TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Powstanie Civil Air Patrol

Kategoria:
Wojsko
Data:
1 grudnia 1941
Autor:
Natalia
Tagi:
Stany Zjednoczone, bitwa o Atlantyk, U-Booty

1 grudnia 1941 roku Fiorello La Guardia, burmistrz Nowego Jorku, a zarazem od maja dyrektor federalnego Urzędu Obrony Cywilnej (Office of Civilian Defense), podpisał zarządzenie administracyjne nr 9. Powoływało ono do życia Civil Air Patrol (CAP), ochotniczą organizację, która miała skupić amerykańskich pilotów cywilnych i ich prywatne samoloty i oddać je do dyspozycji obrony kraju. Pierwszym komendantem krajowym La Guardia mianował gen. dyw. Johna F. Curry’ego, oficera lotnictwa wojskowego z doświadczeniem z pierwszej wojny światowej. Zarządzenie ogłoszono 8 grudnia, dzień po japońskim ataku na Pearl Harbor.

Według popularnych opisów CAP utworzono „dla amerykańskiego patrolu wybrzeża”. Zarządzenie z 1 grudnia nie mówiło jednak o polowaniu na okręty podwodne. Określało organizację i dowództwo nowej formacji, która miała wykonywać różne zadania pomocnicze: łącznikowe, kurierskie, szkoleniowe i obserwacyjne. Patrole nad wodami przybrzeżnymi, z których CAP zasłynął, zaczęły się dopiero w marcu 1942 roku, gdy niemieckie U-Booty zatapiały statki tuż przy amerykańskich plażach.

Pomysł lotników cywilnych

Inicjatorem był Gill Robb Wilson, pilot z pierwszej wojny światowej, pastor prezbiteriański i od 1930 roku dyrektor do spraw lotnictwa stanu New Jersey. W 1938 roku jako dziennikarz lotniczy odwiedził Niemcy i zobaczył, jak władze Rzeszy podporządkowały sobie całe lotnictwo sportowe i prywatne. W krajach, w które wkraczała wojna, cywilne loty zwykle zakazywano, bo każdy mały samolot mógł posłużyć dywersantowi. Wilson doszedł do wniosku, że amerykańskich pilotów prywatnych czeka to samo, jeśli nie pokażą, że mogą się przydać. W New Jersey zorganizował stanową służbę lotniczą obrony cywilnej, a podobne grupy powstały też w innych stanach, m.in. na Florydzie.

20 maja 1941 roku prezydent Franklin Delano Roosevelt utworzył rozporządzeniem Urząd Obrony Cywilnej, który miał koordynować przygotowania ludności na wypadek wojny: zaciemnienia, ochronę przeciwpożarową, pomoc społeczną. Kierował nim La Guardia, sam lotnik z pierwszej wojny światowej, który walczył na froncie włoskim. Wilson oraz wydawca Thomas Beck i właściciel gazet w Maine Guy Gannett przedstawili mu plan ogólnokrajowej organizacji pilotów cywilnych. La Guardia go przyjął i powierzył im opracowanie szczegółów. Jesienią plan oceniła komisja oficerów lotnictwa wojskowego, powołana przez dowódcę Sił Powietrznych Armii gen. Henry’ego Arnolda. Komisja go poparła i zaleciła, by kluczowe stanowiska szkoleniowe i zaopatrzeniowe objęli oficerowie wojskowi. Stąd wybór zawodowego generała Curry’ego na komendanta. Wilson został szefem sztabu nowej organizacji.

Pierwsze dni

Nowa organizacja przyszła na świat w tygodniu, w którym Stany Zjednoczone znalazły się w wojnie. 8 grudnia władze lotnicze uziemiły wszystkie samoloty cywilne poza liniami pasażerskimi. Zakaz zniesiono po dwóch dniach, z wyjątkiem zachodniego wybrzeża, ale lotniska prywatne objęto odtąd ściślejszym nadzorem. Tradycja CAP przypisuje jeden z bodźców do zaostrzenia kontroli Earle’owi Johnsonowi, lotnikowi z Ohio, który w grudniu, by pokazać, jak bezbronne są fabryki, zrzucił ze swojej awionetki worki z piaskiem na trzy zakłady zbrojeniowe, a następnego ranka zawiadomił ich właścicieli, że zostali „zbombardowani”. Johnson w marcu 1942 roku zastąpił Curry’ego na stanowisku komendanta.

Do CAP mogli wstępować piloci, mechanicy, radiooperatorzy i obserwatorzy obojga płci. Curry podkreślał, że lotniczki są organizacji „niezbędne”. Członkowie latali własnymi samolotami, początkowo w dużej mierze na własny koszt. Wilson i Curry nie ukrywali, że chodzi także o przetrwanie lotnictwa prywatnego: bez takiej organizacji, mówił Curry, mogłoby ono zniknąć na cały czas wojny.

Patrol wybrzeża

Na początku 1942 roku niemiecki dowódca okrętów podwodnych adm. Karl Dönitz wysłał U-Booty pod wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych w ramach operacji „Paukenschlag”. Marynarka amerykańska, która od jesieni 1941 roku prowadziła na Atlantyku niewypowiedzianą wojnę, a od listopada miała pod swoimi rozkazami także Straż Przybrzeżną, nie miała dość okrętów ani samolotów, by osłonić żeglugę przybrzeżną, a tankowce płonęły na oczach plażowiczów. Dowództwo CAP poprosiło Departament Wojny o pozwolenie na patrole nad morzem. Wojskowi długo w nie wątpili, ale ostatecznie się zgodzili. 5 marca 1942 roku z lotnisk w Atlantic City w New Jersey i w Rehoboth Beach w Delaware wystartowały pierwsze patrole. Organizacja dostała 90 dni na wykazanie swojej przydatności. Próba się powiodła i patrole rozszerzono. W szczytowym okresie Coastal Patrol działał z 21 baz rozsianych od Maine po wybrzeże Zatoki Meksykańskiej.

Początkowo samoloty, jednosilnikowe awionetki w rodzaju Piper Cub i nieco większe maszyny, w tym amfibie Grumman Widgeon, latały bez uzbrojenia. Miały wypatrywać okrętów podwodnych, rozbitków i min, meldować przez radio i krążyć nad celem do nadejścia wojska. Według historii CAP w maju 1942 roku załoga patrolu u wybrzeży Florydy przez ponad pół godziny krążyła nad U-Bootem, który osiadł na mieliźnie, ale zanim nadleciały bombowce, okręt zdołał się uwolnić. Po tym zdarzeniu samoloty CAP zaczęto uzbrajać w bomby i bomby głębinowe, większość lekkich maszyn mogła jednak unieść tylko jedną bombę 100-funtową.

Według zestawień CAP do 31 sierpnia 1943 roku, gdy Coastal Patrol rozwiązano, jego załogi wykonały ponad 86 tysięcy lotów i spędziły w powietrzu ponad 244 tysiące godzin. Zgłosiły 173 obserwacje okrętów podwodnych i zrzuciły 82 bomby lub bomby głębinowe. Pomogły w ratowaniu 363 rozbitków, odnalazły 91 statków w niebezpieczeństwie i wykonały 5684 loty w osłonie konwojów. Organizacja przypisała swoim samolotom zatopienie dwóch U-Bootów, ale późniejsze badania niemieckich dokumentów nie potwierdziły żadnego z tych sukcesów. Ważniejsze było samo pojawienie się samolotów nad wodą: dowódcy okrętów podwodnych woleli zanurzyć się, gdy widzieli maszynę, której nie umieli odróżnić od wojskowej. Ceną była śmierć 26 lotników i obserwatorów Coastal Patrol. Wielu z nich zginęło w morzu, gdy ich samoloty musiały wodować po awarii silnika daleko od brzegu.

Miejsce w wojnie

29 kwietnia 1943 roku Roosevelt przeniósł Civil Air Patrol z Urzędu Obrony Cywilnej do Departamentu Wojny, a organizacja przeszła pod nadzór Sił Powietrznych Armii. Patrol wybrzeża przejęły wkrótce samoloty wojskowe i sterowce marynarki, ale CAP latał dalej: patrolował granicę z Meksykiem, holował rękawy dla artylerii przeciwlotniczej i myśliwców, przewoził pocztę i części zamienne, szukał zaginionych samolotów i szkolił młodzież w programie kadetów, utworzonym w 1942 roku. Według danych organizacji w czasie wojny zginęło od 59 do 68 jej członków, a utracono ponad 90 samolotów.

Po wojnie ustawa z 1946 roku nadała CAP status organizacji non-profit, „nigdy więcej” nie biorącej udziału w walce, a w 1948 roku stał się oficjalną cywilną formacją pomocniczą nowo utworzonych Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. W 2014 roku Kongres przyznał weteranom CAP z czasów wojny Złoty Medal Kongresu. Zarządzenie La Guardii z 1 grudnia 1941 roku dało Ameryce, która za kilka dni miała znaleźć się w wojnie, tanie i szybko dostępne narzędzie. W bitwie o Atlantyk jego wkład był skromny w porównaniu z wojskiem i marynarką, ale w najtrudniejszych miesiącach 1942 roku, gdy na wybrzeżu brakowało wszystkiego, ochotnicy w awionetkach zapełnili lukę, której nikt inny nie mógł zapełnić.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.