Bitwa koło wyspy Savo
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Pacyfik
- Data:
- 8 sierpnia 1942
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Kampania na Guadalcanalu
W nocy z 8 na 9 sierpnia 1942 roku, niecałe dwie doby po tym, jak amerykańska piechota morska wylądowała na Guadalcanalu i Tulagi, japoński zespół krążowników wpłynął niepostrzeżenie do cieśniny między Guadalcanalem a wyspami Florida i w ciągu około czterdziestu minut rozbił aliancki zespół osłony. Ciężkie krążowniki amerykańskie „Vincennes”, „Quincy” i „Astoria” oraz australijski „Canberra” zatonęły albo zostały dobite następnego ranka, krążownik „Chicago” odniósł ciężkie uszkodzenia, a zginęło ponad tysiąc alianckich marynarzy. Japończycy stracili kilkudziesięciu ludzi i nie stracili w samej bitwie ani jednego okrętu. W sumie Amerykanie stracili trzy krążowniki, Australijczycy jeden.
Bitwa koło wyspy Savo, w japońskich źródłach nazywana pierwszą bitwą na Morzu Salomona, była pierwszą z serii nocnych starć na wodach wokół Guadalcanalu, które marynarze wkrótce nazwali „cieśniną żelaznego dna” (Ironbottom Sound) od liczby spoczywających tam wraków. Amerykański historyk marynarki Samuel Eliot Morison określił ją jako prawdopodobnie najgorszą klęskę, jaką US Navy poniosła kiedykolwiek w uczciwej walce, a dzisiejsi historycy marynarki stawiają ją obok Pearl Harbor wśród największych porażek amerykańskiej floty.
Desant bez osłony
Operacja Watchtower, pierwsza amerykańska ofensywa wojny na Pacyfiku, była od początku przygotowywana w pośpiechu i skromnymi środkami. Wiceadmirał Frank Jack Fletcher osłaniał ją z południa trzema lotniskowcami: „Saratogą”, „Enterprise” i „Waspem”. Zespołem desantowym, czyli transportowcami z 1 Dywizją Piechoty Morskiej generała majora Alexandra Vandegrifta, dowodził kontradmirał Richmond Turner. Turnerowi podlegał też zespół osłony z ośmioma krążownikami i kilkunastoma niszczycielami, którym kierował brytyjski kontradmirał Victor Crutchley, oficer Royal Navy oddelegowany do marynarki australijskiej, kawaler Krzyża Wiktorii z poprzedniej wojny. Okrętem flagowym Crutchleya był australijski ciężki krążownik „Australia”.
Lądowanie 7 sierpnia zaskoczyło Japończyków. Lotnisko nad rzeką Lunga zajęto niemal bez walki, a do wieczora 8 sierpnia piechota morska opanowała też zaciekle bronione wysepki Tulagi, Gavutu i Tanambogo. Japońska odpowiedź przyszła jednak od razu z Rabaulu na Nowej Brytanii, oddalonego o około tysiąc kilometrów. 7 i 8 sierpnia bombowce i samoloty torpedowe z tamtejszych lotnisk kilkakrotnie atakowały flotę inwazyjną. Podpaliły transportowiec „George F. Elliott”, który poszedł na dno, i ciężko uszkodziły niszczyciel „Jarvis”, płacąc za to utratą kilkudziesięciu maszyn. Amerykanie stracili w tych walkach kilkanaście myśliwców pokładowych.
Te straty, obawa przed kolejnymi nalotami bombowców torpedowych i kurczące się zapasy paliwa skłoniły Fletchera, by wieczorem 8 sierpnia zameldować przełożonemu, wiceadmirałowi Robertowi Ghormleyowi, że wycofuje lotniskowce na południe. Admirał uważał, że po Pearl Harbor, Morzu Koralowym i Midway Stany Zjednoczone nie mogą ryzykować utraty kolejnego z nielicznych lotniskowców. Turner przyjął tę decyzję z goryczą: bez osłony z powietrza nie mógł trzymać transportowców pod Guadalcanalem i postanowił wyładować przez noc tyle, ile się da, a następnego dnia odpłynąć. Wieczorem wezwał na naradę na swój okręt flagowy Crutchleya i Vandegrifta. Crutchley popłynął na nią na „Australii”, zostawiając bez flagowca południową grupę osłony.
Mikawa rusza z Rabaulu
Wiceadmirał Gun’ichi Mikawa, dowódca nowo utworzonej 8 Floty w Rabaulu, zareagował na wieść o desancie błyskawicznie. Do Guadalcanalu wysłał dwa transportowce z kilkuset żołnierzami piechoty morskiej, ale gdy okazało się, że Amerykanie wylądowali w dużej sile, odwołał je; jeden z nich, „Meiyō Maru”, zatopił 8 sierpnia amerykański okręt podwodny S-38, a wraz z nim zginęło kilkuset ludzi. Równocześnie Mikawa zebrał wszystkie okręty, jakie miał pod ręką. Z Rabaulu wyszedł po południu 7 sierpnia na swoim flagowym ciężkim krążowniku „Chōkai” z lekkimi krążownikami „Tenryū” i „Yūbari” oraz niszczycielem „Yūnagi”. Na morzu dołączyła do niego z Kavieng 6 Dywizja Krążowników kontradmirała Aritomo Gotō z czterema starszymi ciężkimi krążownikami: „Aoba”, „Kinugasa”, „Furutaka” i „Kako”. Plan bitwy przygotował oficer sztabu 8 Floty komandor Shigenori Kami, a zatwierdziła go kwatera główna w Tokio.
Mikawa liczył na to, w czym japońska marynarka miała wyraźną przewagę: na wieloletni trening walki nocnej, doskonałą optykę i potężne torpedy Typ 93 o niespotykanym zasięgu, o których istnieniu alianci nie mieli pojęcia. W nocy nie musiał się też obawiać amerykańskiego lotnictwa. Jego plan był prosty: wejść do cieśniny od południa wyspy Savo, zaatakować torpedami okręty osłaniające kotwicowisko przy Guadalcanalu, potem zwrócić się ku Tulagi i wyjść z cieśniny na północ od Savo.
Zespół japoński nie przeszedł niezauważony. Wieczorem 7 sierpnia zameldował o nim okręt podwodny S-38, a 8 sierpnia przed południem dwa australijskie samoloty rozpoznawcze Hudson z zatoki Milne wypatrzyły go u wybrzeży Bougainville’a. Meldunki dotarły jednak do Turnera z wielogodzinnym opóźnieniem i z błędnym opisem: wśród okrętów miały się znajdować „okręty-bazy wodnosamolotów”. Turner, Crutchley i Vandegrift uznali więc na naradzie, że Japończycy szykują raczej atak lotniczy z baz wodnosamolotów niż nocny bój. Morison w swojej historii marynarki obwinił później załogę Hudsona, która miała zameldować o japońskich okrętach dopiero po wylądowaniu i wypiciu herbaty. Ta opowieść przez dziesięciolecia krążyła w literaturze, ale późniejsze badania ją podważyły, a w 2014 roku Dowództwo Historii i Dziedzictwa Marynarki USA uznało te zarzuty za nieuzasadnione. Turner był przy tym przekonany, że cieśninę, którą Mikawa płynął po południu, czyli tak zwany Slot, patrolują samoloty dowództwa lotnictwa lądowego kontradmirała Johna McCaina. Z niewyjaśnionych przyczyn te loty się nie odbyły i nikt nie powiadomił o tym Turnera.
Noc pod Savo
Crutchley podzielił swoje okręty na trzy grupy. Południowa, z krążownikami „Canberra” i „Chicago” (bez odpłyniętej „Australii”) i dwoma niszczycielami, pilnowała przejścia między Savo a przylądkiem Esperance na Guadalcanalu. Północna, z amerykańskimi krążownikami „Vincennes”, „Quincy” i „Astoria” oraz dwoma niszczycielami, patrolowała przejście między Savo a wyspami Florida. Wschodnia, z lekkimi krążownikami „San Juan” i „Hobart”, strzegła wschodnich wejść do cieśniny i nie wzięła udziału w walce. Na zachód od Savo dwa niszczyciele z radarami, „Blue” i „Ralph Talbot”, miały wcześnie ostrzec przed nieprzyjacielem. Ich trasy patrolowe nie były skoordynowane, a ówczesne radary, jak się okazało, gubiły cele na tle pobliskich wysp. Załogi, zmęczone dwiema dobami nieustannego pogotowia w duszącym upale, pełniły służbę połowicznie: połowa ludzi była przy działach, połowa odpoczywała. Dowódca „Chicago” komandor Howard Bode, który pod nieobecność Crutchleya przejął dowództwo grupy południowej, nie wysunął swojego okrętu na czoło szyku i wrócił do kabiny spać.
Krótko przed pierwszą w nocy 9 sierpnia obserwatorzy Mikawy dostrzegli niszczyciel „Blue”. Japońska kolumna przepłynęła w odległości około dwóch kilometrów od niego, mierząc w niego z kilkudziesięciu dział, ale amerykański niszczyciel zawrócił na końcu swojej trasy i niczego nie zauważył. O 1.31 Mikawa wydał rozkaz: „Wszystkie okręty, do ataku”. Wodnosamoloty startujące wcześniej z japońskich krążowników zrzuciły flary nad okrętami grupy południowej, które rysowały się też na tle płonącego wciąż „George’a F. Elliotta”. Około 1.43 niszczyciel „Patterson” jako pierwszy dostrzegł nieprzyjaciela i nadał ostrzeżenie: „Uwaga! Uwaga! Obce okręty wchodzą do portu!”. Było już za późno. „Canberra” zdążyła tylko przyspieszyć i zwrócić się ku Japończykom, gdy w ciągu kilku minut trafiło ją, według różnych obliczeń, około dwudziestu kilku pocisków ciężkiego kalibru, a być może i torpeda. Okręt stracił zasilanie, stanął w ogniu i przechylił się, nie oddawszy ani jednego strzału z głównych dział; jego dowódca, komandor Frank Getting, został śmiertelnie ranny. Torpeda trafiła w dziób „Chicago”. Bode poprowadził okręt na zachód, z dala od bitwy, i przez kilkadziesiąt minut nie ostrzegł ani grupy północnej, ani Turnera.
Mikawa skręcił tymczasem na północny wschód, ku drugiej grupie alianckich krążowników. Jego kolumna rozdzieliła się przy tym przypadkowo na dwie części, które wzięły amerykańskie okręty w dwa ognie. Dowódcy „Vincennes”, „Quincy” i „Astorii” spali; ich okręty płynęły powoli, z dziesięcioma węzłami prędkości, a obserwatorzy, którzy widzieli błyski na południu, nie byli pewni, co się dzieje. O 1.50 japońskie reflektory oświetliły amerykańskie krążowniki i spadły na nie pierwsze salwy. Na „Astorii” dowódca, obudzony w środku walki, w obawie przed ostrzelaniem własnych okrętów na chwilę wstrzymał ogień. „Quincy” wpadł w krzyżowy ogień, dostał kilka torped i zatonął o 2.38; jego dowódca zginął na mostku. Jedna z ostatnich salw „Quincy” trafiła w kabinę nawigacyjną „Chōkai”, kilka metrów od Mikawy, zabijając i raniąc kilkudziesięciu ludzi. „Vincennes”, trafiony kilkudziesięcioma pociskami i co najmniej trzema torpedami, zatonął o 2.50. „Astoria”, płonąca i bez napędu, utrzymała się na powierzchni do południa 9 sierpnia. Po drugiej stronie Savo Japończycy wypatrzyli jeszcze niszczyciel „Ralph Talbot” i ciężko go uszkodzili, ale okręt uciekł w szkwał deszczowy.
Decyzja Mikawy
Około 2.20 Mikawa naradził się ze sztabem. Jego okręty były rozproszone, ponowne załadowanie wyrzutni torpedowych wymagało czasu, a zużyły już znaczną część amunicji. Nie wiedział, ile alianckich okrętów pozostało w cieśninie. Przede wszystkim jednak był przekonany, że w pobliżu działają amerykańskie lotniskowce, które o świcie zaatakują jego krążowniki, a Japonia nie budowała już nowych ciężkich krążowników i nie mogła ich zastąpić. Część oficerów sztabu nalegała na atak na transportowce, ale Mikawa wydał rozkaz odwrotu. Nie wiedział, że lotniskowce Fletchera właśnie odpływały na południe i rankiem nie stanowiłyby dla niego zagrożenia. Transportowce, od których zależało zaopatrzenie piechoty morskiej na Guadalcanalu, ocalały.
Rano 9 sierpnia, gdy zapadła decyzja o odejściu całej floty, Turner nakazał zatopić niezdolną do żeglugi „Canberrę”, jeśli nie zdoła odpłynąć razem z resztą okrętów. Po ewakuacji załogi niszczyciele dobiły ją pociskami i torpedami. Tego samego dnia japońskie samoloty z Rabaulu wytropiły na południe od Guadalcanalu samotny, uszkodzony „Jarvis” i zatopiły go z całą załogą, liczącą ponad dwustu ludzi; ten okręt zwykle nie jest wliczany do strat samej bitwy. Mikawa również nie wyszedł z wyprawy bez strat: rano 10 sierpnia, już niemal u celu, krążownik „Kako” zatopił amerykański okręt podwodny S-44, a zginęło około 70 członków jego załogi.
Straty i bilans
Japońskie straty w samej bitwie były niewielkie: krążowniki „Chōkai”, „Aoba” i „Kinugasa” zostały uszkodzone, a zginęło 58 ludzi. Straty alianckie zwykle podaje się na 1077 zabitych (według innych obliczeń 1023) i kilkuset rannych. Liczby zabitych na poszczególnych okrętach różnią się w zależności od źródła: na „Quincy” zginęło według różnych zestawień od około 370 do 389 ludzi, na „Vincennes” od około 320 do 342, na „Astorii” od około 220 do 235, a na „Canberze” 84 lub 85, w tym jej dowódca. „Chicago” wrócił do służby dopiero po kilku miesiącach naprawy.
Najważniejszym skutkiem bitwy było jednak to, co stało się później. 9 sierpnia po południu Turner, po krótkim odroczeniu na prośbę Vandegrifta, wycofał wszystkie transportowce i okręty spod Guadalcanalu. Odpłynęły z dużą częścią niewyładowanego sprzętu, artylerii, amunicji i żywności, a także z częścią żołnierzy przeznaczonych na wyspę. Około 11 tysięcy ludzi Vandegrifta na Guadalcanalu i kilka tysięcy na Tulagi zostało bez osłony z morza i z powietrza. Piechota morska przeszła na dwa posiłki dziennie, uzupełniając racje zdobycznym japońskim ryżem, i japońskimi maszynami kończyła budowę lotniska. Przez następne tygodnie Japończycy panowali na wodach wokół wyspy, zwłaszcza nocą, a ich okręty mogły bezkarnie ostrzeliwać przyczółek i dowozić posiłki.
Śledztwo
Klęska wymagała wyjaśnień. Zimą 1942 i wiosną 1943 roku admirał Arthur Hepburn na polecenie Ernesta Kinga, głównodowodzącego floty Stanów Zjednoczonych, przesłuchał większość dowódców biorących udział w operacji. Jego raport wskazał wiele przyczyn klęski: zmęczenie załóg, niezrozumienie ograniczeń radaru, zawodną łączność, zawiłe rozkazy, brak rozpoznania lotniczego i zbyt wczesne wycofanie lotniskowców. Formalnego ukarania zalecił tylko wobec komandora Bodego za to, że nie ostrzegł reszty floty. Bode w kwietniu 1943 roku zastrzelił się w Panamie. Fletcher, Turner, Crutchley i McCain nie ponieśli konsekwencji służbowych, choć dla wielu oficerów piechoty morskiej odwrót Fletchera na zawsze pozostał zdradą.
Sam Turner napisał później, że flota była wówczas opętana poczuciem technicznej i umysłowej wyższości nad przeciwnikiem, które rodziło „zgubny letarg umysłu” i pewność siebie bez gotowości, a ten czynnik psychologiczny był jego zdaniem ważniejszą przyczyną klęski niż samo zaskoczenie. Marynarka wyciągnęła też wnioski techniczne: krążowniki otrzymały awaryjne generatory spalinowo-elektryczne, przebudowano instalacje gaśnicze, a z okrętów usuwano przed walką łatwopalne materiały, samoloty pokładowe i łodzie motorowe z benzyną, które pod Savo zamieniły pokłady w pochodnie.
Miejsce w wojnie
Bitwa koło wyspy Savo była najdotkliwszą porażką US Navy na morzu w całej wojnie, ale jej znaczenie strategiczne okazało się mniejsze, niż mogło być. Mikawa zatopił okręty wojenne, lecz nie dotknął transportowców, i właśnie te statki w następnych miesiącach, w małych konwojach i za dnia, dowoziły na Guadalcanal posiłki i zaopatrzenie. Historyk Richard B. Frank uważa, że gdyby rankiem 9 sierpnia Japończycy zaatakowali flotę transportową, mieliby znacznie większe szanse na odzyskanie wyspy. Admirał Isoroku Yamamoto pogratulował Mikawie zwycięstwa, ale wkrótce w japońskiej marynarce zaczęto mu wypominać zmarnowaną okazję.
Japońskie dowództwo, uspokojone łatwym zwycięstwem, nie doceniło też sił amerykańskich na wyspie, szacując je na kilka tysięcy ludzi, i zaczęło przerzucać na Guadalcanal niewielkie oddziały armii. Pierwszy z nich, oddział pułkownika Kiyonao Ichikiego, wylądował niespełna dwa tygodnie później. Pod Savo zaczęła się też trwająca do zimy 1942 roku walka o panowanie na wodach wokół Guadalcanalu, z bitwami koło przylądka Esperance w październiku, nocnymi bitwami w listopadzie i pod Tassafarongą pod koniec listopada. Krążownik „Chicago”, który przetrwał noc pod Savo, zatonął w styczniu 1943 roku w bitwie koło wyspy Rennell. Amerykańska flota nauczyła się walczyć nocą dopiero w ciągu tych miesięcy, płacąc za naukę kolejnymi okrętami, a lotnisko nad Lungą, utrzymane mimo klęski z 9 sierpnia, stało się osią całej kampanii.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 5 sierpnia 1942 · PolskaDeportacja Domu Sierot Janusza Korczaka5 sierpnia 1942 Niemcy wywieźli z getta warszawskiego do Treblinki Janusza Korczaka, Stefanię Wilczyńską, wychowawców i blisko 200 dzieci z Domu Sierot.
- 5 sierpnia 1942 · WojskoPlanowanie operacji TorchW sierpniu 1942 alianci zaczęli planować desant w Afryce Północnej. Patton przeniósł się z Waszyngtonu do sztabu Eisenhowera w Londynie.
- 11 sierpnia 1942 · Morze ŚródziemneZatopienie HMS Eagle11 sierpnia 1942 U-73 storpedował lotniskowiec „Eagle”, osłaniający konwój „Pedestal” na Maltę. Okręt zatonął w kilka minut, zginęło ok. 130 ludzi.
- 12 sierpnia 1942 · DyplomacjaChurchill w Moskwie12 sierpnia 1942 Churchill przyleciał do Moskwy i na Kremlu oznajmił Stalinowi, że w 1942 roku nie będzie drugiego frontu we Francji.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 7 sierpnia 1942 · PacyfikLądowanie na Guadalcanalu7 sierpnia 1942 piechota morska wylądowała na Guadalcanalu, Tulagi, Gavutu i Tanambogo. Zaczęła się pierwsza amerykańska ofensywa lądowa wojny na Pacyfiku.
- 24 sierpnia 1942 · PacyfikBitwa u wschodnich Wysp Salomona24–25 sierpnia 1942 lotnictwo amerykańskie zatopiło lotniskowiec „Ryūjō” i zawróciło japoński konwój z posiłkami, ale w „Enterprise” trafiły trzy bomby.
- 15 września 1942 · PacyfikZatopienie USS Wasp15 września 1942 japoński okręt podwodny I-19 storpedował lotniskowiec „Wasp”, osłaniający konwój na Guadalcanal. Zginęło 193 ludzi, a płonący okręt dobito.
- 13 października 1942 · PacyfikBombardowanie Henderson FieldW nocy z 13 na 14 października 1942 pancerniki „Kongō” i „Haruna” wystrzeliły na Henderson Field 973 pociski. Lotnisko na Guadalcanalu omal nie stanęło.