- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Morze Śródziemne
- Data:
- 22 stycznia 1944
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Bitwa o Anzio
- Tagi:
- Włochy, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Wehrmacht

O drugiej nad ranem 22 stycznia 1944 roku na plaże pod Anzio i Nettuno, niespełna 60 kilometrów na południe od Rzymu, zaczęli schodzić żołnierze amerykańskiego VI Korpusu gen. mjr. Johna Lucasa. Alianci spodziewali się powtórki z Salerno – ostrzału z wydm i kontrataku czołgów. Tymczasem na wybrzeżu nie było prawie nikogo. Do północy wylądowało około 36 tysięcy żołnierzy i ponad 3 tysiące pojazdów; zginęło trzynastu, a do niewoli trafiło około dwustu Niemców. Operacja „Shingle” była jednym z najpełniejszych zaskoczeń całej wojny.
Zaskoczenia nie udało się jednak zamienić w zwycięstwo. Lucas, zamiast od razu ruszyć w głąb lądu, umacniał i rozbudowywał przyczółek, a feldmarszałek Albert Kesselring w ciągu kilku dni ściągnął pod Anzio wojska z całych Włoch, z Francji, Jugosławii i Niemiec. Desant, który miał otworzyć drogę do Rzymu i rozbić linię Gustawa, zamienił się w czteromiesięczne oblężenie zatłoczonego skrawka wybrzeża. Wojska z przyczółka przebiły się dopiero w drugiej połowie maja.
Pomysł Churchilla
Jesienią 1943 roku natarcie aliantów we Włoszech utknęło. Po lądowaniu pod Salerno i zdobyciu Neapolu amerykańsko-brytyjska 5 Armia gen. Marka Clarka i brytyjska 8 Armia przegryzały się przez kolejne niemieckie linie obronne w górach, w deszczu i błocie, płacąc za każdy kilometr. Rzym, który po zajęciu go przez Niemców we wrześniu 1943 roku stał się symbolicznym celem kampanii, pozostawał daleko. Głównym zamkiem niemieckiej obrony była linia Gustawa z masywem Monte Cassino, broniącym doliny Liri – jedynej wygodnej drogi na Rzym.
Myśl, by tę linię obejść od morza, krążyła w sztabie dowodzącego wojskami alianckimi we Włoszech gen. Harolda Alexandra już od października. Desant pod Anzio planowano, a 18 grudnia 1943 roku odwołano, bo 5 Armia nie zdołała podejść dostatecznie blisko, by szybko połączyć się z wojskami wysadzonymi na plaży. Wtedy do sprawy wrócił Winston Churchill. Premier, który po konferencji w Teheranie zachorował na zapalenie płuc i wracał do zdrowia w Tunisie i Marrakeszu, uznał, że kampania włoska grzęźnie, a jedno śmiałe uderzenie może przesądzić o losie Rzymu. W jego wizji dwie dywizje wysadzone na tyłach Niemców miały zagrozić ich łączności, zmusić ich do porzucenia linii Gustawa i otworzyć drogę do Wiecznego Miasta. Na naradzie w Kartaginie pod Tunisem w dzień Bożego Narodzenia 1943 roku przeforsował wznowienie operacji. Swoje oczekiwania sam ujął później obrazem „dzikiego kota”, który rzucony na brzeg wbije pazury w niemieckie tyły – i właśnie z tym obrazem gorzko porównał to, co z desantu wyszło.
Największą przeszkodą był brak okrętów desantowych. Czołgowe okręty desantowe (LST) miały wkrótce odpłynąć do Wielkiej Brytanii, gdzie szykowano inwazję na Francję. Churchill osobiście wyprosił u prezydenta Roosevelta zgodę na zatrzymanie ich na Morzu Śródziemnym do początku lutego, a potem także zwiększenie ich liczby, tak by wystarczyło na dwie dywizje. Dla Amerykanów, pilnujących, by nic nie opóźniło inwazji w Normandii, było to ustępstwo dane niechętnie.
Plan i wątpliwości
Zadanie dostał VI Korpus Lucasa, zdjęty w grudniu z frontu pod Cassino. Do desantu przeznaczono amerykańską 3 Dywizję Piechoty gen. mjr. Luciana Truscotta, brytyjską 1 Dywizję Piechoty gen. mjr. Ronalda Penneya, trzy bataliony amerykańskich Rangersów płk. Williama Darby’ego, dwa brytyjskie oddziały komandosów, 509 Batalion Spadochronowy i 504 Pułk Spadochronowy, a także czołgi, artylerię i oddziały wsparcia – w pierwszym rzucie razem około 40 tysięcy ludzi. Flotę inwazyjną, Zespół 81, prowadził amerykański kontradmirał Frank Lowry; brytyjską część floty przy plaży „Peter” – kontradmirał Thomas Troubridge.
Plan łączył się z ofensywą na linii Gustawa. 17 stycznia brytyjski X Korpus zaatakował nad Garigliano, a w nocy z 20 na 21 stycznia amerykańska 36 Dywizja próbowała przeprawić się przez Rapido i poniosła krwawą klęskę. Natarcia te miały przyciągnąć niemieckie odwody na południe – i to im się udało: dowódca niemieckiej 10 Armii gen. Heinrich von Vietinghoff wyprosił u Kesselringa dwie dywizje grenadierów pancernych stojące dotąd pod Rzymem. Okolice Anzio zostały niemal bez obrońców.
Rozkazy dla Lucasa były jednak ostrożniejsze od zamysłu Churchilla. Alexander chciał, by desant przeciął niemieckie linie zaopatrzenia i zagroził tyłom XIV Korpusu Pancernego gen. Fridolina von Sengera und Etterlina. Clark w ostatecznym rozkazie polecił Lucasowi zdobyć i zabezpieczyć przyczółek, a potem „posuwać się w kierunku” Gór Albańskich – wzgórz panujących nad drogami z Rzymu na południe. Nie określił, kiedy to ma nastąpić. Według relacji Lucasa przed wypłynięciem usłyszał od Clarka: „Nie wychylaj się, Johnny. Ja się wychyliłem pod Salerno i wpadłem w kłopoty”.
Lucas, 54-letni artylerzysta, nie wierzył w operację. W dzienniku zapisał, że wysadzą go na ląd z niedostatecznymi siłami i wpędzą w poważne tarapaty, a całe przedsięwzięcie „mocno pachnie Gallipoli” i że „ten sam amator” wciąż siedzi na ławce trenerskiej – aluzja do Churchilla, autora nieudanego desantu na Gallipoli w 1915 roku. Ponury nastrój pogłębiła próba generalna pod Salerno 18–19 stycznia: źle prowadzona, zakończyła się utratą wielu amfibii DUKW i dział. Na poprawki nie było już czasu.
Desant
Konwoje wyszły z Neapolu 21 stycznia i okrężną drogą, by zmylić niemieckie rozpoznanie, dotarły nocą pod Anzio. Ostrzał przygotowawczy był krótki: tuż przed lądowaniem okręty rakietowe zasypały plaże salwami pocisków, a potem zapadła cisza. Brytyjska 1 Dywizja wraz z komandosami zeszła na ląd na plaży „Peter”, około 9 kilometrów na północny zachód od Anzio. Amerykańska 3 Dywizja wylądowała na plaży „X-Ray” na wschód od Nettuno. Rangersi Darby’ego uderzyli prosto na port w Anzio i zajęli go niemal bez walki, a spadochroniarze z 509 Batalionu – Nettuno.
Opór stawiały jedynie nieliczne, rozproszone placówki i słabe oddziały odpoczywające za frontem. Luftwaffe przez cały dzień atakowała plaże i statki pojedynczymi samolotami. Do północy Brytyjczycy weszli w głąb lądu na około 3 kilometry, a Amerykanie na około 5; port w Anzio, prawie nienaruszony, przyjmował pierwsze okręty desantowe. Straty VI Korpusu wyniosły tego dnia 13 zabitych i 97 rannych.
Najdotkliwiej ucierpiała flota. Wody przy Anzio były gęsto zaminowane, a trałowce oczyszczały je pod ogniem. 22 stycznia na minę wszedł amerykański trałowiec USS „Portent” – okręt typu Auk, w służbie od kwietnia 1943 roku – i zatonął; rozbitków podjęły pobliskie jednostki. Następnego dnia o zmierzchu na zespół osłony spadły niemieckie bombowce. 23 stycznia zatonął brytyjski niszczyciel HMS „Janus”, weteran bitwy przy przylądku Matapan, który w pierwszych dwóch dniach desantu wspierał wojska na lądzie ogniem ze swoich dział. Przyczyna zatonięcia jest przedmiotem sporu: część źródeł mówi o torpedzie lotniczej zrzuconej przez Heinkla He 111, inne o kierowanej bombie szybującej Henschel Hs 293, którą Niemcy stosowali wtedy przeciwko okrętom pod Anzio. „Janus” zatonął w ciągu około dwudziestu minut; zginęło według brytyjskich danych 158 ludzi, w tym dowódca, kmdr ppor. William Morrison, a ocalało około 80. Tego samego wieczoru bomba szybująca urwała dziób bliźniaczego HMS „Jervis”, który zdołał jednak wrócić do Neapolu.
Były to dopiero pierwsze ofiary. W kolejnych tygodniach niemieckie lotnictwo, okręty podwodne, artyleria dalekiego zasięgu i miny zatopiły lub uszkodziły pod Anzio kilkadziesiąt jednostek, w tym brytyjskie krążowniki „Spartan” i „Penelope” oraz statek szpitalny „St. David”.
Odpowiedź Kesselringa
Kesselring dowiedział się o desancie około trzeciej nad ranem. Zaskoczenie było zupełne – według relacji niemieckich oficerów jeszcze w przeddzień szef Abwehry adm. Wilhelm Canaris zapewniał w sztabie Kesselringa, że na razie desantu nie należy się spodziewać – ale nie zastało go nieprzygotowanym. Na wypadek lądowania w każdym z prawdopodobnych miejsc wybrzeża miał gotowe plany, oznaczone kryptonimami; dla rejonu Rzymu był to „Fall Richard”. Każda dywizja we Włoszech musiała trzymać w pogotowiu zmotoryzowaną grupę bojową, zdolną w ciągu kilku godzin ruszyć tam, gdzie wyląduje nieprzyjaciel.
O piątej rano Kesselring uruchomił „Fall Richard”. Grupy bojowe 4 Dywizji Spadochronowej i dywizji pancernej „Hermann Göring” obsadziły drogi prowadzące od Anzio przez Campoleone i Cisternę w Góry Albańskie. Naczelne dowództwo Wehrmachtu, za zgodą Hitlera, skierowało do Włoch równowartość ponad trzech dywizji z Francji, Jugosławii i Niemiec i oddało Kesselringowi trzy kolejne dywizje stojące we Włoszech. Vietinghoff, mimo walk nad Garigliano i Rapido, musiał oddać część sił spod Cassino, a z północnych Włoch ruszyło dowództwo 14 Armii gen. Eberharda von Mackensena. Wieczorem 22 stycznia pod Anzio przybył sztab I Korpusu Spadochronowego gen. Alfreda Schlemma i zaczął porządkować zbieraninę batalionów, które ściągały ze wszystkich stron.
Rano 22 stycznia Kesselring obawiał się, że jeśli alianci uderzą od razu, w ciągu dnia lub dwóch, nie zdoła ich zatrzymać. Wieczorem, widząc, że wojska na przyczółku nie ruszają w głąb lądu, uznał, że obronę da się zbudować. 24 stycznia wokół przyczółka stało już ponad 40 tysięcy Niemców, a 25 stycznia całość obrony przejęła 14 Armia Mackensena. Pod koniec miesiąca wokół Anzio walczyły części ośmiu niemieckich dywizji, a dalsze były w drodze. Hitler zażądał nie tylko powstrzymania desantu, lecz jego zniszczenia – przyczółek miał stać się przykładem, który zniechęci aliantów do inwazji we Francji.
Wieloryb na plaży
Lucas uznał, że jego pierwszym zadaniem jest utrzymanie przyczółka. Przez kolejne dni wyładowywał ludzi, sprzęt i amunicję, rozbudowywał obronę i czekał na posiłki: amerykańską 45 Dywizję Piechoty i część 1 Dywizji Pancernej. Patrole wysunięte w głąb lądu meldowały puste drogi, ale VI Korpus posuwał się powoli. Brytyjczycy dotarli do Aprilii, osady zbudowanej w latach trzydziestych na osuszonych Polach Pontyjskich, którą żołnierze nazwali „Fabryką”. Amerykanie w dniach 25–27 stycznia bezskutecznie próbowali zdobyć Cisternę. Do 29 stycznia na przyczółku zgromadzono 69 tysięcy ludzi, 508 dział i 208 czołgów – ale Niemców wokół było już ponad 70 tysięcy.
Churchill był wściekły. „Miałem nadzieję, że rzucamy na brzeg dzikiego kota, a dostaliśmy wyrzuconego na plażę wieloryba” – mówił. Alexander, odwiedzając przyczółek, naciskał na natarcie, a Clark, choć sam wcześniej zalecał ostrożność, zaczął się niecierpliwić. Dopiero 30 stycznia VI Korpus ruszył do natarcia na Campoleone i Cisternę – za późno.
Decyzja Lucasa do dziś dzieli historyków. Krytycy, za Churchillem i Alexandrem, twierdzą, że zmarnował jedyną szansę: 22 i 23 stycznia drogi w Góry Albańskie i do Rzymu stały otworem, a śmiałe uderzenie mogło przeciąć szosy nr 6 i 7, główne linie zaopatrzenia niemieckiej 10 Armii. Brytyjski historyk John Keegan uznał, że Lucas „osiągnął najgorsze z obu możliwości”: naraził własne wojska, nie narażając nieprzyjaciela. Obrońcy Lucasa – wśród nich amerykański historyk Martin Blumenson i część uczestników bitwy, w tym Truscott – odpowiadają, że dwie dywizje nie mogły jednocześnie utrzymać plaży i odległych o ponad 30 kilometrów wzgórz. Wysunięte kolumny zostałyby odcięte i rozbite przez szybko nadciągające niemieckie posiłki, a przyczółek straciłby obrońców. Lucas trzymał się przy tym litery rozkazu Clarka, który nie żądał od niego marszu na wzgórza. Większość historyków dochodzi do wniosku pośredniego: zbyt słabe siły i niejasny cel były winą planistów, ale bardziej energiczny dowódca mógł przynajmniej zająć Cisternę i Campoleone, zanim zrobili to Niemcy.
Miejsce w wojnie
Lądowanie pod Anzio było ostatnim wielkim desantem aliantów na Morzu Śródziemnym przed inwazją w Normandii i jednym z najbardziej spornych przedsięwzięć całej kampanii włoskiej. Zaczęło się od pełnego zaskoczenia, a skończyło jedną z najdłuższych i najkrwawszych bitew na zachodzie Europy. 30 stycznia natarcie na Cisternę i Campoleone załamało się, a dwa bataliony Rangersów zostały niemal doszczętnie rozbite. W lutym Niemcy przeszli do kontrnatarć; podczas operacji „Fischfang” w dniach 16–20 lutego przyczółek był bliski przełamania, a obronę uratowały dopiero masowy ogień artylerii, okrętów i lotnictwa. 22 lutego Clark odwołał Lucasa i oddał VI Korpus Truscottowi.
Potem przyszły miesiące wojny pozycyjnej, przypominającej front zachodni z lat 1914–1918: okopy, nocne patrole, ostrzał ciężkich dział kolejowych, które żołnierze nazwali „Anzio Annie”, i nieustanne naloty na zatłoczony skrawek ziemi, na którym nie było miejsca bezpiecznego nawet w szpitalach polowych. Dopiero 23 maja, w ramach wielkiej ofensywy, która przełamała linię Gustawa i przyniosła zdobycie Monte Cassino przez II Korpus Polski, wojska z przyczółka ruszyły do natarcia. 25 maja połączyły się z oddziałami nadciągającymi z południa. Clark skierował wtedy główne siły nie na drogę odwrotu niemieckiej 10 Armii, lecz na Rzym, do którego Amerykanie weszli 4 czerwca 1944 roku – dwa dni przed lądowaniem w Normandii.
Cena była wysoka: według najczęściej podawanych danych straty bojowe Amerykanów pod Anzio wyniosły około 24 tysięcy, a Brytyjczyków około 10 tysięcy ludzi, do czego dochodziły dziesiątki tysięcy chorych i odesłanych z frontu. Niemcy stracili, według różnych szacunków, od około 30 do 40 tysięcy ludzi. Desant nie dał szybkiego zwycięstwa, ale związał pod Anzio kilka niemieckich dywizji, które Hitler mógł skierować do Francji lub na front wschodni. Spór o to, czy był to pomysł chybiony od początku, czy dobry plan zmarnowany przez ostrożne wykonanie, trwa do dziś.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 20 stycznia 1944 · Front zachodniNalot na Berlin 20 styczniaW nocy z 20 na 21 stycznia 1944 RAF wysłał nad Berlin 769 bombowców. Według komunikatu zrzuciły około 2300 ton bomb; stracono 35 maszyn.
- 24 stycznia 1944 · PolskaKomisja Burdenki24 stycznia 1944 radziecka komisja Nikołaja Burdenki podpisała komunikat przypisujący zbrodnię katyńską Niemcom. Oparła go na dowodach sfałszowanych przez NKWD.
- 19 stycznia 1944 · SkandynawiaOperacja „Outward” w SzwecjiW nocy z 19 na 20 stycznia 1944 pod Laholmem w Szwecji zderzyły się dwa pociągi. Do wypadku przyczynił się brytyjski balon operacji Outward.
- 19 stycznia 1944 · Front wschodniOfensywa leningradzko-nowogrodzka19 stycznia 1944 Armia Czerwona zdobyła Ropszę i Krasnoje Sieło pod Leningradem, a nazajutrz Nowogród. Niemiecka 18 Armia zaczęła odwrót na zachód.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 16 lutego 1944 · Morze ŚródziemneOperacja „Fischfang”16 lutego 1944 niemiecka 14 Armia uderzyła szosą z Albano na przyczółek pod Anzio. Po pięciu dniach walk alianci utrzymali pozycje, a natarcie się załamało.
- 17 stycznia 1944 · Morze ŚródziemnePoczątek bitwy o Monte Cassino17 stycznia 1944 brytyjski X Korpus sforsował dolne Garigliano na zachodnim krańcu linii Gustawa. Zaczęła się pierwsza bitwa o Monte Cassino.
- 3 marca 1944 · Morze ŚródziemneNiemcy przechodzą do obrony pod Anzio3 marca 1944 Niemcy zrezygnowali z dalszych natarć na przyczółek pod Anzio. Po klęsce ataku pod Cisterną front zamarł w wojnie pozycyjnej aż do maja.
- 22 lutego 1944 · Morze ŚródziemneTruscott zastępuje Lucasa22 lutego 1944 gen. Clark odwołał Johna Lucasa z dowództwa VI Korpusu pod Anzio. Przyczółek objął gen. mjr Lucian Truscott, dotąd dowódca 3 Dywizji.