Walki nad rzeką Matanikau
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Pacyfik
- Data:
- 23 września 1942
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Kampania na Guadalcanalu
23 września 1942 roku batalion amerykańskiej piechoty morskiej podpułkownika Lewisa „Chesty’ego” Pullera wyruszył z perymetru wokół lotniska Henderson Field na Guadalcanalu na zachód, w stronę rzeki Matanikau. Miał oczyścić teren z resztek japońskich oddziałów rozbitych w połowie miesiąca i rozpoznać okolice wsi Kokumbona. Wyprawa przerodziła się w kilkudniowe walki, w których wzięły udział trzy amerykańskie bataliony. 27 września ich natarcie przez rzekę załamało się, a trzy kompanie wysadzone z morza za liniami przeciwnika zostały okrążone i uszły z życiem tylko dzięki ogniowi niszczyciela i załogom łodzi desantowych. W osłonie ewakuacji zginął sygnalista Straży Przybrzeżnej Douglas Munro, jedyny żołnierz tej formacji odznaczony kiedykolwiek Medalem Honoru. Była to jedyna porażka tej skali, jaką piechota morska poniosła w całej kampanii o Guadalcanal.
W części kalendariów dni 23–27 września opisuje się jako „trzecią bitwę nad rzeką Matanikau”, w której „japońskie bombardowanie z morza i oddziały desantowe niemal zniszczyły Henderson Field”, po czym siły lądowe Japończyków zostały odparte. Przebieg wydarzeń był inny. We wrześniu to Amerykanie atakowali, a Japończycy się bronili – i obronili. Lotnisko nie było wtedy zagrożone: japońskie niszczyciele ostrzeliwały je wprawdzie nocami, a samoloty bombardowały za dnia, ale nie wyrządziły mu poważnych szkód. Wielkie bombardowanie Henderson Field przez japońskie pancerniki, które rzeczywiście omal nie wyłączyło lotniska z użytku, nastąpiło dopiero w nocy z 13 na 14 października. W anglojęzycznej literaturze wrześniowe walki zwykle nazywa się drugą akcją nad Matanikau, a trzecią – udane amerykańskie natarcie z 7–9 października.
Rzeka na zachodnim skraju
Matanikau, niewielka, ale głęboka przy ujściu rzeka, płynie z gór do morza kilka kilometrów na zachód od przylądka Lunga. Przy ujściu tworzy piaszczystą mierzeję, a w głębi lądu jej dolina wcina się między porośnięte trawą grzbiety i dżunglę. Na zachód od niej leżą półwysep Point Cruz i wieś Kokumbona. Od początku kampanii był to obszar, w którym zbierali się Japończycy wypierani z okolic lotniska, i miejsce, z którego mogli obserwować i atakować zachodnią część amerykańskiej obrony.
Pierwsze starcia nad rzeką przyniosły Amerykanom bolesną lekcję. Kilka dni po lądowaniu na Guadalcanalu, wieczorem 12 sierpnia, na zachód od perymetru wylądował łodzią 25-osobowy patrol oficera wywiadu dywizji, podpułkownika Franka Goettgego, który liczył na kontakt z Japończykami gotowymi rzekomo do poddania się. Patrol wpadł w zasadzkę japońskich żołnierzy marynarki; ocalało tylko trzech ludzi, którzy wpław wrócili do swoich. W odpowiedzi 19 sierpnia generał Alexander Vandegrift wysłał nad Matanikau trzy kompanie 5 Pułku Piechoty Morskiej. Jedna zaatakowała przez mierzeję przy ujściu, druga przeprawiła się przez rzekę w głębi lądu i uderzyła na wieś Matanikau, trzecia wylądowała z morza dalej na zachód, pod Kokumboną. Po krótkim zajęciu obu wsi marines wrócili za swoje linie; według amerykańskich danych zabili około 65 Japończyków, tracąc czterech ludzi. Bywa to nazywane pierwszą bitwą nad Matanikau. Dwa dni później oddział pułkownika Kiyonao Ichikiego zginął niemal w całości w bitwie nad rzeką Tenaru, po wschodniej stronie perymetru.
27 sierpnia 1 Batalion 5 Pułku wylądował z łodzi w pobliżu Kokumbony z podobnym zadaniem. Trudny teren, upał i dobrze przygotowane japońskie stanowiska spowolniły natarcie, a gdy następnego ranka marines ruszyli dalej, okazało się, że przeciwnik wycofał się nocą. Batalion wrócił łodziami do Lungi. Obie sierpniowe wyprawy zadały Japończykom straty, ale nie odebrały im doliny Matanikau jako miejsca zbiórki i obrony.
Po Krwawej Grani
W pierwszej połowie września Tokyo Express – japońskie niszczyciele i barki pływające nocą – przerzucił na Guadalcanal około 6 tysięcy żołnierzy 35 Brygady generała majora Kiyotake Kawaguchiego. Większość wylądowała na wschód od perymetru, ale około tysiąca ludzi pułkownika Akinosuke Oki zeszło na ląd na zachodzie, pod Kokumboną. W nocy z 12 na 13 i z 13 na 14 września główne siły Kawaguchiego uderzyły od południa na grzbiet nad lotniskiem i zostały odparte w bitwie o Krwawą Grań. Natarcia Oki od zachodu i oddziału na wschodzie także się załamały. Kawaguchi otrzymał rozkaz odejścia na zachód, do doliny Matanikau, gdzie miał połączyć się z Oką. Jego wyczerpani, głodni żołnierze, niosąc rannych, przedzierali się przez dżunglę mniej więcej tydzień; większość dotarła nad rzekę do 20 września.
Tymczasem Amerykanie się wzmocnili. 18 września, mimo zatopienia lotniskowca „Wasp” przez japoński okręt podwodny, konwój kontradmirała Richmonda Turnera dowiózł na wyspę 7 Pułk Piechoty Morskiej, około 4,2 tysiąca ludzi. Od 19 września Vandegrift mógł otoczyć lotnisko ciągłą linią obrony. Lotnisko, które od sierpnia utrzymywali w działaniu inżynierowie i budowlańcy marynarki, było bazą samolotów Cactus Air Force, wspierających teraz także działania lądowe.
Sztab Vandegrifta wiedział, że między perymetrem a Matanikau błąkają się grupy japońskich maruderów, a za rzeką zbierają się większe siły. Generał postanowił nie czekać, aż przeciwnik się tam umocni, i wysłać kilka niewielkich wypraw, które miały wybić rozproszonych Japończyków na wschód od rzeki i nie pozwolić głównym siłom zorganizować się tuż przy zachodnim skrzydle obrony. Pierwsze zadanie dostał 1 Batalion 7 Pułku Pullera, wsparty ogniem artylerii 11 Pułku. Plan przewidywał, że batalion przejdzie przez masyw Mount Austen, przeprawi się przez Matanikau w głębi lądu i rozpozna teren aż po Kokumbonę, a 1 Batalion Rajdowy – dowodzony już przez podpułkownika Samuela Griffitha, bo jego dotychczasowy dowódca Merritt Edson objął 5 Pułk – przekroczy rzekę przy ujściu i ruszy wzdłuż wybrzeża.
Amerykanie spodziewali się za rzeką około 400 Japończyków. W rzeczywistości Kawaguchi, obawiając się desantu w tym rejonie, powierzył obronę Matanikau 124 Pułkowi Piechoty Oki, liczącemu około 1900 ludzi; jeden z jego batalionów okopał się u podnóża Mount Austen i nad oboma brzegami rzeki. Wraz z innymi oddziałami w okolicy Kokumbony Japończyków było tam około 4 tysięcy.
Marsz Pullera
Około 930 żołnierzy Pullera wyszło z perymetru rano 23 września. Jeszcze tego dnia przepędzili dwa japońskie patrole rozpoznawcze. 24 września po południu, wspinając się na północno-wschodnie zbocze Mount Austen, natknęli się na japoński biwak i zabili kilkunastu żołnierzy. Strzały zaalarmowały kompanie batalionu Oki, które zaatakowały marines. Do zmroku Japończycy, zgodnie z rozkazem, oderwali się i odeszli w stronę rzeki. Amerykanie naliczyli około 30 zabitych przeciwników, sami stracili 13 zabitych i 25 rannych. Puller poprosił przez radio o pomoc w ewakuacji rannych, a Vandegrift wysłał mu 2 Batalion 5 Pułku podpułkownika Davida McDougala.
25 września Puller odesłał rannych do perymetru z trzema swoimi kompaniami, a sam z jedną kompanią, sztabem i batalionem McDougala ruszył dalej. 26 września rano oddziały doszły nad Matanikau, ale nie zdołały przejść przez rzekę ani w głębi lądu, po kładce z jednego pnia zbudowanej wcześniej przez Japończyków, ani przy ujściu, przez mierzeję. Po południu nad ujście dotarli rajdersi Griffitha i Edson, który przywiózł pospiesznie przygotowany w sztabie dywizji plan natarcia na następny dzień.
27 września
Plan, którego głównym autorem był podpułkownik Merrill Twining ze sztabu Vandegrifta, zakładał, że rajdersi z kompanią Pullera przejdą po kładce w głębi lądu i uderzą na Japończyków przy ujściu od południa, a batalion McDougala w tym samym czasie zaatakuje przez mierzeję. Gdyby natarcie się powiodło, reszta batalionu Pullera miała wylądować z łodzi na zachód od Point Cruz i uderzyć przeciwnikowi na tyły. Wsparcie miały dać samoloty z Henderson Field i artyleria.
Rano 27 września żadne z natarć nie przyniosło postępu. Rajdersi utknęli przy kładce pod ogniem japońskich karabinów maszynowych; zginął major Kenneth Bailey, bohater obrony Krwawej Grani, a Griffith został ranny. Próba obejścia przeciwnika dalej w górę rzeki również się nie powiodła. Oka wzmocnił nocą obronę przy ujściu kolejnymi kompaniami i ludzie McDougala nie zdołali przejść przez mierzeję. Jeden z uczestników wspominał po latach, że kolejne plutony wysyłane przez piasek ginęły jeden po drugim.
Wtedy splot błędów zamienił niepowodzenie w groźną sytuację. Japoński nalot na Henderson Field przerwał łączność, a niejasne meldunki Griffitha odczytano w sztabie jako wiadomość, że rajdersi przekroczyli rzekę. Edson i Vandegrift polecili więc przeprowadzić desant. O 13.00 trzy kompanie batalionu Pullera pod dowództwem majora Otho Rogersa wylądowały z łodzi tuż na zachód od Point Cruz i zajęły grzbiet oznaczony jako wzgórze 84, kilkaset metrów od brzegu. Oka szybko zrozumiał, co się stało, i rzucił na nich oddziały z zachodu i wschodu. Rogers zginął od pocisku moździerzowego, dowództwo objął kapitan Charles Kelley. Okrążeni marines nie mieli radiostacji; ułożyli na zboczu z białych podkoszulków słowo „HELP”. Napis dostrzegł pilot bombowca nurkującego i przekazał wiadomość Edsonowi.
Edson, dowiedziawszy się, że rajdersi nie przeszli przez rzekę, był skłonny odwołać całą akcję. Puller, którego ludzie zostali po drugiej stronie, zaprotestował gwałtownie, pobiegł na plażę i z pomocą swojego sygnalisty przywołał wspierający operację niszczyciel USS „Monssen”. Wszedł na jego pokład i poprowadził ku Point Cruz kilkanaście łodzi desantowych. Za pomocą flag sygnałowych nawiązał łączność z Kelleyem. Japończycy odcinali już wzgórze od brzegu, więc niszczyciel przez około pół godziny ostrzeliwał teren między grzbietem a plażą, torując marines drogę odwrotu. Ci zeszli w dół, ponosząc straty także od własnej artylerii, i do 16.30 większość dotarła na plażę. Musieli zostawić poległych i większość ciężkiej broni.
Douglas Munro
Łodzie desantowe – w większości łodzie Higginsa i podobne barki – obsadzali marynarze Straży Przybrzeżnej Stanów Zjednoczonych, przydzieleni do bazy przy przylądku Lunga. Grupą, która rano wysadziła marines, a po południu wróciła po nich pod ogniem, dowodził 22-letni sygnalista pierwszej klasy Douglas Albert Munro, urodzony w Vancouver syn Amerykanina i Brytyjki, wychowany w stanie Waszyngton. Kiedy marines wsiadali do łodzi na plaży, Japończycy prowadzili silny ogień z brzegu. Munro ustawił swoją łódź między przeciwnikiem a załadowanymi barkami i osłaniał je ogniem karabinu maszynowego. Śmiertelnie raniony, zmarł wkrótce potem; według jego towarzysza Raymonda Evansa ostatnie słowa, jakie wypowiedział, brzmiały: „Czy zdążyli odpłynąć?”. W 1943 roku przyznano mu pośmiertnie Medal Honoru – jedyny w historii Straży Przybrzeżnej.
Straty i spory
Dla Japończyków, przygnębionych klęską na Krwawej Grani, był to pierwszy od tygodni sukces. Żołnierze Oki naliczyli wokół wzgórza 84 ciała 32 marines i zebrali porzuconą broń, a szef sztabu 17 Armii w Rabaulu, generał major Akisaburo Futami, zapisał w dzienniku, że to „pierwsza dobra wiadomość z Guadalcanalu”. Straty amerykańskie w całej akcji 23–27 września podaje się różnie: według Richarda B. Franka, autora podstawowej monografii kampanii, zginęło około 60 marines, według Michaela T. Smitha – nawet 91, a rannych było ponad stu. Straty japońskie oceniane są na 30–60 zabitych.
Porażka wywołała wśród dowódców piechoty morskiej wzajemne oskarżenia. Puller winił Griffitha i Edsona, Griffith Edsona, Twining Pullera i Edsona, a szef operacyjny dywizji, pułkownik Gerald Thomas, samego Twininga. Historycy wskazują na pospieszny plan, złe rozpoznanie sił przeciwnika, zawodną łączność i rozdzielenie batalionów na kilka zgrupowań, które nie mogły się wzajemnie wspierać. Wnioski wyciągnięto szybko: kolejne natarcie nad Matanikau zaplanowano znacznie staranniej.
Miejsce w wojnie
Wrześniowe walki nie zmieniły położenia na wyspie, ale pokazały obu stronom, że dolina Matanikau stanie się kluczem do następnej fazy kampanii. Japończycy szykowali tam podstawę wyjściową do nowego, znacznie większego natarcia na lotnisko. Pod koniec września i na początku października Tokyo Express zaczął przewozić na Guadalcanal 2 Dywizję Piechoty generała porucznika Masao Maruyamy, a dowódca 17 Armii, generał porucznik Harukichi Hyakutake, przygotowywał się do przeniesienia na wyspę swojej kwatery głównej.
Amerykanie uprzedzili ten zamiar. 7–9 października znacznie silniejsze, lepiej zorganizowane zgrupowanie marines, znów z udziałem Pullera i Edsona, przekroczyło Matanikau w głębi lądu i zaskoczyło japoński 4 Pułk Piechoty przygotowujący się do natarcia. Japończycy stracili około 700 zabitych, Amerykanie 65, a przeciwnik musiał wycofać się z pozycji na wschód od rzeki. W nocy z 11 na 12 października amerykańskie krążowniki i niszczyciele pokonały japoński zespół w bitwie koło przylądka Esperance. Dwie noce później, z 13 na 14 października, nastąpiło to, co bywa błędnie przypisywane wrześniowi: pancerniki „Kongō” i „Haruna” wystrzeliły na Henderson Field blisko tysiąc ciężkich pocisków, zniszczyły około połowy stacjonujących tam samolotów i większość zapasów paliwa. Lotnisko na kilka dni niemal przestało działać.
Na tej podstawie Japończycy podjęli główne natarcie. W bitwie o Henderson Field, 23–26 października, czołgi i piechota uderzyły najpierw właśnie przy ujściu Matanikau, a główne siły Maruyamy – od południa, przez dżunglę. Oba natarcia zostały krwawo odparte; na pozycjach obrony od południa znów walczył batalion Pullera. W listopadzie marines przeszli przez Matanikau na zachód, ku Point Cruz i Kokumbonie, a walki w tej okolicy trwały aż do styczniowej ofensywy, po której Japończycy na początku lutego 1943 roku ewakuowali wyspę.
Wrześniowa porażka nad Matanikau, choć niewielka w skali całej wojny, była dla piechoty morskiej ważną lekcją dowodzenia, rozpoznania i łączności w dżungli – lekcją, z której skorzystano już dwa tygodnie później. Pamięć o niej trwa przede wszystkim dzięki Douglasowi Munro, którego imię noszą dziś okręty i obiekty Straży Przybrzeżnej Stanów Zjednoczonych, a rocznicę śmierci obchodzi co roku miasto jego młodości Cle Elum.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 20 września 1942 · BałkanyZamach PEAN w Atenach20 września 1942 ruch oporu PEAN wysadził w Atenach siedzibę ESPO – kolaboracyjnej partii, która werbowała Greków do walki u boku Niemiec na wschodzie.
- 19 września 1942 · Morze ŚródziemneOperacja AgreementWe wrześniu 1942 Brytyjczycy uderzyli na tyły Rommla w Tobruku, Bengazi, Barce i Dżalu. Udał się tylko rajd na lotnisko; 19 IX odparto atak na oazę Dżalu.
- 18 września 1942 · Front wschodniWalki o elewator zbożowy w StalingradzieOd 14 września Niemcy szturmowali elewator zbożowy na południu Stalingradu. Gwardziści i marynarze z 92 Brygady bronili go do 22 września.
- 29 września 1942 · Front zachodniEskadry Orła w lotnictwie amerykańskim29 września 1942 w Debden trzy Eskadry Orła RAF, złożone z amerykańskich ochotników, przeszły do lotnictwa USA jako 4 Grupa Myśliwska.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 15 września 1942 · PacyfikZatopienie USS Wasp15 września 1942 japoński okręt podwodny I-19 storpedował lotniskowiec „Wasp”, osłaniający konwój na Guadalcanal. Zginęło 193 ludzi, a płonący okręt dobito.
- 12 września 1942 · PacyfikBitwa o Krwawą GrańW nocach 12/13 i 13/14 września 1942 brygada gen. Kawaguchiego uderzyła na grań na południe od Henderson Field. Marines Edsona utrzymali ją z najwyższym trudem.
- 7 października 1942 · PacyfikTrzecia bitwa nad rzeką Matanikau7–9 października 1942 pięć batalionów marines przekroczyło Matanikau na Guadalcanalu i rozbiło japoński 4 Pułk Piechoty szykujący się do natarcia.
- 23 października 1942 · PacyfikBitwa o Henderson Field23–26 października 1942 japońska 2 Dywizja uderzyła na amerykański perymetr wokół Henderson Field na Guadalcanalu. Natarcia odparto z ciężkimi stratami.