego „Le Soir” z listopada 1943 roku. Ruch oporu – od komunistycznych partyzantów po grupy związane z Armią Tajną – coraz częściej zabijał kolaborantów: burmistrzów z nadania okupanta, działaczy walońskiej partii Rex Léona Degrelle’a i flamandzkich nacjonalistów, donosicieli. Odpowiedzią był „kontrterror”: zabójstwa osób uchodzących za patriotyczne elity, wybierane często bez związku z konkretnym zamachem. 1 lutego 1944 roku reksiści zastrzelili w Namurze François Bovesse’a, byłego ministra sprawiedliwości i gubernatora prowincji Namur. Zabójstwo Galopina cztery tygodnie później było najgłośniejszym czynem tej kampanii.
Jej flamandzkim wykonawcą był Robert Jan Verbelen (1911–1990), przedwojenny działacz flamandzkiego ruchu narodowego, który w 1940 roku jako jeden z pierwszych wstąpił do Algemeene-SS Vlaanderen i dowodził jej batalionem na Brabancję. W 1942 roku został jednym z szefów DeVlag (Deutsch-Vlämische Arbeitsgemeinschaft), najradykalniejszej z flamandzkich organizacji kolaboracyjnych, która uznawała Hitlera za swojego wodza i domagała się włączenia Flandrii do Rzeszy. Od końca 1942 roku tworzył z jej członków i flamandzkich esesmanów oddziały przeprowadzające rewizje, pobicia i zabójstwa przeciwników nazizmu. Działały one w porozumieniu z przedstawicielem Heinricha Himmlera w Belgii, SS-Gruppenführerem Richardem Jungclausem, który w 1944 roku nadał im formalny status „Korpusu Bezpieczeństwa” (Veiligheidskorps) z Verbelenem na czele.
Zamach z 28 lutego nie był jedynym tamtej nocy. Według belgijskiego centrum badań CegeSoma i biografów Verbelena jego ludzie próbowali też dosięgnąć innego członka Komitetu Galopina, Maxa-Léo Gérarda (nie zastali go w domu), byłego ministra Alberta Devèze’a, prokuratora generalnego Charles’a Collarda de Sloovere i byłego szefa Sûreté de l’État Roberta de Foya; zaatakowali również komisariat policji i kawiarnię uchodzącą za miejsce spotkań konspiratorów. Galopin był jedyną śmiertelną ofiarą wśród prominentnych celów.
Motywy sprawców źródła opisują różnie, choć wersje te się nie wykluczają. Belgijscy historycy zwracają uwagę, że w oczach skrajnych flamandzkich kolaborantów Galopin uosabiał patriotyczny, francuskojęzyczny establishment i jego ostrożną, ale konsekwentną obstrukcję wobec Rzeszy. Opracowania biograficzne wiążą zamach także z polityką samego Himmlera: SS była niezadowolona z biernego oporu belgijskiej gospodarki i dążyła do odsunięcia wojskowej administracji Falkenhausena na rzecz cywilnego zarządu nazistowskiego, a uderzenie w symbol „polityki mniejszego zła” podważało cały układ, na którym ta administracja się opierała. Zgodnie z tymi opracowaniami zamach odbył się za aprobatą Himmlera.
Miejsce w dziejach wojny
Śmierć Galopina nie zmieniła przebiegu wojny, ale dobrze pokazuje, czym stała się okupacja Belgii w jej ostatnim roku. Niemiecka administracja wojskowa, która od 1940 roku wolała rządzić rękami belgijskich urzędników i przedsiębiorców, traciła kontrolę na rzecz SS i najbardziej radykalnych kolaborantów. Gdy ochotnicy Degrelle’a przebijali się z kotła pod Korsuniem, a ich propaganda opowiadała o „nowej Europie”, w kraju ich ugrupowania i flamandzkie bojówki uprawiały coraz bardziej otwarty terror. Verbelen osobiście kierował jeszcze napadem na komisariat policji w Forest, w którym zginęło trzech policjantów; jego ludzie obrzucali granatami kawiarnie. W lipcu 1944 roku Falkenhausena odsunięto, a Belgię i północną Francję oddano pod zarząd cywilnego komisarza Rzeszy. W sierpniu reksiści w odwecie za zabicie burmistrza Charleroi zamordowali w okolicach Courcelles 27 cywilów. Kilka tygodni później alianci wyzwolili Brukselę, a sprawcy uciekli do Niemiec.
Po wojnie brukselska rada wojenna skazała trzech zabójców Galopina i jednego ze zleceniodawców na śmierć; kary zamieniono na dożywocie, a skazani wyszli na wolność w 1962 roku. Verbelena, uznanego za odpowiedzialnego za śmierć ponad stu osób, skazano zaocznie na śmierć w 1947 roku, ale ten zdążył zbiec do Austrii. Pracował tam pod przybranym nazwiskiem dla amerykańskiego kontrwywiadu wojskowego (Counter Intelligence Corps), w 1959 roku otrzymał obywatelstwo austriackie, a w 1965 roku wiedeński sąd przysięgłych go uniewinnił. Zmarł w Wiedniu w 1990 roku, nigdy nie odpowiedziawszy za swoje czyny.
Spór o samego Galopina trwał dłużej niż proces jego zabójców. Rząd Achille’a Van Ackera przyjął w dekrecie z 25 maja 1945 roku taką wykładnię przepisów o kolaboracji gospodarczej, która w praktyce uznawała reguły Komitetu Galopina za miarę dopuszczalnej współpracy, a w 1948 roku gabinet Paula-Henriego Spaaka pośmiertnie nadał mu stopień Wielkiego Oficera Orderu Korony. Komuniści, a za nimi część historyków, widzieli natomiast w „doktrynie Galopina” zasłonę dla zarobkowania wielkiego kapitału na wojennej gospodarce Rzeszy. Dziś historiografia belgijska ocenia ją jako typowy dla okupowanej Europy Zachodniej kompromis „mniejszego zła”: pozwolił on wykarmić kraj i opóźnić wywózki, ale zarazem wpiął belgijski przemysł w niemiecką machinę wojenną. Człowieka, który ten kompromis uosabiał, zabili nie przeciwnicy kolaboracji, lecz jej najbardziej fanatyczni wyznawcy.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 26 lutego 1944 · SkandynawiaNaloty na HelsinkiW nocy z 26 na 27 lutego 1944 radzieckie lotnictwo po raz trzeci w tym miesiącu zbombardowało Helsinki. Obrona i pozorne pożary uchroniły większość miasta.
- 1 marca 1944 · PacyfikStępki lotniskowców „Tarawa” i „Kearsarge”1 marca 1944 w Norfolk i Nowym Jorku położono stępki dwóch lotniskowców typu Essex. „Tarawa” i „Kearsarge” weszły do służby już po wojnie, w latach 1945–1946.
- 1 marca 1944 · Morze ŚródziemneStrajki w północnych Włoszech1 marca 1944 w Turynie, Mediolanie, Genui i innych miastach okupowanych Włoch zaczął się strajk generalny. Niemcy i faszyści z Salò odpowiedzieli deportacjami.
- 1 marca 1944 · Morze ŚródziemneDrugie bombardowanie Watykanu1 marca 1944 sześć małych bomb spadło tuż za murem Watykanu. Zginął robotnik, uszkodzony został pałac Świętego Oficjum. Brytyjczycy przyznali poufnie pomyłkę.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 9 listopada 1943 · Front zachodniFałszywy „Le Soir”9 listopada 1943 belgijskie podziemie rozprowadziło w Brukseli fałszywy numer kolaboracyjnego „Le Soir”, kpiący z niemieckich klęsk na wschodzie.
- 21 września 1944 · PolitykaKsiążę Karol regentem Belgii21 września 1944 roku książę Karol, brat wywiezionego przez Niemców Leopolda III, złożył przysięgę jako regent Belgii. Spór o króla dopiero się zaczynał.
- 18 sierpnia 1944 · Front zachodniMasakra w Courcelles18 sierpnia 1944 reksiści zabili w Courcelles 19 zakładników w odwecie za zamach na burmistrza Charleroi Oswalda Englebina. W dwa dni zginęło 27 cywilów.
- 4 lutego 1945 · Front zachodniBelgia wolna od NiemcówNa początku lutego 1945 Amerykanie wyparli Niemców z ostatnich skrawków wschodniej Belgii. Kraj był wolny, ale V-2 wciąż spadały na Antwerpię.