Rosja
Aleksandr Guczkow
Przewodniczący III Dumy (1910–1911), Centralnego Komitetu Wojenno-Przemysłowego (1915–1917), minister wojny i marynarki Rządu Tymczasowego (1917)

- Urodzony:
- 26 października 1862, Moskwa (Imperium Rosyjskie)
- Zmarł:
- 14 lutego 1936, Paryż (Francja)
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Aleksandr Guczkow, Rosja, rewolucja rosyjska, Mikołaj II
- Fotografia:
- autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons
Aleksandr Iwanowicz Guczkow był jedną z najbarwniejszych postaci rosyjskiej polityki początku XX wieku: moskiewskim finansistą, ochotnikiem w cudzych wojnach, pojedynkowiczem i przywódcą umiarkowanie liberalnej partii październikowców. Od klęski w wojnie z Japonią walczył o nowoczesną armię i o to, by kontrolował ją parlament, a nie dwór. W czasie pierwszej wojny światowej stanął na czele komitetów wojenno-przemysłowych, które stały się ośrodkiem opozycji wobec rządu. W marcu 1917 roku to on przywiózł z Pskowa akt abdykacji Mikołaja II, a potem jako minister wojny Rządu Tymczasowego próbował uratować dyscyplinę w armii. Po dwóch miesiącach uznał, że mu się nie udało, i odszedł. Resztę życia spędził na emigracji, szukając sposobu na obalenie bolszewików, otoczony, jak się później okazało, agentami radzieckiego wywiadu. Jego los pokazuje, jak rosyjscy liberałowie, którzy chcieli ocalić monarchię i wygrać wojnę, otworzyli drogę rewolucji, której nie umieli opanować.
Kupiec, ochotnik, pojedynkowicz
Urodził się 26 października 1862 roku (14 października według kalendarza juliańskiego) w Moskwie, w zamożnej rodzinie kupieckiej wywodzącej się ze staroobrzędowców. Jego pradziadek, chłop pańszczyźniany, przyszedł do Moskwy i założył fabrykę włókienniczą, a dziadek był burmistrzem miasta. Guczkow ukończył studia historyczno-filologiczne na Uniwersytecie Moskiewskim, a potem słuchał wykładów z prawa i ekonomii w Berlinie, Wiedniu i Heidelbergu. Studia za granicą przerwał, gdy w czasie głodu w latach 1891–1892 pojechał organizować pomoc dla chłopów w guberni niżnonowogrodzkiej. Później był członkiem zarządu Moskwy i zastępcą burmistrza, a na początku XX wieku dyrektorem Moskiewskiego Banku Dyskontowego.
Sławę przyniosły mu przygody. W 1895 roku jeździł po ziemiach ormiańskich Imperium Osmańskiego w czasie pogromów i zbierał materiały o prześladowaniach. Służył w straży przy budowie Kolei Wschodniochińskiej w Mandżurii, skąd wrócił do Rosji konno przez Mongolię. W 1899 roku pojechał z bratem do Transwalu walczyć po stronie Burów w wojnie z Brytyjczykami. Ciężko ranny w nogę, trafił do brytyjskiej niewoli i do końca życia utykał. Wielokrotnie wyzywał przeciwników na pojedynek, czym zyskał opinię zawadiaki.
W czasie wojny rosyjsko-japońskiej był wysokim przedstawicielem Czerwonego Krzyża przy armii mandżurskiej. Gdy w marcu 1905 roku Rosjanie po przegranej bitwie pod Mukdenem opuszczali miasto, Guczkow nie chciał zostawić rannych w szpitalu i dał się wziąć Japończykom do niewoli. Wkrótce go zwolniono. Wojna, w której z bliska widział nieudolność dowództwa i zaopatrzenia, na zawsze uczyniła go rzecznikiem reformy armii.
Przywódca październikowców
Po rewolucji 1905 roku Guczkow stanął na czele Związku 17 Października, partii nazwanej od carskiego manifestu październikowego, który obiecał konstytucyjne swobody i parlament. Październikowcy chcieli współpracować z monarchią na gruncie nowego ustroju. Guczkow popierał premiera Piotra Stołypina, jego reformę rolną, ale też twarde rozprawianie się z rewolucją. W III Dumie Państwowej przewodniczył komisji obrony i zawarł bliskie znajomości z generałami reformatorami. W 1908 roku publicznie wezwał wielkich książąt, by zrezygnowali z wysokich stanowisk w armii, czego dwór mu nie wybaczył. Od marca 1910 do marca 1911 roku był przewodniczącym Dumy. Ustąpił na znak protestu, gdy Stołypin przeforsował ustawę z pominięciem izby. Jego następcą został Michaił Rodzianko.
W 1912 roku wygłosił w Dumie ostre przemówienie przeciw wpływom Grigorija Rasputina na dworze i zyskał w cesarzowej Aleksandrze Fiodorownie wroga na całe życie. Tego samego roku stoczył pojedynek z podpułkownikiem żandarmerii Siergiejem Miasojedowem, którego oskarżał o inwigilowanie oficerów. W 1915 roku Miasojedowa powieszono jako niemieckiego szpiega, choć dziś większość historyków uważa go za niewinnego. W wyborach do IV Dumy w 1912 roku Guczkow przegrał w Moskwie i został bez mandatu.
Wojna i spisek
Po wybuchu pierwszej wojny światowej Guczkow pojechał na front jako pełnomocnik Czerwonego Krzyża i szybko przekonał się, że armia jest źle zaopatrzona i jeszcze gorzej dowodzona. Wiosną 1915 roku, gdy zabrakło pocisków, a Rosjanie cofali się z Galicji, najgłośniej obwiniał ministra wojny Władimira Suchomlinowa. Latem 1915 roku zjazd przemysłowców wybrał go na przewodniczącego Centralnego Komitetu Wojenno-Przemysłowego. Komitety miały skupić średnie i małe zakłady, które dotąd nie pracowały dla wojska. Ich wkład w produkcję amunicji był skromniejszy, niż głosiła ich propaganda, ale politycznie znaczyły bardzo wiele. Razem ze Związkiem Ziemstw księcia Gieorgija Lwowa i Związkiem Miast tworzyły sieć organizacji społecznych, która konkurowała z biurokracją. Guczkow wprowadził do kierownictwa komitetów przedstawicieli robotników, co na dworze uznano za otwartą rewoltę. Cesarzowa pisała do męża, że komitety stawiają „pytania antydynastyczne”, i pytała, czy nie dałoby się Guczkowa powiesić.
Guczkow należał do twórców Bloku Postępowego, który od sierpnia 1915 roku domagał się rządu cieszącego się zaufaniem społeczeństwa. Z czasem przestał wierzyć, że car na to pójdzie. W sierpniu 1916 roku napisał do szefa sztabu naczelnego wodza, generała Michaiła Aleksiejewa, że nadciąga potop, a „żałosny, nędzny i zwiotczały” rząd szykuje się na kataklizm jak na deszcz: wkłada kalosze i otwiera parasol. Odpisy listu krążyły po Piotrogrodzie. Pod koniec 1916 roku Guczkow był ośrodkiem spisku na rzecz przewrotu pałacowego. Razem z kilkoma politykami i oficerami planował zatrzymać pociąg cara między Kwaterą Główną a Carskim Siołem i zmusić go do abdykacji na rzecz syna przy regencji wielkiego księcia Michała Aleksandrowicza. Według większości historyków spisek nie wyszedł poza fazę rozmów, a i tak wyprzedziła go rewolucja.
Psków
W czasie rewolucji lutowej Guczkow wszedł do komisji wojskowej Komitetu Tymczasowego Dumy. Komitet uznał, że car musi abdykować na rzecz syna, i wysłał do Pskowa jego oraz monarchistę Wasilija Szulgina. Przyjechali późnym wieczorem 15 marca 1917 roku (2 marca st. st.). Guczkow przekonywał cara, że ruch w stolicy wybuchł żywiołowo i może przenieść się na front, a ratunkiem jest tylko abdykacja. Mikołaj odpowiedział, że decyzję już podjął, ale nie chce rozstawać się z chorym synem i zrzeka się tronu za siebie i za niego na rzecz brata. Posłowie się zgodzili, choć prawo o następstwie tronu nie przewidywało takiego aktu. Przed północą Guczkow odebrał akt abdykacji i ukaz mianujący Lwowa premierem.
W Piotrogrodzie okazało się, jak bardzo zmieniły się nastroje. Gdy rano 16 marca Guczkow na wiecu kolejarzy wzniósł okrzyk na cześć „cesarza Michała”, robotnicy omal go nie zlinczowali. Tego samego dnia razem z Pawłem Milukowem jako jedyni namawiali wielkiego księcia do przyjęcia korony. Pozostali w mniejszości i monarchia przestała istnieć.
Minister wojny
W Rządzie Tymczasowym Guczkow objął ministerstwo wojny i marynarki. Chciał armii nowoczesnej, odmłodzonej i lojalnej wobec nowej władzy. W ciągu kilku tygodni usunął ze stanowisk wielu starszych generałów, uważanych za nieudolnych albo za ludzi dawnego reżimu. Według Antona Denikina odeszło wtedy około 150 wyższych dowódców. Zniósł ograniczenia wyznaniowe i stanowe w awansach oficerskich i zalegalizował część zmian, które przyniósł rozkaz nr 1 Rady Piotrogrodzkiej, jak zakaz tytułowania oficerów i zwracania się do żołnierzy per „ty”.
Dyscypliny jednak nie odzyskał. Już w marcu pisał do Aleksiejewa, że rząd nie ma realnej władzy, a jego rozporządzenia wykonuje się tylko w takim zakresie, na jaki pozwala Rada, bo to ona kontroluje wojsko, koleje, pocztę i telegraf. Komitety żołnierskie mnożyły się na froncie, a przygotowywana deklaracja praw żołnierza miała dać wojskowym pełnię praw obywatelskich. Guczkow nie chciał jej podpisać. Gdy na początku maja nota Milukowa o wierności celom wojennym wywołała kryzys kwietniowy, a Rada zaczęła kampanię przeciw obu ministrom, Guczkow podał się do dymisji. Ostatni rozkaz podpisał 12 maja (29 kwietnia st. st.). Oświadczył, że nie może dzielić odpowiedzialności za „ciężki grzech” wobec ojczyzny. Jego tekę objął w rządzie koalicyjnym Aleksander Kiereński. Ambasador Francji Maurice Paléologue zanotował, że dymisja Guczkowa oznacza bankructwo Rządu Tymczasowego i rosyjskiego liberalizmu.
Od Korniłowa do emigracji
Latem 1917 roku Guczkow założył razem z Rodzianką Partię Liberalno-Republikańską, bo uznał, że monarchii nie da się już przywrócić. Popierał generała Ławra Korniłowa i jego program przywrócenia dyscypliny, a po upadku buntu we wrześniu na krótko go aresztowano. Gdy jesienią Aleksiejew zaczął tworzyć zalążek białej armii, Guczkow dał mu pieniądze.
Po rewolucji październikowej ukrywał się na Kaukazie Północnym, a potem przedostał się do Armii Ochotniczej Denikina. W 1919 roku Denikin wysłał go do Europy jako swojego przedstawiciela przy rządach ententy. Guczkow rozmawiał z Winstonem Churchillem i zabiegał o broń dla białych, także dla armii generała Nikołaja Judenicza, która jesienią 1919 roku podeszła pod Piotrogród. Utrzymywał też bliskie kontakty z generałem Piotrem Wranglem, ostatnim dowódcą białych na Krymie.
Na emigracji
Po klęsce białych Guczkow mieszkał w Berlinie, a potem w Paryżu. Zachował znaczną część majątku ulokowanego za granicą, nie przyłączył się do żadnego stronnictwa i działał jako niezależny polityk. Zbierał informacje o sytuacji gospodarczej w Związku Radzieckim, rozsyłał analizy politykom i dawnym generałom, pracował w emigracyjnym Czerwonym Krzyżu. Skrajna prawica emigracyjna uważała go za zdrajcę cara, który odebrał od niego abdykację. Według rosyjskich biografów w 1921 roku w Berlinie zaatakował go i pobił monarchista.
W latach dwudziestych liczył na to, że władzę bolszewików obali przewrót w samym Związku Radzieckim, przeprowadzony przez wojskowych. Nie wiedział, że radziecka policja polityczna od dawna penetrowała jego otoczenie. Zdemaskował wprawdzie prowokację znaną jako operacja „Trust”, fikcyjną antybolszewicką organizację stworzoną przez OGPU, by kontrolować emigrację, ale jego częstym gościem był generał Nikołaj Skoblin, który okazał się agentem radzieckim. Agentką była też jego córka Wiera, żona działacza ruchu eurazjatyckiego, a potem szkockiego komunisty Roberta Traila. Według rosyjskich biografów po dojściu Adolfa Hitlera do władzy w 1933 roku Guczkow przewidywał nową wojnę Niemiec ze Związkiem Radzieckim i szukał wśród niemieckich znajomych sposobu, by jej zapobiec. Tego wątku nie da się dziś w pełni sprawdzić.
W 1935 roku ciężko zachorował na raka. Zmarł 14 lutego 1936 roku w Paryżu. Na jego pogrzeb przyszli przedstawiciele niemal wszystkich odłamów emigracji. Ciało skremowano, a urnę złożono w kolumbarium cmentarza Père-Lachaise. Guczkow chciał, by po upadku bolszewików przewieziono ją do Moskwy. Według rosyjskich źródeł urna zaginęła w czasie niemieckiej okupacji Paryża.
Znaczenie
Dla monarchistów Guczkow był głównym winowajcą upadku caratu: człowiekiem, który przez lata podkopywał autorytet cara, spiskował z generałami i osobiście odebrał od niego abdykację. Historiografia radziecka widziała w nim przywódcę wielkiej burżuazji, która chciała przejąć władzę, by prowadzić imperialistyczną wojnę. Zachodni historycy, jak Richard Pipes czy Orlando Figes, przedstawiają go raczej jako patriotę, który najwcześniej zrozumiał, że armia nie wygra wojny pod rządami dworu, ale też jako polityka ambitnego, porywczego i skłonnego do konspiracji. Jako ministrowi wojny jedni zarzucają mu, że czystkami i ustępstwami wobec komitetów sam przyspieszył rozkład wojska, inni podkreślają, że nie miał środków, by go powstrzymać.
Jego tragedia polegała na tym, że chciał rewolucji „z góry”, która ocali monarchię i armię, a doczekał się rewolucji z dołu, która zniszczyła obie. Upadek armii, którego nie zdołał powstrzymać, umożliwił przejęcie władzy przez bolszewików, wyjście Rosji z wojny i powstanie państwa, które w 1939 roku stanęło u boku Hitlera przy rozbiorze Polski. Milukow napisał po jego śmierci, że Guczkow umarł „nieodgadniony”.