1944–1945: Wyzwolenie Europy Zachodniej
Bitwa o Akwizgran
- Daty:
- 2–21 października 1944
- Front:
- Front zachodni
- Miejsce:
- Akwizgran (Aachen) i jego okolice w Nadrenii (Niemcy): dolina rzeki Wurm na północ od miasta (Rimburg, Palenberg, Übach, Alsdorf, Bardenberg), wzgórza na wschód od niego (Verlautenheide, Wzgórze Krzyża, Ravelsberg), Würselen oraz samo miasto ze wzgórzem LousbergNa mapie bitew →
- Strony:
- Stany ZjednoczoneCourtney Hodges, Charles Corlett, Joseph Lawton CollinsIII RzeszaFriedrich Köchling, Gerhard Wilck
- Wynik:
- Zwycięstwo Amerykanów. XIX i VII Korpus 1 Armii przełamały Linię Zygfryda na północ i na wschód od Akwizgranu i 16 października zamknęły pierścień na wzgórzu Ravelsberg pod Würselen. 26 Pułk Piechoty 1 Dywizji w tydzień walk ulicznych opanował zniszczone miasto, a 21 października płk Gerhard Wilck poddał garnizon. Akwizgran był pierwszym dużym miastem niemieckim zdobytym przez aliantów, ale trzytygodniowa bitwa związała siły 1 Armii i nie otworzyła drogi nad Ren.
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Stany Zjednoczone, III Rzesza, Wehrmacht, ludność cywilna

Bitwa o Akwizgran była pierwszą wielką bitwą stoczoną przez aliantów zachodnich na ziemi niemieckiej. Od 2 do 21 października 1944 roku dwa korpusy amerykańskiej 1 Armii gen. Courtneya Hodgesa przebijały się przez umocnienia Linii Zygfryda z północy i ze wschodu, by okrążyć Akwizgran, a następnie – wbrew pierwotnemu zamiarowi – zdobyć go w walkach ulicznych. Miasto, dawna stolica Karola Wielkiego, nie miało większego znaczenia przemysłowego, ale dla nazistowskiej propagandy było symbolem, a Adolf Hitler nakazał bronić go do ostatniego żołnierza. Kapitulacja jego komendanta, płk. Gerharda Wilcka, 21 października oddała Amerykanom pierwsze duże miasto Rzeszy – zrujnowane i niemal opustoszałe.
Nazwa i daty
W polskiej i amerykańskiej literaturze przyjęła się nazwa „bitwa o Akwizgran” (ang. Battle of Aachen). Za jej początek uważa się 2 października 1944 roku, gdy amerykański XIX Korpus uderzył na Linię Zygfryda nad rzeką Wurm na północ od miasta, a za koniec – 21 października, dzień kapitulacji garnizonu. Historiografia niemiecka odróżnia od niej tzw. pierwszą bitwę o Akwizgran z połowy września, gdy VII Korpus gen. Josepha Lawtona Collinsa po raz pierwszy natarł na umocnienia na południe i wschód od miasta i utknął pod Stolbergiem.
Podstawowym opracowaniem bitwy jest amerykańska historia oficjalna – tom „The Siegfried Line Campaign” Charlesa B. MacDonalda (1963); uzupełniają ją polska Wikipedia i inne opracowania. Liczby strat zależą od tego, jakie ramy czasowe i przestrzenne bitwy przyjmuje dany autor.
Tło
We wrześniu 1944 roku pościg za rozbitymi armiami niemieckimi, który po bitwie o Normandię zaprowadził aliantów przez Francję i Belgię aż do granicy Rzeszy, wytracił impet. Zaopatrzenie wciąż przywożono z plaż normandzkich i z Cherbourga, a Antwerpia nie mogła przyjmować statków, dopóki Niemcy trzymali brzegi ujścia Skaldy. Gen. Dwight Eisenhower dał pierwszeństwo w dostawach północnemu skrzydłu feldmarsz. Bernarda Montgomery’ego, a desant i natarcie w Holandii zakończyły się porażką pod Arnhem. 1 Armia, wchodząca w skład 12 Grupy Armii gen. Omara Bradleya, dotarła do Linii Zygfryda w połowie września, ale brak paliwa i amunicji zatrzymał ją na pasie umocnień wokół Akwizgranu. Na jej południowym skrzydle wojska amerykańskie wyzwoliły Luksemburg i przekroczyły granicę Niemiec w Eifel.
Akwizgran leżał w tzw. bramie akwizgrańskiej – najdogodniejszym przejściu z Belgii i Holandii na Nizinę Kolońską, ku Renowi i Zagłębiu Ruhry. Za miastem teren był płaski i dogodny dla wojsk zmotoryzowanych, przed nim jednak biegły dwa pasy Linii Zygfryda: bunkry, zapory przeciwpancerne, pola minowe i rowy, wsparte zabudową górniczych miasteczek i wsi. Przed wojną Akwizgran liczył około 165 tysięcy mieszkańców. Po wrześniowym zamęcie – gdy urzędnicy partyjni uciekli, porzucając zarządzoną przez Hitlera ewakuację, a dowódca 116 Dywizji Pancernej gen. por. Gerhard von Schwerin próbował ją wstrzymać i został za to odwołany – w mieście pozostało według MacDonalda niespełna 20 tysięcy cywilów.
Po stronie niemieckiej odcinka akwizgrańskiego bronił LXXXI Korpus Armijny gen. por. Friedricha Köchlinga, wchodzący w skład 7 Armii gen. Ericha Brandenbergera i Grupy Armii B feldmarsz. Waltera Modela; całością frontu zachodniego ponownie dowodził feldmarsz. Gerd von Rundstedt. Spokój drugiej połowy września pozwolił Niemcom obsadzić bunkry i odbudować część jednostek. Pod koniec miesiąca wyczerpaną 116 Dywizję Pancerną zluzowała w samym mieście świeżo sformowana 246 Dywizja Grenadierów Ludowych płk. Gerharda Wilcka; na północ od Akwizgranu stały 183 Dywizja Grenadierów Ludowych i 49 Dywizja Piechoty, na wschodzie i południowym wschodzie – 12 Dywizja Piechoty. Wiele z tych jednostek składało się z ledwie przeszkolonych rekrutów, rekonwalescentów i przeniesionych do piechoty lotników oraz marynarzy, a korpusowi brakowało czołgów. Komendantem miasta był do około 12 października płk Leyherr, a potem sam Wilck. Twierdzenie części opracowań (także polskiej Wikipedii), jakoby Wilck zastąpił Schwerina już w połowie września, nie zgadza się z amerykańską historią oficjalną.
Hodges nie chciał szturmować Akwizgranu. Plan 1 Armii zakładał okrążenie: XIX Korpus gen. Charlesa Corletta miał przełamać Linię Zygfryda na północ od miasta, nad rzeką Wurm między Rimburgiem a Marienbergiem, siłami 30 Dywizji Piechoty gen. Lelanda Hobbsa, po czym w wyłom miała wejść 2 Dywizja Pancerna, a 29 Dywizja Piechoty wiązać Niemców pozorowanymi atakami na lewym skrzydle. Następnie 30 Dywizja miała skręcić na południe, ku Würselen. Z drugiej strony 1 Dywizja Piechoty gen. Clarence’a Huebnera z VII Korpusu, stojąca od września półkolem na południe i wschód od miasta, miała uderzyć na północ przez Verlautenheide i wzgórze Ravelsberg. Luka między obiema dywizjami liczyła w linii prostej kilka kilometrów; samo miasto zamierzano zająć niewielkimi siłami po jego odcięciu. Ponad 70 procent żołnierzy 1 Dywizji stanowiły świeże uzupełnienia, przeszkolone na tyłach w drugiej połowie września.
Przebieg: 2–7 października – przełamanie nad Wurmem
Natarcie 30 Dywizji wielokrotnie odkładano z powodu deszczu i niskich chmur. Od końca września artyleria metodycznie ostrzeliwała namierzone bunkry, a 2 października o 9.00 nad umocnienia nad Wurmem nadleciały średnie bombowce i samoloty myśliwsko-bombowe 9 Armii Lotniczej. Nalot okazał się niemal bezużyteczny: część grup w ogóle nie trafiła w wyznaczone rejony, a bomby z napalmem nie zapaliły mokrego lasu. Gen. Corlett polecił wówczas artylerii sięgnąć po zapasy odłożone na odpieranie kontrataków i w ciągu kilkunastu godzin dywizjony XIX Korpusu wystrzeliły 18 696 pocisków.
Na wąskim, zaledwie półtorakilometrowym odcinku między Marienbergiem a Rimburgiem piechota przeszła przez rzekę po kładkach, a za nią grupy szturmowe z miotaczami ognia i ładunkami wybuchowymi podchodziły do bunkrów od tyłu i od strony strzelnic. 117 Pułk na lewym skrzydle przełamał pierwszy pas umocnień i do wieczora wszedł do górniczego miasteczka Palenberg, gdzie walczono dom po domu; 119 Pułk na prawym utknął przed zamkiem w Rimburgu i zakończył dzień na płytkim przyczółku. Niemcy z 183 Dywizji Grenadierów Ludowych i 49 Dywizji Piechoty byli zaskoczeni – Köchling spodziewał się głównego uderzenia na południowy wschód od miasta, a pozorowane natarcia 29 Dywizji zmyliły dowódców obu dywizji. Pierwszy nocny kontratak, opóźniony przez amerykański ogień, załamał się.
3 października w południe przez mosty pod Marienbergiem przeszło zgrupowanie B 2 Dywizji Pancernej gen. Ernesta Harmona i wjechało do Übach, ciasnego przyczółka zasypywanego ogniem niemieckiej artylerii. Tego dnia padł także Rimburg. Przez następne trzy dni Köchling rzucał na przyczółek, co miał pod ręką: oddziały 183 i 49 Dywizji, pododdziały 246 Dywizji, dwie brygady dział szturmowych i bataliony saperów. Kontrataki na Übach odpierano z trudem, a według MacDonalda około dwóch trzecich strat amerykańskich pancerniaków i piechurów spowodowała w tych dniach niemiecka artyleria. Mimo to Amerykanie rozszerzali wyłom. 5 października zgrupowanie B zajęło wzgórza na północ od Übach, a 119 Pułk – Merkstein-Herbach. 6 października czołgi zdobyły Beggendorf i ruszyły ku Baesweiler, przecinając szosę z Akwizgranu do Linnich, a do pościgu weszło także zgrupowanie A dywizji. Tego dnia na stanowisko dowodzenia LXXXI Korpusu przyjechał feldmarsz. Model.
7 października 117 Pułk niemal bez walki zajął Alsdorf, a 30 Dywizja zbliżyła się do Merkstein i Kerkrade na granicy holenderskiej; do Würselen, gdzie miała spotkać się z VII Korpusem, zostało jej niespełna pięć kilometrów. Przyczółek miał już blisko dziesięć kilometrów długości i ponad siedem głębokości – pas Linii Zygfryda na północ od Akwizgranu był przełamany. Kosztowało to 30 Dywizję i 2 Dywizję Pancerną ponad 1800 zabitych, rannych i zaginionych, w tym około 200 zabitych; samo zgrupowanie B straciło 52 czołgi średnie. Wydarzenia pod Alsdorfem przekonały amerykańskich dowódców, że nadeszła pora, by rozstrzygnąć sprawę Akwizgranu.
Przebieg: 8–16 października – zamknięcie pierścienia
8 października Niemcy wykonali pierwszy większy kontratak na północny przyczółek. Pułk zmotoryzowany von Fritzschena ze 108 Brygadą Pancerną, około dwudziestoma działami szturmowymi i dwoma batalionami piechoty uderzył na Alsdorf i Mariadorf. Odcięto amerykański pluton, a dwa działa szturmowe wjechały na ulice Alsdorfu, ale miasta nie odbito, a napastnicy stracili około 500 ludzi. Tego samego dnia przed świtem ruszyła z drugiej strony 1 Dywizja Piechoty. Jej 18 Pułk zdobył Verlautenheide, po południu Wzgórze Krzyża (Crucifix Hill), a w nocy z 9 na 10 października – bez jednego wystrzału – wzgórze Ravelsberg nad drogą do Jülich. Na Wzgórzu Krzyża kpt. Bobbie E. Brown, trzykrotnie ranny, osobiście zniszczył trzy bunkry i otrzymał za to Medal Honoru. Wieś Haaren na wschodnim skraju miasta również przeszła w ręce Amerykanów. Między Ravelsbergiem a pozycjami 30 Dywizji pozostał jednak kilkukilometrowy korytarz przez Würselen, którym Niemcy zaopatrywali garnizon.
10 października trzej parlamentariusze 1 Dywizji z białą flagą wręczyli Niemcom ultimatum gen. Huebnera: jeśli miasto nie podda się w ciągu 24 godzin, zostanie zbombardowane i ostrzelane. Komendant, płk Leyherr, odmówił, powołując się na rozkaz Hitlera, by bronić Akwizgranu do ostatniego żołnierza. 11 października, po upływie terminu, około 300 samolotów myśliwsko-bombowych IX Dowództwa Lotnictwa Taktycznego zrzuciło na cele na skraju miasta ponad 60 ton bomb, a artyleria VII Korpusu i 1 Dywizji wystrzeliła blisko 4900 pocisków. Naloty ponowiono 12 i 13 października; potem Akwizgran stał się dla lotnictwa celem drugorzędnym, ale ostrzał artyleryjski trwał. Około 12 października dowództwo w mieście objął płk Wilck, dowódca 246 Dywizji, który ulokował sztab w hotelu Quellenhof w parku Farwick.
Tymczasem Model, za zgodą Rundstedta, rzucił w lukę rezerwy. 11 października przybył sztab I Korpusu Pancernego SS gen. Georga Kepplera, a z nim 116 Dywizja Pancerna (około 11,5 tysiąca żołnierzy, lecz tylko 41 czołgów) i 3 Dywizja Grenadierów Pancernych, a także zbiorcza grupa bojowa SS Diefenthala i batalion z 1 Dywizji Pancernej SS „Leibstandarte SS Adolf Hitler” (grupa bojowa Rinka), który wszedł do samego miasta. Artykuł polskiej Wikipedii o bitwie myli się, nazywając 116 Dywizję Pancerną dywizją SS – była to dywizja Wehrmachtu.
Na północy 30 Dywizja gen. Hobbsa, zwrócona teraz na południe, przebijała się metr po metrze przez Bardenberg i północne Würselen. Do 11 października oczyściła Bardenberg, broniony przez resztki 108 Brygady Pancernej, 12 października odparła ciężki kontratak 60 Pułku Grenadierów Pancernych ze 116 Dywizji, ale między 13 a 15 października grzęzła w ulicach Würselen, gdzie niemieckie czołgi strzelały zza murów domów. Hodges naciskał na Corletta, a Corlett na Hobbsa; do pomocy przydzielono bataliony 29 Dywizji. Na wschodzie 15 i 16 października 3 Dywizja Grenadierów Pancernych atakowała pozycje 16 i 18 Pułku 1 Dywizji pod Verlautenheide i na Wzgórzu Krzyża. Część czołgów przedarła się przez linie amerykańskie, lecz artyleria i lotnictwo rozbiły natarcie; dywizja straciła w dwa dni około jednej trzeciej żołnierzy w pierwszej linii, a przed stanowiskami jednej tylko kompanii naliczono ponad 250 zabitych Niemców.
16 października Hobbs obszedł opór w Würselen, uderzając z innego kierunku przez Wurm. O 16.15 dwaj zwiadowcy 119 Pułku, szeregowi Evan Whitis i Edward Krauss, dotarli pod ogniem do żołnierzy 18 Pułku na Ravelsbergu. Pierścień wokół Akwizgranu zamknął się po dziewięciu dniach walk – nie w samym Würselen, lecz na wzgórzu na południowy wschód od niego. 30 Dywizja straciła od 2 października 2020 ludzi.
Przebieg: 13–21 października – walki w mieście i kapitulacja
Szturm samego miasta zaczął się jeszcze przed zamknięciem pierścienia, 13 października. Gen. Huebner, który większość sił 1 Dywizji potrzebował do odpierania kontrataków na wzgórzach, mógł przeznaczyć do niego tylko dwa bataliony 26 Pułku Piechoty płk. Johna F. R. Seitza. Wilck miał w mieście około 5 tysięcy ludzi – głównie z własnej dywizji, a także oddziały forteczne, spieszonych marynarzy i lotników oraz 125 policjantów – ale zaledwie kilka czołgów. Obrońcy mieli jednak po swojej stronie labirynt ulic starego miasta, piwnice i kanały, a także wielkie betonowe schrony przeciwlotnicze.
2 Batalion ppłk. Derrilla Daniela przeczesywał centrum na froncie szerokim na blisko dwa kilometry, a 3 Batalion ppłk. Johna Corleya nacierał na północ, ku wzgórzom Lousberg i Salvatorberg oraz parkowi Farwick. Daniel podzielił swoich ludzi na małe grupy szturmowe; z każdym plutonem szedł czołg lub niszczyciel czołgów, który ostrzeliwał budynek, zanim weszła do niego piechota. Żołnierze przebijali się przez ściany z domu do domu, żeby nie wychodzić na ulice pod ogień, wrzucali granaty do piwnic, a codziennie wyznaczane punkty kontrolne – skrzyżowania i większe gmachy – pozwalały kompaniom utrzymać łączność. Na obu stronach ogromne wrażenie zrobiło samobieżne działo kalibru 155 mm, które z bliska rozbijało całe kamienice. Niemcy wychodzili z kanałów i piwnic na tyły Amerykanów, więc ci zabierali cywilów z każdego zdobytego kwartału i nie zostawiali za sobą nikogo. Postępy mierzono liczbą zdobytych domów.
15 października 3 Batalion zdobył Kurhaus w parku Farwick, ale ostry kontratak, wsparty przez ściągnięty do miasta batalion SS, odrzucił go sprzed hotelu Quellenhof. Rundstedt „z największym naciskiem” przypominał Wilckowi, że ma bronić miasta do ostatniego człowieka. Collins dosłał Seitzowi posiłki: dwa bataliony 3 Dywizji Pancernej (zgrupowanie „Hogan”) i batalion 110 Pułku Piechoty z 28 Dywizji, który wypełnił lukę między batalionami 26 Pułku. 18 października pluton ppor. Williama Ratchforda wdarł się do Quellenhofu i po walce granatami u wejść do piwnic zmusił obrońców do kapitulacji. 19 października padły Salvatorberg i Lousberg. Tego dnia Wilck, który przeniósł stanowisko dowodzenia do schronu przy Lousbergstraße, wydał rozkaz dzienny: obrońcy mieli walczyć „do ostatniego człowieka, ostatniego pocisku, ostatniego naboju, zgodnie z rozkazami Führera”. 20 października Amerykanie zdobyli umocniony gmach politechniki i zepchnęli ostatnich Niemców na zachodnie przedmieścia.
21 października Wilck, odcięty od większości swoich oddziałów – z powodu zerwanej łączności wiedział, gdzie jest zaledwie około 500 żołnierzy – postanowił się poddać. O 12.05 poddał się w schronie przy Lousbergstraße, a kapitulację przyjął w sztabie Corleya zastępca dowódcy 1 Dywizji, gen. bryg. George A. Taylor. Do wieczora Amerykanie, przeczesując wszystkie dzielnice, zebrali około 1600 jeńców. Popularne opracowania, w tym polska Wikipedia, piszą, że ostatni garnizon poddał się w hotelu Quellenhof – według amerykańskiej historii oficjalnej hotel padł trzy dni wcześniej, a Wilck skapitulował w schronie.
Straty
Dane o stratach różnią się w zależności od przyjętych ram bitwy. Według amerykańskiej historii oficjalnej 30 Dywizja Piechoty wraz z przydzielonymi jednostkami straciła od 2 października około 3 tysięcy zabitych, rannych i zaginionych, a 1 Dywizja do 16 października – około 800. Dwa bataliony 26 Pułku, które walczyły w mieście, straciły 498 ludzi, w tym 75 zabitych i 9 zaginionych. Obie dywizje wykazały łącznie blisko 11,7 tysiąca jeńców (30 Dywizja – około 6 tysięcy, 1 Dywizja – 5637, w tym 3473 wziętych w samym Akwizgranie). Niemcy według własnych meldunków stracili 45 czołgów. Opracowania, które liczą bitwę szerzej, podają łącznie ponad 7 tysięcy strat amerykańskich (w tym około 2 tysięcy zabitych) i po stronie niemieckiej – około 5 tysięcy zabitych i rannych oraz około 5,6 tysiąca jeńców. Kilka niemieckich dywizji, w tym nowo sformowane dywizje grenadierów ludowych i 3 Dywizja Grenadierów Pancernych, wyszło z bitwy poważnie wykrwawionych.
Nie ma wiarygodnego zestawienia strat wśród ludności cywilnej. Z około 165 tysięcy przedwojennych mieszkańców w mieście pozostało w październiku niespełna 20 tysięcy; przetrwali walki w piwnicach i schronach, a Amerykanie wyprowadzali ich z każdej zdobytej dzielnicy do obozów poza strefą walk. Po bitwie większość zabudowy leżała w gruzach – część opracowań szacuje zniszczenia na około 85 procent. Katedra z kaplicą palatyńską Karola Wielkiego została uszkodzona, ale przetrwała.
Znaczenie
Akwizgran był pierwszym dużym miastem niemieckim, które zajęli alianci zachodni, i jego upadek miał wymowę symboliczną: dawna stolica cesarstwa Karola Wielkiego, którą nazistowska propaganda przedstawiała jako kolebkę Rzeszy, nie została utrzymana, choć Hitler i Rundstedt żądali obrony do ostatniego żołnierza. Zarazem bitwa rozwiała nadzieje Amerykanów na szybkie dojście do Renu. Niemcy, walcząc na własnej ziemi, okazali się o wiele bardziej zawzięci niż w sierpniowym odwrocie przez Francję, a przełamanie umocnień i zdobycie zrujnowanego miasta zajęło 1 Armii trzy tygodnie i kosztowało tysiące żołnierzy. Walki uliczne ugruntowały amerykańską metodę szturmu miast – małe grupy szturmowe, ściśle współdziałające z czołgami i ciężkim działem strzelającym z bliska, przebijanie się przez ściany zamiast posuwania się ulicami.
Akwizgran stał się też pierwszym miejscem, w którym Amerykanie zaczęli sprawować władzę wojskową nad ludnością niemiecką. 31 października mianowali burmistrzem miejscowego prawnika Franza Oppenhoffa; 25 marca 1945 roku zamordował go wysłany z polecenia Heinricha Himmlera oddział SS, przerzucony za linię frontu w ramach operacji „Karnawał”.
Zdobycie miasta nie otworzyło drogi nad Ren. 1 Armia zwróciła się na wschód i południowy wschód, gdzie od połowy września toczyła się już bitwa w lesie Hürtgen, a zapory na rzece Rur, z których Niemcy mogli zalać dolinę przed nacierającymi wojskami, stały się na całą zimę jednym z głównych problemów amerykańskiego dowództwa. Listopadowa ofensywa 1 i 9 Armii z rejonu Akwizgranu dotarła nad Rur dopiero w grudniu, a 16 grudnia Niemcy rozpoczęli ofensywę w Ardenach. Jesienne zatrzymanie aliantów przed Linią Zygfryda dało im czas na zgromadzenie do niej odwodów. Rzekę Rur Amerykanie sforsowali dopiero w lutym 1945 roku, po zdobyciu zapór.