TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie bitwy

1943–1945: Kampania włoska

Bitwa o Anzio

Daty:
22 stycznia – 5 czerwca 1944
Front:
Morze Śródziemne
Miejsce:
Wybrzeże Lacjum (Włochy), około 50 km na południe od Rzymu: plaże i porty Anzio i Nettuno, osuszone Pola Pontyjskie z Aprilią, Carroceto, Campoleone i Cisterną oraz przedpole Gór Albańskich z Velletri i ValmontoneNa mapie bitew →
Strony:
Stany Zjednoczone i Wielka BrytaniaHarold Alexander, Mark Clark, John Lucas, Lucian Truscott, Ronald Penney
III RzeszaAlbert Kesselring, Eberhard von Mackensen
Wynik:
Ostatecznie zwycięstwo aliantów, okupione wysoką ceną. Desant 22 stycznia zaskoczył Niemców, ale VI Korpus nie wykorzystał zaskoczenia i przez cztery miesiące bronił ciasnego przyczółka przed kontrnatarciami 14 Armii. 23 maja przełamał okrążenie, 25 maja połączył się z wojskami idącymi od linii Gustawa, a 4–5 czerwca alianci weszli do Rzymu. Skręt na Rzym pozwolił jednak niemieckiej 10 Armii ujść na północ.
Autor:
Natalia
Tagi:
Włochy, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, III Rzesza
Czołg Sherman M4A1 bez wieży na froncie pod Nettuno–Anzio, luty 1944 roku; w tle zniszczone zabudowania.
Czołg Sherman M4A1 bez wieży na froncie pod Nettuno–Anzio, luty 1944 roku; w tle zniszczone zabudowania.Autor: Koch · Public domain · Wikimedia Commons

Bitwa o Anzio – walki o przyczółek pod Anzio i Nettuno na wybrzeżu Lacjum, stoczone od 22 stycznia do początku czerwca 1944 roku – była najbardziej spornym epizodem całej kampanii włoskiej. Zaczęła się od desantu o kryptonimie „Shingle”, który miał obejść od morza niemiecką linię Gustawa, przeciąć linie zaopatrzenia broniących jej wojsk i otworzyć aliantom drogę do Rzymu. Lądowanie amerykańsko-brytyjskiego VI Korpusu gen. Johna Lucasa całkowicie zaskoczyło Niemców i w pierwszym dniu kosztowało zaledwie kilkanaście ofiar śmiertelnych. Zamiast szybkiego marszu w głąb lądu przyszły jednak cztery miesiące walki o przetrwanie: feldmarszałek Albert Kesselring w ciągu kilku dni otoczył przyczółek pierścieniem dywizji, a w lutym jego 14 Armia omal nie zepchnęła aliantów do morza.

Winston Churchill, główny orędownik operacji, podsumował ją gorzko: liczył, że rzuci na brzeg dzikiego kota, a dostał wyrzuconego na plażę wieloryba. Przyczółek, ostrzeliwany dzień i noc z gór, stał się dla żołnierzy obu stron synonimem wyniszczającej wojny pozycyjnej. Dopiero w maju 1944 roku, gdy alianci przełamali linię Gustawa pod Monte Cassino, wojska z Anzio wyrwały się z okrążenia – a decyzja gen. Marka Clarka, by zamiast odcinać odwrót Niemców skręcić na Rzym, do dziś dzieli historyków.

Nazwa i daty

Kryptonim „Shingle” (ang. żwir, kamyki na plaży) objął sam desant pod Anzio i Nettuno; w literaturze polskiej i anglosaskiej całe walki o przyczółek nazywa się bitwą o Anzio lub bitwą o Anzio–Nettuno. Za początek przyjmuje się świt 22 stycznia 1944 roku, gdy na plaże zeszły pierwsze oddziały. Data końcowa jest umowna. Wojska z przyczółka połączyły się z nacierającym od południa II Korpusem amerykańskim 25 maja, a 4 czerwca Amerykanie weszli do Rzymu, który Niemcy opuścili bez walki o samo miasto; większość źródeł, w tym anglojęzyczne, kończy bitwę właśnie tego dnia. Za datę końcową można też przyjąć 5 czerwca – dzień, w którym alianci opanowali całe miasto wraz z mostami na Tybrze, a Clark uroczyście wjechał do Rzymu – i objąć całość od lądowania do upadku Rzymu.

Z bitwą o Anzio splatała się nierozerwalnie toczona równocześnie bitwa o Monte Cassino: natarcie na linię Gustawa miało ściągnąć niemieckie odwody na południe przed desantem, a desant – zagrozić tyłom broniących Cassino wojsk. Żadna z tych operacji nie osiągnęła celu bez drugiej.

Tło

Jesienią 1943 roku natarcie aliantów na Półwyspie Apenińskim ugrzęzło. Po zajęciu Neapolu i forsowaniu Volturno amerykańska 5 Armia Clarka i brytyjska 8 Armia przez całą jesień przegryzały się przez kolejne niemieckie pozycje opóźniające w górach, w deszczu i błocie, tracąc ludzi w tempie, które przypominało raczej pierwszą niż drugą wojnę światową. W grudniu, w natarciu na linię Zimową, zdobyto wprawdzie górskie bastiony Monte Camino i Monte Lungo, ale w styczniu 1944 roku front stanął przed najsilniejszą z niemieckich linii – linią Gustawa, opartą o rzeki Garigliano i Rapido oraz o masyw Monte Cassino, zamykający dolinę Liri, czyli drogę na Rzym.

Pomysł obejścia tej zapory od morza dowództwo 15 Grupy Armii gen. Harolda Alexandra rozważało od października. Na desant brakowało jednak przede wszystkim okrętów desantowych czołgów (LST), które miały wkrótce odpłynąć do Wielkiej Brytanii na potrzeby inwazji na Francję. Gdy w grudniu natarcie 5 Armii utknęło daleko od Cassino, plan desantu jednej dywizji uznano za zbyt ryzykowny i 18 grudnia 1943 roku formalnie go odwołano.

Wskrzesił go Churchill. Chory na zapalenie płuc premier, wracający z konferencji w Teheranie, przekonywał dowódców w Tunisie w dzień Bożego Narodzenia, a potem w Marrakeszu, że uderzenie dwóch dywizji na tyłach Niemców przyniesie Rzym i może załamać całą obronę Kesselringa. Wymógł, za zgodą prezydenta Franklina Delano Roosevelta, zatrzymanie na Morzu Śródziemnym kilkudziesięciu LST do początku lutego. Odchodzący do Londynu Dwight Eisenhower zostawił decyzję Brytyjczykom; dowództwo na Morzu Śródziemnym przejął gen. Henry Maitland Wilson.

Amerykanie byli sceptyczni. Clark widział w desancie przede wszystkim manewr dywersyjny, który miał odciągnąć Niemców od Cassino, i nie wierzył, że dwie dywizje zdołają utrzymać się samodzielnie. Jego rozkaz dla Lucasa był ostrożny: zająć i umocnić przyczółek, a następnie „posuwać się w kierunku” Gór Albańskich – bez terminu i bez obowiązku ich zdobycia. Sam Lucas, doświadczony, ale pozbawiony złudzeń dowódca korpusu, który przejął VI Korpus we wrześniu 1943 roku właśnie na przyczółku pod Salerno, zanotował w dzienniku, że cała sprawa „mocno pachnie Gallipoli”, a na ławce trenerskiej siedzi „ten sam amator” – aluzja do Churchilla i do bitwy o Gallipoli z 1915 roku. Na myśleniu obu Amerykanów ciążyło doświadczenie bitwy pod Salerno, gdzie we wrześniu 1943 roku niemieckie kontrnatarcie niemal zniszczyło przyczółek 5 Armii.

Plan zakładał, że 5 Armia zaatakuje linię Gustawa na kilka dni przed desantem. 17 stycznia brytyjski X Korpus sforsował dolne Garigliano, a 20 stycznia amerykańska 36 Dywizja Piechoty próbowała – z katastrofalnym skutkiem – przeprawić się przez Rapido. Kesselring rzeczywiście przerzucił na południe swoje odwody spod Rzymu, 29 i 90 Dywizję Grenadierów Pancernych, ogołacając wybrzeże Lacjum. Gdy alianckie konwoje wychodziły z Neapolu, między Anzio a Rzymem stały tylko nieliczne pododdziały.

Siły obu stron

Desant przeprowadził zespół okrętów 81 kontradm. Franka Lowry’ego, podzielony na amerykańską grupę „X-Ray” i brytyjską grupę „Peter” kontradm. Thomasa Troubridge’a. Pierwszy rzut VI Korpusu tworzyły brytyjska 1 Dywizja Piechoty gen. mjr. Ronalda Penneya z dwoma oddziałami komandosów, 3 Dywizja Piechoty gen. mjr. Luciana Truscotta, trzy bataliony rangersów płk. Williama Darby’ego, 509 Batalion Spadochronowy i 504 Pułk Piechoty Spadochronowej. Według różnych zestawień pierwsza fala liczyła około 36–40 tysięcy żołnierzy i ponad 3 tysiące pojazdów. W następnych tygodniach dosłano amerykańską 45 Dywizję Piechoty, część 1 Dywizji Pancernej, brytyjską 56 Dywizję Piechoty gen. mjr. Geralda Templera i amerykańsko-kanadyjski 1 Oddział Służb Specjalnych, a wiosną także amerykańską 34 i 36 Dywizję oraz brytyjską 5 Dywizję. Pod koniec maja na przyczółku stało około 150 tysięcy żołnierzy alianckich.

Po stronie niemieckiej w chwili lądowania między Rzymem a morzem nie było niemal nikogo. Kesselring miał jednak gotowy plan „Richard” na wypadek desantu na wybrzeżu Lacjum: każda dywizja we Włoszech wyznaczała szybkie grupy bojowe, które w razie alarmu ruszały w wyznaczone miejsce. Ściągano je z linii Gustawa, z północnych Włoch, a na rozkaz Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu także z Francji, Jugosławii i Niemiec. Pierścień wokół przyczółka tworzyły kolejno: 4 Dywizja Spadochronowa, Dywizja Spadochronowo-Pancerna „Hermann Göring”, 3 i 29 Dywizja Grenadierów Pancernych, 26 Dywizja Pancerna, 65, 71, 362 i 715 Dywizja Piechoty oraz doborowy pułk piechoty „Lehr”. Od 25 stycznia całością dowodziła 14 Armia gen. Eberharda von Mackensena, z I Korpusem Spadochronowym gen. Alfreda Schlemma i LXXVI Korpusem Pancernym gen. Traugotta Herra. Na początku lutego armia liczyła około 100 tysięcy ludzi. Od wiosny walczyły przy niej także nieliczne oddziały Włoskiej Republiki Socjalnej, między innymi spadochroniarze batalionu „Nembo” i piechota morska batalionu „Barbarigo” z Decima Flottiglia MAS.

Przebieg: lądowanie i stracone tygodnie (22–29 stycznia)

Konwoje wyszły z Neapolu po południu 21 stycznia i po pozorowanym rejsie na południe stanęły nocą na redzie Anzio. Około godz. 2 w nocy 22 stycznia, po krótkim ostrzale rakietowym z okrętów, na plaże zeszły pierwsze oddziały: Brytyjczycy około 8 km na północ od Anzio, Amerykanie na wschód od Nettuno. Rangersi z marszu zajęli port w Anzio, spadochroniarze z 509 batalionu – Nettuno. Opór był znikomy: do północy wyładowano około 36 tysięcy żołnierzy i 3200 pojazdów, tracąc 13 zabitych, 97 rannych i 44 zaginionych; do niewoli wzięto około 200 Niemców. Do południa osiągnięto wszystkie cele pierwszego dnia, a według niektórych relacji amerykański patrol na jeepie dojechał nocą aż na przedmieścia Rzymu.

Największe straty pierwszych dni poniosła flota. Jeszcze 22 stycznia na minie zatonął amerykański trałowiec USS „Portent”. Wieczorem 23 stycznia niemieckie bombowce zaatakowały okręty na redzie bombami kierowanymi i torpedami lotniczymi. Brytyjski niszczyciel HMS „Janus” – trafiony, zależnie od źródła, torpedą albo bombą kierowaną – zatonął w ciągu kilkunastu minut; ocalało tylko około 80 ludzi z jego załogi. Bliźniaczy HMS „Jervis” stracił dziób, ale utrzymał się na wodzie. 24 stycznia lotnictwo zatopiło oznakowany statek szpitalny „St David”, a o zmierzchu 29 stycznia bomba szybująca Henschel Hs 293 trafiła stojący na kotwicy krążownik przeciwlotniczy HMS „Spartan”, który przewrócił się i zatonął na redzie Anzio.

Na lądzie Lucas postąpił zgodnie z literą rozkazu i własnym przekonaniem. Zamiast rzucić lekkie siły ku Górom Albańskim, odległym o około 30 km, przez tydzień wyładowywał ludzi, sprzęt i zapasy, umacniał przyczółek o głębokości kilkunastu kilometrów i czekał na posiłki. Patrole posuwały się ostrożnie: 3 Dywizja dotarła 27 stycznia na kilka kilometrów od Cisterny, a Brytyjczycy po ciężkich walkach zajęli „Fabrykę”, czyli nowe faszystowskie miasteczko Aprilia, i stację Carroceto przy drodze z Anzio do Albano. Kesselring, który jeszcze 22 stycznia obawiał się, że nie zdoła zatrzymać zdecydowanego natarcia, wieczorem tego dnia uznał, że obrona jest możliwa. 24 stycznia wokół przyczółka stało już ponad 40 tysięcy Niemców, a do 29 stycznia – według zestawień alianckich – około 71 tysięcy, wobec około 69 tysięcy alianckich żołnierzy z 508 działami i 208 czołgami.

Ostrożność Lucasa jest najczęściej dyskutowanym problemem całej bitwy. Churchill, Alexander i część historyków brytyjskich uważali, że szybki wypad na Góry Albańskie przeciąłby drogi zaopatrzenia 10 Armii i zmusił Niemców do odwrotu spod Cassino. Inni – w tym sam Kesselring po wojnie i wielu historyków amerykańskich – wskazują, że dwie dywizje bez dostatecznej liczby czołgów, rozciągnięte na kilkudziesięciu kilometrach, zostałyby odcięte i rozbite przez napływające z każdej strony odwody. John Keegan pisał, że rajd na Rzym pierwszego dnia zapewne by się powiódł, ale jego czołówki szybko zostałyby zmiażdżone; zarazem uznał, że Lucas połączył najgorsze z obu rozwiązań – naraził swoje wojska, nie narażając przeciwnika.

Przebieg: Cisterna i Campoleone (30 stycznia – 2 lutego)

30 stycznia, gdy na przyczółek dotarły czołowe oddziały 45 Dywizji i 1 Dywizji Pancernej, Lucas uderzył w dwóch kierunkach. Na lewym skrzydle brytyjska 1 Dywizja, wsparta przez amerykańskie czołgi, nacierała wzdłuż drogi Anzio–Albano na stację Campoleone; na prawym 3 Dywizja Truscotta miała zdobyć Cisternę, przeciąć Via Appia (droga nr 7) i iść na Velletri.

Natarcie na Cisternę poprzedził nocny marsz rangersów. 1 i 3 Batalion Rangersów – razem 767 ludzi – ruszyły przed świtem wzdłuż rowu melioracyjnego, by zaskoczyć Niemców w miasteczku; 4 Batalion miał oczyścić za nimi drogę. Wywiad nie wiedział, że w Cisternie i wokół niej zajęły właśnie pozycje świeże oddziały Dywizji „Hermann Göring” przygotowujące się do własnego natarcia. O świcie oba bataliony wpadły w zasadzkę na otwartym polu, kilkaset metrów przed miastem. Kilkugodzinna walka z czołgami i działami samobieżnymi zakończyła się kapitulacją; do własnych linii wróciło sześciu ludzi, pozostali zginęli albo trafili do niewoli. 4 Batalion Rangersów i 3 Dywizja, które próbowały przebić się na pomoc, poniosły ciężkie straty i zatrzymały się kilka kilometrów przed Cisterną. Wziętych do niewoli rangersów Niemcy wkrótce potem przeprowadzili ulicami Rzymu w propagandowym pochodzie, filmowanym dla kronik. Użycie lekko uzbrojonych rangersów jako szpicy natarcia ostro krytykowano; ich resztki rozwiązano, a kilkuset ocalałych przeszło do 1 Oddziału Służb Specjalnych. Darby’ego wysłano niebawem na najbardziej zagrożony odcinek frontu.

Brytyjczycy pod Campoleone wbili się klinem w niemieckie linie, ale nie zdobyli stacji i 31 stycznia utknęli na długim, wąskim wysunięciu wzdłuż drogi. 2 lutego Alexander i Clark zgodzili się, że ofensywa wygasła, i polecili Lucasowi przejść do obrony. Od tej chwili inicjatywa należała do Niemców.

Przebieg: niemieckie kontrnatarcia (3–20 lutego)

Adolf Hitler widział w przyczółku okazję do zwycięstwa, które miało pokazać aliantom i własnemu narodowi, że każdy desant w Europie zostanie zepchnięty do morza. W dyrektywie z 28 stycznia nazwał Anzio „wrzodem” na południe od Rzymu, który trzeba wyciąć, i zażądał od żołnierzy „fanatycznej woli” zwycięstwa. W nocy z 3 na 4 lutego 14 Armia uderzyła na brytyjskie wysunięcie pod Campoleone. Niemcy wsączyli się wąwozami u jego nasady i odcięli trzy bataliony 3 Brygady; uratował je dopiero kontratak świeżo wyładowanej 168 Brygady z 56 Dywizji. Od 7 lutego trwały nocne walki o Aprilię i Carroceto, w których brytyjskie bataliony gwardii topniały do kilku kompanii. 10 lutego Niemcy odbili „Fabrykę”, a natarcie Lucasa, które miało ją odzyskać, załamało się następnego dnia.

16 lutego o świcie, po półgodzinnym ostrzale, ruszyła operacja „Fischfang” (połów ryb) – główne uderzenie Mackensena wzdłuż drogi Anzio–Albano, z udziałem czołgów Tiger i pułku „Lehr”, który Hitler wskazał jako szpicę. Uderzenie spadło na amerykańską 45 Dywizję i brytyjską 56 Dywizję. Do 17 lutego Niemcy wbili w przyczółek klin głęboki na kilka kilometrów i podeszli pod tzw. ostatnią linię przyczółka, opartą o wiadukt drogi Anzio–Albano nad poprzeczną drogą przez dawne bagna, nazywany przez aliantów „Flyover”. Był to najgroźniejszy moment bitwy: od morza dzieliło Niemców kilkanaście kilometrów, a za plecami obrońców nie było już dokąd się cofać. 18 lutego ciężko ranny został dowódca brytyjskiej 1 Dywizji, Penney, a tego samego dnia u wybrzeży niemiecki okręt podwodny zatopił krążownik HMS „Penelope”, wracający pod Anzio; zginęło 417 marynarzy.

Przyczółka nie zdobyto, bo alianci mieli przytłaczającą przewagę w ogniu. Artyleria korpusu, okręty na redzie i lotnictwo – 17 lutego alianckie samoloty wykonały kilkaset lotów bojowych nad przyczółkiem – rozbijały niemieckie kolumny, zanim dotarły do linii; według części szacunków artyleria aliancka wystrzeliwała około dziesięciu pocisków na każdy niemiecki. 19 lutego kontratak odwodów VI Korpusu – czołgów 1 Dywizji Pancernej i piechoty 3 Dywizji – uderzył w skrzydło klina, a 20 lutego „Fischfang” wygasł. W samych dniach 16–20 lutego Niemcy stracili około 5400 ludzi, alianci około 3500; od początku bitwy straty każdej ze stron zbliżały się do 20 tysięcy.

Przebieg: zmiana dowództwa i ostatnie natarcie Niemców (22 lutego – 4 marca)

Kryzys przesądził o losie Lucasa. Churchill od dawna naciskał na Alexandra, a ten po wizycie na przyczółku 14 lutego pisał do szefa brytyjskiego sztabu generalnego Alana Brooke’a, że dowództwo VI Korpusu jest „negatywne” i brak mu energii. Lucas zanotował 15 lutego w dzienniku, że „na górze” są rozczarowani, iż nie wygnał Niemców z Italii, choć nie było żadnego wojskowego powodu, by mu się to udało. Clark, który go cenił i bronił, ugiął się: 17 lutego mianował Truscotta zastępcą dowódcy korpusu, a 22 lutego zawiadomił Lucasa, że następnego dnia odda dowództwo. Lucas został formalnie zastępcą dowódcy 5 Armii, a w marcu odesłano go do Stanów Zjednoczonych. Truscotta w 3 Dywizji zastąpił gen. bryg. John O’Daniel.

Mimo wyczerpania wojsk Hitler zażądał kolejnej próby. 29 lutego LXXVI Korpus Pancerny uderzył od strony Cisterny na odcinku 3 Dywizji, ale natarcie, bez zaskoczenia i przy fatalnej pogodzie, załamało się w ciągu kilku dni, kosztując 14 Armię około 2500 ludzi. Na początku marca Kesselring wysłał do kwatery Hitlera swojego szefa sztabu, gen. Siegfrieda Westphala, który przekonał Führera, że dalsze ataki nie mają sensu. Obie strony przeszły do obrony.

Przebieg: oblężony przyczółek (marzec – maj)

Przez następne dwa i pół miesiąca przyczółek przypominał front zachodni z lat 1915–1917. W najgłębszym miejscu sięgał zaledwie około 11 kilometrów w głąb lądu, a każdy jego punkt – plaże, port, szpitale polowe, składy – znajdował się w zasięgu niemieckiej artylerii obserwującej wszystko ze zboczy Gór Albańskich. Żołnierze żyli w ziemiankach i piwnicach, ruch odbywał się nocą, a ostrzał trwał bez przerwy. Szczególną sławę zdobyły dwa niemieckie działa kolejowe kalibru 280 mm K5, ukrywane za dnia w tunelach i nazywane przez aliantów „Anzio Annie” albo „Anzio Express”; ich pociski spadały na port i statki na redzie. Jedno z nich, „Leopold”, Amerykanie zdobyli w czerwcu 1944 roku w Civitavecchii.

Ciężko doświadczona była ludność cywilna. Niemcy zatrzymali pompy odwadniające i zalali część osuszonych w latach 30. Pól Pontyjskich, a malaria, przed którą zabrakło chininy, objęła w kolejnych miesiącach – według włoskich szacunków – dziesiątki tysięcy mieszkańców regionu. Miasteczka założone przez Mussoliniego na osuszonych terenach, z Aprilią i Cisterną, legły w gruzach; Truscott wiosną ewakuował z przyczółka około 22 tysięcy cywilów. W lutym oddziały SS rozstrzelały w Cisternie kilkunastu mieszkańców w odwecie za zabicie niemieckiego żołnierza.

Obie strony wymieniały w tym czasie wyczerpane dywizje. Z przyczółka wycofano brytyjską Brygadę Gwardii, która w niecałe dwa miesiące straciła blisko 2 tysiące z około 2,5 tysiąca ludzi, i wykrwawioną 56 Dywizję; na ich miejsce przybyły brytyjska 5 Dywizja oraz amerykańska 34, a w maju także 36 Dywizja. Kesselring, nie mając sił na kolejne natarcie, kazał budować za przyczółkiem i dalej, na południe od Rzymu, linię „Caesar”, na którą miały się w razie potrzeby wycofać 14 i 10 Armia.

Przebieg: przełamanie i droga do Rzymu (23 maja – 5 czerwca)

Wiosenną ofensywę Alexander zaplanował jako jedną operację na całym froncie. 11 maja wieczorem ruszyło natarcie na linię Gustawa, w którym 18 maja klasztor na Monte Cassino zdobyli żołnierze II Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa, a Francuski Korpus Ekspedycyjny przełamał front w górach Aurunci. Gdy 10 Armia zaczęła się cofać, do akcji miał wejść VI Korpus. Alexander wybrał wariant „Buffalo”: uderzenie przez Cisternę na Valmontone, by przeciąć drogę nr 6 – główną drogę odwrotu 10 Armii – i zamknąć ją w okrążeniu. Clark, zdecydowany, by to jego armia zdobyła Rzym, kazał Truscottowi przygotować także wariant „Turtle”, czyli natarcie na Rzym od zachodu Gór Albańskich.

23 maja o 5.45 około 1500 dział rozpoczęło ostrzał, po którym VI Korpus ruszył do natarcia. Pierwszy dzień był bardzo krwawy – 1 Dywizja Pancerna straciła około stu czołgów, a 3 Dywizja ponad 900 ludzi – ale niemiecki front pękł. 25 maja 3 Dywizja zdobyła w walkach o każdy dom zrujnowaną Cisternę, a rano tego samego dnia pod Borgo Grappa patrole z przyczółka spotkały się z oddziałami amerykańskiego II Korpusu, idącymi wzdłuż wybrzeża od linii Gustawa. Po czterech miesiącach przyczółek przestał być wyspą.

Wieczorem 25 maja, gdy czołówki 1 Dywizji Pancernej były kilka kilometrów od Valmontone, Truscott otrzymał od Clarka rozkaz skręcenia głównych sił o 90 stopni na północny zachód, ku Rzymowi. Na Valmontone szły odtąd tylko 3 Dywizja i 1 Oddział Służb Specjalnych, a Alexander dowiedział się o zmianie dopiero następnego dnia, gdy była już faktem dokonanym. Truscott pisał później, że był „oszołomiony” i że gdyby Clark trzymał się rozkazów Alexandra, strategiczne cele operacji pod Anzio zostałyby osiągnięte w pełni. Niemcy utrzymali przejście pod Velletri i drogę nr 6 do 30 maja, a siedem dywizji 10 Armii wycofało się na północ.

Nowy kierunek natarcia wkrótce utknął na linii „Caesar”. Przełom przyniosła dopiero 36 Dywizja, która w nocy z 30 na 31 maja wspięła się na niebroniony masyw Monte Artemisio i wyszła na tyły niemieckich pozycji pod Velletri; Mackensen podał się wtedy do dymisji, którą Kesselring przyjął. 2 czerwca linia „Caesar” się załamała, a Hitler zakazał obrony Rzymu, by nie dopuścić do walk w mieście. 4 czerwca pierwsze oddziały amerykańskie wkroczyły do stolicy Włoch, a 5 czerwca, gdy alianci opanowali całe miasto i mosty na Tybrze, Clark wjechał do Rzymu i zwołał konferencję prasową na Kapitolu.

Straty

Dane o stratach różnią się zależnie od tego, czy obejmują same walki o przyczółek (22 stycznia – 22 maja), czy również przełamanie i marsz na Rzym, oraz czy liczą chorych. Według zestawienia amerykańskiego Centrum Historii Wojskowej, cytowanego w większości opracowań, VI Korpus stracił w czasie kampanii około 29 200 ludzi w walce – około 4400 zabitych, 18 000 rannych i 6800 jeńców i zaginionych – a ponadto około 37 000 z powodu chorób, odmrożeń, urazów i wyczerpania nerwowego. Dwie trzecie strat bojowych przypadło na okres od lądowania do końca niemieckich kontrnatarć na początku marca. Inne zestawienia podają łącznie około 24 tysięcy strat amerykańskich i 10 tysięcy brytyjskich. Straty niemieckie, poniesione niemal wyłącznie przez 14 Armię, szacuje się na około 27 500 ludzi: około 5500 zabitych, 17 500 rannych i 4500 jeńców i zaginionych. Na morzu alianci stracili pod Anzio – według zestawienia sił morskich operacji – dwa lekkie krążowniki, trzy niszczyciele, dwa trałowce i statek szpitalny, a także szereg jednostek desantowych i transportowców. Nie ma wiarygodnych zbiorczych danych o ofiarach cywilnych.

Znaczenie

Bitwa o Anzio nie spełniła nadziei, z jakimi ją rozpoczęto. Desant nie zmusił Niemców do opuszczenia linii Gustawa ani nie przyniósł szybkiego zdobycia Rzymu; zamiast tego związał na cztery miesiące kilka alianckich dywizji w ciasnym, ostrzeliwanym przyczółku, który trzeba było zaopatrywać drogą morską kosztem okrętów potrzebnych do inwazji na Francję. Większość komentatorów uważa, że plan był wadliwy u podstaw – dwie dywizje bez silnego wsparcia pancernego nie mogły jednocześnie przeciąć dróg zaopatrzenia 10 Armii i odeprzeć nieuchronnego kontrnatarcia. Kesselring nazwał go po wojnie „półśrodkiem”, a Churchill w swoich wspomnieniach obarczył winą ostrożność Lucasa. Spór o to, czy śmielszy dowódca zdobyłby Góry Albańskie, czy tylko szybciej doprowadziłby swój korpus do zguby, trwa do dziś.

Zarazem bitwa przyniosła aliantom korzyści, na które wskazywali jej obrońcy, z Alexandrem i Churchillem na czele. Niemcy, by zlikwidować przyczółek, ściągnęli do Włoch dywizje z Francji, Jugosławii i Niemiec i zrezygnowali z przerzucenia kilku najlepszych dywizji Kesselringa do Europy Zachodniej, gdzie miały odpierać inwazję. Hitler przegrał też bitwę, którą sam uczynił sprawdzianem: jego zapowiedź, że każdy desant zostanie zepchnięty do morza, okazała się pusta – lekcja, którą niemieckie dowództwo musiało brać pod uwagę, przygotowując się do obrony wybrzeży Francji. Alianci z kolei przekonali się, jak ważne jest szybkie wyładowanie dużych sił i silna osłona przyczółka z morza i z powietrza.

Najdłuższy cień rzuciła na bitwę decyzja Clarka z 25 maja. Wejście do Rzymu 4 czerwca było wielkim sukcesem propagandowym, ale już dwa dni później świat żył tylko lądowaniem w Normandii, a niemiecka 10 Armia, której nie odcięto, wycofała się w porządku na kolejne linie obronne, aż po linię Gotów w Apeninach. Kampania włoska trwała przez to jeszcze niemal rok, do kapitulacji wojsk niemieckich we Włoszech 2 maja 1945 roku. Lucas, odesłany do kraju, nigdy już nie dowodził w polu i zmarł w 1949 roku; Truscott, który poprowadził przełamanie, w sierpniu 1944 roku dowodził VI Korpusem w desancie w Prowansji, a od grudnia – 5 Armią we Włoszech. Cmentarze wojenne w Nettuno i pod Anzio, na których spoczywa kilka tysięcy żołnierzy amerykańskich i brytyjskich, pozostają najtrwalszym świadectwem bitwy.

Na osi czasu

(09)

1944

styczeń

luty

marzec

maj

czerwiec