TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie postacie

Niemcy

Matthias Erzberger

Poseł do Reichstagu (1903–1921), przewodniczący niemieckiej delegacji rozejmowej (1918), wicekanclerz i minister finansów (1919–1920)

Matthias Erzberger
Urodzony:
20 września 1875, Buttenhausen (Wirtembergia)
Zmarł:
26 sierpnia 1921, Bad Griesbach (Badenia)
Autor:
Natalia
Tagi:
Matthias Erzberger, Niemcy, rewolucja niemiecka
Fotografia:
Kerbs, Diethart, CC BY-SA 3.0 DE, Wikimedia Commons

Matthias Erzberger był najbardziej ruchliwym, najbardziej wpływowym i najbardziej znienawidzonym niemieckim parlamentarzystą swoich czasów. Syn wiejskiego krawca z Wirtembergii, poseł katolickiego Centrum, w 1914 roku układał programy wielkich aneksji, a trzy lata później jako jeden z pierwszych polityków powiedział publicznie, że Niemcy wojny nie wygrają. 11 listopada 1918 roku jako przewodniczący niemieckiej delegacji podpisał w lesie Compiègne rozejm, którego zażądali generałowie. W republice weimarskiej był wicekanclerzem i ministrem finansów, przekonał rząd do przyjęcia traktatu wersalskiego i przebudował system podatkowy Rzeszy. Prawica uczyniła z niego symbol „zbrodniarzy listopadowych”, którzy rzekomo odebrali Niemcom zwycięstwo. W 1921 roku zamordowali go nacjonalistyczni zamachowcy. Jego los jest jednym z najwyraźniejszych przykładów tego, jak legenda o ciosie w plecy zatruwała politykę niemiecką na długo przed dojściem Hitlera do władzy.

Młodość i Reichstag

Urodził się 20 września 1875 roku w Buttenhausen w Królestwie Wirtembergii, w rodzinie krawca, który dorabiał jako listonosz. Ukończył seminarium nauczycielskie, przez krótki czas uczył w szkole ludowej, a w 1896 roku został dziennikarzem katolickiego „Deutsches Volksblatt” w Stuttgarcie. Działał w katolickich stowarzyszeniach i chrześcijańskich związkach zawodowych. W 1900 roku ożenił się z Paulą Eberhard. W 1903 roku, mając 28 lat, został posłem do Reichstagu z okręgu Biberach. Szybko wyrobił sobie pozycję, choć jego bezceremonialny styl drażnił starych przywódców Centrum. Był pracowity, świetnie znał liczby i pisał niezliczone artykuły.

Rozgłos przyniosła mu w latach 1905–1906 walka z nadużyciami w koloniach. W czasie wojny z Hererami i Nama w Niemieckiej Afryce Południowo-Zachodniej ujawnił szereg skandali w administracji kolonialnej. Spór o budżet kolonialny doprowadził w grudniu 1906 roku do rozwiązania Reichstagu, a kanclerz Bernhard von Bülow poprowadził kampanię wyborczą przeciw Centrum i jemu osobiście. Później Erzberger stał się jednym z najlepszych w parlamencie znawców finansów państwa. Współtworzył reformę finansową z 1909 roku, a w latach 1912–1913 poparł rozbudowę armii.

Od aneksji do rezolucji pokojowej

W sierpniu 1914 roku Erzberger dał się ponieść ogólnemu entuzjazmowi. We wrześniowym memoriale żądał przyłączenia Belgii, francuskiego wybrzeża kanału La Manche, zagłębia rudy w Longwy i Briey, rozbicia Rosji i wielkiego imperium kolonialnego w Afryce Środkowej. Kanclerz Theobald von Bethmann Hollweg powierzył mu kierowanie propagandą zagraniczną, zwłaszcza w krajach katolickich i neutralnych. Erzberger zbudował rozległą sieć informatorów i jeździł z misjami dyplomatycznymi. W 1915 roku razem z Bülowem bezskutecznie próbował utrzymać Włochy w neutralności. W lutym 1916 roku w Konstantynopolu rozmawiał z przywódcami tureckimi o losie chrześcijan i jako jeden z nielicznych niemieckich polityków próbował cokolwiek zrobić w sprawie ludobójstwa Ormian, choć jego memoriał pozostał bez odpowiedzi.

Od jesieni 1916 roku coraz wyraźniej wątpił w zwycięstwo. 6 lipca 1917 roku na posiedzeniu komisji głównej Reichstagu wykazał liczbami, że wojna podwodna nie zmusi Wielkiej Brytanii do kapitulacji, i wezwał do pokoju porozumienia. Tego samego dnia socjaldemokraci, Centrum i liberałowie utworzyli komisję międzyfrakcyjną, zalążek przyszłej koalicji weimarskiej. Kilka dni później upadł Bethmann Hollweg, a 19 lipca Reichstag przyjął 212 głosami przeciw 126 rezolucję pokojową, której głównym autorem był Erzberger. Odrzucała ona aneksje „wymuszone”, ale nie wykluczała zdobyczy uzyskanych w drodze układów. Najważniejszy cel Erzberger osiągnął: socjaldemokraci dalej głosowali za kredytami wojennymi. Od tej chwili prawica nienawidziła go jak nikogo innego. Gdy ujawnił na poufnej naradzie Centrum pesymistyczny memoriał austro-węgierskiego ministra spraw zagranicznych Ottokara Czernina, a dokument trafił potem do rąk Ententy, oskarżono go o zdradę, choć nigdy nie dowiedziono, że przeciek wyszedł od niego.

Compiègne

3 października 1918 roku Erzberger wszedł do rządu księcia Maxa von Baden jako sekretarz stanu bez teki. Kilka dni wcześniej naczelne dowództwo, feldmarszałek Paul von Hindenburg i generał Erich Ludendorff, zażądało natychmiastowej prośby o rozejm. 6 listopada, gdy przyszła wiadomość, że marszałek Ferdinand Foch przyjmie niemieckich parlamentariuszy, rząd postawił Erzbergera na czele delegacji. Kanclerz liczył, że katolicki cywil, znany jako zwolennik pokoju, zostanie lepiej przyjęty niż pruski generał. Erzberger zgodził się niechętnie. Generałowie, którzy doprowadzili do klęski, chętnie zostawili mu tę misję.

Wieczorem 7 listopada delegacja przekroczyła front, a 8 listopada rano stanęła przed Fochem w lesie Compiègne. Marszałek kazał odczytać warunki i dał 72 godziny na odpowiedź. Erzberger prosił o natychmiastowe wstrzymanie walk, ostrzegając przed rozprzężeniem armii i bolszewizmem, ale Foch odmówił. W Niemczech wybuchła tymczasem rewolucja, cesarz Wilhelm II abdykował, a władzę objął Friedrich Ebert. 10 listopada wieczorem nadeszło upoważnienie do podpisania rozejmu, a Hindenburg przypominał, że trzeba go podpisać nawet bez złagodzeń. Erzberger i jego towarzysze wywalczyli jedynie drobne ustępstwa. O piątej rano 11 listopada jako pierwszy z czterech niemieckich pełnomocników podpisał rozejm. Odczytał też protest przeciw surowości warunków, zakończony słowami: „Naród siedemdziesięciomilionowy cierpi, ale nie umiera”.

Jako przewodniczący komisji rozejmowej negocjował potem z Fochem kolejne przedłużenia rozejmu w Trewirze, za każdym razem za cenę nowych ustępstw. Było to zadanie upokarzające i niewdzięczne. Dla prawicy jego nazwisko zrosło się z klęską, choć to nie on ją spowodował.

Wersal i reforma finansów

W styczniu 1919 roku Erzberger został wybrany do Zgromadzenia Narodowego w Weimarze i wszedł do rządu Philippa Scheidemanna jako minister bez teki. Gdy w maju sprzymierzeni przedstawili warunki pokoju, opowiedział się, wbrew ministrowi spraw zagranicznych Ulrichowi von Brockdorffowi-Rantzauowi, za podpisaniem traktatu. Przekonywał, że odmowa oznaczałaby okupację, rozpad Rzeszy i głód, a armia, jak przyznali sami generałowie, nie była w stanie się bronić. Scheidemann ustąpił, a w nowym rządzie Gustava Bauera Erzberger został wicekanclerzem i ministrem finansów. 28 czerwca 1919 roku Niemcy podpisały traktat wersalski.

Jako minister finansów przeprowadził reformę, która do dziś nosi jego imię. Dała Rzeszy własne podatki i administrację skarbową, uniezależniając ją od krajów związkowych, wprowadziła podatek spadkowy i silniej obciążyła najzamożniejszych. Państwo musiało spłacać ogromne długi wojenne, a wkrótce także reparacje. Dla właścicieli majątków i dla prawicy był to kolejny dowód, że Erzberger rujnuje Niemcy.

Nagonka i zamach

Na czele nagonki stanął były wicekanclerz Karl Helfferich, polityk Niemieckiej Narodowej Partii Ludowej, który broszurą „Fort mit Erzberger!” zarzucał mu kłamstwa i mieszanie interesów prywatnych z państwowymi. Erzberger wytoczył mu proces o zniesławienie. W styczniu 1920 roku, w trakcie procesu, przed gmachem sądu postrzelił go i ranił były chorąży. W marcu sąd skazał Helffericha jedynie na niewielką grzywnę i uznał część zarzutów za udowodnione. Erzberger musiał ustąpić z rządu. W czerwcu 1920 roku ponownie wybrano go do Reichstagu i zaczął przygotowywać powrót do wielkiej polityki.

26 sierpnia 1921 roku, na spacerze w Bad Griesbach w Schwarzwaldzie, zastrzelili go dwaj byli oficerowie marynarki, Heinrich Tillessen i Heinrich Schulz, członkowie skrajnie prawicowej Organizacji Consul. Zamachowcy uciekli na Węgry, gdzie rządy admirała Miklósa Horthyego dawały schronienie niemieckim nacjonalistom. Skazano ich dopiero po drugiej wojnie światowej. Część prawicowej prasy otwarcie pochwalała zbrodnię. Rok później ta sama organizacja zamordowała ministra spraw zagranicznych Walthera Rathenaua.

Znaczenie

Za życia Erzberger miał opinię oportunisty, który zmienia poglądy zależnie od koniunktury, i nawet życzliwi przyznawali, że szkodził sobie beztroską w sprawach pieniędzy. Prawica nie wybaczyła mu rezolucji pokojowej, rozejmu, traktatu wersalskiego i podatków. Jego zabójstwo pokazało, że w Republice Weimarskiej skrajna prawica gotowa jest mordować polityków, których obwiniała o klęskę, a znaczna część sądów i opinii publicznej patrzy na to pobłażliwie. Hitler i naziści przez całe lata dwudzieste i początek trzydziestych powtarzali hasło walki z „listopadowymi zbrodniarzami”, wśród których Erzberger był postacią czołową.

Amerykański historyk Klaus Epstein, autor podstawowej biografii z 1959 roku, ocenił go jako jednego z najzdolniejszych polityków niemieckich swojej epoki, który w 1917 roku pierwszy zrozumiał, że aneksyjne marzenia z 1914 roku są złudzeniem, wprowadził Centrum do sojuszu z liberałami i socjaldemokratami i wziął na siebie odpowiedzialność za skutki klęski, od której uciekli generałowie. Jego nowszy biograf Christopher Dowe zatytułował swoją książkę „Życie dla demokracji”. W 1940 roku, gdy Hitler przyjmował kapitulację Francji w tym samym wagonie w lesie Compiègne, preambuła francusko-niemieckiego rozejmu głosiła, że 11 listopada 1918 roku właśnie w tym wagonie zaczął się czas cierpień narodu niemieckiego, i zapowiadała zmazanie jego „najgłębszego upokorzenia”. Był to ostatni akt rozprawy z człowiekiem, który złożył tam pierwszy podpis.

Źródła

  1. Matthias Erzberger · Wikipedia (pl)
  2. Matthias Erzberger · Wikipedia (en)

Najczęściej obok

Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.

Na osi czasu

(06)