TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Egzekucja sabotażystów z operacji Pastorius

Kategoria:
Wojsko
Data:
8 sierpnia 1942
Autor:
Łukasz
Tagi:
Stany Zjednoczone, III Rzesza, Abwehra, Franklin Delano Roosevelt

W południe 8 sierpnia 1942 roku w więzieniu Dystryktu Kolumbii w Waszyngtonie zaczęto wykonywać wyroki na sześciu Niemcach, których dwa miesiące wcześniej wysadziły na amerykańskim wybrzeżu niemieckie okręty podwodne. Herbert Haupt, Heinrich Heinck, Edward Kerling, Hermann Neubauer, Richard Quirin i Werner Thiel zginęli kolejno na krześle elektrycznym. Dwaj pozostali uczestnicy operacji „Pastorius”, George John Dasch i Ernst Peter Burger, uniknęli śmierci, bo to Dasch wydał całą grupę FBI. Sprawa zakończyła się w niespełna osiem tygodni od lądowania: po aresztowaniach, procesie przed specjalną komisją wojskową i błyskawicznym rozstrzygnięciu Sądu Najwyższego.

Plan Abwehry

Po wypowiedzeniu przez Niemcy wojny Stanom Zjednoczonym w grudniu 1941 roku Hitler domagał się akcji, które uderzyłyby w amerykański przemysł zbrojeniowy i zastraszyły ludność. Zadanie przypadło wywiadowi wojskowemu, Abwehrze admirała Wilhelma Canarisa, która już podczas pierwszej wojny światowej organizowała dywersję w neutralnej jeszcze Ameryce. Przygotowania powierzono porucznikowi Walterowi Kappemu, który przez kilkanaście lat działał wśród Niemców w Chicago i Nowym Jorku. Operację nazwano imieniem Franza Daniela Pastoriusa, założyciela pierwszej niemieckiej osady w Ameryce Północnej, Germantown w Pensylwanii (1683).

Kappe szukał ludzi, którzy żyli w Stanach Zjednoczonych, znali język i obyczaje kraju, a po 1933 roku wrócili do Niemiec. Wybrał ośmiu. Dwaj, Burger i Haupt, mieli obywatelstwo amerykańskie. Większość należała wcześniej do proniemieckiego Bundu lub do NSDAP; Neubauer walczył na froncie wschodnim. Wiosną 1942 roku przeszli kilkutygodniowe szkolenie w szkole sabotażu na majątku Quenzgut nad jeziorem Quenz koło Brandenburga: uczyli się sporządzać ładunki wybuchowe i zapalniki czasowe, posługiwać się atramentem sympatycznym i odgrywać przygotowane życiorysy.

Celami miały być zakłady aluminium koncernu Alcoa w Tennessee, Illinois i stanie Nowy Jork, elektrownie nad Niagarą, śluzy na rzece Ohio, fabryka kriolitu w Filadelfii, węzły i warsztaty kolejowe w Pensylwanii oraz most Hell Gate w Nowym Jorku. Dywersanci mieli też podkładać bomby na dworcach i w sklepach należących do Żydów, by siać panikę. Dostali fałszywe dokumenty i według FBI około 175 tysięcy dolarów w gotówce, za które mieli działać nawet dwa lata.

Lądowanie na Long Island i na Florydzie

Grupy wypłynęły z Lorient w Bretanii pod koniec maja 1942 roku na pokładach dwóch okrętów podwodnych, U-202 i U-584, w czasie gdy niemieckie U-Booty prowadziły u wschodniego wybrzeża USA operację „Paukenschlag” i jej kontynuacje. Czterej ludzie Dascha (Burger, Heinck i Quirin) wylądowali w nocy z 12 na 13 czerwca na plaży koło Amagansett na Long Island, około 160 kilometrów od Nowego Jorku. Przypłynęli pontonem w mundurach Kriegsmarine, by w razie schwytania przy lądowaniu traktowano ich jak jeńców, a nie szpiegów, po czym zakopali skrzynie z materiałami wybuchowymi i przebrali się w cywilne ubrania.

Niemal od razu natknął się na nich nieuzbrojony patrolujący plażę marynarz Straży Przybrzeżnej John Cullen. Dasch próbował go przekupić, wcisnął mu kilkaset dolarów i kazał zapomnieć o spotkaniu. Cullen udał, że się zgadza, i zaalarmował swoją stację; patrol wkrótce odkopał skrzynie. Niemcy zdążyli jednak odjechać porannym pociągiem do Nowego Jorku. Druga czwórka, pod dowództwem Kerlinga, wylądowała bez przeszkód w nocy z 16 na 17 czerwca w Ponte Vedra Beach na południe od Jacksonville na Florydzie i rozjechała się do Cincinnati i Chicago. Obie grupy miały się spotkać 4 lipca w Cincinnati.

Zdrada Dascha

Dasch już pierwszego wieczoru w nowojorskim hotelu wyjawił Burgerowi, że nie zamierza wykonywać zadania, i zyskał jego zgodę na zgłoszenie się do władz. Według relacji FBI 15 czerwca zadzwonił do nowojorskiego biura Biura, przedstawiając się jako „Franz Daniel Pastorius”, ale potraktowano go jak dowcipnisia. Kilka dni później pojechał do Waszyngtonu i zjawił się w centrali FBI z walizką pieniędzy. Przesłuchania trwały kilka dni. Na podstawie jego zeznań agenci zatrzymali w Nowym Jorku Burgera, Heincka, Quirina, Kerlinga i Thiela, a w Chicago Haupta i Neubauera; ostatnich aresztowano 27 czerwca.

Tego samego dnia dyrektor FBI J. Edgar Hoover ogłosił sukces swojej agencji. W komunikatach nie było mowy o tym, że spisek ujawnił jeden z jego uczestników; prasa i opinia publiczna przyjęły, że Biuro samo wytropiło dywersantów. Dasch, który liczył, że zostanie przedstawiony jako antynazista i wypuszczony, trafił na ławę oskarżonych razem z pozostałymi.

Komisja wojskowa i Sąd Najwyższy

Prokurator generalny Francis Biddle obawiał się, że sąd cywilny mógłby skazać Niemców tylko za spisek, na kilka lat więzienia, bo nie zdążyli niczego wysadzić. Prezydent Franklin Delano Roosevelt chciał kary śmierci i nie zamierzał dopuścić do sporów o habeas corpus. 2 lipca 1942 roku wydał proklamację 2561, odmawiającą wrogim dywersantom dostępu do sądów cywilnych, i rozkaz powołujący siedmioosobową komisję wojskową złożoną z generałów, pod przewodnictwem gen. dyw. Franka McCoya. Takiego trybu na terytorium Stanów Zjednoczonych nie stosowano od czasów wojny secesyjnej. Oskarżali sam Biddle i szef służby prawnej armii gen. Myron Cramer; oskarżonych bronili wyznaczeni oficerowie, płk Kassius Dowell i ppłk Kenneth Royall.

Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami w gmachu Departamentu Sprawiedliwości od 8 lipca do 1 sierpnia. Zarzucano naruszenie prawa wojennego, pomoc nieprzyjacielowi, szpiegostwo i spisek. Obrona zakwestionowała samą komisję: powołując się na wyrok Ex parte Milligan z 1866 roku, dowodziła, że tam, gdzie działają sądy cywilne, nie wolno sądzić przed trybunałem wojskowym. Sąd Najwyższy zebrał się na nadzwyczajnej letniej sesji, wysłuchał stron 29 i 30 lipca i już 31 lipca, jednomyślnie, w krótkim postanowieniu orzekł, że komisja działa legalnie (sprawa Ex parte Quirin). Pełne uzasadnienie, którego pisanie przysporzyło prezesowi Harlanowi Fiske Stone’owi wiele kłopotu, ogłoszono dopiero 29 października – gdy sześciu skazanych od dawna nie żyło. Sąd uznał w nim, że wrogowie, którzy bez munduru przenikają przez linie, by dokonywać sabotażu, są „nieuprawnionymi kombatantami” i nie przysługują im prawa jeńców, a obywatelstwo amerykańskie nie chroni przed skutkami takiej wojowniczości.

Wyroki i egzekucja

3 sierpnia komisja uznała wszystkich ośmiu za winnych i skazała ich na śmierć, przekazując akta prezydentowi. Roosevelt zatwierdził wyroki, ale zgodnie z zaleceniem samej komisji zamienił kary Burgerowi na dożywocie, a Daschowi na 30 lat więzienia, za ujawnienie spisku i współpracę ze śledztwem. 8 sierpnia pozostałych sześciu stracono jednego po drugim; całą egzekucję przeprowadzono w ciągu nieco ponad godziny. Dopiero po jej zakończeniu Biały Dom ogłosił wyroki. Ciała pochowano w nieoznaczonych grobach na cmentarzu dla ubogich w Blue Plains w południowo-wschodnim Waszyngtonie.

Aresztowano też kilkanaście osób, które pomagały dywersantom, w tym rodziców Haupta w Chicago i przyjaciół pozostałych; ich procesy o zdradę ciągnęły się latami. John Cullen otrzymał odznaczenie Legion of Merit i stał się bohaterem prasy. W Niemczech porażka skompromitowała Abwehrę, a Hitler miał ostro zbesztać Canarisa. Do końca wojny Niemcy już tylko raz wysłali agentów do USA na pokładzie okrętu podwodnego: w listopadzie 1944 roku U-1230 wysadził w stanie Maine dwóch szpiegów z misją wywiadowczą, którzy również szybko trafili w ręce FBI.

Miejsce w wojnie

Operacja „Pastorius” nie wyrządziła Amerykanom żadnej szkody, a jej rozbicie przyniosło prestiż FBI i wzmocniło w społeczeństwie poczucie zagrożenia ze strony „piątej kolumny”. Trwało to w czasie, gdy U-Booty topiły statki na widoku amerykańskich plaż; w lipcu 1942 roku Karl Dönitz zaczął je wycofywać spod wschodniego wybrzeża USA. Dasch i Burger wyszli na wolność w kwietniu 1948 roku, gdy prezydent Harry Truman ułaskawił ich pod warunkiem deportacji do amerykańskiej strefy okupacyjnej Niemiec. W ojczyźnie uznawano ich za zdrajców, a Dasch do śmierci bezskutecznie starał się o powrót do Ameryki i rehabilitację.

Najtrwalszym skutkiem sprawy okazał się wyrok Ex parte Quirin. Prawnicy i historycy krytykowali pośpiech, z jakim Sąd Najwyższy zatwierdził tryb narzucony przez prezydenta, nie znając jeszcze własnego uzasadnienia. Po 11 września 2001 roku administracja George’a W. Busha powołała się właśnie na tę sprawę, tworząc komisje wojskowe dla więźniów w bazie Guantánamo, a Sąd Najwyższy w 2006 roku (sprawa Hamdan przeciwko Rumsfeldowi) uznał tamte komisje w ich pierwotnym kształcie za niezgodne z prawem. Sprawa „Pastoriusa” pozostaje przykładem, jak szybko demokratyczne państwo w czasie wojny gotowe było zawiesić zwykłe procedury wobec wroga na własnym terytorium.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.