TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie postacie

Niemcy

Joachim Schepke

Dowódca okrętów podwodnych U-3 (1938–1940), U-19 (1940) i U-100 (1940–1941), kapitan marynarki (Kapitänleutnant) Kriegsmarine

Joachim Schepke
Urodzony:
8 marca 1912, Flensburg (Cesarstwo Niemieckie)
Zmarł:
17 marca 1941, Północny Atlantyk, na południowy wschód od Islandii
Autor:
Natalia
Tagi:
Joachim Schepke, Kriegsmarine, U-Booty, bitwa o Atlantyk
Fotografia:
autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons

Joachim Schepke był niemieckim oficerem marynarki i dowódcą okrętu podwodnego U-100, jednym z trzech – obok Günthera Priena i Otto Kretschmera – najsłynniejszych asów niemieckiej floty podwodnej w pierwszym okresie bitwy o Atlantyk. Przystojny, swobodny w obejściu i chętnie występujący publicznie, był ulubieńcem propagandy III Rzeszy: pisał i ilustrował książki o życiu na okręcie, przemawiał do młodzieży, a jego zdjęcia obiegały gazety. Należał do pierwszych dowódców, którzy nocą wpływali na powierzchni w środek konwoju, i w ciągu niespełna roku zatopił kilkadziesiąt statków. Zasłynął też z przesadnych meldunków o zatopionym tonażu. Zginął w wieku 29 lat, w nocy z 16 na 17 marca 1941 roku, gdy brytyjski niszczyciel staranował jego okręt podczas ataku na konwój HX 112.

Młodość i Reichsmarine

Urodził się 8 marca 1912 roku we Flensburgu w Szlezwiku-Holsztynie, w rodzinie marynarskiej: jego ojciec, Botho Schepke, był oficerem cesarskiej marynarki wojennej. 1 kwietnia 1930 roku wstąpił jako kandydat na oficera do Reichsmarine, w tym samym roczniku („Crew 30”) co Otto Kretschmer. Przeszedł zwykłą drogę szkolenia, z rejsami szkolnymi i nauką w szkole marynarki w Mürwik koło Flensburga, a 1 października 1934 roku został podporucznikiem marynarki. Przez około dwa lata służył na nowym okręcie pancernym „Deutschland” (późniejszym „Lützowie”), jednym z najnowocześniejszych okrętów niemieckiej floty.

W październiku 1935 roku, kilka miesięcy po tym, jak Niemcy dzięki układowi morskiemu z Wielką Brytanią jawnie zaczęli budować okręty podwodne, przeszedł do nowej floty podwodnej. Po szkoleniu był do jesieni 1936 roku pierwszym oficerem wachtowym na małym okręcie U-13. Potem przez kilka miesięcy pracował w szkole marynarki w Stralsundzie, a od wiosny 1937 roku przez półtora roku był instruktorem w szkole torpedowej we Flensburgu-Mürwik. 1 czerwca 1936 roku awansował na porucznika marynarki, a 1 czerwca 1939 roku na kapitana marynarki (Kapitänleutnant).

U-3 i U-19

29 października 1938 roku objął dowództwo małego okrętu szkolnego U-3 typu IIA. Na nim zastał go wybuch wojny. Mały okręt mógł działać tylko na Morzu Północnym i u wejścia do Skagerraku, gdzie kontrolował żeglugę państw neutralnych. 30 września 1939 roku, około 35 mil na północny zachód od Hanstholm w Danii, zatrzymał dwa statki neutralne. Duński parowiec „Vendia”, płynący pod balastem do Anglii, zatopił torpedą, gdy statek po zatrzymaniu zaczął się obracać w stronę okrętu podwodnego. Schepke meldował, że Duńczycy próbowali go staranować; kapitan i ocaleni zeznali przed duńskim sądem morskim, że statek obrócił wiatr i fala, a nikt nie wydał rozkazu do ataku. Zginęło 11 z 17 członków załogi. Tego samego dnia szwedzki statek „Gun”, wiozący ładunek uznany przez Niemców za kontrabandę, został zatopiony po zejściu załogi do szalup; nikt nie zginął.

Od 3 stycznia do 30 kwietnia 1940 roku dowodził innym małym okrętem, U-19 typu IIB. W pięciu krótkich patrolach na Morzu Północnym zatopił dziewięć statków o łącznej pojemności około 15,7 tysiąca BRT, w większości małe statki neutralne, norweskie i duńskie, a także łotewski. W nocy z 19 na 20 marca 1940 roku, u wybrzeży Szkocji, storpedował bez ostrzeżenia cztery duńskie statki płynące z Wielkiej Brytanii do Danii; z parowca „Charkow” nie uratował się nikt z 20 ludzi załogi. Takie ataki na żeglugę neutralną były wtedy na Morzu Północnym codziennością i przyczyniły się do napięć w stosunkach Niemiec z państwami skandynawskimi tuż przed inwazją na Danię i Norwegię. W lutym 1940 roku Schepke otrzymał Krzyż Żelazny I klasy.

U-100 i „szczęśliwe czasy”

30 maja 1940 roku Schepke wcielił do służby w kilońskiej stoczni Germaniawerft nowy oceaniczny okręt U-100 typu VIIB. Na jego kiosku malowano czarną panterę. W pierwszy patrol wyszedł z Kilonii 9 sierpnia 1940 roku i zakończył go w Lorient w okupowanej Francji, zatopiwszy po drodze sześć statków, w tym pięć z konwoju OA 204 w nocy 29 sierpnia. Był to początek okresu, który załogi U-Bootów nazwały „szczęśliwymi czasami”: z baz francuskich okręty miały blisko na Atlantyk, a brytyjskie konwoje, osłaniane przez jeden lub dwa okręty, były bezbronne wobec nocnych ataków na powierzchni.

Sławę przyniósł mu drugi patrol. W nocy z 21 na 22 września 1940 roku Schepke wpłynął na powierzchni między kolumny konwoju HX 72 i w ciągu kilku godzin zatopił siedem statków o łącznej pojemności ponad 50 tysięcy BRT, w tym dwa duże tankowce. 24 września otrzymał za to Krzyż Rycerski Krzyża Żelaznego. W październiku brał udział w największych bitwach konwojowych jesieni, przy SC 7 i HX 79: przy pierwszym uszkodził trzy statki, przy drugim zatopił dwa tankowce i frachtowiec „Loch Lomond”, który zatrzymał się, by ratować rozbitków. 23 listopada, przy konwoju SC 11, w ciągu jednej nocy zatopił lub zniszczył siedem statków. Wkrótce potem, 1 grudnia 1940 roku, otrzymał Liście Dębu do Krzyża Rycerskiego, jako siódmy żołnierz Wehrmachtu i trzeci dowódca U-Boota. W grudniu zatopił jeszcze trzy statki, w tym 18 grudnia płynący samotnie do Nowej Zelandii „Napier Star”, na którym zginęło 71 osób, wśród nich dwunastu pasażerów.

Ulubieniec propagandy i „tonaż Schepkego”

Schepke różnił się od swoich dwóch słynnych kolegów. Prien był przede wszystkim symbolem stworzonym przez propagandę po Scapa Flow, a Kretschmer unikał mikrofonów i nazywano go „milczącym Ottonem”. Schepke lubił występować publicznie, był elegancki i pewny siebie; w marynarce przezywano go „najprzystojniejszym oficerem Jej Królewskiej Mości” (Ihrer Majestät bestaussehender Offizier). W 1940 roku wydał książkę „U-Boot-Fahrer von heute” („Dzisiejsi podwodniacy”), w której prostym językiem opisywał życie na okręcie podwodnym i którą sam zilustrował. Po powrocie z patrolu na początku stycznia 1941 roku okręt przechodził remont w Kilonii, a dowódca i załoga byli w tym czasie, jak pisali potem Brytyjczycy na podstawie przesłuchań jeńców, wykorzystywani niemal bez przerwy do celów propagandowych. W lutym 1941 roku Schepke przemawiał w berlińskim Pałacu Sportu do kilku tysięcy uczniów o wojnie podwodnej.

Wśród kolegów miał też inną opinię. Jego meldunki o zatopionym tonażu były wyraźnie zawyżone – w czasie wojny i po niej mówiono o „tonażu Schepkego”. Liście Dębu dostał, gdy według niemieckich wyliczeń przekroczył próg 200 tysięcy BRT, a komunikat Wehrmachtu przypisywał mu ostatecznie blisko 234 tysiące BRT. Po porównaniu niemieckich dokumentów z alianckimi przypisuje mu się dziś zatopienie 37 statków (licząc jeden zniszczony jako stratę całkowitą) o łącznej pojemności około 156 tysięcy BRT i uszkodzenie czterech dalszych. Niemieccy autorzy zwracają przy tym uwagę, że przecenianie tonażu było wśród dowódców U-Bootów powszechne, a Schepke różnił się od innych raczej skalą niż samym zwyczajem.

Ostatni patrol

9 marca 1941 roku U-100 wyszedł z Kilonii na szósty patrol. Dwa dni wcześniej na Atlantyku zaginął Prien, a brytyjska eskorta coraz skuteczniej broniła konwojów – zmian tych Schepke, po dwóch miesiącach na lądzie, nie mógł znać z własnego doświadczenia. 15 marca Karl Dönitz skierował go wraz z U-99 Kretschmera i kilkoma innymi okrętami na konwój HX 112 z Halifaksu, wykryty przez U-110 Fritza-Juliusa Lempa. Konwój osłaniała 5 Grupa Eskortowa komandora porucznika Donalda Macintyre’a, z niszczycielami „Walker” i „Vanoc”.

Wieczorem 16 marca Kretschmer wpłynął w środek konwoju i zatopił pięć statków. Schepke nie zdołał zaatakować. Po północy niszczyciele wykryły U-100 i obrzuciły go bombami głębinowymi. Uszkodzony okręt wynurzył się przed godziną 3 w nocy, w ciemności, w której obserwatorzy na mostku niszczyciela nie mogli go zobaczyć. Wykrył go jednak niedawno zamontowany na „Vanocu” radar typu 286 – był to pierwszy w tej wojnie U-Boot wykryty radarem okrętu nawodnego i zatopiony. O 3.18 17 marca 1941 roku „Vanoc” staranował U-100. Schepke stał na mostku i według relacji ocalałych zginął zmiażdżony przez dziobnicę niszczyciela, która uderzyła w kiosk. Okręt zatonął w ciągu kilku minut na południowy wschód od Islandii. Według zestawień serwisu uboat.net z 44 ludzi na pokładzie zginęło 38, a sześciu wyłowił „Walker”; niektóre opracowania podają wyższą liczbę ofiar. Tej samej nocy „Walker” zatopił U-99, Kretschmer dostał się do niewoli, a Dönitz w ciągu dziesięciu dni stracił trzech najsłynniejszych dowódców.

Pamięć

Niemieckie władze długo ukrywały śmierć Schepkego. Komunikat Wehrmachtu potwierdził ją dopiero 25 kwietnia 1941 roku, po tym, jak wiadomość o zatopieniu U-100 i U-99 rozeszła się ze strony brytyjskiej. Ministerstwo propagandy nadal przedstawiało go jako wzór dla niemieckiej młodzieży. W 1943 roku ukazał się zbiór jego tekstów „Kapitänleutnant Schepke erzählt” („Kapitan marynarki Schepke opowiada”), ze wstępem Karla Dönitza.

Po wojnie Schepke pozostał w cieniu Priena, wokół którego narosła legenda, i Kretschmera, który przeżył wojnę, był szanowany przez dawnych przeciwników i dosłużył się w Bundesmarine stopnia admiralskiego. Pisano o nim głównie przy okazji wielkich bitew konwojowych 1940 roku i „tonażu Schepkego”. Niemiecki biograf Hans-Joachim Röll poświęcił mu w 2009 roku osobną książkę.

Znaczenie

Schepke był typowym przedstawicielem pokolenia młodych dowódców, których Dönitz wychował w latach trzydziestych i którzy w latach 1940–1941 zadali brytyjskiej żegludze największe straty. Jego atak na konwój HX 72 był jednym z pierwszych przykładów nocnego ataku z powierzchni z wnętrza szyku konwoju – taktyki, którą Dönitz potem upowszechnił. Wraz z Prienem i Kretschmerem symbolizował „szczęśliwe czasy” niemieckiej floty podwodnej, a jego śmierć w marcu 1941 roku – od taranu okrętu naprowadzonego radarem – stała się symbolem ich końca. Sukcesy, z których był dumny, miały też drugą stronę: na zatopionych przez niego statkach, także neutralnych, zginęły setki marynarzy i pasażerów.

Historia Schepkego pokazuje również, jak reżim wykorzystywał frontowych żołnierzy w propagandzie: dowódca, który mówił do tysięcy uczniów w Berlinie i pisał książki dla młodzieży, został bohaterem w czasie, gdy jego wyniki były w dużej części przesadzone, a jego śmierć ukrywano tygodniami, by nie psuć obrazu zwycięskiej wojny na morzu.

Źródła

  1. Joachim Schepke · Wikipedia (pl)
  2. Joachim Schepke · Wikipedia (en)

W opisach bitew

(01)

Najczęściej obok

Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.

Na osi czasu

(05)