TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie postacie

Francja

Pierre Boisson

Gubernator generalny Francuskiej Afryki Równikowej (1939–1940), wysoki komisarz Afryki Francuskiej i gubernator generalny Francuskiej Afryki Zachodniej (1940–1943)

Urodzony:
19 czerwca 1894, Saint-Launeuc (Francja)
Zmarł:
20 lipca 1948
Autor:
Łukasz
Tagi:
Pierre Boisson, Francja Vichy, Charles de Gaulle, Philippe Pétain

Pierre Boisson był jednym z najzdolniejszych francuskich administratorów kolonialnych swojego pokolenia: wiejskim nauczycielem z Bretanii, który na froncie I wojny światowej stracił nogę, a w ciągu dwudziestu lat doszedł do najwyższych stanowisk w Afryce. W czerwcu 1940 roku wahał się, czy nie poprowadzić afrykańskich kolonii do dalszej walki u boku Wielkiej Brytanii, ale wybrał posłuszeństwo marszałkowi Pétainowi. Jako wysoki komisarz rządu Vichy w Dakarze odparł we wrześniu 1940 roku brytyjsko-gaullistowską wyprawę na to miasto, co uczyniło go bohaterem Vichy i jednym z najbardziej znienawidzonych przez Wolnych Francuzów ludzi. W listopadzie 1942 roku przyłączył Afrykę Zachodnią do aliantów, ale po dojściu de Gaulle’a do władzy w Algierze został odsunięty, aresztowany i oskarżony o zdradę. Zmarł w 1948 roku, zanim stanął przed sądem.

Nauczyciel i żołnierz

Pierre François Boisson urodził się 19 czerwca 1894 roku w Saint-Launeuc, małej wsi w departamencie Côtes-du-Nord w Bretanii, w rodzinie nauczycielskiej. Poszedł w ślady rodziców i gdy wybuchła I wojna światowa, sam uczył w szkole. W 1914 roku powołano go do wojska. Służył jako oficer piechoty, walczył w Artois, w Argonnie i pod Verdun, był dwukrotnie ranny. Skutkiem ran była amputacja nogi i zwolnienie z wojska. Status inwalidy wojennego i weterana Verdun był odtąd ważną częścią jego autorytetu.

W lutym 1917 roku wstąpił do Szkoły Kolonialnej (École coloniale) w Paryżu, przyjęty bez egzaminu w specjalnym naborze dla okaleczonych żołnierzy. Ukończył ją jako najlepszy na swoim roku.

Kariera w imperium

Od 1918 roku był administratorem w koloniach, między innymi w Brazzaville, stolicy Francuskiej Afryki Równikowej. W połowie lat dwudziestych zdał trudny egzamin do inspekcji kolonialnej, korpusu kontrolującego administrację całego imperium, i odbywał misje w Francuskiej Afryce Zachodniej i w Indochinach. Na początku lat trzydziestych był szefem gabinetu ministra kolonii Alberta Sarraut, który otworzył mu drogę do najwyższych stanowisk. W 1933 roku został sekretarzem generalnym Afryki Zachodniej w Dakarze i wszedł do korpusu gubernatorów.

W 1936 roku objął urząd wysokiego komisarza Republiki w Kamerunie, terytorium mandatowym, które III Rzesza otwarcie domagała się zwrócić. Od jesieni 1938 roku pełnił obowiązki gubernatora generalnego Afryki Zachodniej, a w maju 1939 roku został mianowany gubernatorem generalnym Afryki Równikowej z siedzibą w Brazzaville. Uchodził za sprawnego, pracowitego i autorytarnego urzędnika, przywiązanego do idei francuskiej misji w Afryce i podejrzliwego wobec ambicji innych mocarstw, zarówno Niemiec, jak i Wielkiej Brytanii.

Czerwiec 1940

Klęska Francji zastała go w Brazzaville. Gdy marszałek Philippe Pétain poprosił Niemców o rozejm, wielu gubernatorów w Afryce, pozostawionych bez instrukcji, deklarowało wolę dalszej walki u boku Brytyjczyków. Boisson przez kilka dni rozważał utworzenie „bloku afrykańskiego”, który kontynuowałby wojnę. Rozstrzygnęła postawa gen. Charles’a Noguèsa, rezydenta generalnego w Maroku i dowódcy wojsk w Afryce Północnej, który po wahaniach podporządkował się rozejmowi. Boisson poszedł w jego ślady. Biografowie tłumaczą to jego głęboko zakorzenionym poczuciem posłuszeństwa i czcią dla zwycięzcy spod Verdun.

25 czerwca 1940 roku rząd mianował go wysokim komisarzem Afryki Francuskiej, z władzą nad Afryką Zachodnią, Afryką Równikową oraz mandatami w Kamerunie i Togo. Do Dakaru przyjechał 23 lipca, kilka tygodni po tym, jak brytyjskie samoloty storpedowały w porcie pancernik „Richelieu”, w ramach operacji przeciw flocie francuskiej, której symbolem stał się atak w Mers-el-Kébir. Wołania gen. Charles’a de Gaulle’a z Londynu pozostawiał bez odpowiedzi. Pod koniec sierpnia stracił jednak dużą część swojego terytorium: Czad, Kamerun, Kongo Środkowe i Ubangi-Szari przeszły do Wolnej Francji.

Dakar

23 września 1940 roku pod Dakarem pojawiła się brytyjska eskadra wiceadm. Johna Cunninghama, a z nią de Gaulle i jego żołnierze. Boisson odrzucił wezwania do przyłączenia się, a jego podwładni ostrzelali parlamentariuszy de Gaulle’a. Na ultimatum brytyjskie odpowiedział zdaniem: „Francja powierzyła mi Dakar. Będę bronił Dakaru do końca”. Przez trzy dni baterie nadbrzeżne, pancernik „Richelieu”, okręty podwodne i myśliwce broniły miasta, aż 25 września wyprawa się wycofała. Starcie, znane jako wyprawa na Dakar albo operacja Menace, kosztowało życie kilkuset ludzi, w tym cywilów, i było pierwszą bitwą tej wojny, w której Francuzi walczyli z Francuzami.

Dla Vichy był to wielki sukces. Pétain przesłał Boissonowi osobiste gratulacje i fotografię z dedykacją, pisząc, że pod jego władzą Dakar „daje przykład odwagi i wierności”. 2 października 1940 roku Boisson otrzymał wyróżnienie w rozkazie dla narodu (citation à l’ordre de la nation). De Gaulle nigdy mu tego nie zapomniał.

Prokonsul Vichy

W latach 1940–1942 Boisson rządził Afryką Zachodnią jako jeden z najbardziej lojalnych wykonawców polityki Vichy. Wprowadzał w koloniach program „rewolucji narodowej”: kult marszałka, organizacje młodzieżowe, Legię Francuską Kombatantów Afryki Czarnej, której był przewodniczącym od lutego 1941 roku, a później Legionową Służbę Porządkową (SOL). Administracja została oczyszczona z Żydów, masonów, gaullistów i ludzi lewicy, a cenzura pocztowa i policja polityczna śledziły nastroje. Setki osób ścigano za sympatie gaullistowskie. Afrykanów karano szczególnie surowo, a w 1942 roku wykonano wyroki śmierci na afrykańskich „dysydentach”. Boisson stosował także antysemickie ustawodawstwo Vichy. Historycy, zwłaszcza Pierre Ramognino, opisują go jako „bojowego” zwolennika reżimu, a nie urzędnika, który jedynie wykonywał polecenia.

Jednocześnie Boisson uważał się za strażnika Afryki Zachodniej przed jakąkolwiek obcą obecnością. Niemcy nie dostali baz w Dakarze: tak zwane protokoły paryskie, w których admirał François Darlan zgodził się w 1941 roku między innymi na ich udostępnienie, nie weszły w życie. Po wojnie Boisson w swojej obronie podkreślał, że strzegł imperium tak samo przed Niemcami, jak przed Brytyjczykami i Wolnymi Francuzami.

Przejście na stronę aliantów

Gdy 8 listopada 1942 roku alianci wylądowali w Maroku i Algierii, Boisson początkowo postawił Afrykę Zachodnią w stan obrony i zerwał kontakty z konsulem amerykańskim w Dakarze. Gdy jednak w Algierze Darlan porozumiał się z Amerykanami, Boisson poszedł za nim: 23 listopada ogłosił przyłączenie Afryki Zachodniej do aliantów, a 7 grudnia 1942 roku podpisał porozumienie, które dawało Amerykanom dostęp do portu i lotnisk w Dakarze. Afryka Zachodnia wróciła do wojny po stronie aliantów.

Boisson zachował stanowisko, a Amerykanie cenili go jako sprawnego administratora. Jego pozycja zależała jednak od układu sił w Algierze. Gdy w czerwcu 1943 roku generałowie Henri Giraud i de Gaulle utworzyli w Algierze Francuski Komitet Wyzwolenia Narodowego, gaulliści zażądali usunięcia z urzędów ludzi Vichy, a wśród nich Boissona; po kilku tygodniach musiał zrezygnować. Na początku lipca 1943 roku zastąpił go w Dakarze gaullista Pierre Cournarie.

Aresztowanie i śmierć

Gdy jesienią 1943 roku de Gaulle został jedynym przewodniczącym komitetu, Boisson stanął przed komisją epuracyjną w Algierze. Najpierw objęto go aresztem domowym, a pod koniec 1943 roku aresztowano po postawieniu mu zarzutu zdrady przed trybunałem wojskowym w Algierze. Zwolniono go ze służby bez prawa do emerytury, a później wykluczono z Legii Honorowej. Jego aresztowanie, podobnie jak aresztowanie innych dawnych dygnitarzy Vichy, wywołało protesty prezydenta Franklina Delano Roosevelta i premiera Winstona Churchilla, którzy uważali, że ludziom, którzy w 1942 roku przeszli na stronę aliantów, należy się ochrona.

Później przewieziono go do Francji i osadzono w więzieniu Fresnes, gdzie czekał na proces przed Wysokim Trybunałem Sprawiedliwości, sądzącym ministrów i najwyższych urzędników Vichy. Proces wciąż się odwlekał. Pierre Boisson zmarł nagle 20 lipca 1948 roku, zanim stanął przed sądem. Niektóre opracowania podają, że został skazany za „niegodność narodową”, ale według francuskiego Narodowego Archiwum Zamorskiego, które przechowuje jego papiery, sprawa nie doszła do wyroku. W 1957 roku wdowa po nim uzyskała unieważnienie dekretu, który pozbawił go emerytury.

Znaczenie

Boisson należał do tej grupy francuskich urzędników kolonialnych, dla których najważniejsze było zachowanie imperium w całości i posłuszeństwo legalnemu rządowi. W 1940 roku oznaczało to dla nich Pétaina, a nie de Gaulle’a. Obrona Dakaru we wrześniu 1940 roku była jedną z najdotkliwszych porażek Wolnej Francji i na długo podważyła zaufanie Amerykanów do de Gaulle’a. Jego rządy w Afryce Zachodniej pokazują z kolei, że Vichy nie było jedynie reżimem okupowanej metropolii: autorytarne i antysemickie porządki wprowadzano także tam, gdzie nie stał ani jeden niemiecki żołnierz. Historycy oceniają go dziś surowiej niż jego obrońcy po wojnie, ale zarazem jako postać tragiczną, której los rozstrzygnął się między dwiema Francjami.

Dowodził w bitwach

(01)

Najczęściej obok

Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.

Na osi czasu

(07)