Brytyjsko-niemiecki układ morski
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 18 czerwca 1935
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Wielka Brytania, III Rzesza, rozbrojenie, Kriegsmarine
18 czerwca 1935 roku w gmachu Foreign Office w Londynie brytyjski minister spraw zagranicznych Samuel Hoare i specjalny wysłannik Hitlera Joachim von Ribbentrop wymienili noty, które przeszły do historii jako brytyjsko-niemiecki układ morski. Wielka Brytania zgodziła się w nich, by niemiecka flota wojenna osiągnęła 35 procent łącznego tonażu flot Imperium Brytyjskiego i dominiów. Okręty podwodne, których traktat wersalski w ogóle Niemcom zabraniał, mogły stanowić 45 procent brytyjskiego tonażu w tej klasie, a w szczególnych okolicznościach nawet 100 procent. Rząd brytyjski liczył, że w ten sposób zamknie niemieckie zbrojenia morskie w bezpiecznych granicach. W rzeczywistości jedno z mocarstw zwycięskich, bez porozumienia z Francją i Włochami, uznało, że wojskowe postanowienia traktatu wersalskiego przestały obowiązywać. Adolf Hitler nazwał ten dzień najszczęśliwszym w swoim życiu.
Popularne opisy tego układu dodają, że Niemcy budowały wtedy, wbrew traktatowi wersalskiemu, mnóstwo okrętów, okrętów podwodnych, samolotów, dział, czołgów i zeppelinów. To uproszczenie łączy dwie różne sprawy. Niemcy rzeczywiście łamały wersalskie ograniczenia, ale samoloty, czołgi i działa były częścią ogólnych zbrojeń Rzeszy, których układ morski nie dotyczył. Sam układ nie był złamaniem traktatu przez Niemcy, lecz jego zgodną zmianą, przyjętą przez Wielką Brytanię. Na flotę zaś Niemcy przez pierwsze lata nie mieli dość stali, stoczni ani walut i do wybuchu wojny nie doszli nawet do 35 procent. Zeppeliny nie były częścią zbrojeń III Rzeszy: wielkie sterowce, takie jak „Hindenburg” z 1936 roku, były statkami pasażerskimi, a lotnictwo wojskowe ich nie używało.
Flota w gorsecie Wersalu
Traktat wersalski pozostawił Niemcom flotę symboliczną: sześć przestarzałych pancerników, sześć lekkich krążowników, dwanaście niszczycieli i dwanaście torpedowców, z obsadą do 15 tysięcy ludzi. Nowe okręty liniowe nie mogły przekraczać 10 tysięcy ton wyporności. Okręty podwodne i lotnictwo morskie były zakazane. Pod tym limitem Niemcy zbudowały na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych „pancernik kieszonkowy” „Deutschland”, okręt szybszy od każdego silniejszego od siebie i silniejszy od każdego szybszego. Jego rzeczywista wyporność przekraczała dozwolone 10 tysięcy ton, a dwie kolejne jednostki tego typu zaniepokoiły zarówno Francję, jak i Admiralicję brytyjską.
Hitler od lat dwudziestych uważał, że największym błędem cesarskich Niemiec było rzucenie Wielkiej Brytanii wyzwania na morzu. W „Mein Kampf” pisał, że Niemcy powinny zrezygnować z rywalizacji morskiej i kolonialnej, a w zamian zyskać przyjaźń Brytyjczyków i swobodę działania na kontynencie. Rozumował, że jeśli usunie przyczynę wrogości sprzed 1914 roku, Londyn zostawi mu wolną rękę na wschodzie Europy. Szef marynarki admirał Erich Raeder chciał floty większej, równej co najmniej francuskiej, ale Hitler od 1933 roku mówił o jednej trzeciej floty brytyjskiej. W listopadzie 1934 roku Niemcy nieoficjalnie zaproponowali Brytyjczykom proporcję 35 do 100. Okrągła liczba była po prostu łatwiejsza do wypowiedzenia niż „jedna trzecia”, a odpowiadała proporcji, jaką w okrętach liniowych traktat waszyngtoński przyznał Francji i Włochom wobec Wielkiej Brytanii.
Wiosna 1935: od łamania traktatu do rozmów
W październiku 1933 roku Niemcy opuściły genewską konferencję rozbrojeniową i wystąpiły z Ligi Narodów. Rozbudowywały armię i budowały w tajemnicy lotnictwo wojskowe. W marcu 1935 roku, dwa miesiące po wygranym plebiscycie w Saarze, Hitler zrzucił maskę: 9 marca ujawnił istnienie Luftwaffe, a 16 marca ogłosił przywrócenie powszechnej służby wojskowej i budowę armii liczącej 36 dywizji. W tym samym czasie w Kilonii budowano już pierwsze okręty podwodne. Pod koniec kwietnia Niemcy poinformowali o tym brytyjskiego attaché morskiego.
Odpowiedzią były protesty. 11–14 kwietnia 1935 roku w Stresie nad jeziorem Maggiore premierzy Wielkiej Brytanii, Francji i Włoch, Ramsay MacDonald, Pierre-Étienne Flandin i Benito Mussolini, wraz ze swoimi ministrami spraw zagranicznych, w tym Pierre’em Lavalem, potępili jednostronne zrywanie traktatów i zapowiedzieli wspólne przeciwdziałanie. Kilka dni później, 17 kwietnia, Niemcy potępiła także Rada Ligi Narodów. Porozumienie trzech mocarstw nazwano „frontem ze Stresy”. 2 maja Francja podpisała pakt o wzajemnej pomocy ze Związkiem Radzieckim.
Rząd brytyjski uważał jednak, że postanowień rozbrojeniowych Wersalu i tak nie da się już utrzymać. W memorandum Foreign Office z 1934 roku nazwano je „gnijącym trupem”, którego pogrzeb lepiej urządzić, póki Hitler jest gotów za niego zapłacić. Admiralicja z pierwszym lordem morskim admirałem Ernle Chatfieldem wolała flotę niemiecką ograniczoną umową niż nieograniczoną. Wyliczała, że Niemcy i tak nie zdołają osiągnąć 35 procent przed 1942 rokiem. Gdy 25–26 marca minister spraw zagranicznych John Simon i lord tajnej pieczęci Anthony Eden rozmawiali z Hitlerem w Berlinie, ten powtórzył ofertę. 21 maja w wielkim „przemówieniu pokojowym” w Reichstagu ogłosił ją publicznie: Niemcy uznają przewagę Wielkiej Brytanii na morzu i zadowolą się 35 procentami jej floty na zawsze. Następnego dnia brytyjski gabinet postanowił podjąć rozmowy.
Ultimatum Ribbentropa
Hitler powierzył rozmowy nie zawodowym dyplomatom, lecz Ribbentropowi, byłemu handlarzowi win, który od 1934 roku był jego pełnomocnikiem do spraw rozbrojenia. Minister spraw zagranicznych Konstantin von Neurath nie wierzył w powodzenie misji i liczył, że rywal się skompromituje. Rozmowy rozpoczęły się 4 czerwca 1935 roku w Admiralicji. Ribbentrop zaczął od żądania, by Brytyjczycy jeszcze przed końcem tygodnia przyjęli proporcję 35 do 100 jako „stałą i niezmienną”. W przeciwnym razie delegacja wróci do domu, a Niemcy będą budować, ile zechcą. Oburzony Simon odparł, że nie jest w zwyczaju stawiać warunków na początku rozmów, i opuścił salę.
Już po dwóch dniach Brytyjczycy jednak ustąpili. Delegacja brytyjska doradziła gabinetowi, by przyjąć ofertę Hitlera, póki jest aktualna, bo w przeciwnym razie Niemcy mogą budować flotę większą niż 35 procent i Wielka Brytania będzie tego żałować. Gabinet, od 7 czerwca kierowany już przez Stanleya Baldwina, w którym Hoare zastąpił Simona w Foreign Office, zgodził się na zasadę. Przez kolejne dwa tygodnie eksperci, ze strony brytyjskiej dyplomata Robert Craigie, ze strony niemieckiej admirał Karlgeorg Schuster, uzgadniali szczegóły. Ribbentrop, któremu zależało na sukcesie, ustępował w prawie wszystkich kwestiach technicznych.
Treść układu
Układ nie był traktatem ratyfikowanym przez parlamenty, lecz wymianą not między rządami. Brytyjska nota z 18 czerwca stwierdzała, że przyszła siła floty niemieckiej będzie się miała do łącznej siły flot państw Wspólnoty Brytyjskiej jak 35 do 100, i nazywała to porozumienie „stałym i ostatecznym”. Proporcja miała obowiązywać „w każdych okolicznościach”, także gdyby inne państwa zaczęły budować więcej. Gdyby jednak równowaga zbrojeń morskich została gwałtownie zachwiana, Niemcy mogły poprosić o ponowne zbadanie sprawy. Proporcja dotyczyła nie tylko całości, lecz także każdej klasy okrętów: pancerników, krążowników, lotniskowców i niszczycieli. Z wyliczeń wynikało, że Niemcy mogą mieć łącznie około 425 tysięcy ton, w tym prawie 184 tysiące ton okrętów liniowych.
Wyjątkiem były okręty podwodne. Niemcy, nie przekraczając łącznego limitu 35 procent, otrzymały prawo do tonażu okrętów podwodnych równego brytyjskiemu. Zobowiązały się jednak nie przekraczać 45 procent, chyba że uznają, iż zaistniała sytuacja, która tego wymaga. Wtedy miały powiadomić rząd brytyjski i omówić z nim sprawę „po przyjacielsku”, zanim skorzystają z tego prawa. Brytyjczycy przyjęli to stosunkowo łatwo, bo Admiralicja wierzyła, że sonar (ASDIC) odebrał okrętom podwodnym ich dawną groźność.
Układ zarejestrowano w Lidze Narodów 12 lipca 1935 roku. 29 czerwca, jedenaście dni po podpisaniu, do służby wszedł U-1, pierwszy niemiecki okręt podwodny od 1918 roku, zbudowany, zanim układ go dopuścił.
Reakcje
W Niemczech świętowano. Hitler uważał układ za pierwszy krok do sojuszu z Wielką Brytanią, a Ribbentrop zyskał w jego oczach opinię człowieka, który potrafi to, czego nie umieją zawodowi dyplomaci. W Paryżu przyjęto układ jako zdradę. Wielka Brytania, która dwa miesiące wcześniej w Stresie potępiała jednostronne zrywanie traktatów, sama, bez konsultacji z sojusznikami, przyznała Niemcom prawo do floty znacznie większej, niż dopuszczał Wersal. Francuzi zwracali uwagę, że Londyn nie miał prawa sam zwalniać Niemiec z postanowień traktatu podpisanego przez wiele państw. Drażniło też, że układ podpisano w 120. rocznicę bitwy pod Waterloo, w której Brytyjczycy i Prusacy pokonali Napoleona. Ambasador francuski w Berlinie André François-Poncet nazwał po wojnie układ pierwszym wyłomem w murze solidarności przeciwko Hitlerowi. Dla Mussoliniego, który szykował się już do ataku na Etiopię, był to sygnał, że Wielka Brytania stawia własne interesy ponad wspólny front wobec Niemiec. Front ze Stresy rozpadł się kilka miesięcy później.
Flota, która nie zdążyła
Układ otworzył Niemcom drogę do budowy wielkich okrętów. W 1935 roku położono stępki pod pancerniki „Scharnhorst” i „Gneisenau”, a w 1936 roku pod „Bismarcka” i „Tirpitza”. Te dwa ostatnie oficjalnie miały mieć 35 tysięcy ton, jak przewidywały ówczesne traktaty morskie, w rzeczywistości ich wyporność standardowa przekroczyła 41 tysięcy ton. Brytyjskie ograniczenie miało jednak dla Royal Navy jedną zaletę, której Niemcy nie docenili. Wymuszało na Kriegsmarine, jak od 1935 roku nazywała się niemiecka marynarka, budowę „zrównoważonej” floty, zmniejszonej kopii floty brytyjskiej, czyli takiej, z którą Royal Navy najłatwiej by sobie poradziła. Część niemieckich oficerów uważała, że lepsza byłaby flota do wojny krążowniczej, ze szczególnym naciskiem na okręty podwodne.
Ze stosunków brytyjsko-niemieckich układ stał się na kilka lat jedynym trwałym osiągnięciem. Gdy Japonia wypowiedziała traktaty morskie i system waszyngtońsko-londyński zaczął się rozpadać, Niemcy przystąpiły w 1936 roku do londyńskiego protokołu o zasadach wojny podwodnej, a w lipcu 1937 roku zawarły z Wielką Brytanią porozumienie o jakościowych ograniczeniach okrętów. Gdy jednak Hitler zrozumiał, że Wielka Brytania nie da mu wolnej ręki w Europie, układ zaczął mu przeszkadzać. W grudniu 1938 roku Niemcy zapowiedziały, że skorzystają z prawa do 100 procent tonażu okrętów podwodnych. W styczniu 1939 roku Hitler zatwierdził plan Z, program budowy ogromnej floty, która miała do połowy lat czterdziestych liczyć dziesięć pancerników, kilka lotniskowców i ponad 240 okrętów podwodnych i wykraczała daleko poza 35 procent.
28 kwietnia 1939 roku, w odpowiedzi na brytyjskie gwarancje dla Polski, Hitler w przemówieniu w Reichstagu wypowiedział układ morski razem z polsko-niemiecką deklaracją o niestosowaniu przemocy z 1934 roku. We wrześniu 1939 roku Kriegsmarine była daleko od limitu z 1935 roku: miała dwa nowe pancerniki, trzy „pancerniki kieszonkowe” i 57 okrętów podwodnych, z których tylko część nadawała się do działań na Atlantyku. Mimo to właśnie okręty podwodne, dopuszczone w 1935 roku przez Brytyjczyków, w bitwie o Atlantyk niemal odcięły Wielką Brytanię od dostaw.
Znaczenie
Układ morski był pierwszym wyraźnym aktem brytyjskiej polityki ustępstw wobec III Rzeszy. Opierał się na przekonaniu, że Hitler jest politykiem, z którym można się umówić, i że lepiej uregulować zbrojenia, których nie da się powstrzymać, niż pozwolić im rosnąć bez kontroli. Z czysto morskiego punktu widzenia Brytyjczycy niewiele stracili: flota niemiecka nigdy nie zbliżyła się do granic układu, a Royal Navy w 1939 roku miała nad nią przygniatającą przewagę. Politycznie koszt był ogromny. Wielka Brytania pokazała Hitlerowi, że jednostronne łamanie traktatów nie tylko uchodzi bezkarnie, lecz może się opłacić. Pokazała też Francji i Włochom, że w sprawach własnego bezpieczeństwa nie będzie się z nimi liczyć. Hitler wyczytał z układu obietnicę, której Brytyjczycy nigdy nie złożyli: wolną rękę na kontynencie w zamian za rezygnację z rywalizacji na morzu. Gdy w 1938 i 1939 roku okazało się, że to nieporozumienie, uznał Wielką Brytanię za głównego przeciwnika, a układ z 1935 roku, jego „najszczęśliwszy dzień”, wyrzucił, gdy tylko przestał mu być potrzebny.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 14 listopada 1935 · PolitykaWybory w Wielkiej Brytanii w 1935 roku14 listopada 1935 rząd narodowy Stanleya Baldwina wygrał wybory, obiecując wierność Lidze Narodów i ograniczone zbrojenia. Były to ostatnie wybory przed 1945.
- 7 marca 1936 · WojskoRemilitaryzacja Nadrenii7 marca 1936 Wehrmacht wkroczył do zdemilitaryzowanej Nadrenii, łamiąc traktaty wersalski i lokarneński. Francja i Wielka Brytania nie odpowiedziały siłą.
- 3 października 1935 · AfrykaWłochy atakują Etiopię3 października 1935 wojska Mussoliniego bez wypowiedzenia wojny przekroczyły granicę Etiopii. Liga Narodów nałożyła sankcje, ale nie objęła nimi ropy naftowej.
- 28 maja 1937 · PolitykaNeville Chamberlain premierem28 maja 1937 Stanley Baldwin ustąpił, a premierem został Neville Chamberlain, zdecydowany aktywnie uspokajać Europę ustępstwami wobec Niemiec i Włoch.