TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie bitwy

1944–1945: Wyzwolenie Europy Zachodniej

Operacja „Market Garden”

Daty:
17–25 września 1944
Front:
Front zachodni
Miejsce:
Holandia: korytarz wzdłuż drogi z przyczółka nad kanałem Moza–Skalda pod Neerpelt (Belgia) przez Valkenswaard, Eindhoven, Son, Veghel, Grave i Nijmegen do Arnhem i Oosterbeek nad Dolnym Renem (Nederrijn) oraz do wsi Driel na jego południowym brzeguNa mapie bitew →
Strony:
Wielka Brytania, Stany Zjednoczone i PolskaBernard Law Montgomery, Frederick Browning, Roy Urquhart, Brian Horrocks, Stanisław Sosabowski, James Gavin, Maxwell Taylor
III RzeszaWalter Model, Wilhelm Bittrich, Kurt Student
Wynik:
Porażka aliantów. Amerykańskie dywizje powietrznodesantowe i brytyjski XXX Korpus zdobyły mosty od Eindhoven po Nijmegen, w tym 20 września most na Waalu, ale nie przebiły się do Arnhem. Batalion ppłk. Johna Frosta utrzymywał północny przyczółek mostu na Renie do rana 21 września, a reszta brytyjskiej 1 Dywizji Powietrznodesantowej broniła się w Oosterbeek. Polska 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa, zrzucona 21 września pod Driel, zdołała przeprawić przez rzekę tylko część ludzi. W nocy z 25 na 26 września ewakuowano za Ren około 2400 żołnierzy; ponad 6000 trafiło do niewoli. Alianci zyskali klin od granicy belgijskiej po Nijmegen, lecz nie przekroczyli Renu i nie otworzyli drogi do Zagłębia Ruhry.
Autor:
Łukasz
Tagi:
Holandia, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Polska
Amerykańscy spadochroniarze lądują pod Grave w Holandii, 17 września 1944 roku, na początku operacji Market Garden.
Amerykańscy spadochroniarze lądują pod Grave w Holandii, 17 września 1944 roku, na początku operacji Market Garden.Autor: autor nieznany / unknown author · Public domain · Wikimedia Commons

Operacja „Market Garden” – alianckie uderzenie w okupowanej Holandii we wrześniu 1944 roku – była największą do tamtej pory operacją powietrznodesantową i jedną z najbardziej znanych porażek zachodnich aliantów w drugiej wojnie światowej. Feldmarszałek Bernard Law Montgomery chciał trzema dywizjami powietrznodesantowymi zdobyć ciąg mostów na kanałach i rzekach między granicą belgijską a Arnhem, a następnie przepchnąć po nich brytyjski XXX Korpus aż za Ren, obchodząc od północy Linię Zygfryda. Część „Market” – desant – wykonały amerykańska 101 i 82 Dywizja Powietrznodesantowa, brytyjska 1 Dywizja Powietrznodesantowa i polska 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa gen. bryg. Stanisława Sosabowskiego; część „Garden” – natarcie lądowe – XXX Korpus gen. por. Briana Horrocksa. Amerykanie i Brytyjczycy zdobyli kolejne mosty aż po Nijmegen, ale ostatni z nich, na Dolnym Renie w Arnhem, pozostał w rękach niemieckich. Brytyjscy spadochroniarze, od początku walczący z oddziałami dwóch dywizji pancernych SS, przed których obecnością w pobliżu – jak podkreśla większość historyków – sztaby alianckie były ostrzegane, po dziewięciu dniach zostali wycofani za rzekę z ciężkimi stratami.

Nazwa i daty

Kryptonim składał się z dwóch członów: „Market” oznaczał operację powietrznodesantową, prowadzoną przez 1 Aliancką Armię Powietrznodesantową amerykańskiego gen. por. Lewisa Breretona i podległy jej brytyjski I Korpus Powietrznodesantowy gen. por. Fredericka Browninga, „Garden” – natarcie wojsk lądowych brytyjskiej 2 Armii gen. Milesa Dempseya, którego ostrzem był XXX Korpus. Walki 1 Dywizji Powietrznodesantowej i polskiej brygady nad Renem, stanowiące część operacji, nazywa się zwykle bitwą pod Arnhem.

Początek jest jednoznaczny: w niedzielę 17 września 1944 roku około 13:00 na strefy zrzutów i lądowisk w Holandii spadły pierwsze fale desantu, a o 14:35 XXX Korpus ruszył do natarcia z przyczółka nad kanałem Moza–Skalda w belgijskim Neerpelt. Za datę końcową można przyjąć 25 września, gdy dowództwo alianckie zdecydowało o wycofaniu resztek 1 Dywizji Powietrznodesantowej, a w nocy z 25 na 26 września przeprowadzono ewakuację za Ren (operacja „Berlin”). Walki w zdobytym korytarzu, zwłaszcza o drogę między Veghel a Uden i o tzw. Wyspę (Betuwe) między Nijmegen a Arnhem, trwały jeszcze przez kilka tygodni, ale nie były już częścią tej operacji.

Tło

Po rozbiciu Niemców w kotle pod Falaise w sierpniu 1944 roku wojska alianckie ruszyły w pościg przez północną Francję i Belgię. Brytyjska Dywizja Pancerna Gwardii weszła 3 września do Brukseli, a 4 września 11 Dywizja Pancerna zajęła nietknięty port w Antwerpii. Brzegi ujścia Skaldy pozostały jednak w rękach niemieckich, a przez nie wycofywała się 15 Armia. Armie alianckie wciąż zaopatrywano przez plaże Normandii, setki kilometrów od frontu, i na początku września pościg zaczął słabnąć z braku paliwa. Naczelny dowódca Dwight Eisenhower trzymał się koncepcji natarcia szerokim frontem, Montgomery zaś domagał się skupienia zaopatrzenia w jednym uderzeniu na północy, ku Zagłębiu Ruhry, które jego zdaniem mogło zakończyć wojnę jeszcze w 1944 roku.

Pierwszym pomysłem była ograniczona operacja „Comet”: brytyjska 1 Dywizja Powietrznodesantowa i polska brygada miały same zdobyć mosty w Grave, Nijmegen i Arnhem. Po kilku przesunięciach z powodu pogody i rosnącego oporu Montgomery odwołał ją 10 września i zastąpił znacznie większym planem, który tego samego dnia przedstawił Eisenhowerowi na lotnisku w Brukseli. Naczelny dowódca go zatwierdził – kusiło go wejście za Ren, użycie stojącej bezczynnie od Normandii 1 Alianckiej Armii Powietrznodesantowej, a także perspektywa odcięcia Holandii zachodniej, skąd od 8 września Niemcy wystrzeliwali na Londyn pociski V-2.

Plan zakładał, że 101 Dywizja Powietrznodesantowa gen. mjr. Maxwella Taylora zdobędzie mosty między Eindhoven a Veghel, 82 Dywizja gen. bryg. Jamesa Gavina – mosty na Mozie w Grave, na kanale Moza–Waal i na Waalu w Nijmegen oraz wzgórza pod Groesbeek, a brytyjska 1 Dywizja gen. mjr. Roya Urquharta, wzmocniona polską brygadą, mosty w Arnhem. XXX Korpus miał przejść około 100 km jedyną drogą, biegnącą w dużej części po nasypie wśród podmokłych polderów, i dotrzeć do Arnhem w dwa, najwyżej cztery dni. Samolotów transportowych starczało tylko na część wojsk naraz, więc desant rozłożono na trzy dni. Dowództwo lotnicze, obawiając się artylerii przeciwlotniczej i podmokłego terenu, wyznaczyło dla Brytyjczyków strefy zrzutów 8–13 km na zachód od mostu w Arnhem, co odbierało im zaskoczenie. Według relacji samego Sosabowskiego i jego biografów polski generał otwarcie krytykował te założenia; przypisywane Browningowi zdanie, że idą „o jeden most za daleko”, znane jest tylko z jego późniejszych wspomnień i relacji.

Niemcy tymczasem odzyskiwali równowagę. 5 września na stanowisko naczelnego dowódcy na Zachodzie wrócił Gerd von Rundstedt, a gen. płk Kurt Student sklecił z dywizji spadochronowych, jednostek szkolnych i oddziałów Luftwaffe 1 Armię Spadochronową, która obsadziła kanały na granicy belgijsko-holenderskiej. W okolice Arnhem skierowano do odtworzenia wykrwawiony w Normandii II Korpus Pancerny SS gen. Wilhelma Bittricha z 9 Dywizją „Hohenstaufen” i 10 Dywizją „Frundsberg” – według szacunków historyków liczący już tylko kilka tysięcy ludzi, ale doświadczonych i wyposażonych w działa szturmowe, transportery i część czołgów. O jego obecności donosiły holenderski ruch oporu i nasłuch Ultra; szef wywiadu korpusu Browninga mjr Brian Urquhart przedstawił zdjęcia lotnicze z czołgami pod Arnhem, a szef sztabu Eisenhowera gen. Walter Bedell Smith próbował skłonić Montgomery’ego do zmiany planu. Ostrzeżenia uznano za przesadzone, a Brian Urquhart został odsunięty na urlop zdrowotny.

Przebieg: 17 września

Rano 17 września bombowce alianckie zaatakowały stanowiska przeciwlotnicze i koszary wzdłuż trasy przelotu; w Arnhem, Nijmegen i okolicznych wsiach zginęli wtedy także cywile. Około południa nad Holandię nadleciało ponad tysiąc samolotów transportowych i kilkaset holowanych szybowców pierwszego rzutu, osłanianych przez setki myśliwców; przywiozły one blisko 20 tysięcy żołnierzy. Zrzut w świetle dnia udał się lepiej niż w Normandii: większość oddziałów wylądowała celnie i szybko się zebrała, przy niewielkich stratach od ognia przeciwlotniczego.

101 Dywizja zdobyła mosty w Veghel i na rzece Dommel w Sint-Oedenrode, ale główny most na Kanale Wilhelminy w Son Niemcy wysadzili, gdy amerykańscy spadochroniarze byli już kilkadziesiąt metrów od niego. 82 Dywizja opanowała długi most na Mozie w Grave i most na kanale Moza–Waal pod Heumen oraz zajęła wzgórza pod Groesbeek, skąd spodziewano się niemieckiego przeciwnatarcia z lasu Reichswald. Gavin, któremu Browning kazał najpierw zabezpieczyć wzgórza, wysłał batalion 508 Pułku na most drogowy w Nijmegen dopiero wieczorem; w mieście zatrzymały go już niemieckie oddziały. Na wzgórzach pod Groesbeek wylądował też w szybowcach sztab Browninga, na co zabrano kilkadziesiąt maszyn, które mogły przewieźć wojska bojowe – decyzja ta jest od lat krytykowana.

Brytyjska 1 Dywizja Powietrznodesantowa wylądowała na wrzosowiskach pod Wolfheze i Heelsum. Z braku samolotów pierwszego dnia przyleciała tylko połowa dywizji, a z niej połowa – 1 Brygada Spadochronowa bryg. Geralda Lathbury’ego – mogła ruszyć na Arnhem; reszta musiała pilnować stref lądowania na następny rzut. Brytyjczycy natknęli się niemal od razu na batalion szkolny SS mjr. Seppa Kraffta pod Wolfheze, a potem na pospiesznie tworzone grupy bojowe z 9 Dywizji SS. Zawiodły radiostacje, przez co dowództwo dywizji traciło łączność z batalionami. Feldmarszałek Walter Model, dowódca Grupy Armii B, kwaterujący akurat w hotelu Tafelberg w Oosterbeek, opuścił miasteczko i przy pomocy Bittricha szybko zorganizował obronę: 9 Dywizja SS miała zatrzymać Brytyjczyków w Arnhem, 10 Dywizja SS – przejść do Nijmegen i bronić mostu na Waalu. Tego samego dnia Niemcy znaleźli w zestrzelonym pod Vught szybowcu kopię rozkazu operacyjnego; jak duży miała ona wpływ na ich decyzje, historycy oceniają różnie.

Dwa z trzech batalionów Lathbury’ego utknęły w Oosterbeek i na zachodnich przedmieściach Arnhem. Trzeci, 2 Batalion Spadochronowy ppłk. Johna Frosta, przeszedł drogą wzdłuż rzeki, choć most kolejowy pod Oosterbeek wyleciał w powietrze na oczach jego żołnierzy. Wieczorem Frost z około 700–750 ludźmi różnych pododdziałów zajął domy przy północnym przyczółku mostu drogowego w Arnhem (dziś Most Johna Frosta); próba przejścia na południowy brzeg nie powiodła się.

Natarcie XXX Korpusu poprzedziła nawała 300 dział i ataki samolotów szturmowych. Czołgi Irlandzkiej Gwardii z Dywizji Pancernej Gwardii straciły w zasadzkach niemieckich dział przeciwpancernych kilka maszyn już na pierwszych kilometrach. Do wieczora czoło korpusu doszło tylko do Valkenswaard, mniej więcej w połowie drogi do Eindhoven, i tam stanęło na noc.

Przebieg: 18–19 września

Drugi rzut, który miał przylecieć rano 18 września, mgła nad Anglią zatrzymała na lotniskach na kilka godzin. Gdy po południu dotarł nad Holandię, 4 Brygada Spadochronowa bryg. Johna Hacketta lądowała pod ogniem na wrzosowiskach, których Brytyjczycy ledwie zdołali bronić. Tymczasem przy moście w Arnhem żołnierze Frosta odparli rano natarcie batalionu rozpoznawczego 9 Dywizji SS, który wracał z południa przez most; z kilkunastu pojazdów kilka spłonęło na wiadukcie, a dowódca batalionu zginął. Próby przebicia się pozostałych batalionów 1 Brygady do mostu wzdłuż Renu załamały się w ogniu niemieckich dział szturmowych i strzelców. Lathbury został ranny, a gen. mjr Roy Urquhart, który pojechał na przedmieścia, by osobiście objąć dowodzenie, przez ponad dobę ukrywał się na strychu domu w Arnhem, odcięty od własnego sztabu. Dowództwo dywizji objął w tym czasie bryg. Philip Hicks.

Na południu sprawy szły lepiej. 101 Dywizja wyzwoliła 18 września Eindhoven, witana przez tłumy mieszkańców, i wieczorem połączyła się z czołgami Gwardii. W nocy saperzy XXX Korpusu postawili na Kanale Wilhelminy w Son składany most Baileya i rano 19 września kolumny pancerne ruszyły dalej. W ciągu kilku godzin przeszły przez odcinek bronionego przez Amerykanów korytarza i przed południem dotarły do Grave, a następnie do Nijmegen. Tam jednak natarcie Gwardii Grenadierów i 505 Pułku na most drogowy utknęło przed niemieckimi stanowiskami w parku Valkhof i przy rondzie u wjazdu na most. Tymczasem 82 Dywizja przez cały 18 września odpierała ataki z Reichswaldu na wzgórza pod Groesbeek, a 101 Dywizja – uderzenie niemieckiej 107 Brygady Pancernej, która 19 września omal nie dotarła do nowego mostu w Son. Wąska droga, którą Amerykanie musieli bronić naraz z obu stron, zyskała u nich nazwę „Drogi do Piekła” (Hell’s Highway).

W Arnhem 19 września był dniem rozstrzygającym. Rano cztery osłabione bataliony – 1, 3 i 11 Spadochronowy oraz 2 Batalion South Staffordshire – po raz ostatni próbowały przebić się do mostu wąskim pasem między Renem a szpitalem św. Elżbiety i zostały rozbite. Brygada Hacketta, atakująca na północ od linii kolejowej, utknęła na wzgórzach pod Johannahoeve i musiała się wycofać, tracąc wielu ludzi. Po południu, w środku tych walk, na lądowisku pod Johannahoeve, przez które właśnie cofali się Brytyjczycy, wylądowało w szybowcach kilkadziesiąt ładunków polskiej brygady z baterią przeciwpancerną; z ośmiu przywiezionych dział udało się wyładować i uratować tylko trzy, a wielu Polaków zginęło lub zostało rannych tuż po wyjściu z maszyn. Zrzut zaopatrzenia, wymierzony na strefę dawno już opanowaną przez Niemców, w większości wpadł w ich ręce, choć załogi transportowców przelatywały nisko pod silnym ogniem przeciwlotniczym. Zrzut głównych sił polskiej brygady znów odłożono z powodu pogody. Urquhart, który wrócił do sztabu w hotelu Hartenstein, zaczął ściągać resztki dywizji do obrony w Oosterbeek.

Przebieg: 20 września – most na Waalu i koniec obrony mostu w Arnhem

Ponieważ natarcie od czoła na most w Nijmegen nie przynosiło skutku, Gavin i Browning zdecydowali się na przeprawę przez Waal poniżej mostów, by uchwycić je od północy. Łodzie saperskie przywiezione przez XXX Korpus dotarły jednak z opóźnieniem i dopiero około 15:00 20 września 3 Batalion 504 Pułku Piechoty Spadochronowej mjr. Juliana Cooka ruszył w 26 płóciennych łodziach przez szeroką na kilkaset metrów rzekę, pod ogniem z przeciwległego brzegu i z dawnego fortu Hof van Holland. Połowa łodzi zatonęła lub nie wróciła po kolejne grupy, ale spadochroniarze zdobyli brzeg, przeszli wał przeciwpowodziowy i dotarli do północnych przyczółków mostu kolejowego i drogowego. Jednocześnie Gwardia Grenadierów i 505 Pułk wyparli Niemców z Valkhof. Wieczorem pierwsze czołgi Gwardii przejechały most drogowy i połączyły się z Amerykanami w Lent. Most pozostał cały. Model wcześniej zakazał go niszczyć, licząc na kontratak, a według relacji dowódcy 10 Dywizji SS Heinza Harmela wieczorna próba wysadzenia go zawiodła; przyczyny tego nie zostały jednoznacznie wyjaśnione.

Do Arnhem zostało kilkanaście kilometrów, ale kolumna stanęła w Lent na noc: Gwardia Grenadierów miała mało piechoty i amunicji, a dowódcy brytyjscy uważali, że czołgi nie przejdą bez wsparcia piechoty po nasypach drogi przez Wyspę. Amerykańscy oficerowie, którzy zapłacili za przeprawę ciężkimi stratami, uznali to w relacjach za zmarnowaną szansę; historycy brytyjscy podkreślają raczej, że Niemcy już wieczorem obsadzili linię pod Ressen i Elst, a obrona mostu w Arnhem właśnie się kończyła. Spór o tę noc należy do najtrwalszych w historiografii operacji.

Przy moście w Arnhem żołnierze Frosta od trzech dni odpierali ataki piechoty, czołgów i dział, które metodycznie burzyły i podpalały zajmowane przez nich domy. 20 września Frost został ranny w nogi, a dowództwo przejął mjr Freddie Gough. Wieczorem, gdy w piwnicach leżało kilkuset rannych, a ogień ogarniał ostatnie budynki, Brytyjczycy uzgodnili z Niemcami krótki rozejm, by oddać rannych w niewolę. Zdrowi próbowali jeszcze walczyć w rozproszonych grupach, lecz do rana 21 września opór przy moście ustał, a większość ludzi Frosta trafiła do niewoli. Most był w rękach brytyjskich znacznie dłużej, niż przewidywał plan, ale nikt nie przyszedł im z pomocą.

Reszta 1 Dywizji – kilka tysięcy ludzi z różnych batalionów, pilotów szybowcowych i artylerzystów – broniła się od 20 września w kotle w Oosterbeek, opartym od południa o Ren. Sztab mieścił się w hotelu Hartenstein, a punkty opatrunkowe w hotelach Tafelberg i Schoonoord oraz w prywatnych domach, wśród których szeroko opisywany był dom Kate ter Horst przy kościele w dolnym Oosterbeek. Niemcy otoczyli kocioł z trzech stron i ostrzeliwali go z dział i moździerzy. Most nie miał już znaczenia dla obrońców Oosterbeek; ich jedyną drogą łączności z południem był prom w Heveadorp, który jednak w nocy z 20 na 21 września przestał działać.

Przebieg: 21–25 września – Driel, Oosterbeek i ewakuacja

1 Samodzielna Brygada Spadochronowa, sformowana w Szkocji jako jedyna polska jednostka przeznaczona do walki w kraju, w dyspozycji Naczelnego Wodza, a nie dowództwa brytyjskiego, latem 1944 roku – pod naciskiem Brytyjczyków – została oddana do użycia na froncie zachodnim. Gdy w sierpniu wybuchło powstanie warszawskie, polskie władze zabiegały o przerzucenie jej do Warszawy, ale strona brytyjska uznała to za niewykonalne. Pierwotnie Polacy mieli 19 września skakać na południowy brzeg Renu przy moście w Arnhem i przejść po nim na północ. Pogoda dwa dni z rzędu odkładała start, a gdy samoloty wreszcie wystartowały 21 września, cel zmieniono na polder pod wsią Driel, naprzeciw Oosterbeek, skąd brygada miała przeprawić się promem w Heveadorp. Z 114 maszyn 41 zawrócono z powodu pogody; około 1000 spadochroniarzy skoczyło krótko po 17:00 pod ogniem niemieckim. Prom okazał się zatopiony, a przeprawy nie było czym przeprowadzić. Pojawienie się Polaków skłoniło jednak Niemców do przerzucenia części sił na południowy brzeg, by osłonić drogę z Nijmegen do Arnhem.

22 września do Driel dotarły patrole brytyjskiej kawalerii pancernej, a wieczorem pierwszy batalion 43 Dywizji Piechoty „Wessex” gen. mjr. Ivora Thomasa, który miał przejść z Nijmegen przez Wyspę, ale posuwał się powoli w terenie poprzecinanym rowami i nasypami. W nocy z 22 na 23 września Polacy przeprawili się przez Ren w kilku pontonach i tratwach pod ogniem z wysokiego północnego brzegu – udało się to około 50 żołnierzom. Następnej nocy przeszło ich około 150. 23 września pod Grave wylądowała pozostała część brygady, która dołączyła pod Driel. Na odprawie w Valburgu 24 września Horrocks i Thomas postanowili przerzucić przez rzekę 4 Batalion pułku Dorset i polski batalion; Sosabowski, według jego relacji, protestował przeciw wyborowi miejsca i zbyt małej liczbie łodzi. W nocy z 24 na 25 września przeprawiło się około 300 żołnierzy z pułku Dorset, z których większość zginęła lub trafiła do niewoli; polskiej przeprawy z braku łodzi nie przeprowadzono.

W tym samym czasie Niemcy dwukrotnie przecięli korytarz na południu: 22 września pod Veghel i 24 września pod Koevering, wstrzymując na ponad dobę dowóz zaopatrzenia i przemarsz posiłków na północ. W kotle w Oosterbeek, ostrzeliwanym bez przerwy, kończyły się żywność, woda, amunicja i opatrunki, a większość zrzutów zaopatrzenia spadała u Niemców. 24 września uzgodniono kilkugodzinny rozejm, w czasie którego Niemcy zabrali z punktów opatrunkowych setki rannych.

Rano 25 września Urquhart przyjął plan odwrotu przygotowany za rzeką. Nocą z 25 na 26 września, w ulewnym deszczu i pod osłoną ognia artylerii XXX Korpusu, oddziały wycofywały się z kotła wytyczonymi przez pilotów szybowcowych ścieżkami nad rzekę, a saperzy brytyjscy i kanadyjscy przewozili je łodziami szturmowymi na południowy brzeg. Do świtu ewakuowano, według brytyjskich zestawień, około 2400 ludzi – w tym ponad 2100 z 1 Dywizji i około 160 Polaków. Około 300 żołnierzy zostało na północnym brzegu, gdy przeprawę przerwano o świcie; wraz z rannymi w punktach opatrunkowych trafili oni do niewoli. Kilkuset ukrywających się spadochroniarzy przetrzymali holenderscy konspiratorzy; część z nich przeprowadzono za Ren w październiku.

Straty

Straty podawane są różnie, zależnie od tego, czy liczy się tylko walki pod Arnhem, czy cały korytarz, i czy wlicza się lżej rannych. Brytyjska 1 Dywizja Powietrznodesantowa wraz z przydzielonymi pilotami szybowcowymi wysłała pod Arnhem nieco ponad 10 tysięcy ludzi (w opracowaniach pada liczba 10 005 lub, z jednostkami dołączonymi, około 10 600). Według zestawień brytyjskich, m.in. Martina Middlebrooka, około 1500 z nich zginęło lub zmarło z ran, ponad 6000 – w tym kilka tysięcy rannych – trafiło do niewoli, a za Ren wróciło około 2400; łącznie dywizja straciła blisko 8 tysięcy żołnierzy, z dwoma z trzech dowódców brygad i ośmioma z dziewięciu dowódców batalionów. Polska brygada straciła według różnych opracowań od około 340 do około 590 zabitych, rannych i zaginionych (wyższa liczba to około jednej czwartej jej stanu bojowego), w tym ponad 90 poległych. Amerykańskie 82 i 101 Dywizja straciły łącznie około 3500–4000 ludzi, a brytyjskie korpusy lądowe – według brytyjskiej historii oficjalnej i późniejszych opracowań – kilka tysięcy, z czego XXX Korpus mniej niż 1500. Całkowite straty alianckie szacuje się na 15–17 tysięcy zabitych, rannych i zaginionych.

Strat niemieckich nie da się dokładnie ustalić. Oficjalne zestawienie Rundstedta podawało 3300 zabitych i rannych na całym obszarze operacji; brytyjski historyk Robert Kershaw, opierając się na niepełnych dokumentach, szacował je na 6–9 tysięcy, a inne szacunki sięgają ponad 10 tysięcy. Według holenderskich danych w walkach i bombardowaniach w rejonie Arnhem zginęło co najmniej 453 cywilów, a w całym korytarzu – około 500 lub więcej. Po bitwie Niemcy wysiedlili całą ludność Arnhem i okolicznych miejscowości, łącznie dziesiątki tysięcy osób, i zamienili północny brzeg Renu w linię obronną; opuszczone domy zostały w dużej części splądrowane.

Znaczenie

Operacja „Market Garden” przyniosła aliantom klin od granicy belgijskiej po Nijmegen z nienaruszonymi mostami na Mozie i Waalu, który na początku 1945 roku posłużył jako podstawa natarcia w Nadrenii. Nie osiągnęła jednak żadnego z głównych celów: alianci nie przekroczyli Renu, nie obeszli Linii Zygfryda, nie odcięli Niemców w zachodniej Holandii ani nie otworzyli drogi do Zagłębia Ruhry. Wojna, która według nadziei z początku września miała się skończyć przed Bożym Narodzeniem, potrwała jeszcze ponad siedem miesięcy. Montgomery uznał operację za sukces w 90 procentach i do końca życia jej bronił; zastępca Eisenhowera, marszałek lotnictwa Arthur Tedder, miał odpowiedzieć, że skok z urwiska też jest udany niemal do końca, a holenderski książę Bernhard – że jego kraju nie stać już na kolejny sukces Montgomery’ego. Historycy wskazują jako przyczyny klęski przede wszystkim ryzykowny plan oparty na jednej drodze, zbyt odległe strefy zrzutów i rozłożenie desantu na trzy dni, zlekceważenie danych wywiadu, zawodną łączność, pogodę i szybką reakcję Modela i Bittricha.

Skupienie sił i zaopatrzenia na Arnhem odsunęło w czasie oczyszczenie ujścia Skaldy, bez którego zdobyta 4 września Antwerpia nie mogła przyjmować statków. Kanadyjczycy i Brytyjczycy stoczyli jesienią ciężką bitwę o Skaldę i pierwszy konwój wszedł do portu dopiero pod koniec listopada. Holandia na północ od rzek pozostała pod okupacją do wiosny 1945 roku. Odpowiedzią Niemców na strajk holenderskich kolejarzy, ogłoszony przez rząd w Londynie 17 września na wsparcie operacji, była blokada dostaw żywności do zachodnich prowincji; wraz z mroźną zimą doprowadziło to do głodowej zimy 1944–1945, w której zmarło, według holenderskich szacunków, około 18–22 tysięcy osób. Arnhem wyzwolono dopiero w kwietniu 1945 roku.

W październiku 1944 roku Montgomery napisał do szefa Imperialnego Sztabu Generalnego Alana Brooke’a, że polska brygada „walczyła bardzo źle”, a Browning w raporcie obarczył Sosabowskiego częścią winy za niepowodzenie przepraw. Pod naciskiem brytyjskim polskie władze odwołały go w grudniu 1944 roku z dowództwa brygady. Wielu późniejszych historyków, także brytyjskich, ocenia te zarzuty jako przerzucanie odpowiedzialności na sojusznika, któremu przypadła najmniej wdzięczna rola, a sam Sosabowski do końca życia uważał się za kozła ofiarnego. W Holandii, zwłaszcza w Driel, pamięć o polskich spadochroniarzach pielęgnowano od lat; oficjalne uhonorowanie przyszło 31 maja 2006 roku, gdy królowa Beatrycze odznaczyła 1 Samodzielną Brygadę Spadochronową Orderem Wojskowym Wilhelma, a gen. Sosabowskiego pośmiertnie Brązowym Lwem. Most drogowy w Arnhem nosi od 1977 roku imię Johna Frosta, a historia operacji, utrwalona w książce Corneliusa Ryana i filmie „O jeden most za daleko”, stała się jednym z najbardziej znanych symboli wojennej brawury i jej granic.

Szukasz przodka?Poradnik: Żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie →

Źródła

  1. ibiblio.org · USA E Siegfried 8
  2. ibiblio.org · USA E Siegfried 7
  3. Operation Market Garden · Wikipedia (en)

Na osi czasu

(02)