TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie postacie

Stany Zjednoczone

Henry H. Arnold

Szef Korpusu Lotniczego (1938–1941), szef i dowódca Sił Powietrznych Armii USA (1941–1946), generał armii (1944), generał sił powietrznych (1949)

Henry H. Arnold
Urodzony:
25 czerwca 1886, Gladwyne (Pensylwania, Stany Zjednoczone)
Zmarł:
15 stycznia 1950, Sonoma (Kalifornia, Stany Zjednoczone)
Autor:
Natalia
Tagi:
Henry H. Arnold, Stany Zjednoczone, Franklin Delano Roosevelt, Henry Stimson
Fotografia:
autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons

Henry Harley Arnold, przez przyjaciół i podwładnych nazywany „Hap”, od angielskiego happy, „szczęśliwy”, nauczył się latać w szkole braci Wright w 1911 roku, gdy samoloty były jeszcze konstrukcjami z drewna i płótna. Trzydzieści lat później, w czerwcu 1941 roku, stanął na czele nowo utworzonych Sił Powietrznych Armii Stanów Zjednoczonych i w ciągu czterech lat zmienił lotnictwo liczące w 1939 roku nieco ponad 20 tysięcy ludzi i około 800 samolotów bojowych pierwszej linii w największe siły powietrzne świata, z 2,4 miliona żołnierzy i blisko 80 tysiącami samolotów. Kierował amerykańską ofensywą bombową przeciw Niemcom i Japonii, wspierał rozwój radaru, samolotów odrzutowych i bombowców międzykontynentalnych, a po wojnie został jedynym w historii generałem sił powietrznych z pięcioma gwiazdkami. Był też jedną z najbardziej zapracowanych i najbardziej niecierpliwych postaci amerykańskiego dowództwa: w czasie wojny przeszedł cztery zawały serca.

Od piechoty do szkoły braci Wright

Urodził się 25 czerwca 1886 roku w Gladwyne pod Filadelfią, w Pensylwanii, jako syn lekarza Herberta Arnolda, potomka zasłużonej rodziny o tradycjach wojskowych i politycznych. Wychowywał się w duchu surowej pobożności baptystycznej i przygotowywał do studiów teologicznych, ale gdy starszy brat odmówił wstąpienia do Akademii Wojskowej w West Point, egzamin zdał Henry. Przyjęto go z listy rezerwowej, bo wcześniej wybrany kandydat przyznał się, że jest żonaty. W akademii był psotnikiem i sportowcem, a nie prymusem: ukończył ją w czerwcu 1907 roku na 66. miejscu wśród 111 absolwentów, za nisko, by dostać wymarzony przydział do kawalerii. Jako podporucznik piechoty trafił do 29. Pułku Piechoty na Filipinach, gdzie zgłosił się do pomocy przy sporządzaniu map wyspy Luzon.

Oficer, z którym tam pracował, przeszedł potem do Korpusu Łączności, który w 1909 roku kupił od braci Wright pierwszy samolot armii, i szukał młodych poruczników do szkolenia na pilotów. W kwietniu 1911 roku Arnold dostał rozkaz wyjazdu do szkoły Wrightów w Dayton w stanie Ohio. Pierwszy samodzielny lot wykonał 13 maja 1911 roku, po niespełna czterech godzinach nauki, a w lipcu otrzymał świadectwo pilota Międzynarodowej Federacji Lotniczej nr 29; rok później dostał świadectwo lotnika wojskowego nr 2. Jako jeden z dwóch pierwszych instruktorów armii uczył latać w szkole w College Park pod Waszyngtonem, kilkakrotnie bił amerykański rekord wysokości, przewiózł samolotem pierwszą pocztę w Stanach Zjednoczonych i w 1912 roku zdobył pierwsze w historii trofeum Mackaya za najlepszy lot wojskowy roku. Wypadki, w których ginęli jego koledzy, i własna ledwie uniknięta katastrofa w listopadzie 1912 roku sprawiły jednak, że sam zrezygnował z latania. Przez cztery lata służył w piechocie, w tym znowu na Filipinach, gdzie zaprzyjaźnił się z porucznikiem George’em Marshallem, późniejszym szefem sztabu armii. W 1913 roku ożenił się z Eleanor Pool, z którą miał pięcioro dzieci, w tym czterech synów. Dopiero w 1916 roku przezwyciężył strach i wrócił do lotnictwa.

Wojna za biurkiem i sprawa Mitchella

Gdy w kwietniu 1917 roku Stany Zjednoczone przystąpiły do I wojny światowej, Arnold chciał jechać do Francji, ale lotnictwu brakowało oficerów w Waszyngtonie. Zatrzymano go w sztabie Służby Lotniczej, gdzie zajmował się produkcją i zakupami samolotów, budową szkół i lotnisk oraz szkoleniem tysięcy ludzi. W sierpniu 1917 roku, w wieku 31 lat, został najmłodszym pułkownikiem armii. Do Francji dotarł dopiero jesienią 1918 roku, a na front przyjechał 11 listopada, w dniu zawieszenia broni.

Po wojnie wrócił do stopnia kapitana, potem majora, i dowodził lotnictwem na zachodnim wybrzeżu. Zaprzyjaźnił się wtedy z dwoma młodszymi oficerami, Carlem Spaatzem i Irą Eakerem, którzy w drugiej wojnie światowej dowodzili pod nim amerykańskimi bombowcami w Europie. Był też zwolennikiem generała Billy’ego Mitchella, głównego rzecznika niezależnego lotnictwa. Gdy w 1925 roku Mitchella postawiono przed sądem wojennym, Arnold zeznawał na jego korzyść, a po wyroku dalej, za pomocą biura informacyjnego Służby Lotniczej, którym kierował, przekonywał kongresmenów do jego poglądów. W 1926 roku postawiono go przed wyborem: dymisja albo sąd wojenny. Wybrał sąd, więc przełożeni wybrali trzecie wyjście i zesłali go do Fortu Riley w Kansas, z dala od ośrodków lotnictwa.

Z wygnania wyciągnął go nowy szef Korpusu Lotniczego. Arnold ukończył szkołę sztabową w Fort Leavenworth, dowodził bazami i składnicą sprzętu, a od 1931 roku lotniskiem March Field w Kalifornii. W 1934 roku poprowadził dziesięć bombowców Martin B-10 w locie z Waszyngtonu na Alaskę i z powrotem, liczącym ponad 13 tysięcy kilometrów, i zdobył drugie trofeum Mackaya. W 1935 roku jako generał brygady objął dowództwo skrzydła w nowo utworzonym Lotnictwie GHQ, a w grudniu tego roku został zastępcą szefa Korpusu Lotniczego.

Szef Korpusu Lotniczego

21 września 1938 roku szef Korpusu generał Oscar Westover zginął w katastrofie lotniczej. Kandydatura Arnolda napotkała opór części otoczenia prezydenta, w Białym Domu krążyły pogłoski, że nadużywa alkoholu, ale 29 września 1938 roku Franklin Delano Roosevelt mianował go szefem Korpusu Lotniczego w stopniu generała majora. Tej samej nocy w Monachium podpisano układ, a kryzys sudecki przekonał Roosevelta, że siła Hitlera opiera się na lotnictwie i że Ameryka potrzebuje własnego, znacznie większego. Arnold kierował od tej chwili jego rozbudową. Zabiegał o bombowce dalekiego zasięgu, w kwietniu 1939 roku sprowadził do czynnej służby Charlesa Lindbergha, by ocenił stan lotnictwa i nowe samoloty, i nawiązał współpracę z uczonymi, przede wszystkim z Theodorem von Kármánem z Kalifornijskiego Instytutu Technologicznego.

Najtrudniejsze były dla niego spory w Waszyngtonie. Po wybuchu wojny w Europie Stany Zjednoczone zaczęły sprzedawać samoloty Wielkiej Brytanii i Francji, a Arnold obawiał się, że jego jednostki zostaną bez maszyn. W marcu 1940 roku poskarżył się publicznie i Roosevelt ostrzegł go, że oficerowie, którzy „nie grają w zespole”, mogą trafić na Guam; przez kilka miesięcy nie zapraszano go do Białego Domu. Bronił go nowy sekretarz wojny Henry Stimson, a w kwietniu 1941 roku, po trzytygodniowej podróży do Wielkiej Brytanii, zakończonej przekonującym sprawozdaniem dla prezydenta, Arnold odzyskał zaufanie Roosevelta. Z podróży przywiózł plany pierwszego brytyjskiego silnika odrzutowego Franka Whittle’a i program szkolenia brytyjskich pilotów w Stanach Zjednoczonych, nazwany jego nazwiskiem.

Siły Powietrzne Armii

Jesienią 1940 roku Arnold przedstawił Marshallowi projekt zjednoczenia całego lotnictwa armii pod jednym dowództwem, z własnym sztabem. Sztab generalny go odrzucił, a Marshall mianował Arnolda jedynie pełniącym obowiązki zastępcy szefa sztabu do spraw lotnictwa. Wiosną 1941 roku spory o obronę powietrzną kraju i o to, kto dowodzi lotnictwem, przekonały jednak samego Marshalla. 20 czerwca 1941 roku Departament Wojny utworzył Siły Powietrzne Armii, a Arnold został ich szefem, z władzą nad jednostkami bojowymi i nad Korpusem Lotniczym. Obaj z Marshallem uzgodnili, że lotnictwo dostanie szeroką autonomię w armii, a jego dowódcy do końca wojny nie będą się domagać pełnej niezależności.

Arnold dzielił poglądy większości białych oficerów swojego pokolenia na sprawy rasowe. Gdy Departament Wojny pod naciskiem działaczy afroamerykańskich i pozwu sądowego zgodził się na utworzenie 99. dywizjonu pościgowego, pierwszej jednostki czarnoskórych lotników, Arnold i jego sztab przeforsowali, by szkolono ich osobno, w Tuskegee w Alabamie, bo czarnoskórzy oficerowie nie mogli, jego zdaniem, dowodzić białymi szeregowymi. Gdy w 1943 roku dowódca grupy, do której przydzielono dywizjon, ocenił jego pilotów jako niezdatnych do walki, w dowództwie lotnictwa rozważano wycofanie dywizjonu z frontu; dopiero porównanie z innymi jednostkami pokazało, że dywizjon walczy nie gorzej od nich.

W sierpniu 1941 roku nowy Wydział Planów Wojny Powietrznej w jego sztabie przygotował plan AWPD-1, który przewidywał rozbudowę lotnictwa do ponad 2 milionów ludzi i około 60 tysięcy samolotów oraz strategiczną ofensywę bombową przeciw Niemcom. W sierpniu 1941 roku Arnold towarzyszył Rooseveltowi podczas jego spotkania z Winstonem Churchillem u wybrzeży Nowej Fundlandii, na którym ogłoszono Kartę Atlantycką.

Wojna powietrzna 1942–1945

Po ataku na Pearl Harbor Arnold awansował na generała porucznika, a od 9 marca 1942 roku, po reorganizacji armii, był dowódcą generalnym Sił Powietrznych Armii, równorzędnych z wojskami lądowymi. Zasiadał w Kolegium Połączonych Szefów Sztabów i w Połączonym Komitecie Szefów Sztabów amerykańsko-brytyjskim, choć marynarka nigdy nie uznała go za równego sobie. W marcu 1943 roku otrzymał czwartą gwiazdkę. Do Wielkiej Brytanii wysłał 8 Armię Lotniczą, którą dowodzili jego dawni podkomendni Spaatz i Eaker. Amerykańskie bombowce B-17 i B-24 miały za dnia precyzyjnie niszczyć niemiecki przemysł, ale w 1943 roku ciężkie straty podczas nalotów w głąb Niemiec bez osłony myśliwców dalekiego zasięgu pokazały, że przedwojenna doktryna była błędna. Arnold, zniecierpliwiony, winił za porażki brak agresywności dowódców i pod koniec 1943 roku zgodził się na odwołanie Eakera.

Szczególnie osobiście zaangażował się w wojnę z Japonią. Wbrew dowódcom teatrów działań, Douglasowi MacArthurowi, Chesterowi Nimitzowi i Josephowi Stilwellowi, którzy chcieli użyć nowych bombowców B-29 do wspierania swoich operacji, w 1944 roku przekonał szefów sztabów, by utworzyć z nich 20 Armię Lotniczą, podległą bezpośrednio Kolegium, i sam objął nad nią dowództwo. Gdy naloty z Chin i z Marianów nie przynosiły oczekiwanych wyników, odwołał kolejnych dowódców i w styczniu 1945 roku powierzył dowództwo nad bombowcami na Marianach generałowi Curtisowi LeMayowi, który przeszedł do nocnych nalotów zapalających na japońskie miasta. Najtragiczniejszy z nich, w nocy z 9 na 10 marca 1945 roku, zniszczył dużą część Tokio i zabił, według różnych szacunków, od 80 do ponad 100 tysięcy ludzi. Latem 1945 roku Arnold był na konferencji w Poczdamie, a jego B-29 zrzuciły bomby atomowe na Hiroszimę i Nagasaki.

Wysiłek wojny niszczył jego zdrowie. Pierwszy zawał serca przeszedł w lutym 1943 roku, po powrocie z konferencji w Casablance i z Chin, kolejne w maju 1943, w maju 1944 i w styczniu 1945 roku. Według przepisów powinien był odejść ze służby, ale Roosevelt zwolnił go z tego obowiązku pod warunkiem comiesięcznych raportów o jego zdrowiu. 21 grudnia 1944 roku, jako czwarty po Marshallu, MacArthurze i Dwighcie Eisenhowerze, otrzymał nowo ustanowiony stopień generała armii z pięcioma gwiazdkami.

Ostatnie lata

W lutym 1946 roku Arnold przekazał dowództwo Spaatzowi, a 30 czerwca 1946 roku formalnie przeszedł w stan spoczynku. Zamieszkał na ranczu pod Sonomą w Kalifornii i pisał wspomnienia, wydane w 1949 roku pod tytułem Global Mission. Jeszcze przed odejściem doprowadził do powstania Projektu RAND, z którego wyrosła RAND Corporation, ośrodek badań nad strategią i technologią wojskową. We wrześniu 1947 roku lotnictwo stało się samodzielnym rodzajem sił zbrojnych jako Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych, a pierwszym ich szefem sztabu został Spaatz. 7 maja 1949 roku ustawa Kongresu zmieniła stopień Arnolda na generała sił powietrznych (General of the Air Force). Do dziś jest on jedyną osobą, która go nosiła, i jedynym oficerem z pięcioma gwiazdkami w dwóch rodzajach sił zbrojnych. Zmarł 15 stycznia 1950 roku w Sonomie i został pochowany na Cmentarzu Narodowym w Arlington. Robert A. Lovett, zastępca sekretarza wojny do spraw lotnictwa, z którym ściśle współpracował w czasie wojny, mówił, że Arnold był ofiarą wojny w takim samym stopniu, jak gdyby został ranny na froncie.

Znaczenie

Arnold nie był wielkim teoretykiem ani wybitnym dowódcą polowym; nigdy nie dowodził w boju. Był organizatorem, który znał lotnictwo od jego pierwszych dni i rozumiał, że nowoczesna wojna powietrzna zależy od przemysłu, nauki i szkolenia tak samo jak od odwagi pilotów. Pod jego kierunkiem Stany Zjednoczone wyszkoliły setki tysięcy lotników i zbudowały flotę bombowców, która razem z RAF zrujnowała niemiecki przemysł paliwowy i komunikację oraz spaliła miasta Japonii. Bombardowania, którymi kierował, były zarazem jednym z najbardziej spornych rozdziałów wojny: kosztowały życie dziesiątków tysięcy amerykańskich lotników i setek tysięcy cywilów. Stworzone przez niego Siły Powietrzne Armii stały się w 1947 roku samodzielnymi siłami powietrznymi, o które walczył od czasów Billy’ego Mitchella.

Źródła

  1. Henry H. Arnold · Wikipedia (pl)
  2. Henry H. Arnold · Wikipedia (en)

W opisach bitew

(02)

Najczęściej obok

Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.

Na osi czasu

(44)

40 najważniejszych z 44 wydarzeń. Wszystkie z tagiem „Henry H. Arnold” (17) →

1941

1942

luty

marzec

kwiecień

lipiec

sierpień

październik

1943

styczeń

marzec

maj

lipiec

sierpień

październik

listopad

1944

marzec

czerwiec

lipiec

sierpień

wrzesień

październik

listopad

grudzień

1945