TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Operacja „Compass”

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
9 grudnia 1940
Autor:
Natalia
Bitwa:
Operacja „Compass”
Tagi:
Wielka Brytania, Włochy, Archibald Wavell, Richard O’Connor
Czołg Matilda II z 7. Królewskiego Pułku Czołgów na Pustyni Zachodniej, 19 grudnia 1940.
Czołg Matilda II z 7. Królewskiego Pułku Czołgów na Pustyni Zachodniej, 19 grudnia 1940.Autor: Keating G (Capt) No 1 Army Film & Photographic Unit · Public domain · Wikimedia Commons

O świcie 9 grudnia 1940 roku, po dwóch nocach marszu przez pustynię, czołgi piechoty Matilda brytyjskiego 7 Królewskiego Pułku Czołgów wjechały od tyłu do włoskiego obozu warownego pod Nibeiwą, około 20 kilometrów na południe od Sidi Barrani. Po niespełna czterech godzinach obóz padł, a jego dowódca, gen. Pietro Maletti, nie żył. Tak zaczęła się operacja „Compass”, pierwsza wielka ofensywa brytyjska w Afryce Północnej. Pomyślana przez gen. Archibalda Wavella jako kilkudniowy rajd na obozy, w których od września stała włoska 10 Armia, w ciągu trzech dni rozbiła trzon włoskich sił w Egipcie. Do wieczora 11 grudnia Siły Pustyni Zachodniej gen. Richarda O’Connora wzięły do niewoli ponad 38 tysięcy żołnierzy włoskich i libijskich, a 12 grudnia w Egipcie trzymały się już tylko włoskie oddziały na podejściach do Sollum i pod Sidi Omar.

Kalendaria wojny opisują te dni pod dwiema datami: 6–9 grudnia Siły Pustyni Zachodniej uderzają na pięć obozów wokół i na południe od Sidi Barrani, bronionych przez siedem włoskich dywizji piechoty i zgrupowanie Malettiego, a 12 grudnia Włosi tracą w Egipcie ponad 39 tysięcy ludzi zabitych i wziętych do niewoli. Opis zgadza się ze źródłami w głównych zarysach. Uściślić trzeba trzy rzeczy: 6 grudnia zaczął się marsz podejściowy, a natarcie ruszyło 9 grudnia; włoskich dywizji na wschód od granicy było nieco więcej; liczba 39 tysięcy to zaokrąglenie brytyjskich danych o jeńcach, a nie pełny bilans strat.

Trzy miesiące postoju

Od 16 września 1940 roku, kiedy po czterodniowym marszu z granicy libijskiej zatrzymała się pod Sidi Barrani, włoska 10 Armia stała w miejscu. Marszałek Rodolfo Graziani, od lipca naczelny dowódca w Libii, nie chciał iść dalej na brytyjską bazę w Marsa Matruh, oddaloną o około 130 kilometrów, dopóki saperzy nie odbudują nadmorskiej drogi i nie doprowadzą wodociągu. Po ataku na Grecję 28 października uwaga i środki Rzymu skierowały się na Bałkany, a natarcie na Marsa Matruh zapowiadano na połowę grudnia.

Dywizje 10 Armii rozłożyły się w łańcuchu ufortyfikowanych obozów na łuku długim na około 80 kilometrów, od wybrzeża po skarpę płaskowyżu. Według brytyjskiej historii oficjalnej w Maktili na wybrzeżu, w obozach pod Tummarem i w Sidi Barrani stały 1 i 2 Dywizja Libijska oraz 4 Dywizja Czarnych Koszul „3 Gennaio” z Korpusu Libijskiego gen. Sebastiana Galliny. W obozie pod Nibeiwą stało zgrupowanie gen. Pietra Malettiego: bataliony libijskiej piechoty zmotoryzowanej, batalion czołgów średnich M11/39 i artyleria. W Rabii i Sofafi stała 63 Dywizja Piechoty „Cirene”, na skarpie ku przełęczy Halfaya 62 Dywizja „Marmarica”, a na wschód od Buq Buq 64 Dywizja „Catanzaro”. Pod Sollum i Sidi Omar stały jeszcze dwie dywizje Czarnych Koszul z XXIII Korpusu gen. Annibale Bergonzolego. Według różnych obliczeń 10 Armia miała w Egipcie od 50 do 80 tysięcy ludzi, około 250 dział i ponad sto czołgów, w większości lekkich tankietek. Dowódca armii, gen. Mario Berti, przebywał na zwolnieniu chorobowym we Włoszech, a zastępował go gen. Italo Gariboldi w dowództwie armii w Bardii, ponad sto kilometrów za frontem.

Obozy otaczały kamienne wały, rowy przeciwczołgowe i pola minowe, ale dzieliły je wielokilometrowe luki, a włoska piechota nie miała pojazdów, by je patrolować. Najszersza, około 25 kilometrów, ziała między Nibeiwą a Rabią. Brytyjskie samochody pancerne i kolumny Grupy Wsparcia 7 Dywizji Pancernej przez całą jesień krążyły wokół obozów i pilnowały, by Włosi jej nie zamknęli.

Pięciodniowy rajd

Wavell, naczelny dowódca brytyjski na Bliskim Wschodzie, już 11 września zlecił studia nad przyszłym natarciem na Cyrenajkę. Początkowo zamierzał przyjąć włoskie natarcie pod Marsa Matruh, ale gdy Włosi się nie ruszali, postanowił ich uprzedzić. Polecił dowódcy wojsk brytyjskich w Egipcie, gen. por. Henry’emu Maitlandowi Wilsonowi, przygotować krótkie i szybkie uderzenie na jeden lub kilka obozów, po którym większość sił miała się wycofać do stacji kolejowej. Brakowało ciężarówek, by przewieźć wojsko przez pustynię i jednocześnie je zaopatrywać, więc operację planowano na cztery–pięć dni.

Plan uderzenia ułożył O’Connor, dowódca Sił Pustyni Zachodniej (Western Desert Force). Zamiast rozpraszać siły na obozy nadmorskie i silny rejon Sofafi, zaproponował uderzenie w środek: 4 Indyjska Dywizja Piechoty gen. mjr. Noela Beresford-Peirse’a z 7 Królewskim Pułkiem Czołgów miała przejść przez lukę między Nibeiwą a Rabią, skręcić na północ i zdobywać obozy po kolei, każdy od zachodu, czyli od strony, z której Włosi nie spodziewali się ataku. 7 Dywizja Pancerna gen. mjr. Michaela O’Moore Creagha miała osłaniać dywizję indyjską od zachodu, przeciąć drogę z Sidi Barrani do Buq Buq i nie dopuścić odsieczy z Sofafi. Na wybrzeżu zgrupowanie bryg. A.R. Selby’ego, około 1800 ludzi z garnizonu Marsa Matruh, miało związać obóz w Maktili. 2 listopada Wavell zatwierdził plan, nadając operacji kryptonim „Compass”.

W szyfrogramie z 28 listopada Wavell pisał do Wilsona, że nie ma wobec operacji „wygórowanych nadziei”, ale chce mieć pewność, że jeśli trafi się wielka okazja, będą przygotowani „moralnie, umysłowo i administracyjnie”, by wykorzystać ją w pełni. Przygotowania prowadzono w tajemnicy. Na pustyni założono dwa zamaskowane składy zapasów na pięć dni. 25 i 26 listopada piechota i czołgi ćwiczyły szturm na makiety obozów pod Nibeiwą i Tummarem, ale czym naprawdę były te makiety, wiedziała garstka oficerów. W Kairze i Aleksandrii rozpuszczano pogłoski, że siły na pustyni są osłabiane na rzecz pomocy dla Grecji.

O’Connor miał do dyspozycji około 31 tysięcy żołnierzy, około 275 czołgów, w tym blisko pięćdziesiąt ciężkich Mk II Matilda, i około 120 dział. Matildy, które dotarły do Egiptu jesienią, były powolne, ale ich pancerz grubości do 78 milimetrów był nie do przebicia dla włoskich działek przeciwpancernych kalibru 47 milimetrów i dział polowych. Włosi nie wiedzieli, że Brytyjczycy mają je na pustyni. Matildy miały wedrzeć się do obozu, a piechota, dowieziona ciężarówkami pod sam wał, miała go oczyścić.

Lotnictwo i flota

Mimo wysłania kilku dywizjonów do Grecji RAF zebrał dla „Compassu” 48 myśliwców i 116 bombowców pod rozkazami kmdr. lotn. Raymonda Collishawa. Włoska 5 Eskadra Lotnicza miała według brytyjskiej historii oficjalnej 140 bombowców i 191 myśliwców i samolotów szturmowych, ale rozrzuconych od Trypolisu po Tobruk. 7 grudnia jedenaście bombowców Wellington z Malty zniszczyło lub uszkodziło na lotnisku Castel Benito pod Trypolisem 29 samolotów, a następnej nocy bombowce uderzyły na lotniska pod Bengazi. Przez pierwsze dni bitwy włoskie lotnictwo prawie nie przeszkadzało brytyjskim kolumnom.

Flota Śródziemnomorska adm. Andrew Cunninghama wysłała pod wybrzeże monitor HMS „Terror”, uzbrojony w dwa działa kalibru 381 milimetrów, i dwie kanonierki rzeczne, „Aphis” i „Ladybird”. W nocy z 8 na 9 grudnia ostrzelały one Maktilę i Sidi Barrani.

Marsz podejściowy

6 grudnia gen. O’Connor wydał rozkazy, a 4 Indyjska Dywizja Piechoty ruszyła z Maaten Baggush do Bir Kenayis, około 65 kilometrów na zachód od Marsa Matruh. 7 grudnia żołnierze dowiedzieli się, że tym razem to nie ćwiczenia. 8 grudnia dywizja w jednym dziennym skoku przejechała ponad sto kilometrów do punktu zbiórki, oddalonego o około 24 kilometry od Nibeiwy. Widziano tylko jeden włoski samolot. Jego załoga zameldowała o około czterystu pojazdach na południowy wschód od Nibeiwy, ale włoskie sztaby, od tygodni tłumaczące sobie ruchy Brytyjczyków jako zmiany oddziałów, nie wyciągnęły z tego wniosków, a zgrupowanie Malettiego, jak podaje część opracowań, nie zostało ostrzeżone.

O zmroku 8 grudnia 11 Indyjska Brygada Piechoty bryg. Reginalda Savory’ego i czołgi 7 Królewskiego Pułku Czołgów podeszły w ciemności do ostatniego punktu wyjściowego, około dziesięciu kilometrów od obozu. Noc była przenikliwie zimna. Tuż przed piątą rano oddział artylerii ostrzelał Nibeiwę od wschodu, by odwrócić uwagę obrońców od strony, z której miał przyjść atak.

Nibeiwa

Obóz pod Nibeiwą był prostokątem o bokach około półtora na dwa i pół kilometra, otoczonym kamiennym wałem i rowem przeciwczołgowym. Brytyjski patrol stwierdził w nocy z 7 na 8 grudnia, że w północno-zachodnim narożniku, przez który wjeżdżały włoskie ciężarówki z zaopatrzeniem, nie ma min. Tam postanowiono uderzyć. O 7.15 rano 9 grudnia 72 działa 4 Indyjskiej Dywizji otworzyły ogień, a dwa szwadrony Matild ruszyły na narożnik. Przed wałem stało około dwudziestu włoskich czołgów M11/39, których załogi, jak piszą włoscy autorzy, dopiero rozgrzewały silniki. Matildy zniszczyły je lub zdobyły w ciągu kilku minut i wjechały do obozu. Za nimi, podwiezieni ciężarówkami na niespełna kilometr, ruszyli piechurzy 2 Batalionu Cameron Highlanders i 1/6 Batalionu Rajputana Rifles.

Włosi i Libijczycy bronili się mężnie, ale bezradnie. Artylerzyści strzelali do Matild z bliska, niektórzy próbowali je zatrzymać granatami, pociski odbijały się jednak od pancerza. Gen. Maletti zginął w walce. Według włoskich relacji wybiegł ze swojej ziemianki i strzelał do czołgów z karabinu maszynowego. Jego syn, który służył w zgrupowaniu, został ranny i trafił do niewoli. Około 8.30 zorganizowany opór ustał, a do 10.40 obóz został oczyszczony. Do niewoli trafiło około dwóch tysięcy ludzi, a w obozie zdobyto nienaruszone zapasy żywności i wody. Brytyjczycy stracili według swoich danych ośmiu oficerów i 48 żołnierzy zabitych i rannych. Włoskie straty w zabitych i rannych podaje się różnie, najczęściej około 800 zabitych i 1300 rannych.

Maletti, 60-letni weteran wojen kolonialnych, otrzymał pośmiertnie Złoty Medal za Męstwo Wojskowe. Miał jednak ciężką przeszłość: w maju 1937 roku, z rozkazu Grazianiego, kierował w Etiopii rzezią mnichów, diakonów i pielgrzymów w klasztorze Debre Libanos, w której według badań historyków zginęło nawet około dwóch tysięcy ludzi.

Obozy pod Tummarem

Gdy Nibeiwa jeszcze się dopalała, 5 Indyjska Brygada Piechoty bryg. Wilfrida Lloyda ruszyła na następny cel, obóz Tummar Zachodni, obsadzony przez 2 Dywizję Libijską. 7 Królewski Pułk Czołgów stracił po drodze sześć Matild na polu minowym, ale o 11.00 dołączył do brygady. Zerwała się burza piaskowa. Około 13.00, po godzinnym ostrzale artyleryjskim, czołgi znów uderzyły od północnego zachodu i bez trudu przełamały obwód. Dwadzieścia minut później nowozelandzcy kierowcy dowieźli piechotę przez ogień na 150 metrów od wału. Tu obrona była twardsza niż w Nibeiwie. Do 16.00 opór ustał wszędzie poza północno-wschodnim narożnikiem obozu.

Kilka Matild wdarło się jeszcze przed zmrokiem do sąsiedniego obozu Tummar Wschodni, który oczyszczono następnego dnia. Nietknięty pozostał tylko piąty obóz, zwany przez Brytyjczyków Punktem 90, a przez Włochów Ras el Dai. 2 Dywizja Libijska przestała istnieć jako związek bojowy. Tymczasem 4 Brygada Pancerna przecięła drogę z Sidi Barrani do Buq Buq. Garnizon Maktili, czyli 1 Dywizja Libijska, wymknął się w nocy zgrupowaniu Selby’ego i cofnął do Sidi Barrani.

Sidi Barrani, 10–11 grudnia

Wieczorem 9 grudnia O’Connor i Beresford-Peirse postanowili nie czekać i uderzyć na samo Sidi Barrani. 10 grudnia był dniem chaosu. Burza piaskowa ograniczała widoczność do kilkudziesięciu metrów. 16 Brytyjska Brygada Piechoty bryg. Cyrila Lomaxa ruszyła na Sidi Barrani przed szóstą rano, nie czekając na artylerię, i dostała się pod ogień włoskich dział. Dopiero ze wsparciem trzech pułków artylerii przełamała opór i około 13.30 przecięła drogi z Sidi Barrani na południe i zachód. Beresford-Peirse postanowił zaatakować jeszcze przed zmrokiem. Po 16.00, ze wsparciem całej artylerii dywizyjnej, ostatnich sprawnych Matild i czołgów 2 Królewskiego Pułku Czołgów, brygada wdarła się do Sidi Barrani. Opór załamał się w pół godziny, a wieczorem bronił się już tylko skrawek terenu na wschód od portu. 16 Brygada straciła tego dnia 277 ludzi.

Resztki 1 i 2 Dywizji Libijskiej i 4 Dywizji Czarnych Koszul znalazły się w worku między 16 Brygadą a zgrupowaniem Selby’ego, przyciśnięte do morza. Rano 11 grudnia zgrupowanie Selby’ego i 6 Królewski Pułk Czołgów uderzyły na 1 Dywizję Libijską, która skapitulowała przed 13.00. Do wieczora poddała się też 4 Dywizja Czarnych Koszul, a po południu złożył broń ostatni obóz, Punkt 90, gdzie dwa tysiące Libijczyków broniło się najdłużej. Do niewoli trafił, jak podają włoskie opracowania, dowódca Korpusu Libijskiego gen. Gallina ze sztabem. Sidi Barrani, którego zajęcie we wrześniu Rzym świętował jako zdobycie „klucza do Egiptu”, znów było w rękach brytyjskich.

Ucieczka znad granicy

Na skarpie dywizja „Cirene” nie czekała na swoją kolej. W nocy z 10 na 11 grudnia wycofała się z Rabii i Sofafi wzdłuż krawędzi płaskowyżu w stronę przełęczy Halfaya. Rozkaz, by odciąć jej drogę, dotarł do 4 Brygady Pancernej za późno. Dywizja „Catanzaro”, która cofała się wzdłuż wybrzeża, miała mniej szczęścia: 11 grudnia 7 Brygada Pancerna dopadła ją pod Buq Buq, wzięła tysiące jeńców i wiele dział. Według włoskich opracowań do własnych linii dotarła zaledwie jedna trzecia jej żołnierzy.

Uciekające kolumny stłoczyły się na nadmorskiej drodze pod Sollum, gdzie 11 grudnia przez cały dzień i dużą część nocy ostrzeliwały je „Terror” i dwie kanonierki. Wieczorem 12 grudnia w Egipcie trzymały się już tylko oddziały włoskie broniące bezpośrednich podejść do Sollum i dość silne zgrupowanie pod Sidi Omar. Pościg brygad pancernych hamował brak paliwa i wody oraz fala jeńców, dwudziestokrotnie większa, niż zakładano, których trzeba było napoić, wyżywić i odesłać na tyły.

Bilans trzech dni

Według brytyjskiej historii oficjalnej od 9 do 11 grudnia Siły Pustyni Zachodniej wzięły do niewoli 38 300 żołnierzy włoskich i libijskich oraz zdobyły 237 dział, 73 czołgi i ponad tysiąc pojazdów. Według zestawień przytaczanych przez historyków Włosi mieli ponadto około 2200 zabitych i 2300 rannych. Z tymi liczbami zgadza się podawana pod 12 grudnia informacja o ponad 39 tysiącach Włochów straconych w Egipcie: to zaokrąglenie danych o jeńcach, a łączne straty 10 Armii w tych dniach przekroczyły zapewne 40 tysięcy ludzi. Rozbito zgrupowanie Malettiego, 1 i 2 Dywizję Libijską i 4 Dywizję Czarnych Koszul, a w dużej części także dywizję „Catanzaro”. Straty brytyjskie wyniosły 624 zabitych, rannych i zaginionych.

Brytyjska historia oficjalna wskazuje trzy przyczyny zwycięstwa: zaskoczenie, osiągnięte dzięki tajemnicy i nocnym marszom, czołgi Matilda, na które Włosi nie mieli odpowiedzi, oraz rozproszenie włoskich sił w obozach, które nie mogły się nawzajem wspierać. Włoskie dywizje pancerne, „Centauro” i „Ariete”, znajdowały się w Albanii i we Włoszech. Ta sama historia surowo ocenia włoskie dowództwo, które zlekceważyło meldunek lotnika z 8 grudnia, i morale części żołnierzy, ale oddaje sprawiedliwość włoskim artylerzystom, którzy w Nibeiwie, pod Tummarem i w Sidi Barrani strzelali do końca.

W Londynie, Kairze i Rzymie

Winston Churchill przyjął wiadomości z entuzjazmem. W depeszy do Wavella pisał, że „Armia Nilu oddała Imperium i naszej sprawie wspaniałą przysługę”, i dodawał, że Włosi wyglądają na „zboże dojrzałe do sierpa”. Wavell oddał zasługi podwładnym, ale ostrzegł, że umocniona Bardia może przekraczać jego obecne siły. Już 11 grudnia, zgodnie z wcześniejszymi planami, postanowił wysłać 4 Indyjską Dywizję Piechoty do Sudanu, przeciw Włoskiej Afryce Wschodniej, i zastąpić ją 6 Australijską Dywizją Piechoty, co dla nieuprzedzonego O’Connora było przykrą niespodzianką.

W Rzymie wiadomości z Egiptu zbiegły się z klęskami w Albanii, gdzie Grecy właśnie zdobywali Gjirokastër. Szef sztabu generalnego, marszałek Pietro Badoglio, obciążany winą za porażki w Grecji, złożył 26 listopada dymisję, którą Mussolini przyjął 4 grudnia. Graziani w meldunkach do Rzymu przedstawiał położenie w najczarniejszych barwach i zaczął prosić o niemieckie czołgi, które jesienią Mussolini odrzucał. Klęska była dla faszystowskiej propagandy tym boleśniejsza, że miesiąc wcześniej brytyjskie samoloty unieszkodliwiły w Tarencie trzy włoskie pancerniki.

Miejsce w wojnie

Operacja „Compass”, zaplanowana jako pięciodniowy rajd, nie skończyła się pod Sidi Barrani. Rajd przerodził się w dwumiesięczną kampanię. W połowie grudnia Brytyjczycy zajęli Sollum i przełęcz Halfaya i wkroczyli do Libii. Na początku stycznia 1941 roku 6 Australijska Dywizja Piechoty zdobyła Bardię, 22 stycznia padł Tobruk, a 5–7 lutego pod Beda Fomm, na południe od Bengazi, 7 Dywizja Pancerna odcięła i zmusiła do kapitulacji resztki 10 Armii. Do niewoli trafiło łącznie około 130 tysięcy żołnierzy włoskich i libijskich, w tym gen. Bergonzoli. Było to pierwsze wielkie zwycięstwo lądowe Wielkiej Brytanii w tej wojnie, odniesione pół roku po Dunkierce.

Zwycięstwo miało gorzki ciąg dalszy. W lutym 1941 roku pochód zatrzymano na El Agheili, a najlepsze oddziały i samoloty odesłano do Grecji, zagrożonej atakiem Niemiec. Hitler, który nie mógł dopuścić do utraty Libii przez Mussoliniego, wysłał na pomoc Włochom lotnictwo na Sycylię i korpus pancerny gen. Erwina Rommla. Pod koniec marca 1941 roku Rommel przeszedł do natarcia i w ciągu dwóch tygodni odepchnął osłabione siły brytyjskie z powrotem do granicy egipskiej, a O’Connor dostał się do niewoli. Front libijsko-egipski stał się na ponad dwa lata jednym z głównych teatrów wojny. Rozstrzygnęło się na nim dopiero jesienią 1942 roku pod El Alamein.

Źródła

  1. ibiblio.org · UK Med I 14

W tym samym czasie

(02)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.