Niemcy
Karl Liebknecht
Poseł do Reichstagu (1912–1916), przywódca Związku Spartakusa, współzałożyciel Komunistycznej Partii Niemiec (1918–1919)

- Urodzony:
- 13 sierpnia 1871, Lipsk (Królestwo Saksonii)
- Zmarł:
- 15 stycznia 1919, Berlin
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Karl Liebknecht, Niemcy, rewolucja niemiecka, komunizm
- Fotografia:
- Copyright G. G. Bain, domena publiczna, Wikimedia Commons
Karl Liebknecht był najgłośniejszym przeciwnikiem wojny w cesarskich Niemczech i symbolem radykalnego skrzydła niemieckiej rewolucji. Syn jednego z założycieli socjaldemokracji, adwokat i poseł, już przed 1914 rokiem trafił do twierdzy za broszurę przeciw militaryzmowi. W grudniu 1914 roku jako jedyny członek Reichstagu zagłosował przeciw kredytom wojennym, a w 1916 roku za okrzyk „Precz z wojną!” na berlińskim placu poszedł na ponad dwa lata do ciężkiego więzienia. 9 listopada 1918 roku proklamował „wolną socjalistyczną republikę”, razem z Różą Luksemburg kierował Związkiem Spartakusa, a na przełomie 1918 i 1919 roku współzakładał Komunistyczną Partię Niemiec. Po stłumieniu powstania Spartakusa został zamordowany przez oficerów jednej z formacji ochotniczych, które walczyły po stronie rządu. Jego śmierć, za którą nikt naprawdę nie odpowiedział, rozdzieliła niemieckich socjaldemokratów i komunistów na całe dziesięciolecia, aż do zwycięstwa Hitlera, które zniszczyło jednych i drugich.
Syn założyciela partii
Urodził się 13 sierpnia 1871 roku w Lipsku jako drugi z pięciu synów Wilhelma Liebknechta, który razem z Augustem Bebelem stworzył niemiecką socjaldemokrację. Według zachowanych dokumentów rodzinnych jego ojcami chrzestnymi byli, choć nieobecni na chrzcie, Karol Marks i Fryderyk Engels. Dzieciństwo upłynęło mu w cieniu ustaw wyjątkowych przeciw socjalistom, które w latach 1878–1890 zakazywały działalności partii i wygnały ojca z Lipska.
Studiował prawo i ekonomię w Lipsku i Berlinie, odbył służbę wojskową jako jednoroczny ochotnik w batalionie pionierów gwardii, a w 1897 roku uzyskał doktorat na uniwersytecie w Würzburgu. W 1899 roku otworzył z bratem Theodorem kancelarię adwokacką w Berlinie, a w 1900 roku wstąpił do Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) i ożenił się z Julią Paradies, z którą miał troje dzieci. Rozgłos przyniósł mu w 1904 roku proces w Królewcu, w którym razem z Hugonem Haasem bronił socjaldemokratów oskarżonych o przemyt nielegalnej literatury do Rosji. Jako obrońca w procesach politycznych piętnował „sprawiedliwość klasową” cesarstwa i znęcanie się nad rekrutami w wojsku.
Antymilitarysta
Militaryzm był jego głównym wrogiem. Liebknecht współtworzył Socjalistyczną Międzynarodówkę Młodzieży i w latach 1907–1910 przewodniczył jej biuru. W 1907 roku wydał broszurę „Militaryzm i antymilitaryzm”, w której dowodził, że armia służy nie tylko do wojen z innymi państwami, ale też do tłumienia „wroga wewnętrznego”, czyli ruchu robotniczego, i wzywał do agitacji wśród młodzieży przed powołaniem do wojska. Pruski minister wojny zażądał ścigania autora. W październiku 1907 roku Sąd Rzeszy w Lipsku skazał Liebknechta za przygotowanie do zdrady stanu na półtora roku twierdzy. Proces uczynił go bohaterem berlińskich robotników, a cesarz Wilhelm II żądał telegraficznie relacji z jego przebiegu.
Karę odbywał w twierdzy w Kłodzku. Jeszcze w więzieniu, w 1908 roku, został wybrany do pruskiej Izby Posłów jako jeden z pierwszych socjaldemokratów, którym udało się to mimo trójklasowego prawa wyborczego. W 1911 roku zmarła jego żona, a rok później ożenił się z historyczką sztuki Sophie Ryss, pochodzącą z Rostowa nad Donem. W styczniu 1912 roku zdobył mandat do Reichstagu w okręgu Poczdam–Spandau, uważanym dotąd za twierdzę konserwatystów. W 1913 roku ujawnił, że koncern Krupp przekupywał urzędników ministerstwa wojny, by zdobywać poufne informacje. Afera wstrząsnęła opinią publiczną, ale nie zmieniła polityki zbrojeń.
Sam przeciw wojnie
Gdy w sierpniu 1914 roku wybuchła wojna, Liebknecht był przekonany, że klub socjaldemokratów odrzuci kredyty wojenne. Na posiedzeniu klubu 3 sierpnia był w mniejszości, a 4 sierpnia, posłuszny zasadzie jednolitego głosowania, której przez lata sam bronił, podniósł rękę za kredytami razem z całą partią. Szybko tego pożałował. Jesienią pojechał do okupowanej Belgii, gdzie zbierał relacje o masowych represjach wojsk niemieckich wobec ludności cywilnej, za co nawet socjaldemokratyczna prasa nazwała go zdrajcą. 2 grudnia 1914 roku, gdy Reichstag głosował nad kolejnymi kredytami, był jedynym posłem, który nie wstał z miejsca. Przewodniczący izby nie dopuścił do protokołu jego pisemnego uzasadnienia.
W lutym 1915 roku władze wojskowe powołały go do batalionu robót budowlanych na tyłach frontu. Jako żołnierz nie mógł prowadzić działalności politycznej poza parlamentem, ale z przepustek na posiedzenia korzystał, by organizować przeciwników wojny. Razem z Różą Luksemburg, Franzem Mehringiem i innymi tworzył grupę „Internationale”, z której 1 stycznia 1916 roku powstała Grupa Spartakusa, nazwana tak od podpisywanych pseudonimem Spartakus nielegalnych „Listów politycznych”. 12 stycznia 1916 roku klub poselski SPD wykluczył go ze swoich szeregów. W tych samych tygodniach jako jeden z bardzo nielicznych niemieckich parlamentarzystów domagał się w Reichstagu wyjaśnień w sprawie losu Ormian w sprzymierzonej Turcji. Gdy w kwietniu 1916 roku wreszcie dostał głos, posłowie prawicy i liberałowie zakrzyczeli go, a jeden z nich wyrwał mu notatki.
1 maja 1916 roku na placu Poczdamskim w Berlinie stanął na czele antywojennej demonstracji i zawołał: „Precz z wojną! Precz z rządem!”. Został natychmiast aresztowany. W dniu jego procesu dziesiątki tysięcy berlińskich robotników zastrajkowały na znak solidarności. Uważa się go za pierwszy polityczny strajk masowy w Niemczech w czasie wojny. W sierpniu 1916 roku sąd wyższej instancji podwyższył mu karę do czterech lat i jednego miesiąca ciężkiego więzienia za zdradę wojenną. Odsiadywał ją w więzieniu w Luckau na Łużycach. W tym czasie socjaldemokracja się rozpadła: przeciwnicy wojny założyli w kwietniu 1917 roku Niezależną Socjaldemokratyczną Partię Niemiec (USPD), do której spartakusowcy weszli jako osobna frakcja.
Listopad 1918
23 października 1918 roku, gdy rząd księcia Maksa von Baden ogłosił amnestię dla więźniów politycznych, Liebknecht wyszedł na wolność. Na dworcu Anhalckim w Berlinie powitały go tłumy, a ambasada Rosji Radzieckiej wydała przyjęcie na jego cześć. Od pierwszych dni namawiał niezależnych i radykalnych przedstawicieli robotników z fabryk do przygotowania powstania, ale ci przesuwali termin. Rewolucję wywołał w końcu bunt marynarzy w Kilonii, który przerodził się w rewolucję w całych Niemczech.
9 listopada 1918 roku, około dwie godziny po tym, jak Philipp Scheidemann ogłosił z okna Reichstagu republikę niemiecką, Liebknecht przemówił z balkonu zamku królewskiego w Berlinie i proklamował „wolną socjalistyczną republikę Niemiec”. Dwie proklamacje tego samego dnia pokazały, że rewolucja ma dwa różne cele. Socjaldemokraci Friedricha Eberta chcieli demokracji parlamentarnej i szybkich wyborów, Liebknecht władzy rad robotniczych i żołnierskich na wzór rosyjski. Do rządu nie wszedł, choć niezależni socjaliści mu to proponowali. 11 listopada spartakusowcy przekształcili się w samodzielny Związek Spartakusa, a Liebknecht i Luksemburg zaczęli wydawać dziennik „Die Rote Fahne” (Czerwony Sztandar). Liebknecht, znakomity mówca, przemawiał na niezliczonych wiecach i stał się dla mieszczaństwa uosobieniem bolszewickiego zagrożenia, a dla prawicowych bojówek celem numer jeden.
Większość robotników nie poszła jednak za nim. Ogólnoniemiecki zjazd rad w grudniu 1918 roku, na którym Liebknechtowi i Luksemburg odmówiono prawa głosu, opowiedział się za wyborami do Zgromadzenia Narodowego. Między 30 grudnia a 1 stycznia spartakusowcy i inne grupy skrajnej lewicy założyli Komunistyczną Partię Niemiec. Wśród założycieli był też Hugo Eberlein, który kilka tygodni później reprezentował KPD na zjeździe założycielskim Kominternu w Moskwie.
Styczeń 1919
Gdy 4 stycznia 1919 roku rząd odwołał lewicowego prezydenta policji Emila Eichhorna, w Berlinie wybuchło powstanie. Liebknecht dał się porwać rozmiarom demonstracji i fałszywym informacjom, że garnizon przejdzie na stronę rewolucji. Wbrew radom Luksemburg, która uważała zryw za przedwczesny, wszedł do Komitetu Rewolucyjnego i został jednym z jego trzech przewodniczących, obok Georga Ledeboura z USPD. Komitet ogłosił odwołanie rządu Eberta i Scheidemanna, ale nie potrafił pokierować tłumami i przez kilka dni wahał się między walką a rokowaniami. Wojska rządowe pod komendą Gustava Noskego, oparte na ochotniczych Freikorpsach, rozbiły powstanie do 12 stycznia.
Liebknecht nie opuścił Berlina. Ukrywał się z Luksemburg w kilku mieszkaniach, w końcu w dzielnicy Wilmersdorf. 15 stycznia w „Die Rote Fahne” ukazał się jego ostatni artykuł „Mimo wszystko!” (Trotz alledem!), w którym zapowiadał, że pokonani dziś będą zwycięzcami jutra. Wieczorem tego dnia aresztowała go miejscowa straż obywatelska i odwiozła do Hotelu Eden, kwatery Gwardyjskiej Dywizji Kawalerii Strzelców. Jej faktyczny dowódca, kapitan Waldemar Pabst, postanowił zabić oboje przywódców. Około 22.45 grupa oficerów marynarki wywiozła pobitego Liebknechta samochodem do parku Tiergarten. Nad jeziorkiem Neuer See kierowca upozorował awarię, a Liebknechta zastrzelono strzałami w plecy, gdy szedł nieoświetloną ścieżką. Ciało oddano na posterunku pogotowia jako zwłoki nieznanego mężczyzny. Dywizja ogłosiła, że zginął podczas próby ucieczki.
Pogrzeb i sprawcy
25 stycznia 1919 roku Liebknechta pochowano razem z 31 innymi ofiarami styczniowych walk na cmentarzu we Friedrichsfelde, wówczas na peryferiach Berlina. Za trumnami szły dziesiątki tysięcy ludzi. Obok niego postawiono pustą trumnę dla Róży Luksemburg, której ciała jeszcze nie odnaleziono. Sąd wojenny dywizji, który w maju 1919 roku sądził część sprawców, uniewinnił oficerów eskorty Liebknechta. Kilku z nich, w tym kapitan marynarki Horst von Pflugk-Harttung, który dowodził transportem, nigdy nie poniosło kary. Pabst w późniejszych latach chwalił się, że kazał „stracić” Liebknechta i Luksemburg, i twierdził, że działał za wiedzą Noskego.
Znaczenie
Liebknecht nie był wielkim teoretykiem jak Luksemburg. Był przede wszystkim agitatorem i człowiekiem czynu, odważnym aż do lekkomyślności, którego siłą był moralny protest przeciw wojnie, a słabością brak politycznej rachuby. W styczniu 1919 roku jego decyzja, by poprzeć próbę obalenia rządu na dwa tygodnie przed pierwszymi wolnymi wyborami, dała wojsku i Freikorpsom pretekst do rozprawy z całą radykalną lewicą. Część historyków uważa ją za wyraz tej samej pogardy dla parlamentaryzmu, z jaką rok wcześniej bolszewicy rozpędzili rosyjską Konstytuantę.
Jego zabójstwo miało skutki daleko wykraczające poza 1919 rok. Dla komunistów stało się dowodem, że socjaldemokraci są zdrajcami robotników, a w latach trzydziestych, gdy na polecenie Moskwy KPD nazywała SPD „socjalfaszystami”, pamięć o styczniu 1919 roku podsycała tę nienawiść. Rozbita lewica nie potrafiła się zjednoczyć przeciw Adolfowi Hitlerowi, który po 1933 roku zniszczył obie partie. Bezkarność morderców pokazała z kolei, że w Republice Weimarskiej można zabijać przeciwników politycznych. Kolejnymi ofiarami prawicowych zamachowców byli między innymi Matthias Erzberger w 1921 roku i Walther Rathenau w 1922 roku. Naziści zburzyli w 1935 roku pomnik rewolucjonistów na cmentarzu we Friedrichsfelde, a groby zrównano z ziemią.
Po wojnie Liebknecht stał się patronem setek ulic, szkół i zakładów w NRD, a jego imię nosiło miasto w Donbasie, dzisiejszy Sołedar. Co roku w styczniu w Berlinie odbywa się marsz ku czci Liebknechta i Luksemburg na cmentarz Friedrichsfelde, gdzie upamiętnia ich Miejsce Pamięci Socjalistów.
Źródła
Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.