TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie postacie

Rosja

Ławr Korniłow

Naczelny wódz armii rosyjskiej (lipiec–wrzesień 1917), współtwórca i dowódca białej Armii Ochotniczej (1917–1918)

Ławr Korniłow
Urodzony:
30 sierpnia 1870, Ust-Kamienogorsk (Imperium Rosyjskie)
Zmarł:
13 kwietnia 1918, pod Jekaterynodarem (Rosja)
Autor:
Łukasz
Tagi:
Ławr Korniłow, Rosja, rewolucja rosyjska, I wojna światowa
Fotografia:
autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons

Generał Ławr Gieorgijewicz Korniłow był jednym z najbardziej kontrowersyjnych dowódców rosyjskich. Oficer wywiadu i podróżnik po Azji Środkowej, bohater odwrotu spod Mukdenu w 1905 roku i głośnej ucieczki z austro-węgierskiej niewoli w 1916 roku, latem 1917 roku został naczelnym wodzem rozpadającej się armii rosyjskiej. Prawica i oficerowie widzieli w nim człowieka, który zaprowadzi porządek, lewica kandydata na dyktatora. Jego wrześniowy konflikt z premierem Aleksandrem Kiereńskim, zwany sprawą albo buntem Korniłowa, skończył się klęską generała, ale jeszcze bardziej osłabił Rząd Tymczasowy i pomógł bolszewikom przejąć władzę dwa miesiące później. Po rewolucji październikowej Korniłow współtworzył białą Armię Ochotniczą i zginął na jej czele wiosną 1918 roku. Na drodze do drugiej wojny światowej jego nazwisko wiąże się więc z momentem, w którym Rosja przestała być demokratycznym sojusznikiem ententy i zaczęła stawać się państwem bolszewickim.

Pochodzenie i Azja Środkowa

Urodził się 30 sierpnia 1870 roku (18 sierpnia według kalendarza juliańskiego) w Ust-Kamienogorsku nad Irtyszem, dziś we wschodnim Kazachstanie. Ojciec był Kozakiem syberyjskim, który dosłużył się niskiego stopnia oficerskiego i pracował jako tłumacz. O pochodzeniu matki krążyły różne wersje: mówiono o jej kazachskich, kałmuckich albo ałtajskich korzeniach, a siostra generała wspominała też o polskich przodkach. Azjatyckie rysy Korniłowa przyciągały później uwagę i rodziły legendy. Nie miał majątku ani protekcji, wszystko zawdzięczał wojsku. Ukończył korpus kadetów w Omsku i Michajłowską Szkołę Artylerii w Petersburgu, a w 1897 roku, jako kapitan, Nikołajewską Akademię Sztabu Generalnego.

Odrzucił posadę w stolicy i wrócił do Turkiestańskiego Okręgu Wojskowego. Przez kilka lat był oficerem wywiadu w Azji Środkowej, w czasach, gdy Rosja i Wielka Brytania rywalizowały tam o wpływy. Prowadził wyprawy rozpoznawcze do Turkiestanu Wschodniego i Kaszgaru, do Afganistanu i wschodniej Persji, nauczył się kilku języków regionu i pisał obszerne raporty. Dawało mu to opinię oficera odważnego, wytrzymałego i samodzielnego, ale też skłonnego do działania na własną rękę.

Wojna z Japonią i Daleki Wschód

W wojnie rosyjsko-japońskiej Korniłow był szefem sztabu brygady strzelców. Walczył pod Sandepu w styczniu 1905 roku i w wielkiej bitwie pod Mukdenem w lutym i marcu. W czasie odwrotu, gdy Japończycy zamykali okrążenie, przebił się bagnetami i wyprowadził brygadę razem z rannymi i sztandarami. Dostał za to Order Świętego Jerzego IV klasy i awans na pułkownika. Klęska, w której jego oddział był jednym z nielicznych jasnych punktów, pokazała mu z bliska słabość carskiej armii i jej dowództwa, w tym naczelnego wodza Aleksieja Kuropatkina.

W latach 1907–1911 był attaché wojskowym w Chinach. Uczył się chińskiego, dużo podróżował i wysyłał do Petersburga raporty o reformach armii chińskiej i o rosnących wpływach Japonii, która po wojnie usadowiła się w południowej Mandżurii. Potem dowodził pułkiem i brygadą na Dalekim Wschodzie. Gdy wybuchła pierwsza wojna światowa, był generałem majorem i dowodził brygadą strzelców syberyjskich we Władywostoku.

Pierwsza wojna światowa i ucieczka z niewoli

Na froncie objął 48 Dywizję Piechoty w 8 Armii generała Aleksieja Brusiłowa. W ciągu kilku miesięcy zrobił z przeciętnej dywizji jedną z najlepszych jednostek frontu, nazywaną później „stalową”. Walczył w końcowej fazie bitwy galicyjskiej i w Karpatach. Brusiłow, który go nie lubił, pisał, że Korniłow nie oszczędzał swoich ludzi, a mimo to żołnierze go kochali, bo zawsze widzieli go w pierwszej linii. W listopadzie 1914 roku, wbrew rozkazom, zszedł z dywizją z gór na równinę węgierską, został odcięty i musiał się przebijać z powrotem, tracąc tysiące ludzi. Skończyło się na naganie.

Wiosną 1915 roku, po niemiecko-austriackim przełamaniu frontu pod Gorlicami, dywizja osłaniała odwrót z Karpat i na początku maja została okrążona w rejonie Dukli. Ranny generał przez kilka dni ukrywał się w lasach z garstką żołnierzy, aż i on trafił do niewoli. Dowódca korpusu winił go za zagładę dywizji, ale car nadał mu Order Świętego Jerzego III klasy, bo część żołnierzy zdołała się przebić. Jako jeniec Korniłow trafił w końcu do obozu dla wyższych oficerów w Kőszegu na zachodzie Węgier. Latem 1916 roku, w przebraniu austriackiego żołnierza i z pomocą czeskiego pomocnika aptekarza Františka Mrňáka, uciekł i przez góry przedostał się do neutralnej jeszcze Rumunii. W Rosji przyjęto go jak bohatera, gazety drukowały jego portrety, a car osobiście go przyjął. Część historyków uważa, że prasa, spragniona dobrych wiadomości, rozdmuchała jego sławę ponad miarę. Jesienią 1916 roku objął korpus na Froncie Południowo-Zachodnim.

1917: od Piotrogrodu do naczelnego dowództwa

Po rewolucji lutowej Rząd Tymczasowy mianował go 15 marca 1917 roku dowódcą Piotrogrodzkiego Okręgu Wojskowego. Popularny generał frontowy miał przywrócić ład w zbuntowanym garnizonie. 21 marca to on oznajmił cesarzowej Aleksandrze Fiodorownie w Carskim Siole, że jest aresztowana. Monarchiści nigdy mu tego nie wybaczyli. Z garnizonem, który słuchał bardziej Rady Piotrogrodzkiej niż oficerów, nie znalazł jednak wspólnego języka. W czasie kryzysu kwietniowego na początku maja chciał wyprowadzić przeciw demonstrantom wojsko z artylerią, ale rada zakazała wyprowadzania żołnierzy z koszar bez swojej zgody. Korniłow podał się do dymisji. Minister wojny Aleksandr Guczkow chciał mu dać Front Północny, ale sprzeciwił się naczelny wódz Michaił Aleksiejew. Korniłow dostał 8 Armię w Galicji.

W lipcowej ofensywie Kiereńskiego jego armia odniosła jedyny wyraźny sukces: przełamała front austro-węgierski na zachód od Stanisławowa, wzięła około 10 tysięcy jeńców i zajęła Halicz i Kałusz. Po kilku dniach żołnierze odmówili dalszego natarcia, a gdy Niemcy przerwali front pod Złoczowem, rosyjska obrona w Galicji Wschodniej zaczęła się rozsypywać. Kiereński oddał Korniłowowi cały Front Południowo-Zachodni. Generał kazał strzelać do oddziałów samowolnie porzucających pozycje i rozstrzeliwać bez sądu maruderów, a od rządu zażądał przywrócenia kary śmierci na froncie. Rząd się zgodził. Front zatrzymał się na granicy państwa, a Korniłow wyszedł z lipcowej katastrofy jako człowiek silnej ręki.

31 lipca (18 lipca st. st.) Kiereński mianował go naczelnym wodzem w miejsce Brusiłowa. Korniłow od razu postawił warunki: odpowiada tylko „przed własnym sumieniem i całym narodem”, rząd nie wtrąca się do jego rozkazów operacyjnych i nominacji, a środki przywracające dyscyplinę obejmą także tyły. Jego program, popierany przez komisarza przy Kwaterze Głównej Borisa Sawinkowa, przewidywał karę śmierci na tyłach, ograniczenie roli komitetów żołnierskich i militaryzację kolei oraz przemysłu zbrojeniowego. Kiereński, który musiał się liczyć z radami, zwlekał. Na Naradzie Państwowej w Moskwie pod koniec sierpnia oficerowie wynieśli generała z dworca na ramionach, a prawa część sali powitała go owacją. Popierali go przemysłowcy, kadeci Pawła Milukowa i dawni przywódcy Dumy, jak Michaił Rodzianko. Korniłow ostrzegał, że bez zmiany polityki Rosja straci Rygę. 3 września Niemcy rzeczywiście weszli do Rygi.

Sprawa Korniłowa

Na początku września Korniłow i Kiereński, za pośrednictwem Sawinkowa, uzgodnili, że pod Piotrogród przyjdzie korpus kawalerii, który w razie potrzeby obroni rząd przed bolszewikami. Korniłow powierzył dowództwo generałowi Aleksandrowi Krymowowi, znanemu z monarchistycznych poglądów, i wysłał też Dziką Dywizję złożoną z górali kaukaskich. W Kwaterze Głównej w Mohylewie rozmawiano już o nowym rządzie. Wtedy wmieszał się były prokurator Synodu Władimir Lwow, który przedstawił się generałowi jako wysłannik premiera. Korniłow powiedział mu, że wyjściem jest stan wojenny w stolicy i skupienie całej władzy w rękach naczelnego wodza. 8 września (26 sierpnia st. st.) Lwow przekazał to Kiereńskiemu w formie przypominającej ultimatum. Premier uznał to za zamach stanu, odwołał naczelnego wodza i ogłosił go zdrajcą.

Korniłow odmówił złożenia dowództwa i wezwał naród do ratowania ojczyzny przed rządem, który według niego działał pod naciskiem bolszewików. Poparli go dowódcy kilku frontów, w tym Anton Denikin, ale wojsko za nim nie poszło. Kolejarze rozbierali tory, agitatorzy rad przekonywali kozaków i kaukaskich jeźdźców, że prowadzi się ich przeciw prawowitemu rządowi, a robotnicy Piotrogrodu dostali broń. Bunt upadł bez walki. Krymow zastrzelił się 13 września, a 14 września Aleksiejew, który przyjął stanowisko szefa sztabu, by likwidacja buntu przebiegła możliwie łagodnie, aresztował Korniłowa w Mohylewie. Generała z grupą oficerów osadzono w dawnym klasztorze w Bychowie, pod strażą wiernego mu pułku tekińskiego.

Skutki okazały się odwrotne od zamierzonych. Bolszewicy, ściągani od lipca, wyszli ze sprawy jako obrońcy rewolucji, z uzbrojoną Czerwoną Gwardią. Z więzienia wyszli ich przywódcy, w tym Lew Trocki, a w ciągu kilku tygodni bolszewicy zdobyli większość w radach obu stolic. Oficerowie nie wybaczyli Kiereńskiemu, że najpierw sam wezwał kawalerię, a potem uwięził naczelnego wodza, i w listopadzie prawie nikt nie stanął w obronie jego rządu.

Armia Ochotnicza i śmierć

Po przewrocie bolszewickim więźniom z Bychowa groziło samosądem. Gdy do Mohylewa zbliżały się oddziały nowego naczelnego wodza z ramienia bolszewików, chorążego Nikołaja Krylenki, generał Nikołaj Duchonin kazał 2 grudnia 1917 roku zwolnić aresztowanych. Następnego dnia sam zginął z rąk żołnierzy i marynarzy. Korniłow ruszył na Don na czele pułku tekińskiego, ale po ciężkim marszu i ostrzale odesłał jeźdźców i dalej jechał koleją sam, w chłopskim przebraniu i z fałszywym paszportem. 19 grudnia dotarł do Nowoczerkaska.

Tam z oficerów, kadetów i studentów zebranych przez Aleksiejewa powstawała Armia Ochotnicza. Korniłow objął dowództwo wojskowe, Aleksiejew zajmował się polityką i finansami, a ataman dońskich Kozaków Aleksiej Kaledin sprawami Donu. Obaj generałowie, dawny naczelny wódz i jego niedawny strażnik, ledwie się tolerowali. Kozacy nie chcieli się bić z bolszewikami, a armia liczyła zaledwie kilka tysięcy ludzi. Po samobójstwie Kaledina, gdy Czerwoni zbliżali się do Rostowa, Korniłow w nocy z 22 na 23 lutego 1918 roku wyprowadził ochotników na stepy Kubania. Zaczął się marsz lodowy, legenda białego ruchu. Był to też marsz okrutny: obie strony rozstrzeliwały jeńców, a według wielu relacji ochotnicy dokonywali krwawych odwetów na ludności wsi, które ich ostrzelały.

Celem był Jekaterynodar, stolica Kubania, ale miasto zajęli bolszewicy. Korniłow połączył się z oddziałami kubańskimi i w kwietniu zaczął szturm, wbrew wątpliwościom części swoich generałów. Rankiem 13 kwietnia 1918 roku (31 marca st. st.) pocisk artyleryjski trafił w dom na farmie pod miastem, w którym mieścił się sztab, i zabił generała w jego pokoju. Dowództwo objął Denikin, który przerwał szturm i wycofał armię. Ciało Korniłowa pochowano potajemnie w niemieckiej kolonii Gnadau. Bolszewicy odnaleźli grób, przewieźli zwłoki do Jekaterynodaru, dzisiejszego Krasnodaru, zbezcześcili je i spalili.

Pamięć i znaczenie

Dla białych Korniłow był patriotą, który jako jedyny próbował ocalić armię przed rozkładem. Jego imię nosił najsłynniejszy pułk, a później dywizja Armii Ochotniczej, której żołnierze po klęsce w wojnie domowej w 1920 roku poszli na emigrację i weszli do Rosyjskiego Związku Ogólnowojskowego. Jeden z dowódców korniłowców z czasów wojny domowej, generał Nikołaj Skoblin, okazał się w latach trzydziestych agentem radzieckiego wywiadu i w 1937 roku pomógł porwać w Paryżu przewodniczącego związku, generała Jewgienija Millera. Historiografia radziecka mówiła o „korniłowszczyźnie”, próbie kontrrewolucyjnej dyktatury, i używała tego słowa jako straszaka przez całe dziesięciolecia.

Najwięcej sporów budzi wrzesień 1917 roku. Kiereński do końca życia twierdził, że udaremnił starannie przygotowany spisek prawicy. George Katkov i Richard Pipes przekonywali przeciwnie, że to premier wykorzystał nieporozumienie, by pozbyć się niewygodnego rywala. Wielu badaczy przyjmuje wersję pośrednią: Korniłow wolał działać za zgodą rządu, ale był gotów obejść się bez niej, a w jego otoczeniu rzeczywiście szykowano przewrót. Sam generał, jak przyznawali nawet jego zwolennicy, był odważnym żołnierzem, ale politycznie naiwnym, łatwo ulegającym doradcom.

Co do skutku zgodni są wszyscy. Nieudany marsz na Piotrogród skompromitował jednocześnie prawicę i Kiereńskiego, a najwięcej zyskali na nim bolszewicy Włodzimierza Lenina, którzy w listopadzie przejęli władzę, wyprowadzili Rosję z wojny i zbudowali państwo, z którego wyrósł Związek Radziecki Józefa Stalina. Ruch, który Korniłow współtworzył, przegrał wojnę domową. Jego klęska utrwaliła dyktaturę bolszewicką i zostawiła w Europie Wschodniej mocarstwo, które w 1939 roku porozumiało się z Adolfem Hitlerem w sprawie podziału Europy Środkowo-Wschodniej.

Źródła

  1. Ławr Korniłow · Wikipedia (pl)
  2. Lavr Kornilov · Wikipedia (en)

Dowodził w bitwach

(01)

Na osi czasu

(01)