Wolni Francuzi zdobywają Gabon
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Afryka
- Data:
- 12 listopada 1940
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Bitwa o Gabon
12 listopada 1940 roku do Port-Gentil, portu u ujścia rzeki Ogowe, przypłynęło awizo Wolnej Francji „Commandant Dominé”. Na pokładzie był gubernator Gabonu Georges Pierre Masson, jeszcze kilka dni wcześniej najwyższy przedstawiciel rządu Vichy w kolonii, teraz wysłany przez zwycięzców, by przekonać ostatni garnizon do złożenia broni. Trzy dni wcześniej skapitulowało Libreville, stolica kolonii, a 10 listopada weszli do niego żołnierze płk. Philippe’a Leclerca i mjr. Marie Pierre’a Kœniga. Kapitulacja Port-Gentil, którą większość opracowań datuje właśnie na 12 listopada, kończyła kampanię zaczętą 27 października. Gabon, ostatnia kolonia Francuskiej Afryki Równikowej wierna marszałkowi Philippe’owi Pétainowi, przeszedł pod władzę gen. Charles’a de Gaulle’a.
Spotyka się twierdzenie, że tego dnia „siły brytyjskie” skończyły odbierać Vichy Afrykę Środkową. To nie całkiem tak. Kampanię gabońską poprowadzili i wygrali sami Wolni Francuzi: legioniści, tyralierzy z Czadu, Kamerunu i Konga oraz garstka lotników i marynarzy de Gaulle’a. Royal Navy trzymała blokadę wybrzeża, a jej slup zmusił do zatopienia okręt podwodny Vichy, ale brytyjskie okręty z rozkazu Londynu nie wzięły udziału w ataku na Libreville. Nie chodziło też o całą Afrykę Środkową: Kongo Belgijskie od początku stało po stronie aliantów, a Afryka Zachodnia z Dakarem pozostała przy Vichy. Wolni Francuzi dopełnili natomiast tego, co zaczęli w sierpniu: cała Francuska Afryka Równikowa, razem z Kamerunem, znalazła się w ich rękach.
Ostatnia kolonia Vichy w Afryce Równikowej
Pod koniec sierpnia 1940 roku Czad, Kamerun, Kongo Środkowe i Ubangi-Szari w ciągu trzech dni przeszły na stronę Wolnej Francji. Gabon się wyłamał. Masson w nocy z 28 na 29 sierpnia ogłosił przyłączenie kolonii do de Gaulle’a, ale po kilkudziesięciu godzinach się z tego wycofał. Naciskali na niego wysoki komisarz Vichy w Dakarze Pierre Boisson, część francuskich mieszkańców Libreville i wpływowy biskup Louis Tardy, wikariusz apostolski Gabonu, który w ruchu de Gaulle’a widział dzieło masonerii. 30 sierpnia przed Libreville pojawił się okręt podwodny Vichy „Sidi-Ferruch”, a jego dowódca zapowiedział, że z Dakaru płynie eskadra. Zwolenników de Gaulle’a aresztowano, część osadzono na statku „Cap des Palmes”, innych wywieziono do Dakaru.
7 września do Libreville dotarło z Dakaru awizo „Bougainville” kmdr. por. Roberta Morina, okręt podwodny „Poncelet” i „Cap des Palmes” z dwiema kompaniami tyralierów. Na więcej Vichy nie było stać. Zespół krążowników, który we wrześniu wyruszył z Tulonu, by odzyskać Afrykę Równikową, Brytyjczycy zawrócili w drodze z Dakaru do Libreville, a blokada Royal Navy odcięła Gabon od morza. Kolonia, licząca według ówczesnych szacunków około 350 tysięcy mieszkańców, w tym kilka tysięcy Francuzów, utrzymywała się z wywozu drewna okoume do Francji, który ustał. Morin meldował do Dakaru, że wielu kupców i drwali sprzyja de Gaulle’owi, bo widzi w tym jedyny ratunek dla swoich interesów. 17 października do Libreville przyleciał gen. lotnictwa Marcel Têtu, zwolniony przez Niemców z obozu jenieckiego i mianowany przez Vichy zastępcą Boissona i wicegubernatorem generalnym Afryki Równikowej. Miał przywrócić posłuszeństwo i bronić kolonii z bronią w ręku.
Po klęsce wyprawy na Dakar we wrześniu de Gaulle potrzebował sukcesu. 8 października przyjechał do Duali, a 12 października, za zgodą Winstona Churchilla, wydał rozkaz zajęcia Gabonu. 27 października w Brazzaville ogłosił manifest, w którym uznał reżim Vichy za nielegalny, i powołał Radę Obrony Imperium, pierwszy organ władzy Wolnej Francji. Wrogi Gabon, wciśnięty między Kamerun a Kongo i otwarty na ocean, był dla tej władzy zagrożeniem. De Gaulle pisał potem w pamiętnikach o „wrogiej enklawie w samym sercu naszych posiadłości równikowych”, a gen. Edgard de Larminat ostrzegał, że utrata tego terytorium podważyłaby „samą zasadę naszej obecności w Afryce”.
Od Mayumby do Lambaréné
Walki o Gabon zaczęły się na długo przed rozkazem de Gaulle’a, i początkowo bardziej przypominały wojnę nerwów niż kampanię. Na początku września na stronę Wolnej Francji przeszły bez walki wschodnie departamenty kolonii i północny Woleu-Ntem z Oyem. 15 września mjr André Parant wylądował samolotem z kilkunastoma ludźmi pod Mayumbą na południowym wybrzeżu i blefując, że ma za sobą duże siły, przejął posterunek. Kilka godzin później zawinął tam „Poncelet” z oddziałem tyralierów Vichy. Jego dowódca, kmdr ppor. Bertrand de Saussine, odpowiedział blefem na blef i obie strony rozstały się bez strzału. 22 września pod Sindarą kolumna Paranta, idąca od Pointe-Noire na północ, po raz pierwszy wymieniła ogień z wojskami Vichy. Skończyło się na trzech lekko rannych i kolacji obu dowódców.
Później nie było już tak łagodnie. Przed Lambaréné, silnym posterunkiem na wyspie na Ogowe, gdzie zbiegały się drogi do Libreville i Port-Gentil, kolumna Paranta utknęła na kilka tygodni. Dowódca posterunku odsyłał listy nieotwarte i zapowiadał, że otworzy ogień do parlamentariuszy. 17 października na jeziorze Onangué doszło do pierwszego krwawego starcia z rzeczną flotyllą Vichy. Samoloty obu stron bombardowały pozycje przeciwnika. Na północy kolumna kpt. Louisa Dio, około 350 ludzi z artylerią górską i czołgami Hotchkiss, ruszyła z Oyem na południe. Po walce o wieś N’Gomo 27 października, od której liczy się zwykle początek kampanii, i po nalocie Lysanderów garnizon Mitzic wycofał się, a Dio zajął miasto bez walki. 1 listopada był w N’Djolé nad Ogowe. 5 listopada, po ultimatum gen. Larminata i całodziennym bombardowaniu, obrońcy Lambaréné opuścili wyspę, wycofując się w stronę Port-Gentil, a Parant wszedł tam nocą. Na lądzie Vichy trzymało już tylko Libreville i Port-Gentil.
Royal Navy na redzie
Churchill zgodził się w październiku wesprzeć operację dwoma okrętami. 25 października, po spotkaniu w Montoire, na którym Pétain rozmawiał z Adolfem Hitlerem, w Londynie przeważyła ostrożność. Brytyjczycy i Amerykanie nie chcieli zrobić niczego, co pchnęłoby Vichy jeszcze bliżej Niemiec. Wiceadm. John Cunningham, ten sam, który we wrześniu dowodził pod Dakarem, dostał rozkaz, by ograniczyć się do blokady wybrzeża i nie strzelać pierwszy. Jego krążowniki „Devonshire” i „Delhi” oraz kilka mniejszych okrętów krążyły więc na redzie, z daleka od walk.
Leclerc zdecydował się działać bez Brytyjczyków. Napisał do de Gaulle’a, że bierze na siebie całą odpowiedzialność i w razie porażki gotów jest zostać odwołany. 7 listopada rano w zatoce Mondah, kilkanaście kilometrów na północ od Libreville, zaczął wysadzać na brzeg pierwszy oddział. Tego samego dnia z Port-Gentil wyszedł „Poncelet” z rozkazem zaatakowania transportowców. Wypatrzył go brytyjski slup „Milford”. Wodnosamolot Walrus z „Devonshire” uszkodził okręt bombami głębinowymi, torpeda wystrzelona w slup przeszła pod jego kadłubem, a druga zacięła się w wyrzutni i zaczęła wydzielać trujący dym. Wieczorem okręt, trafiony jeszcze pociskiem z „Milforda”, wynurzył się i opuścił banderę. De Saussine kazał załodze zejść z pokładu, a sam otworzył zawory i poszedł na dno razem z „Ponceletem”, by nie wpadł w ręce Brytyjczyków. Był jedynym zabitym. Niektóre źródła datują to starcie na 8 listopada, ale brytyjskie dzienniki sygnałów i francuskie opracowania wskazują na wieczór 7 listopada. Było to jedyne starcie Royal Navy w tej kampanii.
Libreville
8 listopada w zatoce Mondah wylądował batalion 13 Półbrygady Legii Cudzoziemskiej Kœniga, a w nocy z 8 na 9 listopada tyralierzy z Kamerunu. W całym desancie wzięło udział około 1200 ludzi. 9 listopada kolumny Kœniga i mjr. Bouillona przeszły kilkanaście kilometrów przez las i bagna i stanęły przed lotniskiem, bronionym przez tyralierów i marynarzy z „Bougainville”. Ogień karabinów maszynowych zatrzymał natarcie. Zginął kpt. Duplan, a według relacji kule chybiły o włos samego Leclerca. Dopiero obejście pozycji od strony plaży przez kompanie legionistów przesądziło sprawę. Około siódmej wieczorem lotnisko było w rękach Wolnych Francuzów. Walki o nie kosztowały według badań płk. Thierry’ego Noulensa, opartych na archiwach armii francuskiej, siedmiu zabitych po stronie Wolnych Francuzów i 27 po stronie Vichy.
Tego samego dnia na wodach przed miastem doszło do pojedynku dwóch bliźniaczych awiz pod tą samą trójkolorową banderą. Komandor porucznik Georges Thierry d’Argenlieu, dowódca morskich sił de Gaulle’a, karmelita, który w 1939 roku wrócił z klasztoru do marynarki, wezwał Morina do oddania okrętu w zamian za odesłanie załogi do portu Vichy. Morin odmówił. Po południu „Savorgnan de Brazza” kmdr. ppor. André Roux i „Bougainville” starły się w ujściu rzeki Gabon. Z „Bougainville” zeszła wcześniej na ląd znaczna część załogi, a jego ogień był słaby. Po około dwudziestu minutach płonący okręt Vichy wyszedł z walki, z wieloma zabitymi i rannymi.
Wieczorem 9 listopada d’Argenlieu wezwał gen. Têtu do zaprzestania walki, grożąc ostrzelaniem miasta. Nie miał ani zamiaru, ani środków, by to zrobić: „Savorgnan de Brazza” wystrzelał większość amunicji. Têtu, z wojskami Leclerca u bram miasta, ustąpił. O 20.45 płk Crochu z jego sztabu i kmdr ppor. Roux podpisali konwencję kapitulacyjną przygotowaną przez Leclerca, a 10 listopada Wolni Francuzi weszli do Libreville.
Port-Gentil i śmierć gubernatora
Konwencja z Libreville nie obejmowała Port-Gentil, z którym łączność była zerwana. Port bronił garnizon mjr. Sacqueta, wzmocniony marynarzami z „Ponceleta”. Masson i płk Crochu zgodzili się popłynąć tam na pokładzie „Commandanta Dominé” i namówić obrońców do złożenia broni. 12 listopada byli na miejscu. Według większości relacji tego dnia garnizon poddał się bez walki. Według części opisów pomógł w tym blef: do miasta przylecieli dwaj gaulliści, którzy zapowiadali nadejście dużego oddziału szturmowego, choć nikt ich nie upoważnił do rokowań. Szczegółowa rekonstrukcja płk. Noulensa przedstawia przebieg mniej gładko. Sacquet 12 listopada odmówił, uznając, że nie wyczerpał jeszcze wszystkich środków obrony, i zlekceważył osobisty telegram de Gaulle’a, który nazwał dalszy opór „karygodnym absurdem”. Ugiął się dopiero, gdy przed portem stanął „Savorgnan de Brazza”, a 14 listopada „Casamance” przywiózł wojsko, a do miasta zbliżały się dwie kolumny rzeczne Wolnych Francuzów. Tak czy inaczej, od 12 listopada ostatni punkt oporu Vichy w Afryce Równikowej przestał mieć znaczenie wojskowe, a strzały już nie padły.
Masson nie wrócił do Libreville. W drodze powrotnej powiesił się w kabinie okrętu. Źródła podają różne daty, od 12 do 16 listopada; Noulens pisze, że ciało znaleziono rano 15 listopada na pokładzie „Savorgnan de Brazza”. Kilka dni wcześniej gubernator miał powiedzieć żonie: „Ponoszę odpowiedzialność za tę sprawę. Muszę zapłacić”. To on w sierpniu przez kilkadziesiąt godzin był po stronie de Gaulle’a, a potem przez dwa i pół miesiąca trzymał kolonię przy Pétainie. Biskup Tardy, uznawany przez gaullistów za głównego sprawcę jego odwrotu, pozostał w Libreville jako wikariusz apostolski aż do 1947 roku.
Bilans
Liczba ofiar kampanii jest sporna. De Gaulle pisał o „mniej więcej dwudziestu” zabitych, Noulens o około trzydziestu, inni historycy o kilkudziesięciu, a Jean-Pierre Azéma o „około stu”. Gaboński pomnik przy moście Gué-Gué w Libreville upamiętnia ponad pięćdziesiąt osób. Do tego dochodzą afrykańscy cywile, których nikt dokładnie nie policzył, oraz Gabończycy, którzy przed walkami uciekali do Gwinei Hiszpańskiej. Vichy straciło „Ponceleta”, „Bougainville” i kilka samolotów. Lotnictwo Wolnej Francji straciło kilka maszyn, w tym Blenheima, który zaginął nad morzem.
Wielu żołnierzy Vichy, przede wszystkim Afrykanów, przeszło na stronę zwycięzców. Inaczej kadra. 15 listopada de Gaulle przyleciał do Libreville i osobiście zwrócił się do jeńców. Większość oficerów, z gen. Têtu na czele, odmówiła. Internowano ich w Brazzaville jako jeńców wojennych, a po lądowaniu aliantów w Afryce Północnej w listopadzie 1942 roku w większości trafili do armii gen. Henriego Girauda. Gubernatorem Gabonu de Gaulle mianował Paranta, awansowanego tymczasem na podpułkownika.
Miejsce w wojnie
12 listopada gubernator Czadu Félix Éboué został gubernatorem generalnym Afryki Równikowej, a 16 listopada de Gaulle ogłosił w Brazzaville deklarację organiczną, uzupełniającą październikowy manifest, i ustanowił Order Wyzwolenia. Wolna Francja przestała być tylko ruchem emigrantów w Londynie. Rządziła z Brazzaville obszarem kilkakrotnie większym od Francji, z własną administracją, wojskiem, radiostacją i dochodami z handlu, który przestawiono na brytyjską Nigerię. 6 stycznia 1941 roku Wielka Brytania formalnie uznała Radę Obrony Imperium. Po upokorzeniu pod Dakarem zwycięstwo w Gabonie, choć gorzkie, odbudowało prestiż de Gaulle’a w oczach Churchilla i pokazało, że jego ludzie potrafią samodzielnie przeprowadzić operację.
Gabon zamknął też najkrótszą drogę, którą Vichy mogło zagrozić Duali, Pointe-Noire i drodze lotniczej przez Fort-Lamy, którą Brytyjczycy przerzucali samoloty z Zatoki Gwinejskiej do Egiptu. Afryka Równikowa stała się zapleczem wojny z Włochami. Leclerc zaraz po kampanii objął dowództwo wojsk w Czadzie, a 1 marca 1941 roku jego kolumna zdobyła włoską oazę Al-Kufra w Libii. Batalion Legii Cudzoziemskiej z Libreville popłynął do Afryki Wschodniej i walczył z Włochami w Erytrei, a Kœnig w 1942 roku dowodził Wolnymi Francuzami pod Bir Hakeim.
Ceną było pogłębienie rozłamu. Vichy przedstawiało Gabon jako dowód, że gaulliści na brytyjskie zlecenie przelewają francuską krew, a de Saussine, który poszedł na dno z okrętem, stał się bohaterem jego marynarki. Rozmowy Vichy z Niemcami o wspólnym odzyskaniu Czadu nie wyszły poza papier, ale bratobójcza wojna dopiero się zaczynała: w 1941 roku Francuzi walczyli z Francuzami w Syrii i Libanie, w 1942 roku na Madagaskarze i w Afryce Północnej. Sam Gabon pozostał pod francuskim zarządem do 1960 roku, gdy uzyskał niepodległość. Jego mieszkańców w 1940 roku nikt nie pytał o zdanie, choć to w dużej mierze afrykańscy żołnierze po obu stronach ponieśli koszty tej kampanii.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 11 listopada 1940 · Morze ŚródziemneAtak na TarentW nocy z 11 na 12 listopada 1940 dwadzieścia jeden Swordfishy z lotniskowca „Illustrious” storpedowało w Tarencie trzy włoskie pancerniki.
- 14 listopada 1940 · Front zachodniNalot na CoventryW nocy z 14 na 15 listopada 1940 setki niemieckich bombowców zrównały z ziemią centrum Coventry i katedrę św. Michała. Zginęło około 568 osób.
- 14 listopada 1940 · BałkanyGreckie kontrnatarcie14 listopada 1940 armia grecka przeszła do kontrofensywy pod Korczą i w Epirze. W ciągu dziesięciu dni wyparła Włochów z Grecji i wkroczyła do Albanii.
- 9 listopada 1940 · PolitykaŚmierć Neville'a Chamberlaina9 listopada 1940 w Heckfield zmarł na raka Neville Chamberlain. Churchill pożegnał go w Izbie Gmin, a spór o appeasement przetrwał jego śmierć.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 27 sierpnia 1940 · AfrykaWolni Francuzi przejmują Kamerun27 sierpnia 1940 garstka ludzi Leclerca przejęła bez walki Dualę, a dzień później Jaunde. W trzy dni niemal cała Afryka Równikowa przeszła do de Gaulle’a.
- 24 października 1940 · PolitykaSpotkanie w Montoire24 października 1940 Pétain spotkał się z Hitlerem na stacji w Montoire. Uścisk dłoni i słowa o „drodze kolaboracji” otworzyły współpracę Vichy z III Rzeszą.
- 23 września 1940 · AfrykaWyprawa na Dakar23–25 września 1940 brytyjska flota i Wolni Francuzi de Gaulle’a próbowali przejąć Dakar. Obrona Vichy odparła wyprawę, co uderzyło w prestiż de Gaulle’a.
- 2 sierpnia 1940 · PolitykaDe Gaulle skazany na śmierć2 sierpnia 1940 sąd wojskowy w Clermont-Ferrand zaocznie skazał gen. de Gaulle’a na śmierć za zdradę. Miesiąc wcześniej dostał w Tuluzie cztery lata więzienia.