Atak na konwój HX 72
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Atlantyk
- Data:
- 22 września 1940
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa o Atlantyk
- Tagi:
- bitwa o Atlantyk, U-Booty, Karl Dönitz, Royal Navy
W nocy z 21 na 22 września 1940 roku, kilkaset mil na zachód od Irlandii, niemiecki okręt podwodny U-100 wpłynął na powierzchni między kolumny statków konwoju HX 72 i w ciągu około czterech godzin zatopił siedem z nich. Jego dowódca, kapitan marynarki Joachim Schepke, dokończył w ten sposób atak rozpoczęty dobę wcześniej przez Otto Kretschmera z U-99. Gdy 22 września rano pozostałe statki rozproszyły się i każdy na własną rękę płynął do portu, konwój stracił jedenaście statków o łącznej pojemności 72 727 BRT, a dwa dalsze były uszkodzone. Niemcy nie stracili żadnego okrętu.
Pod tym dniem kalendaria wojny zapisują zwykle tylko tyle, że U-Booty zadały konwojom na Atlantyku ciężkie straty. Było tak rzeczywiście: druga połowa września 1940 roku była jednym z najgorszych okresów dla brytyjskiej żeglugi w całej wojnie, a HX 72 był najdotkliwszym, choć nie jedynym, ciosem tych tygodni.
„Szczęśliwe czasy”
Latem 1940 roku położenie na Atlantyku zmieniło się na korzyść Niemców. Po rozejmie w Compiègne U-Booty zyskały bazy nad Zatoką Biskajską: od lipca zawijały do Lorient, później także do Brestu i Saint-Nazaire, co skracało im drogę na łowiska o setki mil i wydłużało czas patrolu. Do wojny na oceanie dołączały Włosi z nowej bazy w Bordeaux, a 17 sierpnia Berlin ogłosił totalną blokadę Wysp Brytyjskich, w praktyce zapowiedź topienia bez ostrzeżenia każdego statku na wodach wokół Anglii.
Brytyjczycy mieli tymczasem zbyt mało okrętów eskortowych. Wiele niszczycieli zatonęło albo zostało uszkodzonych pod Narwikiem i Dunkierką, a te, które pozostały, Admiralicja trzymała w portach na wschodnim i południowym wybrzeżu na wypadek niemieckiej inwazji. Na Atlantyk szło ich niewiele. Konwoje z Kanady osłaniał zwykle na oceanie tylko jeden krążownik pomocniczy, uzbrojony statek pasażerski, który mógł bronić konwoju przed rajderem nawodnym, ale nie przed okrętem podwodnym. Eskorta przeciw okrętom podwodnym czekała dopiero na podejściach do Wysp Brytyjskich. Nowe korwety typu Flower dopiero wchodziły do służby, a pięćdziesiąt starych niszczycieli amerykańskich z umowy „niszczyciele za bazy” zaczęto przejmować w Halifaksie we wrześniu i przez wiele miesięcy przystosowywano je do służby.
Niemcy mieli w tym czasie na Atlantyku niewiele okrętów, zwykle kilkanaście naraz, ale ich dowódcy nauczyli się wykorzystywać słabość eskort. Zamiast atakować z zanurzenia za dnia, wchodzili nocą na powierzchni w szyk konwoju. Okręt podwodny wynurzony, z niską sylwetką kiosku, był w ciemności prawie niewidoczny, a brytyjski ASDIC wykrywał tylko okręty zanurzone. Radaru eskortowce jeszcze nie miały. Załogi U-Bootów nazwały te miesiące „szczęśliwymi czasami” (die glückliche Zeit). Według zestawień serwisu uboat.net we wrześniu 1940 roku okręty podwodne zatopiły 57 statków o łącznej pojemności ponad 285 tysięcy BRT, mniej więcej tyle samo co w sierpniu.
Wrzesień na szlakach konwojów
HX 72 nie był pierwszą ofiarą tego miesiąca. Na początku września kilka U-Bootów zaatakowało wolny konwój SC 2 z Kanady; Günther Prien zatopił w nim kilka statków i zużył większość torped. 15 września U-48 kapitana Heinricha Bleichrodta zaatakował konwój SC 3 i zatopił nie tylko dwa statki handlowe, lecz także eskortujący go slup HMS „Dundee”. Kretschmer dołożył dwa kolejne statki, a do 18 września konwój stracił, licząc z okrętem eskorty, sześć jednostek.
Najtragiczniejszy był atak sprzed pięciu dni. Późnym wieczorem 17 września ten sam U-48 storpedował na zachód od wysepki Rockall liniowiec „City of Benares”, okręt flagowy komodora konwoju OB 213, płynącego z Liverpoolu do Ameryki. Eskorta odłączyła od konwoju wcześniej tego dnia, a morze było wzburzone, więc szalupy przewracały się lub zalewały je fale. Z około 406 osób na pokładzie zginęło około 260. Na statku płynęło 90 dzieci wysyłanych do Kanady przez rządowy program ewakuacji za ocean, prowadzony przez Children’s Overseas Reception Board (CORB). Zginęło 77 z nich. Niszczyciel HMS „Hurricane” podjął nazajutrz 105 rozbitków, a jedną z szalup, w której było między innymi sześciu chłopców i ich opiekunka Mary Cornish, wypatrzył po ośmiu dniach dryfowania samolot Short Sunderland i rozbitków zabrał niszczyciel HMS „Anthony”. Według powojennych relacji niemieccy podwodnicy nie wiedzieli, że statek wiezie dzieci.
Zatonięcie „City of Benares” wstrząsnęło Wielką Brytanią. Kilka tygodni wcześniej, w nocy z 30 na 31 sierpnia, storpedowano holenderski liniowiec „Volendam”, ale wówczas wszystkie dzieci uratowano. Teraz rząd, wobec nastrojów opinii publicznej i niechęci Winstona Churchilla, który od początku nie był zwolennikiem programu, wstrzymał wysyłanie dzieci za ocean. Do tego czasu CORB zdążył ewakuować około 2,6 tysiąca dzieci, głównie do Kanady, Australii, Republiki Południowej Afryki i Nowej Zelandii, choć zgłoszono ich ponad 200 tysięcy. Odtąd dzieci z miast bombardowanych w czasie Blitzu wywożono już tylko na brytyjską prowincję.
Konwój z Halifaksu
HX 72 wyszedł z Halifaksu w Nowej Szkocji 9 września 1940 roku do Liverpoolu. Tworzyły go, według zestawień, 43 statki, w tym grupy dołączające z Sydney na wyspie Cape Breton i z Bermudów, wiozące to, czego Wielka Brytania potrzebowała do prowadzenia wojny: ropę, stal, rudę, drewno, zboże i żywność. Podobnie jak pierwszy konwój HX rok wcześniej, z portu wyprowadziły go kanadyjskie okręty, a na oceanie towarzyszył mu jedynie krążownik pomocniczy HMS „Jervis Bay”. Wieczorem 20 września (według części zestawień dopiero nazajutrz) „Jervis Bay” odłączył się, by przejąć konwój płynący na zachód, a brytyjska eskorta z portów macierzystych jeszcze nie nadeszła. Przez kilkanaście godzin HX 72 płynął przez najniebezpieczniejsze wody oceanu bez żadnej osłony.
Konwój wykrył 20 września Prien. Jego U-47 pełnił wtedy rolę okrętu meteorologicznego, nadającego do sztabu meldunki o pogodzie, i po ataku na SC 2 miał prawie pusty zapas torped. Mógł jednak śledzić statki i nadawać ich pozycję. Dowódca okrętów podwodnych Karl Dönitz, od 1 września wiceadmirał, kierował ze swojego sztabu w okupowanej Francji na konwój okręty, które były w pobliżu: U-99, U-48, U-100, U-65, U-43, U-32 i kilka innych. Był to jeden z pierwszych ataków, w którym zastosowano z powodzeniem taktykę, nazwaną później „wilczym stadem”: jeden okręt utrzymywał kontakt, a sztab ściągał na konwój pozostałe.
Trzy noce ataków
Pierwszy uderzył Kretschmer, najskuteczniejszy wówczas dowódca U-Bootów, który według relacji kierował się zasadą „jedna torpeda, jeden statek” i strzelał z bliska, z wnętrza szyku. W nocy z 20 na 21 września zatopił duży tankowiec „Invershannon” (9154 BRT) i parowiec „Baron Blythswood” (3668 BRT). Ten ostatni, załadowany rudą żelaza, poszedł na dno w kilkadziesiąt sekund i zginęła prawie cała jego załoga. Storpedowany przez Kretschmera „Elmbank” utrzymywał się na wodzie i 21 września dobiły go ogniem artyleryjskim U-99 i U-47 Priena, który w ten sposób, mimo braku torped, dopisał sobie udział w ataku. Tego samego dnia U-48 Bleichrodta zatopił „Blairangus” i uszkodził „Broompark”.
Po południu 21 września do konwoju dotarła wreszcie miejscowa eskorta: slup HMS „Lowestoft”, z którego pokładu dowodził nią komandor Knapp, niszczyciel HMS „Shikari” i trzy korwety, „La Malouine”, „Calendula” i „Heartsease”. Następnego dnia doszły jeszcze dwa niszczyciele. Okręty te nie zapobiegły jednak temu, co nastąpiło nocą. Schepke, płynący na powierzchni, zaatakował jeszcze przed wschodem księżyca i w ciągu kilku minut trafił trzy statki: „Canonesę”, tankowiec „Torinia” i „Dalcairn”. Tuż po północy uderzył znowu i zatopił „Empire Airman”, „Scholar” i tankowiec „Frederick S. Fales”, a 22 września nad ranem norweski statek „Simla”. Ostatnią torpedą próbował jeszcze trafić „Putney Hill”, ale chybił, a statek przepędził go kilkoma strzałami z działa. Razem siedem statków o pojemności około 50 tysięcy BRT. Także 22 września U-32 Hansa Jenischa uszkodził statek „Collegian”. Eskorta, która nie widziała okrętów na powierzchni, strzelała do nich na ślepo i nie zdołała żadnego zatopić ani nawet poważnie uszkodzić.
Liczby ofiar podawane przez źródła się różnią: zsumowane dane anglojęzycznych zestawień dla poszczególnych statków dają 113 zabitych marynarzy, inne opracowania podają mniej potwierdzonych ofiar. Za tę noc Schepke dostał 24 września Krzyż Rycerski, a niemiecka propaganda uczyniła z niego, Kretschmera i Priena bohaterów narodowych.
W tych samych dniach, 20 i 21 września, mały okręt podwodny U-138 pod dowództwem Wolfganga Lütha, na swoim pierwszym patrolu, trafił w płynącym na zachód konwoju OB 216 cztery statki. W ciągu kilku dni na północno-zachodnich podejściach do Wysp Brytyjskich zatonęło więc kilkanaście statków.
Miejsce w wojnie
HX 72 pokazał, że przy słabej eskorcie i nocnych atakach z powierzchni nawet kilka okrętów podwodnych może rozbić duży konwój. Dönitz wyciągnął z tego wniosek, że taktyka grupowa działa, i w październiku zastosował ją na większą skalę: wolny konwój SC 7 stracił 20 z 35 statków, a zaraz po nim szybki HX 79 co czwarty statek, w obu przypadkach bez strat niemieckich. Brytyjczycy odpowiedzieli wzmocnieniem eskort, gdy minęło zagrożenie inwazją, tworzeniem stałych grup eskortowych szkolonych do wspólnego działania, wysunięciem baz eskortowców i lotnictwa na Islandię i do Irlandii Północnej, a w następnym roku radarem na okrętach i samolotach i odczytywaniem niemieckich szyfrów morskich.
Bohaterowie wrześniowych ataków nie przeżyli następnej wiosny na okrętach. Prien zginął wraz z U-47 w marcu 1941 roku, w nieznanych okolicznościach. Dziesięć dni później, 17 marca 1941 roku, w ataku na konwój HX 112 niszczyciel HMS „Vanoc” staranował U-100, a Schepke zginął na mostku. Tej samej nocy U-99 został zatopiony przez niszczyciel HMS „Walker”, a Kretschmer dostał się do niewoli. Na tym skończyły się „szczęśliwe czasy” pierwszego okresu bitwy o Atlantyk. Wrzesień 1940 roku pozostał jednak symbolem chwili, w której Wielka Brytania, broniąc się w powietrzu nad Londynem, o mało nie przegrała wojny na oceanie, od którego zależało jej przetrwanie.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 23 września 1940 · AfrykaWyprawa na Dakar23–25 września 1940 brytyjska flota i Wolni Francuzi de Gaulle’a próbowali przejąć Dakar. Obrona Vichy odparła wyprawę, co uderzyło w prestiż de Gaulle’a.
- 24 września 1940 · Front zachodniWielki nalot RAF na BerlinW nocy z 23 na 24 września 1940 ponad sto brytyjskich bombowców przez kilka godzin atakowało Berlin. Był to największy dotąd nalot na stolicę Rzeszy.
- 24 września 1940 · Morze ŚródziemneOdwetowe naloty Vichy na Gibraltar24 i 25 września 1940 lotnictwo Vichy w odwecie za Dakar dwa razy zbombardowało Gibraltar. Zatonął trawler „Stella Sirius”, zginęło 14 marynarzy.
- 25 września 1940 · PolitykaTerboven przejmuje władzę w Norwegii25 września 1940 komisarz Rzeszy Josef Terboven ogłosił usunięcie króla i rządu, rozwiązał Radę Administracyjną i zdelegalizował wszystkie partie poza NS.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 19 października 1940 · AtlantykPogrom konwojów SC 7 i HX 79W dniach 16–20 października 1940 U-Booty zatopiły 20 z 35 statków wolnego konwoju SC 7 i 12 z 49 statków konwoju HX 79, nie tracąc ani jednego okrętu.
- 17 sierpnia 1940 · AtlantykNiemiecka blokada Wysp Brytyjskich17 sierpnia 1940 Niemcy ogłosili totalną blokadę Wysp Brytyjskich. W strefie wokół Anglii każdy statek mógł zostać zatopiony. 20 sierpnia dołączyły Włochy.
- 17 marca 1941 · AtlantykKoniec asów U-BootówW nocy z 16 na 17 marca 1941 przy konwoju HX 112 zginął Joachim Schepke, a Otto Kretschmer trafił do niewoli. Dziesięć dni wcześniej zaginął Prien.
- 24 lutego 1941 · AtlantykAtaki na konwoje OB 288 i OB 290W ostatnim tygodniu lutego 1941 U-Booty i samoloty Fw 200 Condor rozbiły trzy konwoje płynące z Liverpoolu do Ameryki, zatapiając ponad 20 statków.