Włosi zatrzymują się w Sidi Barrani
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Morze Śródziemne
- Data:
- 16 września 1940
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Włoska inwazja na Egipt
Wieczorem 16 września 1940 roku oddziały 1 Dywizji Czarnych Koszul „23 Marzo” weszły do Sidi Barrani, małej osady na egipskim wybrzeżu, leżącej na drodze z granicy libijskiej do głównej brytyjskiej bazy w Marsa Matruh. Trzy dni wcześniej, 13 września, włoska 10 Armia przekroczyła granicę Egiptu i zajęła Sollum. Teraz, po marszu wzdłuż wybrzeża, w czasie którego brytyjska osłona cofała się przed nią krok po kroku, dotarła do celu, jaki wyznaczył jej marszałek Rodolfo Graziani. I tam się zatrzymała. Około pięciu włoskich dywizji, po przejściu około 95 kilometrów, rozłożyło się w Sidi Barrani w szeregu umocnionych obozów i nigdy nie zbliżyło się do głównych pozycji brytyjskich pod Marsa Matruh. Odległość podawana jest różnie: od granicy pod Sollum do Sidi Barrani jest w linii prostej około 95 kilometrów, a opracowania, liczące drogę od pozycji wyjściowych, mówią o 100–105 kilometrach.
Ostatni dzień marszu
16 września Brytyjczycy, wycofując się od Sollum etapami, zajmowali pozycję pod Alam el Dab, tuż przed Sidi Barrani. Tego dnia włoska kolumna złożona z około pięćdziesięciu czołgów, zmotoryzowanej piechoty i artylerii próbowała obejść ich od strony pustyni i zmusiła kompanię gwardii Coldstream do odwrotu. Gdy jednak wzięła ją pod ogień brytyjska artyleria polowa, nie podjęła dalszego natarcia. O zmroku dywizja „23 Marzo” zajęła osadę. Na płaskowyżu nad skarpą brytyjskie oddziały osłonowe cofały się równolegle do tych na wybrzeżu, a obawiane uderzenie włoskie w głąb pustyni, na skrzydło brytyjskich pozycji, nie nastąpiło. Nad polem walki krążyły brytyjskie samoloty rozpoznawcze i bombowce, a włoskie lotnictwo atakowało brytyjskie lądowiska i stanowiska wyprawami liczącymi niekiedy do stu myśliwców i bombowców.
Bilans czterech dni marszu był dla obu stron skromny. Według zestawień przytaczanych przez historyków 10 Armia straciła od 9 do 16 września około 120 zabitych i 410 rannych. Niektórzy autorzy podają znacznie wyższe liczby, do około dwóch tysięcy ludzi, wliczając zapewne chorych i ofiary wypadków. Brytyjczycy stracili według swoich danych około czterdziestu ludzi oraz kilka czołgów, samochodów pancernych i ciężarówek. Włosi zdobyli teren, ale nie zdołali zadać brytyjskiej osłonie poważniejszych strat.
Tramwaje w Sidi Barrani
W Rzymie zajęcie Sidi Barrani ogłoszono jako wielkie zwycięstwo. Według brytyjskiej historii oficjalnej włoskie radio mówiło o zdobyciu „klucza do Egiptu” i połowy brytyjskiego sprzętu wojennego oraz o tym, że droga do Kanału Sueskiego stoi otworem. Do legendy przeszła, przytaczana w brytyjskich wspomnieniach i opracowaniach, audycja rzymskiego radia, według której w Sidi Barrani panował spokój, a po ulicach znów kursowały tramwaje. W rzeczywistości osada składała się z garstki zabudowań, w dużej części zniszczonych. Nie było tam nigdy żadnych tramwajów. Faszystowska propaganda potrzebowała jednak zwycięstw, zwłaszcza że Niemcy w tych samych dniach toczyli nad Anglią rozstrzygające boje, a Włochy dotąd mogły się pochwalić tylko krótką wojną w Alpach i zajęciem Somali Brytyjskiego.
Dlaczego Graziani stanął
Brytyjczycy spodziewali się, że Włosi zatrzymają się w Sidi Barrani i Sofafi. Radio włoskie zapowiadało dalszy marsz, ale wkrótce zwiad 11 Pułku Huzarów stwierdził, że Włosi się okopują. Nie był to przypadek ani chwilowa przerwa. Graziani od początku traktował Sidi Barrani jako kres pierwszego etapu i nie miał zamiaru iść dalej, dopóki nie zabezpieczy zaplecza.
Powodów było kilka i wszystkie wiązały się z logistyką. Asfaltowa szosa Via Balbia, zbudowana przez Balba wzdłuż libijskiego wybrzeża, kończyła się na granicy. Dalej biegła wąska droga, którą wycofujący się Brytyjczycy w wielu miejscach wysadzili, a którą ciężki ruch włoskich kolumn rozjeżdżał jeszcze bardziej. Zaopatrzenie dla pięciu dywizji trzeba było wozić ciężarówkami z Bardii i Tobruku, a ciężarówek wciąż brakowało. Najdotkliwszy był brak wody. Na wybrzeżu między Sollum a Marsa Matruh było niewiele studni, a dywizje piechoty potrzebowały jej tysięcy ton. Wreszcie Graziani przeceniał siły brytyjskie i był przekonany, że w głębi pustyni czekają na niego przeważające wojska pancerne.
Graziani postanowił więc zbudować przed dalszym natarciem drogę z prawdziwego zdarzenia, nazwaną Via della Vittoria (Drogą Zwycięstwa), jako przedłużenie Via Balbia od Bardii na wschód, oraz wodociąg z Libii do Sidi Barrani. Według planów nie mogły one być gotowe przed połową grudnia. Dopiero wtedy armia miała ruszyć na Marsa Matruh, oddaloną od Sidi Barrani o około 130 kilometrów. Głównych pozycji brytyjskich Włosi nigdy nie zaatakowali.
Łańcuch obozów
Zamiast tego 10 Armia rozłożyła się w szerokim łuku na południe i południowy zachód od Sidi Barrani. Na wybrzeżu stanął obóz pod Maktilą, dalej w głąb pustyni dwa obozy pod Tummarem, a jeszcze dalej obóz pod Nibeiwą, gdzie stanęło zgrupowanie gen. Pietra Malettiego. Na płaskowyżu nad skarpą umocniono rejon Sofafi, a dywizje drugiego rzutu obsadziły Buq Buq, Sidi Omar i przełęcz Halfaja. Obozy otoczono wałami kamiennymi, rowami i polami minowymi, z artylerią i czołgami wewnątrz. Każdy z nich był silny, ale dzieliły je wielokilometrowe luki, zwłaszcza między Nibeiwą a Sofafi, których nie dało się skutecznie patrolować piechotą bez pojazdów. Obozy nie mogły się nawzajem wspierać.
Sytuacja przypominała tę, przed którą ostrzegali Balbo i sam Graziani: piechota bez transportu, rozstawiona na otwartej pustyni naprzeciw przeciwnika, który mógł w ciągu nocy przejechać sto kilometrów i uderzyć tam, gdzie chciał.
Brytyjczycy nękają przeciwnika
Brytyjczycy nie zamierzali Włochom tego czasu ułatwiać. Gen. Archibald Wavell, naczelny dowódca na Bliskim Wschodzie, wysoko ocenił przebieg odwrotu i w swoim sprawozdaniu przypisał zasługę brygadierowi Williamowi Gottowi, dowódcy Grupy Wsparcia 7 Dywizji Pancernej, jego dowódcy artylerii i żołnierzom za „wytrzymałość i umiejętności taktyczne”. Grupa Wsparcia wycofała się na odpoczynek, a 7 Dywizja Pancerna przygotowywała się na przyjęcie natarcia na Marsa Matruh, które nie nadeszło. Samochody pancerne huzarów i niewielkie zmotoryzowane kolumny krążyły wokół włoskich obozów, zbierając informacje i panując nad przedpolem.
Od następnego dnia na Włochów spadły ciosy z morza i powietrza. Samoloty z lotniskowca HMS „Illustrious” zaminowały port w Bengazi i storpedowały stojące tam statki, zatapiając niszczyciel „Borea”, a drugi niszczyciel wszedł na minę. Kanonierka ostrzeliwała drogę na skarpie pod Sollum, a niszczyciele cele pod Sidi Barrani. Próbę ostrzelania Bardii przez krążownik HMS „Kent” udaremniły włoskie samoloty torpedowe, które trafiły go w rufę. Ostrzał z morza trwał przez całą jesień i zmusił Włochów do przenoszenia obozów i składów w głąb lądu.
Długa przerwa
Mussolini był z początku zadowolony, ale z tygodnia na tydzień coraz bardziej się niecierpliwił. Według przytaczanego przez historyków listu z 26 października zapytał Grazianiego, komu właściwie służy ten czterdziestodniowy postój, i sam odpowiedział, że bardziej nieprzyjacielowi, a na koniec zapytał, czy marszałek chce w ogóle dalej dowodzić. Dwa dni później Włochy zaatakowały Grecję i uwaga Rzymu przeniosła się na Bałkany. Graziani mógł w spokoju przygotowywać natarcie na Marsa Matruh, wyznaczone na połowę grudnia. Pomoc niemiecką Mussolini na razie odrzucał. W październiku do Libii przyjechał niemiecki gen. Wilhelm von Thoma, by ocenić, czy warto tam wysłać wojska pancerne, i wrócił z opinią bardzo krytyczną wobec włoskiej armii i jej przygotowań.
Miejsce w wojnie
Zatrzymanie się w Sidi Barrani przesądziło o losie włoskiej ofensywy. Inwazja, która miała otworzyć drogę do Kanału Sueskiego, skończyła się po czterech dniach marszu na skraju pustyni, ponad sto kilometrów przed pierwszą poważną pozycją przeciwnika. Wavell zyskał to, czego potrzebował najbardziej: czas. Jesienią do Egiptu dotarły brytyjskie czołgi wysłane w sierpniu wokół Afryki, w tym ciężkie czołgi piechoty Matilda, a także posiłki z Indii, Australii i Nowej Zelandii. Brytyjski zwiad dokładnie rozpoznał luki między włoskimi obozami.
W nocy z 8 na 9 grudnia 1940 roku siły gen. Richarda O’Connora przeszły właśnie przez lukę między Nibeiwą a Sofafi i uderzyły na obozy od tyłu. W operacji Compass, pomyślanej przez Wavella jako kilkudniowy rajd, Brytyjczycy zdobyli w ciągu trzech dni wszystkie obozy pod Sidi Barrani, a potem ścigali resztki 10 Armii przez całą Cyrenajkę, aż po Beda Fomm w lutym 1941 roku. Wzięli do niewoli około 130 tysięcy żołnierzy. Graziani został odwołany, a do Libii, by ratować sojusznika przed utratą całej kolonii, przybyły niemieckie wojska pod dowództwem Erwina Rommla. „Wojna równoległa” Mussoliniego w Afryce Północnej skończyła się po pół roku, a front libijsko-egipski na ponad dwa lata stał się jednym z głównych teatrów wojny.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 15 września 1940 · Front zachodniDzień Bitwy o Anglię15 września 1940 RAF odparł dwa wielkie dzienne naloty Luftwaffe na Londyn. Ten dzień stał się symbolem brytyjskiego zwycięstwa w bitwie o Anglię.
- 18 września 1940 · SpołeczeństwoRadio BelgiqueWe wrześniu 1940 BBC uruchomiła Radio Belgique i Radio België, audycje dla okupowanej Belgii. Belgijskie źródła datują pierwszą emisję na 28 września.
- 19 września 1940 · PolskaWitold Pilecki trafia do Auschwitz19 września 1940 ppor. Witold Pilecki dał się złapać w łapance na Żoliborzu, by trafić do Auschwitz. Jako więzień nr 4859 zbudował w obozie konspirację.
- 10 września 1940 · Front zachodniCorpo Aereo Italiano10 września 1940 Włosi powołali Corpo Aereo Italiano, korpus lotniczy do walki z Anglią u boku Luftwaffe. Mussolini liczył na prestiż, efekt był znikomy.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 13 września 1940 · Morze ŚródziemneWłosi wkraczają do Egiptu13 września 1940 włoska 10 Armia przekroczyła granicę Egiptu i zajęła Sollum. Słaba brytyjska osłona cofała się na wschód, nękając Włochów ogniem i nalotami.
- 9 grudnia 1940 · Morze ŚródziemneOperacja „Compass”9 grudnia 1940 wojska brytyjskie i indyjskie gen. O’Connora uderzyły na włoskie obozy pod Sidi Barrani. W trzy dni wzięły ponad 38 tysięcy jeńców.
- 16 grudnia 1940 · Morze ŚródziemneBrytyjczycy wkraczają do Libii16 grudnia 1940 Włosi oddali Sollum, Fort Capuzzo i Sidi Omar i zamknęli się w Bardii. Brytyjczycy weszli do Libii i zaczęli okrążać twierdzę Bergonzolego.
- 21 stycznia 1941 · Morze ŚródziemneZdobycie Tobruku21 stycznia 1941 6 Dywizja Australijska uderzyła na Tobruk. Nazajutrz twierdza skapitulowała, a do niewoli trafiło około 25 tysięcy Włochów.