Storpedowanie USS Kearny
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Atlantyk
- Data:
- 17 października 1941
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Bitwa o Atlantyk
Krótko po północy 17 października 1941 roku, kilkaset kilometrów na południe od Islandii, torpeda wystrzelona przez niemiecki okręt podwodny U-568 trafiła w prawą burtę amerykańskiego niszczyciela USS „Kearny”. Okręt od kilku godzin bronił atakowanego przez U-Booty konwoju SC 48, który płynął z Kanady do Wielkiej Brytanii. Eksplozja rozerwała przednią kotłownię. Zginęło jedenastu marynarzy, a dwudziestu dwóch zostało rannych. Niszczyciel nie zatonął: załoga opanowała przeciek, uruchomiła tylną kotłownię i po dwóch dniach doprowadziła okręt do Islandii. Stany Zjednoczone nie były w stanie wojny z Niemcami, a jednak po raz pierwszy w tej wojnie amerykańscy marynarze wojenni zginęli od niemieckiej broni.
Zabitych na „Kearnym” często nazywa się pierwszymi amerykańskimi ofiarami wojskowymi wojny. To trzeba nieco doprecyzować. Byli to pierwsi marynarze United States Navy polegli od niemieckiej broni w drugiej wojnie światowej i pierwsi amerykańscy żołnierze zabici w niewypowiedzianej wojnie na Atlantyku. Amerykanie ginęli jednak od niemieckich torped już wcześniej: na zatopionym 3 września 1939 roku liniowcu „Athenia” zginęło 28 obywateli Stanów Zjednoczonych, a później także marynarze statków handlowych należących do Amerykanów. Amerykańscy marynarze wojenni zginęli zaś od obcej broni już w grudniu 1937 roku, gdy japońskie samoloty zatopiły na Jangcy kanonierkę „Panay”.
Niewypowiedziana wojna na Atlantyku
Jesienią 1941 roku amerykańska neutralność była już w dużej mierze fikcją. Od lipca amerykańscy żołnierze stali na Islandii, a flota eskortowała na wyspę statki z zaopatrzeniem. 4 września niemiecki okręt podwodny wystrzelił torpedy w niszczyciel „Greer”, który od kilku godzin go tropił i naprowadzał na niego brytyjski samolot. Incydent z „Greerem” posłużył prezydentowi Franklinowi Delano Rooseveltowi do ogłoszenia 11 września, że amerykańskie okręty nie będą czekać, aż U-Booty uderzą pierwsze. Prasa nazwała to rozkazem strzelania bez ostrzeżenia. Od połowy września amerykańskie niszczyciele z bazy w Argentii na Nowej Fundlandii osłaniały szybkie konwoje HX i ON na zachodnim odcinku oceanu, do punktu spotkania na południe od Islandii, gdzie przejmowali je Brytyjczycy. Wolniejsze konwoje SC eskortowały głównie kanadyjskie korwety.
Po drugiej stronie Adolf Hitler wciąż chciał uniknąć wojny z Ameryką, dopóki nie rozstrzygnie wojny na wschodzie, gdzie właśnie trwała ofensywa na Moskwę. Wielki admirał Erich Raeder domagał się swobody działania wobec amerykańskich eskortowców, ale Führer polecił we wrześniu unikać incydentów co najmniej do połowy października. Dowódca okrętów podwodnych admirał Karl Dönitz musiał trzymać swoje załogi z dala od amerykańskich okrętów. Taki zakaz można było jednak przestrzegać tylko w dzień i na pustym morzu. W nocnej bitwie wokół konwoju, gdy niszczyciele kilku państw rzucały bomby głębinowe, a dowódca U-Boota widział przez peryskop tylko sylwetki okrętów, nie miał on szans na rozróżnienie bander.
Konwój SC 48
Konwój SC 48 wyszedł 5 października 1941 roku z Sydney na wyspie Cape Breton w Nowej Szkocji. Płynęły w nim 52 statki z materiałami wojennymi do Liverpoolu. Jak większość wolnych konwojów tej jesieni miał słabą eskortę: kanadyjski niszczyciel „Columbia”, przekazany przez Amerykanów w 1940 roku w ramach umowy „niszczyciele za bazy”, i kilka korwet, wśród nich kanadyjskie, brytyjska „Gladiolus” i wolna francuska „Mimosa”. Sztorm rozproszył część statków, a w połowie października na trasie konwoju czekała grupa U-Bootów, którą Dönitz kierował na niego z dowództwa we Francji. W nocy z 14 na 15 października niemieckie okręty zatopiły pierwsze statki. W nocy z 15 na 16 października U-568 wystrzelił trzy torpedy i zatopił brytyjski drobnicowiec „Empire Heron”, wiozący siarkę. Z 43 ludzi na pokładzie ocalał jeden marynarz, podjęty przez korwetę „Gladiolus”; zginął on następnej nocy razem z całą jej załogą.
Wezwania o pomoc dotarły do dowództwa w Islandii. Najbliżej była amerykańska grupa pięciu niszczycieli komandora L. H. Thebauda, które osłaniały idący na zachód konwój ON 24. Odłączono je i wysłano do SC 48: nowoczesne „Plunkett”, „Livermore”, „Kearny” i „Decatur” oraz stary czterokominowiec „Greer”, ten sam, który we wrześniu uniknął niemieckich torped. Z Islandii wyruszyły też brytyjskie niszczyciele. Amerykanie dotarli do konwoju 16 października. W ten sposób, w kilka tygodni po rozpoczęciu eskortowania konwojów, amerykańskie okręty znalazły się w samym środku bitwy z grupą U-Bootów.
Noc z 16 na 17 października
„Kearny” był okrętem zupełnie innej klasy niż „Greer”. Ten niszczyciel typu Gleaves o wyporności ponad 1600 ton zbudowała stocznia Federal Shipbuilding w mieście Kearny w stanie New Jersey, a do służby wszedł 13 września 1940 roku. Nosił imię komodora Lawrence’a Kearny’ego, oficera marynarki z pierwszej połowy XIX wieku. Dowodził nim komandor podporucznik Anthony L. Danis. Na początku 1941 roku okręt pływał w patrolu neutralności na Karaibach, a w sierpniu przeszedł do Argentii, by eskortować konwoje na północnym Atlantyku.
Wieczorem 16 października U-Booty wznowiły ataki. W ciągu nocy storpedowały kilka statków, w tym zbiornikowce, których płonący ładunek oświetlał morze. Amerykańskie niszczyciele krążyły wokół konwoju i rzucały bomby głębinowe na podejrzane echa; „Kearny” robił to przez całą noc. Według relacji amerykańskich w pewnej chwili musiał gwałtownie zwolnić, by nie zderzyć się z korwetą, i znalazł się na tle płonącego statku.
Z pokładu U-568 wyglądało to inaczej. Jego dowódca, kapitan marynarki (Kapitänleutnant) Joachim Preuss, od kilku godzin próbował wyprzedzić konwój od lewej burty, ale za każdym razem odpędzał go dwukominowy niszczyciel, którego Niemcy uznali za brytyjski okręt typu A lub D. W końcu Preuss wystrzelił w niego wachlarz czterech torped. Jedna trafiła „Kearny’ego” w prawą burtę na wysokości przedniej kotłowni. Niemcy zaobserwowali wybuch i byli przekonani, że niszczyciel przełamał się i zatonął. To, że trafiony okręt był amerykański i że przetrwał, wyszło na jaw dopiero z amerykańskich komunikatów.
Na „Kearnym” wybuch zabił jedenastu ludzi, głównie w kotłowni, a dwudziestu dwóch ranił, ośmiu ciężko. Okręt stracił zasilanie i przez blisko pół godziny nie mógł nawet nadać sygnału o pomoc. Załoga zdołała jednak ograniczyć zalanie do przedziału przedniej kotłowni i uruchomić tylną. Niszczyciel wyszedł z rejonu walki i ruszył na Islandię z prędkością 10 węzłów. Towarzyszył mu „Greer”, a wieczorem dołączył wysłany z Islandii niszczyciel „Monssen”. 19 października „Kearny” wszedł do Hvalfjörður, gdzie prowizorycznie naprawiono go przy burcie okrętu warsztatowego „Vulcan”. W Boże Narodzenie 1941 roku wyruszył do Bostonu na gruntowny remont i wrócił do służby w kwietniu 1942 roku.
Konwój SC 48 drogo zapłacił za te noce. Stracił dziewięć statków handlowych, a jego eskorta dwa okręty: korwetę „Gladiolus”, która zatonęła z całą załogą, i niszczyciel „Broadwater”, jeden z pięćdziesięciu starych czterokominowców przekazanych Brytyjczykom przez Amerykanów, storpedowany 18 października przez U-101. Pozostałe statki dotarły do Wielkiej Brytanii.
Waszyngton
Wiadomość o storpedowaniu „Kearny’ego” dotarła do Waszyngtonu w chwili, gdy Izba Reprezentantów debatowała nad zmianą ustawy o neutralności. 9 października Roosevelt zwrócił się do Kongresu o uchylenie przepisu, który zabraniał uzbrajania amerykańskich statków handlowych. 17 października Izba przyjęła tę zmianę stosunkiem głosów 259 do 138. Wynik był wyraźny, ale daleki od jednomyślności: izolacjoniści, zwłaszcza republikanie i politycy ze Środkowego Zachodu, nadal przekonywali, że prezydent krok po kroku wciąga kraj do wojny, której nikt nie wypowiedział.
Izolacjoniści pytali też, co amerykański niszczyciel robił w środku bitwy o brytyjski konwój, setki mil od wybrzeży Ameryki. Z formalnego punktu widzenia „Kearny” wykonywał rozkazy z września: chronił żeglugę na wodach, które Stany Zjednoczone uznały za niezbędne dla swojej obrony, a te sięgały aż po Islandię. W praktyce był to udział w walce u boku Brytyjczyków i Kanadyjczyków. Inaczej niż po incydencie z „Greerem” trudno było tym razem spierać się o to, kto zaczął: niszczyciel przez całą noc rzucał bomby głębinowe na U-Booty, a jeden z nich odpowiedział torpedą.
„Ameryka została zaatakowana”
27 października, w Dniu Marynarki, Roosevelt przemówił na dorocznym obiedzie Ligi Marynarki w waszyngtońskim hotelu Mayflower. Przemówienie transmitowało radio w całym kraju i na falach krótkich za granicą. Prezydent przypomniał „Greera” i „Kearny’ego” i powiedział: „Chcieliśmy uniknąć strzelaniny. Ale strzelanina się zaczęła. I historia zapisała, kto oddał pierwszy strzał. Na dłuższą metę liczyć się jednak będzie tylko to, kto odda ostatni”. Dalej mówił: „Ameryka została zaatakowana. USS «Kearny» to nie tylko okręt marynarki. Należy do każdego mężczyzny, każdej kobiety i każdego dziecka w tym kraju”. By to pokazać, wyliczył dwanaście stanów, z których pochodzili zabici i ranni, od Illinois i Kalifornii po Georgię i Nowy Jork, daleko od mórz i od dział. Torpeda Hitlera, mówił, była wymierzona w każdego Amerykanina.
Najwięcej rozgłosu przyniosły jednak dwa „dokumenty”, o których prezydent opowiedział słuchaczom. Pierwszym była „tajna mapa sporządzona w Niemczech przez rząd Hitlera”, na której berlińscy eksperci mieli podzielić Amerykę Południową na pięć państw wasalnych, przy czym jedno z nich obejmowało Panamę i Kanał Panamski. Drugim był rzekomy plan zniesienia wszystkich religii, katolicyzmu, protestantyzmu, islamu, hinduizmu, buddyzmu i judaizmu, konfiskaty majątku kościołów i zastąpienia ich „międzynarodowym kościołem nazistowskim”. Rząd Rzeszy uznał oba dokumenty za fałszerstwa, a Roosevelt odmówił pokazania mapy dziennikarzom. Historycy, m.in. brytyjski badacz propagandy Nicholas J. Cull, ustalili później, że mapa najpewniej wyszła z pracowni British Security Coordination, brytyjskiej siatki wywiadowczej w Ameryce, którą kierował Kanadyjczyk William Stephenson. Nie wiadomo, czy prezydent wiedział, że to fałszerstwo. Cull zwraca uwagę, że Roosevelt skreślił w tekście przemówienia słowa o „niewątpliwej autentyczności” mapy.
Prezydent wezwał też do uzbrojenia statków handlowych i do ich ochrony przez marynarkę. Przypomniał, że Izba Reprezentantów już zgłosiła zmianę „przestarzałej” ustawy o neutralności, a senacka komisja spraw zagranicznych zaleciła usunięcie dalszych krępujących przepisów, i zakończył: „Mówiąc bardzo prosto i bardzo dosadnie: zobowiązaliśmy się wiosłować własnym wiosłem w dziele zniszczenia hitleryzmu”. Wypowiedzenia wojny jednak nie zażądał.
Znaczenie
Storpedowanie „Kearny’ego” było pierwszym starciem, w którym niewypowiedziana wojna na Atlantyku zebrała krwawe żniwo wśród amerykańskich marynarzy. Pokazało też, że rozkazy Hitlera nie mogły zapobiec walkom z okrętami, które w nocy bronią konwojów razem z Brytyjczykami i Kanadyjczykami. Dla Roosevelta była to okazja, by przekonać Kongres i opinię publiczną do zmiany ustawy o neutralności; dla izolacjonistów dowód, że eskortowanie konwojów prowadzi prosto do wojny.
Dwa tygodnie później sprawa przybrała jeszcze poważniejszy obrót. 31 października U-552 zatopił przy konwoju HX 156 stary niszczyciel „Reuben James”, na którym zginęło około stu ludzi. W listopadzie Kongres, niewielką większością głosów, uchylił najważniejsze ograniczenia ustawy o neutralności: Senat 7 listopada stosunkiem głosów 50 do 37, Izba Reprezentantów 13 listopada stosunkiem 212 do 194, a prezydent podpisał ustawę 17 listopada. Amerykańskie statki handlowe mogły odtąd nosić działa i płynąć z ładunkiem do brytyjskich portów. Stany Zjednoczone wciąż nie były jednak w stanie wojny; wypowiedziały ją im Niemcy i Włochy 11 grudnia 1941 roku, cztery dni po japońskim ataku na Pearl Harbor.
„Kearny” przetrwał wojnę. W 1942 roku eskortował konwoje i wziął udział w lądowaniu w Afryce Północnej, w 1944 roku wspierał ogniem wojska alianckie pod Anzio i w czasie desantu w południowej Francji. U-568 przeszedł później na Morze Śródziemne i 28 maja 1942 roku został zatopiony przez brytyjskie okręty na północny wschód od Tobruku. Cała jego załoga, z Preussem na czele, trafiła do niewoli.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 18 października 1941 · PolitykaHideki Tōjō premierem18 października 1941 generał Hideki Tōjō, minister wojny, który nie zgodził się na wycofanie wojsk z Chin, został premierem Japonii po dymisji Konoe.
- 20 października 1941 · Front zachodniZamach na Karla Hotza20 października 1941 komuniści zastrzelili w Nantes ppłk. Karla Hotza. Dwa dni później Niemcy rozstrzelali 48 zakładników, w tym 27 w Châteaubriant.
- 13 października 1941 · Front wschodniWalki na linii możajskiejW połowie października 1941 Niemcy natarli na linię możajską. Zdobyli Kaługę, Kalinin, Możajsk i Wołokołamsk, ale pod koniec miesiąca ugrzęźli przed Moskwą.
- 21 października 1941 · Morze ŚródziemnePrzed operacją CrusaderJesienią 1941 Brytyjczycy szykowali w Egipcie 8 Armię do odsieczy Tobruku. Nowozelandczycy ćwiczyli na pustyni, a Fort Capuzzo był jeszcze w rękach Osi.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 4 września 1941 · AtlantykIncydent z USS Greer4 września 1941 U-652 wystrzelił torpedy w amerykański niszczyciel „Greer”, który od kilku godzin go śledził. Chybił, a Roosevelt nazwał to piractwem.
- 31 października 1941 · AtlantykZatopienie USS Reuben James31 października 1941 U-552 Ericha Toppa zatopił przy konwoju HX 156 amerykański niszczyciel „Reuben James”. Zginęło około stu ludzi, w tym wszyscy oficerowie.
- 11 września 1941 · AtlantykRozkaz strzelania bez ostrzeżenia11 września 1941 Roosevelt ogłosił, że okręty USA nie będą czekać, aż U-Booty uderzą pierwsze. Kilka dni później flota zaczęła eskortować brytyjskie konwoje.
- 13 stycznia 1942 · AtlantykOperacja Paukenschlag13 stycznia 1942 niemieckie U-Booty zaczęły atakować statki u wschodniego wybrzeża USA. Nieprzygotowana Ameryka dała im „drugie szczęśliwe czasy”.