TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Niemcy zdobywają Rostów

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
23 lipca 1942
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Operacja Blau
Tagi:
Wehrmacht, Armia Czerwona, Ewald von Kleist, Adolf Hitler

23 lipca 1942 roku wojska niemieckie wdarły się do Rostowa nad Donem, wielkiego miasta przemysłowego i węzła kolejowego u ujścia Donu do Morza Azowskiego, nazywanego bramą Kaukazu. Było to drugie zdobycie miasta w tej wojnie. W listopadzie 1941 roku Niemcy zajęli Rostów już raz, ale po tygodniu Armia Czerwona go odbiła, co było jednym z pierwszych radzieckich zwycięstw. Tym razem obrona trwała niespełna trzy doby. Główne siły radzieckiej 56 Armii gen. mjr. Aleksandra Ryżowa wycofały się 23 lipca na południowy brzeg Donu i wysadziły mosty. 24 lipca miasto było w rękach niemieckich, a ostatnie walki w jego zachodniej części ustały według niemieckich źródeł 25 lipca. Radzieckie meldunki Sztabu Generalnego mówiły o pojedynczych oddziałach walczących na ulicach jeszcze do 27 lipca.

Tego samego 23 lipca Adolf Hitler podpisał w swojej kwaterze pod Winnicą dyrektywę nr 45, która zmieniała cały plan letniej kampanii. Pod tą datą kalendaria zapisują, że Niemcy biorą Rostów, a Armia Czerwona jest w ogólnym odwrocie wzdłuż Donu. Oba stwierdzenia są trafne, choć warto je uzupełnić: zdobycie miasta trwało od 23 do 24 lipca, a odwrót radziecki, miejscami bezładny, nie skończył się okrążeniem głównych sił. Właśnie na to liczyło niemieckie dowództwo.

Wyścig nad dolny Don

Po rozpoczęciu operacji „Blau” 28 czerwca niemieckie kleszcze, które miały zamknąć wojska radzieckie między Dońcem a Donem, chwytały głównie tylne straże. Po podziale Grupy Armii „Południe” 9 lipca wojska idące na Rostów podlegały Grupie Armii A feldmarsz. Wilhelma Lista. Jej 1 Armia Pancerna gen. płk. Ewalda von Kleista przełamała 11 lipca front nad Dońcem i szła na wschód i południowy wschód. Od zachodu, wzdłuż wybrzeża Morza Azowskiego, nacierała 17 Armia gen. płk. Richarda Ruoffa, która wraz z rumuńską 3 Armią i słowacką Dywizją Szybką tworzyła tzw. grupę armijną Ruoff. 13 lipca Hitler skierował na południe, ku dolnemu Donowi, także 4 Armię Pancerną gen. płk. Hermanna Hotha. Chciał, by trzy armie zamknęły pod Rostowem Front Południowy gen. por. Rodiona Malinowskiego.

Kocioł się jednak nie zamknął. 15 lipca Front Południowy dostał rozkaz wycofania się za Don i obsadzenia jego południowego brzegu oraz Rostowskiego Rejonu Umocnionego. Część jego armii przedarła się na wschód, część na południe, wiele w nieładzie, z utratą łączności między sztabami a oddziałami. Pod Millerowem Niemcy zamknęli w połowie lipca mniejszy kocioł, a 18 lipca wojska Kleista wkroczyły do Kamieńska Szachtyńskiego. 21 lipca padły Szachty, a 22 lipca Nowoczerkask, dawna stolica Kozaków dońskich. Dwie armie pancerne, 1 i 4, zbiegły się na drogach przed Rostowem. Kleist skarżył się później, że 4 Armia Pancerna tylko zatłoczyła mu drogi, a gdyby szła dalej na wschód, mogła w lipcu wziąć Stalingrad.

Szturm miasta

Dla obu stron miasto miało znaczenie daleko większe niż jego wielkość. Przed wojną mieszkało w nim ponad pół miliona ludzi. Przez Rostów i jego most kolejowy na Donie biegła główna linia kolejowa z centrum kraju na Kaukaz. Kto trzymał Rostów, ten panował nad drogą do Kubania, Majkopu i dalej do Groznego i Baku, skąd pochodziła większość radzieckiej ropy. Dla Niemców zdobycie miasta było warunkiem całej drugiej części planu, marszu na Kaukaz. Dla Rosjan jego utrata oznaczała, że ropa z Baku będzie musiała płynąć okrężną drogą, przez Morze Kaspijskie i Wołgę.

Rostów był od zimy umocniony. Wokół miasta zbudowano trzy pierścienie okopów, rowów przeciwczołgowych i schronów, a na ulicach barykady. Radzieckie dowództwo chciało przeprowadzić główne siły 56 Armii na południowy brzeg Donu, ale samo miasto utrzymać jako przyczółek. 20 lipca Niemcy zauważyli wybuchy na pozycjach radzieckich, świadczące o przygotowaniach do odwrotu, i następnego dnia przeszli do natarcia. 22 lipca rano, po przygotowaniu artyleryjskim i nalotach, przerwali w kilku miejscach zewnętrzne pierścienie obrony.

23 lipca niemieckie oddziały, m.in. 13 Dywizja Pancerna i dywizja SS „Wiking”, wdarły się do miasta i ruszyły ku mostom na Donie. Na ulicach broniły się oddziały 56 Armii, pułki wojsk NKWD, według rosyjskich opracowań m.in. 230 pułk konwojowy, i rostowski pułk pospolitego ruszenia. Walki toczyły się o barykady i pojedyncze kwartały, m.in. wzdłuż prospektu Budionnego, a niemieccy żołnierze wspominali obrońców, którzy strzelali do ostatniego naboju. Mimo to obrona miasta nie przypominała ani Sewastopola, ani późniejszego Stalingradu. Większość wojsk przeszła tego samego dnia na południowy brzeg, a mosty kolejowy i drogowy wyleciały w powietrze.

Niemieccy saperzy jeszcze po południu 23 lipca zaczęli budować przeprawy, a w nocy pierwsze oddziały przeszły Don w obrębie miasta. Kluczowe znaczenie miał wypad oddziału specjalnego „Brandenburg”, który 24–25 lipca opanował most i kilkukilometrową groblę przez rozlewiska Donu w stronę Batajska. Dzięki temu Rosjanie nie zdołali zalać nisko położonych terenów na południowym brzegu, które mogły zatrzymać czołgi na wiele dni. Wschodniej części miasta Niemcy byli pewni już 24 lipca, a resztki obrońców w zachodnich dzielnicach walczyły jeszcze dzień lub dwa. Według rosyjskich opracowań na południe od Batajska zebrało się z całej 56 Armii około 18 tysięcy żołnierzy. Do końca lipca Grupa Armii A miała za Donem kilka przyczółków na odcinku około 200 kilometrów, od Morza Azowskiego po okolice Cymlańska.

Dyrektywa nr 45

Dyrektywa podpisana 23 lipca, w dniu wejścia do Rostowa, była w dużej mierze owocem złudzenia. Hitler pisał w niej, że cele pierwszej fazy kampanii zostały „w zasadzie osiągnięte” i że tylko „słabym siłom nieprzyjaciela” udało się uniknąć okrążenia. W rzeczywistości główne siły Frontu Południowo-Zachodniego i Frontu Południowego, choć ciężko pobite, uszły za Don i ku Wołdze. Na tej podstawie Hitler zamienił kolejne fazy jednej operacji, rozpisane w kwietniu w dyrektywie nr 41, w dwa równoczesne natarcia w rozbieżnych kierunkach. Według pierwotnego planu marsz na Kaukaz miał się zacząć dopiero po rozbiciu Armii Czerwonej przed Donem i dotarciu do Stalingradu, a teraz oba zadania miały być wykonywane jednocześnie.

Grupa Armii A miała zniszczyć wojska radzieckie, które przeszły za Don na południe i południowy wschód od Rostowa, a potem zająć całe wschodnie wybrzeże Morza Czarnego, z portami Floty Czarnomorskiej, i ruszyć ku Groznemu i Baku. Tę część planu nazwano „Edelweiss”. Grupa Armii B miała równocześnie zbudować obronę nad Donem, uderzyć na Stalingrad, rozbić zgromadzone tam wojska, zająć miasto i zablokować komunikację między Donem a Wołgą, a następnie pójść wzdłuż Wołgi do Astrachania. Ten plan otrzymał kryptonim „Fischreiher” (Czapla). Jednocześnie 11 Armię feldmarsz. Ericha von Mansteina, zwolnioną po upadku Sewastopola, skierowano pod Leningrad, a dywizję SS „Leibstandarte Adolf Hitler” do Francji. Siły, które miały wykonać dwa wielkie zadania naraz, były więc mniejsze niż te, którymi planowano wykonać je po kolei.

Szef sztabu wojsk lądowych gen. Franz Halder zanotował tego dnia w dzienniku, że stała skłonność do niedoceniania możliwości przeciwnika przybiera „groteskowe rozmiary”. Publicznie nie zaprotestował. Część historyków, m.in. Christer Bergström, broni decyzji Hitlera, wskazując, że rozbity i rozproszony Front Południowy dawał jedyną okazję, by otworzyć drogę na Kaukaz. Większość uważa jednak dyrektywę nr 45 za jedną z głównych przyczyn późniejszej klęski: rozeszły się dwa kierunki natarcia, a między nimi i na ich skrzydłach otworzyły się setki kilometrów słabo obsadzonego frontu.

Odwrót nad Donem

Dla radzieckiego kierownictwa utrata Rostowa była wstrząsem. Miasto przedstawiano jako twierdzę, a jego odbicie w 1941 roku jako symbol zdolności Armii Czerwonej do zwycięstwa. Teraz upadło szybko, razem z Nowoczerkaskiem, bez długiego oporu. Jedenaście dni wcześniej Stawka utworzyła w wielkim łuku Donu Front Stalingradzki, ale na południu linia obrony praktycznie się rozpadła. 29 lipca Niemcy przecięli ostatnią bezpośrednią linię kolejową łączącą centrum kraju z Kaukazem.

28 lipca Józef Stalin jako ludowy komisarz obrony podpisał rozkaz nr 227, znany od słów „Ani kroku wstecz!”. Rozkaz, odczytywany w oddziałach, ale nieogłoszony w prasie, przyznawał otwarcie, że kraj stracił ogromne obszary, ludzi, zboże i przemysł, i że dalszy odwrót oznacza zgubę. Wprowadzał kompanie i bataliony karne oraz oddziały zaporowe za niepewnymi dywizjami. Tego samego dnia Front Południowy rozwiązano, a jego wojska włączono do Frontu Północno-Kaukaskiego marsz. Siemiona Budionnego.

Miejsce w wojnie

Zdobycie Rostowa otworzyło Wehrmachtowi drogę na Kubań i Kaukaz. 25 lipca Grupa Armii A ruszyła znad Donu na południe. W sierpniu jej czołgi weszły do Majkopu, którego pola naftowe Rosjanie wcześniej zniszczyli, i doszły do przedgórza Kaukazu, ale Groznego i Baku nigdy nie zdobyły. Grupa Armii B, której zadanie w dyrektywie nr 45 wyglądało na łatwiejsze, utknęła w Stalingradzie, gdzie od jesieni wiązała coraz więcej sił. Rozdzielenie ofensywy z 23 lipca doprowadziło do tego, że w listopadzie obie grupy armii były rozciągnięte na froncie o długości, której nie mogły utrzymać, a słabe skrzydło nad Donem, obsadzone przez armie sojusznicze, stało się celem radzieckiej kontrofensywy. Na przełomie 1942 i 1943 roku Niemcy musieli się wycofać z Kaukazu, a 14 lutego 1943 roku Armia Czerwona po raz drugi odbiła Rostów.

Druga okupacja Rostowa, trwająca blisko siedem miesięcy, przyniosła miastu największą zbrodnię Zagłady na terenie dzisiejszej Rosji. Za Wehrmachtem do miasta wkroczyło Sonderkommando 10a z Einsatzgruppe D. Żydom kazano się zarejestrować i nosić oznaczenia, a 11 sierpnia, pod pretekstem przesiedlenia, wezwano ich na punkty zborne. Wywiezionych za miasto zamordowano w Wężowym Parowie (Zmijowska Bałka) i w pobliskim ogrodzie botanicznym, rozstrzeliwując ich lub zabijając w samochodach-komorach gazowych. Według szacunków przytaczanych w literaturze w ciągu okupacji zginęło tam około 27 tysięcy ludzi, w tym od 15 do 18 tysięcy Żydów, a także jeńcy radzieccy i inni mieszkańcy miasta.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.