Niemcy
Gustav Bauer
Wiceprzewodniczący Komisji Generalnej Związków Zawodowych (1908–1918), minister pracy (1919), premier i kanclerz Rzeszy (1919–1920), wicekanclerz (1921–1922)

- Urodzony:
- 6 stycznia 1870, Darkehmen (Prusy Wschodnie)
- Zmarł:
- 16 września 1944, Berlin
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Gustav Bauer, Niemcy, traktat wersalski, rewolucja niemiecka
- Fotografia:
- autor nieznany, CC BY-SA 3.0 DE, Wikimedia Commons
Gustav Bauer, urzędnik kancelaryjny z Prus Wschodnich, który został jednym z przywódców niemieckich związków zawodowych, stanął na czele rządu Rzeszy w najgorszym możliwym momencie. 21 czerwca 1919 roku, gdy rząd Philippa Scheidemanna podał się do dymisji, bo nie chciał podpisać pokoju, Bauer przejął władzę z jednym zadaniem: przyjąć warunki zwycięzców, zanim upłynie termin ultimatum. Pod jego rządami Niemcy podpisały traktat wersalski i przyjęły konstytucję weimarską. Jego gabinet upadł w marcu 1920 roku po puczu Kappa, a kilka lat później afera korupcyjna zakończyła jego karierę. Dla prawicy pozostał na zawsze kanclerzem Wersalu.
Od kancelarii do związków zawodowych
Urodził się 6 stycznia 1870 roku w Darkehmen w Prusach Wschodnich, dziś Oziorsku w obwodzie kaliningradzkim, jako syn komornika sądowego. Rodzina wywodziła się podobno od protestanckich uchodźców z Salzburga, którzy w XVIII wieku osiedlili się w Prusach. Do 1884 roku chodził do szkoły ludowej w Królewcu, a potem pracował jako pisarz w kancelarii adwokackiej. W latach 1893–1895 kierował biurem znanego berlińskiego obrońcy Fritza Friedmanna.
W 1895 roku Bauer współzałożył związek pracowników biurowych Niemiec i stanął na jego czele. Redagował też jego pismo. W 1902 roku stracił pracę z powodu działalności związkowej. Rok później objął kierownictwo centralnego sekretariatu robotniczego wolnych związków zawodowych w Berlinie, który udzielał robotnikom porad prawnych. W latach 1908–1918 był drugim przewodniczącym Komisji Generalnej Związków Zawodowych Niemiec, czyli centrali socjaldemokratycznych związków, zaraz po jej przewodniczącym Carlu Legienie. W 1912 roku wszedł do Reichstagu z okręgu we Wrocławiu i został pierwszym prezesem nowo założonej robotniczej spółdzielni ubezpieczeniowej Volksfürsorge.
Wojna i rewolucja
Bauer należał do prawego skrzydła Socjaldemokratycznej Partii Niemiec. W czasie wojny popierał politykę „pokoju grodowego”, w której socjaldemokraci i związki zawodowe wspierali wysiłek wojenny w zamian za uznanie ich roli w państwie. Związki zyskały w tym czasie wpływ na politykę socjalną, jakiego nigdy wcześniej nie miały.
W październiku 1918 roku kanclerz Max von Baden powołał go na sekretarza stanu w nowym Urzędzie Pracy Rzeszy. Razem ze Scheidemannem był jednym z dwóch pierwszych socjaldemokratów w rządzie Rzeszy. Pozostał na stanowisku po wybuchu rewolucji i w czasie rządów Rady Pełnomocników Ludowych Friedricha Eberta. W styczniu 1919 roku wybrano go do Zgromadzenia Narodowego, a 13 lutego wszedł do rządu Scheidemanna jako minister pracy.
Kanclerz Wersalu
7 maja 1919 roku sprzymierzeni przedstawili Niemcom warunki pokoju, a 16 czerwca postawili ultimatum: albo Niemcy podpiszą, albo rozejm wygaśnie i armie zwycięzców ruszą za Ren. Rząd Scheidemanna się rozpadł. Bauer, jak większość socjaldemokratów, również uważał traktat za niesprawiedliwy, ale gdy 20 czerwca Scheidemann ustąpił, zgodził się utworzyć nowy rząd. 21 czerwca stanął na czele gabinetu socjaldemokratów i Centrum. Liberałowie z Niemieckiej Partii Demokratycznej odmówili udziału w podpisaniu i wrócili do rządu dopiero jesienią. Do 14 sierpnia 1919 roku, czyli do wejścia w życie nowej konstytucji, Bauer nosił tytuł premiera Rzeszy, a potem kanclerza.
22 czerwca przedstawił Zgromadzeniu Narodowemu wniosek o zgodę na podpisanie traktatu. Mówił, że rząd stoi przed nim z poczucia odpowiedzialności i ze świadomości, że jego przeklętym obowiązkiem jest ratować to, co da się uratować. Zgromadzenie zgodziło się 237 głosami przeciw 138, ale z zastrzeżeniem, że Niemcy nie uznają swojej wyłącznej winy za wojnę i nie wydadzą swoich obywateli przed obce sądy. Sprzymierzeni jeszcze tego samego dnia odrzucili wszelkie zastrzeżenia. 23 czerwca, gdy dowództwo armii przyznało, że opór jest beznadziejny, Bauer wezwał Zgromadzenie do zgody na podpisanie bez warunków. Na kilka godzin przed upływem terminu rząd zawiadomił Paryż, że Niemcy podpiszą. Bauer podkreślał, że Niemcy ustępują przemocy, ale nie wyrzekają się honoru. 28 czerwca w Sali Lustrzanej w Wersalu traktat podpisali w imieniu jego rządu minister spraw zagranicznych Hermann Müller i minister Johannes Bell.
Rząd Bauera miał też inne osiągnięcia. 11 sierpnia 1919 roku Ebert podpisał nową konstytucję weimarską. Wicekanclerz i minister finansów Matthias Erzberger przeprowadził wielką reformę finansów, która po raz pierwszy oddała Rzeszy, a nie krajom, główne podatki. Przygotowano przejęcie kolei krajów związkowych przez Rzeszę, a ustawa o radach zakładowych dała pracownikom przedstawicielstwo w przedsiębiorstwach. Gdy 13 stycznia 1920 roku pod gmachem Reichstagu, w czasie debaty nad tą ustawą, policja otworzyła ogień do demonstracji lewicy, zginęło kilkadziesiąt osób. Rząd odpowiedział stanem wyjątkowym.
Pucz Kappa
Traktat wersalski nakazywał zmniejszenie armii do 100 tysięcy żołnierzy i rozwiązanie ochotniczych Freikorpsów. Gdy minister obrony Gustav Noske zarządził rozwiązanie morskiej brygady kapitana Hermanna Ehrhardta, 13 marca 1920 roku brygada wkroczyła do Berlina, a nacjonalista Wolfgang Kapp i generał Walther von Lüttwitz ogłosili przejęcie władzy. Dowództwo Reichswehry odmówiło obrony rządu. Ebert i ministrowie wyjechali do Drezna, a potem do Stuttgartu. Związki zawodowe ogłosiły strajk generalny, który razem z odmową współpracy urzędników w kilka dni obalił pucz Kappa-Lüttwitza.
Rząd wrócił do Berlina, ale związki zawodowe, którym zawdzięczał ocalenie, zażądały zmian, przede wszystkim dymisji Noskego. Bauer, któremu zarzucano słabość wobec wojska i pertraktacje z puczystami, stracił zaufanie własnego zaplecza. 26 marca 1920 roku rząd podał się do dymisji, a następnego dnia nowy gabinet utworzył Müller.
Upadek
Bauer nie zniknął z polityki. W rządzie Müllera był krótko ministrem skarbu i ministrem komunikacji, a w latach 1921–1922, w rządach kanclerza Josepha Wirtha, wicekanclerzem i ministrem skarbu. Był to okres, w którym Niemcy, zmuszone ultimatum londyńskim z maja 1921 roku do przyjęcia planu spłat reparacji, prowadziły politykę wykonywania traktatu, by pokazać, że jego żądania są niewykonalne. Nacjonaliści nazywali ją polityką spełnienia i odpowiadali na nią terrorem: w sierpniu 1921 roku zamordowali Erzbergera, a w czerwcu 1922 roku ministra spraw zagranicznych Walthera Rathenaua.
Karierę Bauera zakończyła afera Barmatów. Bracia Barmat, przedsiębiorcy, którzy w czasie inflacji robili interesy na kredytach z instytucji państwowych, utrzymywali bliskie kontakty z politykami SPD. Gdy pod koniec 1924 roku wybuchł skandal, okazało się, że Bauer korzystał z ich względów. Zaprzeczał, by przyjmował łapówki, ale na początku 1925 roku musiał zrzec się mandatu, a partia go wykluczyła. Prawica wykorzystała aferę, by przedstawić całą republikę jako skorumpowaną. W maju 1926 roku sąd partyjny uchylił wykluczenie i Bauer wrócił do Reichstagu, w którym zasiadał do 1928 roku. Potem wycofał się z polityki i zajmował się spółdzielnią mieszkaniową w Berlinie.
Ostatnie lata
Po dojściu Adolfa Hitlera do władzy naziści nie zapomnieli o kanclerzu Wersalu. W 1933 roku Bauera aresztowano pod zarzutem sprzeniewierzenia pieniędzy publicznych. Po krótkim czasie wyszedł na wolność, a w 1935 roku postępowanie umorzono z braku dowodów. Przeżył w Berlinie wybuch wojny, której pretekstem była rewizja granic wyznaczonych w Wersalu. Zmarł 16 września 1944 roku w Hermsdorfie, na północnych przedmieściach Berlina.
Znaczenie
Bauer był typowym przedstawicielem pokolenia związkowców, którzy w 1918 roku nieoczekiwanie znaleźli się u władzy. Pragmatyczny, dobry organizator, bez wielkich ambicji ideowych, przyjął urząd, którego nikt nie chciał, i wziął na siebie decyzję, której politycy i generałowie woleli uniknąć. Wojsko, które w czerwcu 1919 roku uznało opór za niemożliwy, nie podpisało niczego, a podpis pod traktatem złożył rząd socjaldemokratów i Centrum. To pozwoliło prawicy, a później nazistom, przedstawiać republikę jako dzieło ludzi, którzy przyjęli „dyktat” i „hańbę”. Afera Barmatów dodała do tego obraz skorumpowanego socjaldemokraty, który propaganda chętnie przenosiła na całą republikę. W ten sposób kanclerz, który zakończył stan wojny, mimowolnie dostarczył argumentów tym, którzy dwadzieścia lat później rozpętali następną.
Źródła
Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.