Kampania na Borneo
- Daty:
- 1 maja – 15 sierpnia 1945
- Front:
- Pacyfik
- Miejsce:
- Wyspa Borneo i wyspy przybrzeżne – Tarakan u północno-wschodniego wybrzeża Borneo Holenderskiego, wyspa Labuan i brzegi Zatoki Brunei w Borneo Północnym, Brunei i Sarawak (Miri, Lutong, Beaufort), Balikpapan nad Cieśniną Makasarską we wschodnim Borneo; w głębi wyspy – trasa marszów śmierci z Sandakanu do RanauNa mapie bitew →
- Strony:
- Australia, Stany Zjednoczone i HolandiaDouglas MacArthur, Thomas Blamey, Leslie MorsheadJaponiaMasao Baba
- Wynik:
- Zwycięstwo aliantów. Australijski I Korpus opanował Tarakan, Labuan, wybrzeże Zatoki Brunei i Balikpapan, a walki w głębi wyspy trwały do kapitulacji Japonii. Według australijskich zestawień alianci stracili łącznie około 2100 zabitych i rannych (w tym około 570 zabitych Australijczyków), a Japończycy około 4700 zabitych; według tych samych szacunków ponad 1800 kolejnych zginęło w walkach z partyzantami. Lotnisko na Tarakanie nie zostało odbudowane na czas, a historycy do dziś spierają się o sens całej kampanii.
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Australia, Japonia, Holandia, jeńcy wojenni

Nazwa i daty
Kampanią na Borneo nazywa się serię alianckich operacji desantowych i lądowych na Borneo i otaczających je wyspach, prowadzonych od 1 maja do 15 sierpnia 1945 roku. Wykonawcą był przede wszystkim australijski I Korpus generała porucznika Lesliego Morsheada, wspierany przez amerykańską i australijską flotę oraz lotnictwo. Całość nosiła kryptonim „Oboe”: plan przewidywał sześć kolejnych etapów, z których przeprowadzono trzy – Oboe One (Tarakan), Oboe Six (Labuan i Zatoka Brunei) oraz Oboe Two (Balikpapan). Kolejność numerów nie odpowiada więc kolejności zdarzeń: „szóstka” poprzedziła „dwójkę”.
Datę początkową wyznacza desant na wyspie Tarakan rankiem 1 maja 1945 roku (poprzedzony 30 kwietnia wysadzeniem komandosów i baterii artylerii na sąsiedniej wysepce Sadau). Za koniec uznaje się 15 sierpnia 1945 roku, gdy cesarz Hirohito ogłosił przyjęcie warunków kapitulacji, a australijskie oddziały wstrzymały działania zaczepne. Wielkie desanty skończyły się w lipcu, ale potyczki z rozproszonymi oddziałami japońskimi na Tarakanie, w Borneo Północnym i w głębi lądu za Balikpapanem trwały aż do ostatnich dni wojny. Formalna kapitulacja japońskich sił na Borneo nastąpiła dopiero we wrześniu.
Kampanię nazywa się też „drugą bitwą o Borneo” (pierwszą była japońska inwazja z lat 1941–1942). Była ostatnią dużą operacją lądową armii australijskiej w czasie II wojny światowej i zarazem jedną z ostatnich wielkich operacji desantowych wojny na Pacyfiku. Desant pod Balikpapanem 1 lipca 1945 roku bywa nazywany ostatnią dużą operacją desantową aliantów w tej wojnie.
Kampania pozostaje w cieniu równoległych bitew o Okinawę i o Luzon, a w samej Australii jest pamiętana dwojako: jako sprawnie przeprowadzona operacja połączonych sił i jako przykład walk, które – zdaniem wielu historyków – niewiele zmieniły w losach wojny.
Tło
Przed wojną Borneo było podzielone między dwa imperia kolonialne. Północ należała do Brytyjczyków – składały się na nią Borneo Północne zarządzane przez kompanię czarterową, Sarawak rządzony przez dynastię „białych radżów” Brooke’ów, sułtanat Brunei i wyspa Labuan. Południe i wschód wchodziły w skład Holenderskich Indii Wschodnich. Wyspa była słabo zaludniona – około trzech milionów mieszkańców – porośnięta dżunglą, prawie pozbawiona dróg; większość ruchu odbywała się rzekami. Jej znaczenie wynikało z ropy naftowej: pola w Miri i Serii na północy, na wyspie Tarakan i wokół Balikpapanu z wielką rafinerią dawały ropę tak czystą, że w razie potrzeby można ją było wlewać do zbiorników okrętów niemal bez przeróbki.
Właśnie po tę ropę Japończycy sięgnęli na początku wojny na Pacyfiku. 16 grudnia 1941 roku wylądowali pod Miri i Serią, a w styczniu 1942 roku – na Tarakanie i pod Balikpapanem, w ramach kampanii w Holenderskich Indiach Wschodnich. Holenderskie załogi zdążyły zniszczyć część urządzeń naftowych, za co Japończycy mścili się na jeńcach i cywilach; pod Balikpapanem zamordowano od 80 do 100 Europejczyków. Japońscy inżynierowie szybko jednak przywrócili wydobycie i do 1944 roku Borneo było jednym z głównych źródeł paliwa dla floty cesarskiej. Mieszkańców czekały praca przymusowa, rekwizycje i głód. W październiku 1943 roku powstanie Chińczyków i ludności miejscowej w Jesselton (dziś Kota Kinabalu) zostało krwawo stłumione.
Od 1942 roku na Borneo Północnym, w obozie w Sandakanie, przetrzymywano też australijskich i brytyjskich jeńców wziętych do niewoli w Singapurze. Budowali wojskowe lotnisko, pracując o głodowych racjach i bici przez strażników. Latem 1943 roku większość oficerów przeniesiono do obozu Batu Lintang pod Kuching, a warunki pozostałych jeszcze się pogorszyły.
Do 1945 roku sytuacja strategiczna odwróciła się zupełnie. Amerykanie odzyskiwali Filipiny, okręty podwodne i lotnictwo zatapiały tankowce, a japońskie garnizony w Holenderskich Indiach Wschodnich zostały odcięte od metropolii. 27 stycznia 1945 roku japoński sztab generalny polecił tym wojskom bronić zajmowanych terenów bez liczenia na posiłki. Borneo przestało być dla Japonii źródłem ropy, bo ropy nie dało się już przewieźć do kraju.
Armia australijska miała natomiast problem polityczny. Jej najlepsze oddziały – weterani Afryki Północnej i Nowej Gwinei z 7 i 9 Dywizji – od ponad roku nie walczyły. Gen. Douglas MacArthur, który od marca 1942 roku dowodził z Australii Obszarem Południowo-Zachodniego Pacyfiku, nie dopuścił ich do walk na Filipinach, choć rząd premiera Johna Curtina o to zabiegał. Pozostałe dywizje australijskie prowadziły w tym czasie żmudne walki na Bougainville’u, Nowej Brytanii i w rejonie Aitape–Wewak.
Plany i siły
Plan odzyskania Borneo powstał w kwaterze głównej MacArthura na przełomie 1944 i 1945 roku jako część szerszej operacji „Montclair”, która miała objąć południowe Filipiny i całe Holenderskie Indie Wschodnie. Sześć etapów „Oboe” przewidywało kolejno: Tarakan (1), Balikpapan (2), Bandżarmasin (3), Surabaję lub Batawię na Jawie (4), wschodnią część Indii Holenderskich (5) i Borneo Północne (6). Tarakan miał dać lotnisko dla myśliwców osłaniających dalsze desanty, Zatoka Brunei – bazę dla brytyjskiej Floty Pacyfiku, a pola naftowe – paliwo dla aliantów. MacArthur przekonywał też, że operacja podniesie prestiż aliantów w regionie i pozwoli przywrócić holenderską administrację. Część historyków, m.in. David Horner, uważa, że chodziło mu przede wszystkim o pokazanie rządowi holenderskiemu, iż próbował odzyskać jego terytorium.
Australijskie dowództwo nie podzielało tego entuzjazmu. Naczelny dowódca australijskich sił zbrojnych, gen. Thomas Blamey, odradzał zwłaszcza desant pod Balikpapanem, który jego zdaniem nie miał żadnego znaczenia strategicznego. Rząd w Canberze po długich wahaniach zgodził się jednak na naleganie MacArthura. Blamey zdołał natomiast przekonać premiera Curtina, by nie oddawać 6 Dywizji do planowanego desantu na Jawie – i w ten sposób dalsze etapy „Oboe” upadły.
Do kampanii wyznaczono australijski I Korpus Morsheada z dwiema doświadczonymi dywizjami piechoty: 7 (gen. mjr Edward Milford) i 9 (gen. mjr George Wootten). Korpus podlegał bezpośrednio MacArthurowi jako samodzielne zgrupowanie, a nie amerykańskiej 8 Armii walczącej na Filipinach. W pierwszych desantach wzięło udział ponad 74 tysiące żołnierzy alianckich. Wsparcie morskie zapewniała amerykańska 7 Flota adm. Thomasa Kinkaida – w tym zespoły desantowe kontradmirałów Forresta Royala i Alberta Noble’a – oraz okręty Royal Australian Navy i holenderskie, a lotnicze – australijskie 1 Taktyczne Siły Powietrzne RAAF i amerykańska 13 Armia Lotnicza, operujące z Morotai i z Filipin. Amerykanie dostarczyli też większość statków i zaopatrzenia, bez których Australijczycy nie mogliby się przemieścić. W desantach uczestniczyły niewielkie oddziały holenderskiej armii kolonialnej (KNIL), m.in. kompania żołnierzy z Ambonu pod dowództwem holenderskich oficerów, oraz holenderskie jednostki administracji cywilnej (NICA).
Po stronie japońskiej północną i zachodnią część Borneo bronił gen. por. Masao Baba, od końca 1944 roku dowódca 37 Armii z kwaterą w Jesselton. Przygotowania do obrony Japończycy zaczęli w połowie 1944 roku. Spodziewając się desantu w rejonie Brunei i natarcia wzdłuż zachodniego wybrzeża ku Singapurowi, przerzucili większość oddziałów z północno-wschodniego Borneo pieszo na zachód – wyczerpującymi marszami przez góry i dżunglę. Wschód i południe, dawne Borneo Holenderskie, podlegały marynarce wojennej: Balikpapanu bronił 22 Morski Oddział Bazowy kontradm. Michiakiego Kamady wraz z częścią 71 Samodzielnej Brygady Mieszanej. Wywiad aliancki szacował wszystkie siły japońskie na Borneo na około 32 tysiące ludzi, z czego 15 tysięcy żołnierzy liniowych. Byli to w znacznej części żołnierze garnizonowi, słabo uzbrojeni i od miesięcy niedożywieni, ale umocnieni w tunelach, bunkrach i na wzgórzach, z mnóstwem min i pułapek.
Tarakan (1 maja – czerwiec)
Pierwszym celem był Tarakan – niewielka, bagnista wyspa u północno-wschodniego wybrzeża Borneo, z polem naftowym Djoeata i lotniskiem. Desant powierzono australijskiej 26 Brygadzie z 9 Dywizji, dowodzonej przez brygadiera Davida Whiteheada, wzmocnionej dwoma batalionami pionierów, komandosami, saperami, amerykańskim batalionem amfibii gąsienicowych i holenderską kompanią piechoty – razem niemal 12 tysięcy ludzi, w tym blisko tysiąc Amerykanów i Holendrów. Wyspy broniło około 2200 Japończyków: 455 Samodzielny Batalion Piechoty mjr. Tadao Tokoia i oddziały marynarki.
Od 12 kwietnia samoloty RAAF i amerykańskie bombardowały wyspę z Morotai i z Filipin, niszcząc lotnisko, baterie i miasto; ucierpiała także ludność cywilna – według australijskich ustaleń samo bombardowanie przed desantem kosztowało co najmniej sto ofiar wśród cywilów. Trałowce przez kilka dni oczyszczały podejścia z min. 30 kwietnia komandosi i bateria artylerii wylądowali na wysepce Sadau, skąd następnego dnia wspierali saperów usuwających przeszkody na plażach Lingkas.
Rankiem 1 maja 1945 roku, pod osłoną ognia trzech krążowników i siedmiu niszczycieli, na brzeg zeszły 2/23 i 2/48 Batalion. Początkowo nie napotkały oporu i do wieczora utworzyły mocny przyczółek. Potem opór rósł: Japończycy wycofali się na zalesione wzgórza w głębi wyspy, gęsto zaminowane i poprzecinane tunelami. Lotnisko Australijczycy zajęli 5 maja, ale walki o kolejne wzgórza – oznaczone kryptonimami jeszcze przed desantem – ciągnęły się tygodniami. 12 maja kpr. John Mackey zginął, zdobywając w pojedynkę trzy japońskie stanowiska karabinów maszynowych; pośmiertnie odznaczono go Krzyżem Wiktorii. Ostatni ważny punkt oporu, wzgórze 90, padł 20 czerwca, a 21 czerwca wyspę uznano za zabezpieczoną, choć mniejsze potyczki trwały do końca wojny, a około 300 Japończyków ukrywało się w dżungli aż do kapitulacji.
Główny cel operacji nie został osiągnięty. Lotnisko było tak zniszczone bombardowaniami i podmokłe, że jego naprawa zajęła osiem tygodni; otwarto je dopiero 28 czerwca, a w pełni gotowe było, gdy wojna praktycznie się kończyła. Nie mogło więc wspierać desantów w Borneo Północnym ani pod Balikpapanem. Według australijskiej historii oficjalnej na Tarakanie zginęło 225 Australijczyków (niektóre zestawienia podają ponad 250), a 669 zostało rannych; Japończycy stracili 1540 zabitych, a 252 dostało się do niewoli. Historyk oficjalny Gavin Long, a za nim większość badaczy, uznał, że zdobycie wyspy nie było warte tych strat.
Labuan i Zatoka Brunei (10 czerwca – sierpień)
Drugi etap, Oboe Six, wykonała reszta 9 Dywizji gen. Woottena: 20 i 24 Brygada, razem z oddziałami lotniczymi i tyłowymi około 29 tysięcy ludzi, z czego nieco ponad tysiąc Amerykanów i Brytyjczyków. Osłaniał ich zespół okrętów australijskich i amerykańskich kontradm. Royala. Rankiem 10 czerwca 1945 roku 24 Brygada wylądowała na wyspie Labuan u wejścia do Zatoki Brunei, a 20 Brygada – na wybrzeżu Brunei. MacArthur obserwował desant z pokładu krążownika i jeszcze tego samego dnia zszedł na ląd. Japończycy trzymali się z dala od plaż, więc lądowania odbyły się niemal bez strat.
Na Labuanie 24 Brygada szybko zajęła lotnisko i miasto, ale reszta garnizonu – kilkuset żołnierzy – okopała się w umocnionym rejonie na zalesionych grzbietach w głębi wyspy. Pierwszy atak 2/28 Batalionu 16 czerwca przyniósł ciężkie straty; potem rejon przez kilka dni ostrzeliwano z okrętów, dział i samolotów, a 21 czerwca batalion z czołgami Matilda rozbił obrońców. Walki na Labuanie kosztowały Australijczyków 34 zabitych i 93 rannych; naliczono 389 zabitych Japończyków, do niewoli trafiło 11. Na Borneo Północnym, w walkach pod Beaufort 28 czerwca, szer. Tom Starcevich z 2/43 Batalionu zdobył samotnie kilka stanowisk karabinów maszynowych, za co otrzymał Krzyż Wiktorii.
20 Brygada zajęła 13 czerwca miasto Brunei i posuwała się wzdłuż wybrzeża na południowy zachód, ku polom naftowym Serii i Miri; 20 czerwca 2/13 Batalion wylądował w Lutong. Japończycy wycofywali się, podpalając po drodze szyby naftowe – nad Serią przez wiele tygodni płonęły dziesiątki szybów, które gasili potem australijscy saperzy. 24 Brygada przeprawiła się przez zatokę i z Weston ruszyła w głąb lądu wzdłuż jedynej linii kolejowej ku Beaufort. Najcięższe walki na stałym lądzie stoczono pod Beaufort w nocy z 27 na 28 czerwca; zginęło w nich ponad stu Japończyków. Potem Australijczycy, mając rozkaz unikania zbędnych strat, posuwali się ostrożnie, osłaniając piechotę artylerią i lotnictwem, i zatrzymali się na linii kolei Beaufort–Tenom. Potyczki trwały jednak do sierpnia: jeszcze 3 sierpnia Japończycy kontratakowali stanowiska 2/28 Batalionu.
Operacje w Borneo Północnym były też największym przedsięwzięciem cywilnym armii australijskiej w tej wojnie. 9 Dywizja żywiła tysiące wygłodzonych mieszkańców, organizowała szpitale i odbudowywała zrujnowane miasta.
Partyzanci w głębi wyspy
Desanty przygotowywały i wspierały tajne grupy Special Operations Australia: „Agas” w Borneo Północnym i „Semut” w Sarawaku. Ponad stu ludzi z „Semut”, głównie Australijczyków zrzuconych od marca 1945 roku na spadochronach, zorganizowało wśród Dajaków – ludów, które nienawidziły okupanta za rekwizycje i przemoc – własne oddziały partyzanckie, liczące setki wojowników. Zaopatrywały je łodzie australijskiej marynarki i samoloty RAAF. Partyzanci atakowali japońskie posterunki nad rzekami i zasadzali się na kolumny wycofujące się z wybrzeża w głąb lądu. Według australijskich szacunków zabili w Borneo Północnym i Sarawaku ponad 1800 Japończyków (niektóre opracowania podają mniejsze liczby). Grupy „Agas” w Borneo Północnym osiągnęły mniej: zbierały informacje o różnej wartości i miały ograniczony udział w walkach.
Jedna z grup „Agas” rozpoznawała też rejon Ranau na prośbę dowództwa I Korpusu, bo do Australijczyków docierały wieści o jeńcach z Sandakanu. Wcześniej, na początku 1945 roku, rozważano operację „Kingfisher” – desant spadochronowy, który miał uwolnić jeńców. Plan utknął wiosną 1945 roku z powodu błędnych lub niepełnych informacji wywiadu, a późniejszy, mylny meldunek, że w obozie nie ma już jeńców, przekreślił ją ostatecznie. Po wojnie Blamey i inni australijscy oficerowie obwiniali MacArthura o brak środków transportu; większość historyków uważa jednak, że operacja nigdy nie była bliska realizacji.
Balikpapan (1 lipca – sierpień)
Trzecim i ostatnim etapem był Oboe Two – desant pod Balikpapanem, głównym ośrodkiem przemysłu naftowego wschodniego Borneo. Rejon miasta bronił garnizon kontradm. Kamady: według różnych szacunków od 8400 do 10 tysięcy ludzi, z czego tylko 3100–3900 żołnierzy liniowych, z silnymi bateriami nadbrzeżnymi i siecią tuneli na wzgórzach. Desant przypadł 7 Dywizji gen. Milforda – pierwszy raz w tej wojnie walczyła ona w komplecie, wszystkimi trzema brygadami (18, 21 i 25). Razem z oddziałami wsparcia przeznaczono do operacji 33 tysiące ludzi, w tym 21 tysięcy z dywizji.
Przygotowania trwały prawie trzy tygodnie: lotnictwo bombardowało rejon przez 20 dni, a trałowce przez 15 dni oczyszczały wody z min pod ogniem japońskich baterii; trzy z nich zatonęły. Ponieważ lotnisko na Tarakanie wciąż nie działało, osłonę zapewniały samoloty z południowych Filipin. Zespół inwazyjny kontradm. Noble’a wypłynął z Morotai 26 czerwca, a od 29 czerwca okręty australijskie, amerykańskie i holenderskie wystrzeliły na wybrzeże ponad 45 tysięcy pocisków. Pozorowane przygotowania pod Manggar miały zmylić Japończyków co do miejsca lądowania.
Rankiem 1 lipca 1945 roku trzy bataliony – 2/10, 2/12 i 2/27 – wylądowały na plażach między Klandasan a Stalkoedo, na południe od miasta. Dym z bombardowania utrudnił nawigację i część oddziałów zeszła na brzeg w niewłaściwych miejscach, ale lądowanie nie napotkało oporu i przyczółek szybko się rozrastał. MacArthur ponownie obserwował desant z okrętu i zszedł na ląd. Ten desant bywa uważany za ostatnią dużą operację desantową aliantów w II wojnie światowej.
18 Brygada, nacierając w lewo, zdobyła wzgórza wokół Klandasan, a 3 lipca miasto i port; oczyszczanie trwało jeszcze dzień. 21 Brygada szła na wschód wzdłuż wybrzeża ku lotniskom w Sepinggang i Manggar i natrafiła na silny opór: baterie nadbrzeżne i moździerze broniące Manggar zatrzymały ją na kilka dni, dopóki część dział nie została zdobyta, a obrońców nie zmiażdżyły naloty i ogień okrętów. 25 Brygada, wysadzona 2 lipca, ruszyła w głąb lądu drogą, którą Australijczycy nazwali „Milford Highway”, ku Batuchampar, gdzie Kamada umieścił swoją kwaterę i jeden z batalionów. Do 4 lipca zajęto oba lotniska, a do 9 lipca rozbito wysunięte bataliony japońskie.
Japończycy bronili się metodą opóźniającą: minami, pułapkami, strzelcami wyborowymi, nocnymi wypadami i walką w tunelach. Australijscy saperzy unieszkodliwili ponad 8 tysięcy min i pułapek i zniszczyli ponad sto tuneli. Pod Batuchampar japońska straż tylna wycofała się 9 lipca na drugą pozycję, a w nocy z 21 na 22 lipca – dalej w głąb lądu, zanim Australijczycy zdążyli ją okrążyć. Do końca lipca zorganizowany opór wygasł, lecz patrole ścigały wycofujące się oddziały w górach aż do końca wojny. Według australijskich danych zdobycie Balikpapanu kosztowało 229 zabitych i 634 rannych; Japończycy stracili 2032 zabitych, a 63 wzięto do niewoli.
Marsze śmierci z Sandakanu (styczeń – sierpień)
Najtragiczniejszy rozdział tych miesięcy rozegrał się z dala od plaż desantowych. W styczniu 1945 roku w obozie jenieckim w Sandakanie żyło jeszcze około 1900 jeńców australijskich i brytyjskich. Gdy alianckie samoloty zniszczyły lotnisko, które budowali, a desant wydawał się bliski, komendant obozu kpt. Susumu Hoshijima postanowił przenieść ich na zachód, do Ranau u stóp góry Kinabalu, około 260 kilometrów przez bagna, dżunglę i góry. Twierdził później, że wykonywał rozkaz gen. Baby, dowódcy 37 Armii.
Pierwsze grupy – około 470 jeńców uznanych za najzdrowszych, którzy mieli nieść bagaże japońskich batalionów – wyruszyły od 28 stycznia do marca, z racjami na cztery dni na drogę trwającą dziewięć. Kto upadał z wyczerpania, był zabijany albo pozostawiany na śmierć. Drugi marsz, około 536 jeńców w grupach po pięćdziesięciu, wyruszył 29 maja z rozkazu nowego komendanta, kpt. Takuo Takakuwy; trwał 26 dni i do Ranau dotarło 183 ludzi. Zastali tam przy życiu tylko sześciu jeńców z pierwszych marszów. W czerwcu na drogę wypędzono jeszcze 75 najsłabszych; żaden nie przeszedł więcej niż 50 kilometrów – kto padał, był dobijany. Pozostali w Sandakanie umierali z głodu i chorób lub zostali zamordowani.
W Ranau pod koniec lipca żyło jeszcze 38 jeńców, zbyt słabych, by pracować. Otrzymano rozkaz zabicia ich; strażnicy wykonali go w sierpniu, prawdopodobnie jeszcze po ogłoszeniu kapitulacji Japonii. Według ustaleń australijskich, przyjmowanych m.in. przez Australian War Memorial, w sandakańskich marszach śmierci i w obozach Sandakan i Ranau zginęło około 2400 jeńców – w przybliżeniu 1800 Australijczyków i 640 Brytyjczyków (najczęściej podaje się 2434 ofiary). Przeżyło sześciu Australijczyków, wszyscy dzięki ucieczce: Owen Campbell i Richard Braithwaite zbiegli podczas drugiego marszu, a Nelson Short, William Sticpewich, Keith Botterill i William Moxham – w lipcu z Ranau. Ukrywali ich i karmili miejscowi mieszkańcy, ryzykując życiem. W Australii uważa się tę zbrodnię za najcięższą, jaka spotkała australijskich żołnierzy w czasie II wojny światowej; porównuje się ją z marszem śmierci na Bataanie, lecz w Sandakanie z około 2500 jeńców ocalało tylko sześciu.
Po wojnie przed australijskimi sądami wojskowymi w Labuanie i Rabaulu stanęli komendanci obozu: Hoshijimę i Takakuwę stracono w 1946 roku. Gen. Babę skazano w Rabaulu za odpowiedzialność za marsze i stracono w 1947 roku. Pamięć o Sandakanie do dziś kształtuje australijskie spojrzenie na kampanię na Borneo: część krytyków pytała, czy szybszy desant w Borneo Północnym albo operacja ratunkowa nie ocaliłyby choćby części jeńców.
Straty
Dane o stratach pochodzą głównie z australijskiej historii oficjalnej i są dla strony japońskiej przybliżone – opierają się na liczeniu ciał po walkach. Według tych zestawień w trzech głównych operacjach zginęło około 570 Australijczyków: 225 na Tarakanie, około 115 w Borneo Północnym (w tym 34 na Labuanie) i 229 pod Balikpapanem. Łączne straty alianckie – zabici i ranni, także amerykańscy marynarze, lotnicy i saperzy oraz żołnierze holenderscy – szacuje się na około 2100 ludzi. Japończycy stracili w tych operacjach około 4700 zabitych (1540 na Tarakanie, około 1200 w Borneo Północnym i 2032 pod Balikpapanem); do niewoli przed kapitulacją trafiło zaledwie kilkuset. Do tego dochodzą straty zadane przez partyzantów w głębi wyspy, według australijskich szacunków ponad 1800 zabitych, oraz tysiące japońskich żołnierzy zmarłych z głodu i chorób podczas marszów przez dżunglę.
Ofiar wśród ludności cywilnej nikt dokładnie nie policzył. Bombardowania przed desantami zrujnowały Tarakan, Balikpapan, Labuan i miasta nad Zatoką Brunei. Szacuje się, że w ciągu trzech lat okupacji zginęło około 16 procent mieszkańców Borneo Północnego – od represji, pracy przymusowej, głodu i chorób.
Spór o sens kampanii
Już w 1945 roku kampania budziła w Australii wątpliwości, a po wojnie stała się jednym z przykładów tak zwanych „niepotrzebnych kampanii” – obok walk na Bougainville’u, Nowej Brytanii i w rejonie Aitape–Wewak. Krytycy wskazywali, że japońskie garnizony na Borneo były odcięte od Japonii, nie mogły nikomu zagrozić ani wysłać do kraju ropy, a więc nie trzeba było ich atakować. Brytyjski historyk Max Hastings pisał, że każda racjonalna ocena strategiczna kazałaby zostawić je samym sobie, pod dozorem niewielkich sił, aż do klęski Japonii. Historyk oficjalny Gavin Long uznał zdobycie Tarakanu za niewarte poniesionych strat, a Peter Dennis ocenił całe „Oboe” jako operacje o „wątpliwej wartości strategicznej”, lecz „umiejętnie przeprowadzone”. Większości celów nie osiągnięto: lotnisko na Tarakanie nie zdążyło niczego wesprzeć, flota nie skorzystała z Zatoki Brunei, a zniszczone pola naftowe nie dały paliwa przed końcem wojny.
Obrońcy kampanii zwracali uwagę na inne jej skutki. Desanty jeszcze bardziej izolowały japońskie wojska w Holenderskich Indiach Wschodnich, odebrały Japonii zasoby ropy i kauczuku, a w Borneo Północnym przyniosły wyzwolenie wygłodzonej ludności i pomoc, jakiej nikt inny nie mógł jej udzielić. Uwolniono też ocalałych jeńców i internowanych cywilów z obozu Batu Lintang pod Kuching (dopiero po kapitulacji). Wojskowo operacje były, jak pisał australijski historyk Eustace Keogh, najbardziej udanym elementem całego przedsięwzięcia: największe desanty, jakie Australijczycy przeprowadzili w tej wojnie, wymagały złożonego współdziałania wojsk lądowych, floty i lotnictwa kilku państw i przebiegły sprawnie. Ostrożny styl dowodzenia – z rozkazem oszczędzania żołnierzy i ciężkim wsparciem ogniowym – był zresztą odpowiedzią na świadomość, że wojna dobiega końca.
Kapitulacja
Gdy 15 sierpnia 1945 roku cesarz ogłosił zakończenie działań, australijskie patrole wciąż przeczesywały dżunglę w poszukiwaniu maruderów. W Borneo Północnym pozostawało jeszcze ponad 21 tysięcy japońskich żołnierzy i cywilów. Na początku września kontradm. Kamada skapitulował w Balikpapanie przed dowództwem 7 Dywizji gen. Milforda, a 10 września gen. Masao Baba złożył kapitulację 37 Armii przed gen. Woottenem na Labuanie, w miejscu upamiętnionym dziś tablicą. Formalnie wojnę na Pacyfiku zakończył akt kapitulacji Japonii podpisany 2 września 1945 roku w Zatoce Tokijskiej, w którym Australię reprezentował gen. Blamey. Australijskie brygady pełniły na Borneo służbę okupacyjną do początku 1946 roku, a 21 Brygada przyjmowała kapitulację wojsk japońskich w Makasarze na Celebesie.
Znaczenie
Kampania na Borneo była ostatnim wielkim wysiłkiem zbrojnym Australii w II wojnie światowej i jedną z ostatnich serii dużych desantów aliantów w tej wojnie. Pokazała, jak daleko zaszło już w 1945 roku rozbicie japońskiego imperium: garnizony odcięte od metropolii, bez floty i lotnictwa, mogły jedynie zadawać straty, bronić się w tunelach i czekać na koniec. Spór o jej sens – czy warto było płacić życiem żołnierzy za cele, które w obliczu bliskiej kapitulacji Japonii straciły znaczenie – trwa w australijskiej historiografii do dziś i wiąże się z szerszym pytaniem o rolę, jaką MacArthur wyznaczył Australijczykom w ostatnim roku wojny.
Kampania miała też skutki wykraczające poza wojnę. Odbudowa Borneo Północnego i Sarawaku pod nadzorem australijskiej administracji wojskowej poprzedziła przekształcenie obu terytoriów w 1946 roku w brytyjskie kolonie koronne, a w dalszej perspektywie – ich wejście w skład Malezji. Pola naftowe Serii, odbudowane po pożarach z 1945 roku, stały się podstawą bogactwa Brunei. W dawnym Borneo Holenderskim powrót holenderskiej administracji, przywiezionej przez australijskie wojska, wplótł się w walkę o niepodległość Indonezji, proklamowaną 17 sierpnia 1945 roku. Wreszcie pamięć o Sandakanie i Ranau – zbrodni, której alianckie desanty nie zdążyły zapobiec – pozostała jednym z najboleśniejszych rozdziałów australijskiej historii wojennej, upamiętnionym m.in. w Kundasang u stóp góry Kinabalu.