Niemcy
Max von Baden
Następca tronu Wielkiego Księstwa Badenii (od 1907), kanclerz Rzeszy i premier Prus (3 października – 9 listopada 1918)

- Urodzony:
- 10 lipca 1867, Baden-Baden (Wielkie Księstwo Badenii)
- Zmarł:
- 6 listopada 1929, Konstancja (Badenia)
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Max von Baden, Niemcy, rewolucja niemiecka, I wojna światowa
- Fotografia:
- autor nieznany, CC BY-SA 3.0 DE, Wikimedia Commons
Książę Maksymilian Badeński, powszechnie zwany Maksem von Baden, był ostatnim kanclerzem Cesarstwa Niemieckiego. Urząd sprawował nieco ponad pięć tygodni, od 3 października do 9 listopada 1918 roku, ale w tym czasie zmieściło się więcej przełomów niż w całych wcześniejszych latach wojny. Jego rząd poprosił prezydenta Stanów Zjednoczonych o rozejm, po raz pierwszy wpuścił do władzy socjaldemokratów, przeprowadził reformy, które uczyniły z Niemiec monarchię parlamentarną, i doprowadził do odwołania generała Ericha Ludendorffa. 9 listopada, gdy rewolucja dotarła do Berlina, książę na własną rękę ogłosił abdykację cesarza i przekazał urząd przywódcy socjaldemokratów. Chciał ocalić monarchię, a otworzył drogę republice. Dla historii drogi do drugiej wojny światowej ważne jest i to, kto poprosił o rozejm. Stało się to na żądanie generałów, ale prośbę złożył rząd cywilny i parlamentarny. To ułatwiło naczelnemu dowództwu zrzucenie odpowiedzialności za klęskę na polityków, a z tego zrodziła się legenda o ciosie w plecy.
Książę i oficer
Urodził się 10 lipca 1867 roku w Baden-Baden jako syn księcia Wilhelma Badeńskiego, pruskiego generała, i Marii, księżniczki Leuchtenberg, wnuczki Eugeniusza de Beauharnais i bratanicy cara Aleksandra II. Przez matkę był spokrewniony z dworem rosyjskim, przez kuzynkę Wiktorię, żonę przyszłego króla Szwecji Gustawa V, z dworem szwedzkim, a cesarz Wilhelm II był jego dalekim kuzynem. Po gimnazjum humanistycznym studiował prawo i kameralistykę, między innymi w Lipsku, a potem wybrał karierę oficera armii pruskiej. Służył w kawalerii, od 1903 roku dowodził badeńskim pułkiem dragonów przybocznych, potem brygadą kawalerii. W 1911 roku odszedł ze służby czynnej w stopniu generalskim.
W 1900 roku poślubił Marię Luizę, księżniczkę hanowerską z rodu Cumberland. Mieli córkę Marię Aleksandrę i syna Bertholda. Według jego biografa Lothara Machtana i innych badaczy książę był homoseksualistą, co w ówczesnych Niemczech groziło skandalem i czyniło go podatnym na szantaż. W 1907 roku, po śmierci stryja, wielkiego księcia Fryderyka I, Max został następcą tronu Wielkiego Księstwa Badenii, bo jego kuzyn, nowy wielki książę Fryderyk II, był bezdzietny. Objął też przewodnictwo badeńskiej Izby Pierwszej. Interesował się filozofią, religią i wychowaniem, a w polityce nie miał właściwie żadnego doświadczenia.
Książę jeńców
Po wybuchu wojny w 1914 roku Max jako przedstawiciel wielkiego księcia trafił do sztabu XIV Korpusu, w którym walczyły wojska badeńskie. Już w październiku wrócił jednak do Badenii. W grudniu 1914 roku cesarz mianował go generałem kawalerii, ale na front książę nie wrócił, za co w kręgach wojskowych kpiono z niego jako z „generała sanitarnego”. Od października 1914 roku był honorowym przewodniczącym badeńskiego Czerwonego Krzyża i przez całą wojnę zajmował się losem jeńców wszystkich narodowości. Wykorzystywał swoje koligacje z dworami w Piotrogrodzie i Sztokholmie oraz znajomości w Szwajcarii, a od 1916 roku był honorowym prezesem niemiecko-amerykańskiej pomocy dla jeńców prowadzonej przez światowy związek YMCA. Zyskał opinię człowieka kulturalnego i umiarkowanego, dalekiego od wojennej propagandy.
Pacyfistą nie był. Popierał wojnę obronną, ale w 1917 roku publicznie sprzeciwił się nieograniczonej wojnie podwodnej, która wciągnęła do wojny Stany Zjednoczone. Wokół niego zaczęli się skupiać umiarkowani przeciwnicy naczelnego dowództwa Paula von Hindenburga i Ericha Ludendorffa. Najważniejszą rolę odegrał młody dyplomata Kurt Hahn, który namówił księcia do polityki, pisał mu przemówienia i zabiegał o jego kandydaturę u posłów. Poglądy księcia były jednak bardziej konserwatywne, niż sądzili jego zwolennicy. W prywatnym liście z początku 1918 roku do kuzyna, księcia Aleksandra Hohenlohe-Schillingsfürsta, krytykował parlamentaryzację i rezolucję pokojową Reichstagu z lipca 1917 roku. Odnaleziona w 2004 roku korespondencja z rasistowskim ideologiem Houstonem Stewartem Chamberlainem pokazała też, że książę nie protestował przeciw antysemickim wywodom przyjaciela, a w 1916 roku sam pisał o „niebezpieczeństwie zażydzenia”, choć jego najbliższy współpracownik Hahn pochodził z rodziny żydowskiej.
Kanclerz rozejmu
Pod koniec września 1918 roku Hindenburg i Ludendorff oświadczyli, że front może się załamać, i zażądali natychmiastowej prośby o rozejm. Ludendorff chciał też, by prośbę złożył nowy rząd oparty na większości Reichstagu. Kanclerz Georg von Hertling ustąpił i sam zaproponował na następcę księcia Maksa, a kandydaturę poparli liberałowie i sam Ludendorff. Liczono, że książę znany z pomocy jeńcom i ze sprzeciwu wobec wojny podwodnej zrobi dobre wrażenie na prezydencie Woodrowie Wilsonie.
Max przyjechał do Berlina 1 października i dopiero tam dowiedział się, że wojsko żąda natychmiastowej prośby o rozejm. Był przerażony, bo uważał, że taki krok zdradzi wrogom rozmiar klęski. Hindenburg podtrzymał jednak żądanie na piśmie i książę ustąpił. 3 października został kanclerzem i premierem Prus, a w nocy z 3 na 4 października podpisał notę do Wilsona z prośbą o rozejm i rokowania na podstawie czternastu punktów. Po raz pierwszy w historii Cesarstwa do rządu weszli socjaldemokraci, Philipp Scheidemann i Gustav Bauer, a obok nich politycy Centrum, wśród nich Matthias Erzberger. Z przywódcą socjaldemokratów, Friedrichem Ebertem, kanclerz szybko nawiązał stosunki oparte na zaufaniu.
Pięć tygodni reform
Rząd zrobił w kilka tygodni więcej, niż wcześniejsze gabinety przez całą wojnę. Ogłosił szeroką amnestię dla więźniów politycznych, dzięki której na wolność wyszedł między innymi Karl Liebknecht, mianował Alzatczyków na najwyższe urzędy w Alzacji-Lotaryngii i przesądził o wprowadzeniu w Prusach równego prawa wyborczego. Zmiany konstytucji uchwalone przez Reichstag weszły w życie 28 października: kanclerz potrzebował odtąd zaufania parlamentu, a nominacje oficerskie wymagały kontrasygnaty ministra wojny. Niemcy stały się monarchią parlamentarną. Zaledwie dzień później na redzie Wilhelmshaven zaczął się bunt marynarzy, z którego wyrosła rewolucja.
Wilson odpowiadał na niemieckie noty coraz twardziej. Zażądał zakończenia wojny podwodnej przeciw statkom pasażerskim, a w nocie z 23 października dał do zrozumienia, że z „wojskowymi władcami i monarchicznymi autokratami” Niemiec może rozmawiać tylko o kapitulacji. Kanclerz wymógł na admiralicji odwołanie okrętów podwodnych z wojny handlowej. Ludendorff, który kilka tygodni wcześniej sam żądał rozejmu, uznał teraz, że armia może walczyć dalej, 24 października wydał rozkaz nazywający notę Wilsona nie do przyjęcia i wbrew woli kanclerza przyjechał do Berlina. Książę postawił cesarzowi ultimatum. 26 października Wilhelm II przyjął dymisję Ludendorffa, a jego następcą został Wilhelm Groener. Niemieccy historycy widzą w tym przywrócenie prymatu polityki nad wojskiem, utraconego od 1916 roku.
Sprawa cesarza i 9 listopada
Po nocie z 23 października stało się jasne, że cesarz stoi na drodze do pokoju. Kanclerz nie chciał końca monarchii. Liczył, że jeśli Wilhelm II i następca tronu zrzekną się korony, uda się ocalić dynastię: tron miał przejąć mały wnuk cesarza, a regencję, jak przypuszczają historycy, sam Max lub jeden z młodszych synów cesarza. 29 października Wilhelm II wyjechał jednak do kwatery głównej w Spa, poza zasięg rządu. Na przełomie października i listopada książę na kilka dni wypadł z gry. Według części autorów zachorował na hiszpankę. Machtan przedstawił inną hipotezę: 1 listopada cesarzowa miała mu zagrozić ujawnieniem jego homoseksualizmu, jeśli zmusi jej męża do abdykacji, a Max przeżył załamanie nerwowe i lekarze uśpili go środkiem z opium. Hipoteza opiera się częściowo na poszlakach i nie wszyscy badacze ją przyjmują. Do pracy kanclerz wrócił 3 listopada, w dniu, w którym w Kilonii padły pierwsze strzały. 6 listopada wysłał Erzbergera na czele delegacji rozejmowej.
Rankiem 9 listopada Berlin ogarnął strajk generalny, a pułki garnizonu przechodziły na stronę robotników. Kanclerz bezskutecznie czekał na decyzję ze Spa, gdzie cesarz rozważał abdykację jedynie jako cesarz, z zachowaniem korony pruskiej, czego konstytucja nie przewidywała. Przed południem agencja Wolffa rozesłała oświadczenie kanclerza, że cesarz i król postanowił zrzec się tronu, a następca tronu zrzeka się swoich praw. Wilhelm II na to nie zezwolił. Według części historyków kanclerz działał w przekonaniu, wzmocnionym przez wiadomości z kwatery głównej, że pełna abdykacja jest kwestią chwil. Machtan nazwał ten krok „połowicznym zamachem stanu”.
Około południa do kancelarii przyszedł Ebert i zażądał władzy. Książę przekazał mu urząd kanclerza, do czego konstytucja go nie upoważniała. Ebert prosił go, by do czasu decyzji zgromadzenia narodowego został regentem, ale Max odmówił, uznając, że sprawy zaszły za daleko. Kilka godzin później Scheidemann proklamował republikę. Wieczorem książę wyjechał do Badenii. Wilhelm II do końca życia uważał go za „arcyzdrajcę”, choć formalny akt abdykacji podpisał sam, 28 listopada w Holandii.
Salem i ostatnie lata
Po rewolucji Max wycofał się z polityki. W grudniu 1918 roku odrzucił propozycję kandydowania do Zgromadzenia Narodowego z listy liberalnej Niemieckiej Partii Demokratycznej, choć przywiózł mu ją sam Max Weber. Razem z Hahnem założył w zamku w Salem nad Jeziorem Bodeńskim szkołę z internatem, otwartą w 1920 roku, która miała wychowywać nową elitę i stała się jedną z najbardziej znanych szkół w Niemczech. Hahn, wygnany przez nazistów w 1933 roku, założył później w Szkocji słynną szkołę Gordonstoun. W 1927 roku książę wydał „Wspomnienia i dokumenty”, w których bronił swojej polityki. Część arystokracji i korpusu oficerskiego zerwała z nim kontakty. W 1928 roku, po śmierci Fryderyka II, głową rodu badeńskiego został jego syn Berthold, adoptowany wcześniej przez bezdzietnego wielkiego księcia. Max zmarł po kilku udarach 6 listopada 1929 roku w szpitalu w Konstancji.
Ocena
Ocena Maksa Badeńskiego od początku dzieliła historyków. Dla prawicy i dla Wilhelma II był zdrajcą, który bez upoważnienia obalił monarchię. Dla wielu liberałów był szlachetnym, ale zbyt miękkim człowiekiem, wysuniętym na scenę, gdy nic już nie dało się uratować. Gerhard Schulz podkreślał, że jego tolerancja i umiejętność współpracy z partiami pozwoliły utrzymać jedność państwa i przygotować przejście do nowego ustroju, a przy usunięciu Ludendorffa książę wykazał stanowczość. Nowsze badania, zwłaszcza Lothara Machtana, są surowsze: przedstawiają go jako człowieka bez programu i bez planu awaryjnego, który przecenił siłę swojego „przesłania pokojowego” i w decydujących dniach częściej ulegał nerwom i otoczeniu niż własnej woli.
Dla dziejów Niemiec po 1918 roku najważniejsze jest to, co z jego krótkich rządów zrobiła pamięć zbiorowa. Generałowie, którzy we wrześniu sami zażądali rozejmu, pozostali w cieniu. Prośbę o rozejm podpisał kanclerz cywilny, władzę przejęli z jego rąk socjaldemokraci, a rozejm w Compiègne podpisał polityk Centrum. Ten układ ról ułatwił nacjonalistom, a potem nazistom, opowieść o armii niepokonanej w polu i zdradzonej przez polityków. Opowieść tę Adolf Hitler uczynił jednym z filarów swojej propagandy.
Źródła
Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.