TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie postacie

Włochy

Rodolfo Graziani

Wicegubernator Cyrenajki (1930–1934), dowódca frontu południowego w Etiopii (1935–1936), wicekról Etiopii (1936–1937), minister obrony Włoskiej Republiki Socjalnej (1943–1945)

Rodolfo Graziani
Urodzony:
11 sierpnia 1882, Filettino (Królestwo Włoch)
Zmarł:
11 stycznia 1955, Rzym
Autor:
Natalia
Tagi:
Rodolfo Graziani, Włochy, Etiopia, faszyzm
Fotografia:
autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons

Rodolfo Graziani był najbardziej bezwzględnym z włoskich generałów kolonialnych i jednym z najbardziej znienawidzonych ludzi w dziejach Afryki. Faszystowska propaganda nazywała go „pacyfikatorem Libii”, Libijczycy „rzeźnikiem z Fezzanu”, Etiopczycy „rzeźnikiem Etiopii”. W Libii zamknął w obozach koncentracyjnych dziesiątki tysięcy koczowników, w wojnie z Etiopią dowodził frontem południowym i jako jeden z pierwszych używał gazów bojowych, a jako wicekról odpowiadał za masakrę w Addis Abebie w lutym 1937 roku i rzeź mnichów w Debre Libanos. W drugiej wojnie światowej poniósł w Afryce Północnej klęskę, która zmusiła Hitlera do wysłania tam Afrika Korps, a po upadku Mussoliniego był jedynym marszałkiem Włoch, który został przy dyktatorze. Nigdy nie odpowiedział za zbrodnie w Afryce, a we Włoszech do dziś bywa czczony przez neofaszystów.

Młodość i wielka wojna

Urodził się 11 sierpnia 1882 roku w Filettino, górskiej wsi w Lacjum, jako syn miejscowego lekarza. Uczył się w seminarium w Subiaco i w rzymskim liceum, a ponieważ rodziny nie było stać na akademię wojskową w Modenie, zaczął studiować prawo. W 1903 roku wstąpił do armii jako kandydat na oficera rezerwy, a w 1906 roku zdał egzamin na oficera zawodowego i jako podporucznik trafił do 1 Pułku Grenadierów w Rzymie. Pierwszy przydział zagraniczny dostał w Erytrei, gdzie nauczył się arabskiego i tigrinia. W 1911 roku ukąsiła go jadowita żmija i po długim leczeniu wrócił do Włoch, przez co ominęła go wojna z Turcją o Libię.

W czasie I wojny światowej walczył na froncie włoskim, był ranny i wielokrotnie odznaczany. W 1918 roku, mając 36 lat, został najmłodszym pułkownikiem armii włoskiej. Po wojnie, w latach rewolucyjnych strajków, zwanych czerwonym dwuleciem, stacjonował w Parmie, a lewicowi radykałowie mieli go podobno skazać na śmierć. Przez pewien czas próbował zarabiać na handlu, bez powodzenia, i w 1921 roku wrócił do wojska.

Pacyfikator Libii

W 1921 roku wysłano go do Libii, którą Włochy zdobyły na Turcji w 1912 roku, ale w czasie I wojny światowej prawie w całości utraciły. Graziani zasłynął jako dowódca szybkich kolumn, złożonych z piechoty na ciężarówkach, jazdy tubylczej i oddziałów na wielbłądach, wspieranych przez samoloty. Brał udział w odzyskiwaniu Trypolitanii, za co dostał honorową legitymację partii faszystowskiej, w latach 1929–1930 podbił Fezzan, a w styczniu 1931 roku zajął oazy Kufra, ostatnią bazę bractwa Senussi na Saharze.

W 1930 roku został wicegubernatorem Cyrenajki, gdzie od niemal dwudziestu lat trwało powstanie pod wodzą starego nauczyciela Koranu Umara al-Muchtara. Jego zwierzchnikiem był gubernator Libii, marszałek Pietro Badoglio. Obaj doszli do wniosku, że powstania nie da się stłumić, dopóki partyzanci mają oparcie w ludności. Latem 1930 roku koczownicze plemiona z wyżyny Dżabal al-Achdar, łącznie około stu tysięcy ludzi, czyli mniej więcej połowę mieszkańców Cyrenajki, pognano wraz ze stadami przez pustynię do obozów otoczonych drutem kolczastym na wybrzeżu, w Marsa al-Burajka, Suluk, Adżdabii i innych miejscach. Bydło padało, ludzie umierali z głodu, chorób i wyczerpania. Według szacunków historyków w obozach i podczas przesiedleń zginęło kilkadziesiąt tysięcy osób. Wzdłuż granicy z Egiptem Włosi zbudowali płot z drutu kolczastego długości około 270 kilometrów, który odciął powstańców od zaopatrzenia. 11 września 1931 roku al-Muchtar został ujęty, a 16 września, po doraźnym procesie, powieszony w obozie w Suluku na oczach tysięcy więźniów. Na początku 1932 roku Badoglio ogłosił koniec walk. W maju 1934 roku Graziani oddał Cyrenajkę następcy.

Front południowy w Etiopii

W 1935 roku Mussolini mianował go gubernatorem Somali Włoskiego i dowódcą frontu południowego w szykowanej wojnie z Etiopią. Główne uderzenie miał wyprowadzić z Erytrei marszałek Emilio De Bono, a Graziani miał się bronić i wiązać siły etiopskie. Od pierwszych dni wojny, rozpoczętej 3 października 1935 roku, nie trzymał się tych instrukcji: atakował etiopskie posterunki w Ogadenie i po ciężkich walkach zajął w listopadzie twierdzę Gorahei. 27 października Mussolini zezwolił mu na użycie gazów bojowych „jako ostateczności”, a w połowie grudnia, na wyraźną prośbę Grazianiego, który domagał się „swobody w użyciu gazów duszących” przeciwko „barbarzyńskim hordom”, ponowił zgodę. Lotnictwo frontu południowego zrzucało bomby z iperytem na kolumny rasa Desty Damtewa, zięcia cesarza Hajle Syllasjego I, i na miasto Negele, a 30 grudnia zbombardowało szwedzki szpital polowy Czerwonego Krzyża pod Dolo.

W styczniu 1936 roku Graziani rozbił armię Desty w dolinie rzeki Genale Doria i 20 stycznia zajął Negele Boran. Było to pierwsze wielkie włoskie zwycięstwo tej wojny. W kwietniu przełamał umocnienia dedżazmacza Nasibu Zeamanuela w Ogadenie, a 8 maja, trzy dni po tym, jak Badoglio wkroczył do Addis Abeby, zajął Harer. W maju 1936 roku otrzymał buławę marszałka Włoch, a wkrótce tytuł markiza Neghelli. Zazdrość i niechęć między nim a Badogliem, który przypisywał sobie całą zasługę zwycięstwa, trwały odtąd do końca życia obu.

Wicekról Etiopii

11 czerwca 1936 roku Graziani zastąpił Badoglia jako wicekról i gubernator generalny Włoskiej Afryki Wschodniej. Kraj był podbity tylko na papierze: Włosi panowali nad miastami i drogami, a resztki armii etiopskiej i oddziały partyzantów działały nawet pod stolicą. Mussolini nakazał mu rozstrzeliwać wszystkich wziętych do niewoli powstańców i prowadzić „politykę terroru i eksterminacji”. Graziani wykonywał te rozkazy gorliwie. Rozstrzeliwano jeńców i podejrzanych o współpracę z partyzantami, w Addis Abebie stanęły publiczne szubienice, w obozach na wybrzeżu Somalii zamykano tysiące ludzi. W lutym 1937 roku pojmany ras Desta został rozstrzelany.

19 lutego 1937 roku, podczas uroczystości z okazji narodzin syna następcy tronu, dwaj młodzi Erytrejczycy, Abraham Deboch i Mogos Asgedom, rzucili w tłum dostojników kilka granatów. Graziani został ciężko raniony odłamkami. Jeszcze tego samego dnia sekretarz miejscowej organizacji partii faszystowskiej, Guido Cortese, dał czarnym koszulom i włoskim cywilom wolną rękę. Przez trzy dni palono domy i zabijano mieszkańców stolicy, a następnie rozstrzeliwano wykształconych Etiopczyków, w tym członków ruchu oporu i arystokratów. Liczba ofiar jest sporna: włoskie władze mówiły wtedy o kilkuset, Etiopia po wojnie o trzydziestu tysiącach, współcześni historycy podają liczby od kilku do blisko dwudziestu tysięcy zabitych. Graziani, przekonany, że zamachowcom pomogło duchowieństwo, w maju 1937 roku polecił rozstrzelać mnichów najważniejszego klasztoru kraju, Debre Libanos, i przebywających tam pielgrzymów. Według włoskich meldunków zginęło ponad trzysta osób, według późniejszych badań nawet kilka razy więcej. Terror nie złamał oporu, lecz rozniecił powstanie. Pod koniec 1937 roku Mussolini odwołał Grazianiego i zastąpił go księciem Aosty, Amadeuszem Sabaudzkim, który miał prowadzić łagodniejszą politykę. Graziani wrócił do Włoch na początku 1938 roku.

Klęska w Afryce Północnej

3 listopada 1939 roku, gdy w Europie trwała już wojna, a Włochy pozostawały jeszcze „niewojującym” sprzymierzeńcem Niemiec, został szefem sztabu generalnego wojsk lądowych. Po przystąpieniu Włoch do wojny w czerwcu 1940 roku i śmierci marszałka Itala Balba, zestrzelonego omyłkowo przez własną artylerię nad Tobrukiem, objął stanowisko gubernatora Libii i dowódcy wojsk w Afryce Północnej. Mussolini żądał natychmiastowej ofensywy na Egipt, a Graziani, świadom braków w uzbrojeniu i transporcie, zwlekał. Pod groźbą odwołania 13 września 1940 roku ruszył z 10 Armią na wschód i po kilku dniach zatrzymał się w Sidi Barrani, sto kilkadziesiąt kilometrów przed głównymi pozycjami brytyjskimi, gdzie rozbudowywał obozy warowne. 9 grudnia 1940 roku znacznie mniejsze, ale zmotoryzowane siły brytyjskie rozpoczęły operację Compass. W ciągu dwóch miesięcy rozbiły 10 Armię pod Sidi Barrani, Bardiją, Tobrukiem i Beda Fomm i zajęły całą Cyrenajkę. Do niewoli trafiło około 130 tysięcy żołnierzy włoskich. Graziani, załamany, sam prosił o pomoc niemieckich wojsk pancernych, które wcześniej odrzucał. W lutym 1941 roku został odwołany, a do Libii przybył Afrika Korps. Komisja śledcza badała jego postępowanie, ale w 1942 roku zakończyła pracę bez wniosków, a marszałek przez ponad dwa lata pozostawał bez przydziału.

Minister Mussoliniego w Salò

Po obaleniu Mussoliniego w lipcu 1943 roku i kapitulacji Włoch we wrześniu Graziani, w przeciwieństwie do Badoglia, który stanął na czele rządu królewskiego, przyjął propozycję wejścia do rządu marionetkowej Włoskiej Republiki Socjalnej, utworzonej przez Niemców na północy kraju. Jako minister obrony narodowej, a od 1944 roku sił zbrojnych, budował armię republiki, ogłaszał pobór kolejnych roczników i groził śmiercią uchylającym się od służby. Pobór pchnął jednak tysiące młodych ludzi do partyzantki. Wojsko Salò walczyło głównie z partyzantami i w ramach armii niemieckich, a Graziani, formalnie dowódca grupy armii „Liguria”, nie miał nad nim pełnej władzy. Pod koniec kwietnia 1945 roku, gdy Mussolini uciekał z Mediolanu, Graziani pozostał w okolicach Como i oddał się w ręce Amerykanów.

Proces i ostatnie lata

Alianci przetrzymywali go do 1946 roku, między innymi w Algierii, chroniąc przed samosądem. Etiopia domagała się jego wydania i procesu za zbrodnie wojenne, a w 1948 roku Komisja Narodów Zjednoczonych do spraw Zbrodni Wojennych uznała, że istnieją podstawy do oskarżenia jego i kilku innych Włochów. Wielka Brytania i Stany Zjednoczone nie zamierzały jednak naciskać na Włochy, a Rzym nie wydał nikogo. Graziani stanął przed sądem włoskim wyłącznie za kolaborację z Niemcami. Proces zaczął się w październiku 1948 roku, a 2 maja 1950 roku sąd wojskowy skazał go na 19 lat więzienia. Dzięki amnestiom i zaliczeniu aresztu wyszedł na wolność po kilku miesiącach. Napisał wspomnienia „Ho difeso la patria” („Broniłem ojczyzny”), w których przedstawiał się jako żołnierz wykonujący rozkazy. W 1953 roku został honorowym prezesem neofaszystowskiego Włoskiego Ruchu Społecznego, choć szybko wszedł w konflikt z jego przywódcami. Zmarł w Rzymie 11 stycznia 1955 roku. Na jego pogrzeb przyszły tłumy z faszystowskimi pozdrowieniami.

Znaczenie

Graziani uosabiał to oblicze faszystowskiego imperializmu, które Europa długo wolała przemilczać. W Libii i w Etiopii stosował metody, które kilka lat później Niemcy zastosowali na wielką skalę w okupowanej Europie: obozy koncentracyjne dla ludności cywilnej, zbiorową odpowiedzialność, eksterminację elit i masowe egzekucje jako odwet za zamachy. Gazy, których użył w Etiopii, były pogwałceniem protokołu genewskiego, a świat, który wiedział o nich z relacji lekarzy Czerwonego Krzyża i z przemówienia cesarza w Genewie, przyjął je bez konsekwencji. Po wojnie, w odróżnieniu od niemieckich i japońskich dowódców, nie odpowiedział za te zbrodnie przed żadnym trybunałem. Jego pamięć wciąż dzieli Włochy: w 2012 roku gmina Affile, gdzie mieszkał, wzniosła mu za publiczne pieniądze mauzoleum, co wywołało protesty Etiopii i włoskich antyfaszystów, a burmistrz został w pierwszej instancji skazany za apologię faszyzmu, choć wyrok uchylił później Sąd Kasacyjny.

Źródła

  1. Rodolfo Graziani · Wikipedia (pl)
  2. Rodolfo Graziani · Wikipedia (en)

Dowodził w bitwach

(04)

W opisach bitew

(04)

Najczęściej obok

Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.

Na osi czasu

(34)

1935

1936

1937

1940

czerwiec

lipiec

wrzesień

październik

listopad

grudzień

1941

styczeń

luty

marzec

kwiecień

maj

lipiec

1943

1945