TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Bombardowanie Pragi

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Europa Środkowo-Wschodnia
Data:
14 lutego 1945
Autor:
Łukasz
Tagi:
Czechosłowacja, Stany Zjednoczone, ludność cywilna

14 lutego 1945 roku, w Środę Popielcową, tuż po południu na Pragę spadło około 150 ton bomb burzących i zapalających. Zrzuciły je amerykańskie bombowce B-17 Flying Fortress z 8 Armii Lotniczej, które tego dnia miały atakować Drezno – miasto, które poprzedniej nocy spłonęło pod bombami RAF podczas bombardowania Drezna. Nalot trwał według meldunków obu grup bombowych zaledwie dwie minuty, między 12.25 a 12.27. Zginęło 701 osób, 1184 zostały ranne, a około 11 tysięcy mieszkańców straciło dach nad głową. Był to najkrwawszy nalot na stolicę Protektoratu Czech i Moraw w całej wojnie – i zarazem nalot, którego nikt nie planował.

Skrótowe ujęcie, że „amerykańskie samoloty zbombardowały niewłaściwe miasto”, jest w zasadzie trafne. Według historii amerykańskich grup bombowych i opracowań czeskich historyków (m.in. Michala Plavca i Filipa Vojtáška) Praga nie była ani celem głównym, ani celem zapasowym tej misji; bombowce wzięły ją za Drezno wskutek błędu nawigacyjnego. Teza o celowym ataku pojawiała się później w propagandzie i publicystyce, lecz nie znajduje oparcia w dokumentach.

Praga – miasto na uboczu wojny powietrznej

Przez większą część wojny Praga uchodziła za miasto bezpieczne. Leżała daleko od baz w Anglii, a jej przemysł zbrojeniowy – przede wszystkim zakłady ČKD w dzielnicach wschodnich – długo nie był celem pierwszoplanowym. Do 1945 roku nad miastem pojawiały się pojedyncze samoloty: w październiku 1941 roku brytyjskie bombowce zrzuciły kilka bomb zapalających, a 15 listopada 1944 roku dwa samoloty, prawdopodobnie amerykańskie, zbombardowały miejską elektrownię w Holešovicach, raniąc kilkunastu pracowników. Wojna powietrzna nad ziemiami czeskimi dotykała raczej Pilzna z zakładami Škody, Brna czy rafinerii w Pardubicach.

Wśród mieszkańców utrwaliło się przekonanie, że Pradze – mieście czeskim, a nie niemieckim – nic nie grozi, a nawet że alianci wyłączyli ją z listy celów. Alarmy lotnicze ogłaszano często, ale samoloty zawsze przelatywały dalej, więc ludzie coraz rzadziej schodzili do schronów. Ta obojętność, jak podkreślają czeskie opracowania, w znacznym stopniu przyczyniła się do liczby ofiar 14 lutego.

Sam Protektorat zimą 1945 roku był zapleczem walczącej Rzeszy, do którego zbliżały się fronty. Formalnie rządził nim prezydent Emil Hácha, już wówczas ciężko chory, a od 19 stycznia 1945 roku na czele protektoratowego rządu stał Richard Bienert. Rzeczywistą władzę sprawował niemiecki minister stanu Karl Hermann Frank, od czasu zamachu na Heydricha najważniejszy człowiek okupacyjnego aparatu w Czechach i na Morawach. Na wschodzie Armia Czerwona po Słowackim Powstaniu Narodowym i walkach w Karpatach zbliżała się do Moraw, a na Śląsku stała już za Odrą.

Błąd nawigacyjny

14 lutego 8 Armia Lotnicza prowadziła drugą fazę ataku na Drezno: w południe ponad 300 jej bombowców uderzyło na węzeł kolejowy miasta. W misji uczestniczyły też B-17 z 1 Dywizji Lotniczej, m.in. z 91 i 398 Grupy Bombowej, startujące z lotnisk w Nuthampstead i okolicy. Liczba maszyn, które ostatecznie zbombardowały Pragę, jest różnie podawana: anglojęzyczne opracowania mówią o około 40 B-17, czescy badacze – o 62 samolotach z obu grup.

Nad Europą zalegały gęste chmury, a silny wiatr zniósł formację na południowy wschód od zaplanowanego kursu. Według historii 398 Grupy Bombowej radar nawigacyjny prowadzącej maszyny działał wadliwie, a nawigacja zliczeniowa obarczona była błędem rzędu 70 mil (ponad 110 km). Czescy autorzy dodają, że nawigatorzy pomylili Pilzno z Zwickau – punktem, od którego miał się zacząć dolot do celu; Praga leży od Pilzna mniej więcej w tej samej odległości co Drezno od Zwickau. Oba miasta przecina też rzeka, a przez przerwy w chmurach widać było tylko fragmenty Wełtawy. Bombardowanie prowadzono „na ślepo”, według obrazu radarowego. Część nawigatorów miała dostrzec pomyłkę, ale – jak relacjonują czeskie opracowania – musiała trzymać się formacji. Jako cel zapasowy wyznaczono Chemnitz, nie Pragę.

Alarm w mieście ogłoszono według czeskich źródeł zaledwie kilka minut przed spadnięciem pierwszych bomb. Praska straż pożarna była osłabiona – część jej sił miała zostać wysłana do pomocy płonącemu Dreznu – a Luftwaffe nie była już w stanie bronić czeskiego nieba.

Zniszczenia i ofiary

Bomby spadły szerokim pasem od Radlic i Smíchova na lewym brzegu Wełtawy, przez Wyszehrad i Nowe Miasto, aż po Nusle, Vinohrady, Vršovice i Pankrác. Najciężej ucierpiał obszar od mostu Palackiego przez plac Karola po Vinohrady. Według czeskich zestawień trafionych zostało ponad 2500 budynków; 68 zostało całkowicie zniszczonych, a kilkaset ciężko uszkodzonych. Zniszczeniu lub poważnym uszkodzeniom uległo też około 40 wagonów tramwajowych.

Wśród zabytków najdotkliwszą stratą był gotycki klasztor Emaus, ufundowany w XIV wieku przez Karola IV – bomby zniszczyły jego kościół wraz z barokowymi wieżami. Ucierpiał Dom Fausta przy placu Karola, park Grébovka z willą Gröbego oraz Teatr na Vinohradach, a neorenesansowa synagoga winohradzka, jedna z największych w Europie Środkowej, została tak uszkodzona, że jej ruiny rozebrano po wojnie. Na miejscu zburzonego narożnego domu nad Wełtawą stanął w 1996 roku Tańczący dom, a odbudowany kościół Emaus otrzymał w latach 60. charakterystyczne nowoczesne, betonowe wieże.

Ofiarami byli niemal wyłącznie cywile. Zginęła m.in. Eva Ladová, córka malarza Josefa Lady, ilustratora „Przygód dobrego wojaka Szwejka”, oraz wspinacze Vlasta i Otakar Štáflowie (on był także malarzem). Ponad 80 osób uznano za zaginione; szczątki części z nich odnaleziono dopiero w 1971 roku w zasypanym schronie w piwnicy domu przy Vinohradskiej. Militarny efekt nalotu był natomiast znikomy: według czeskich opracowań nie zniszczono żadnego ważnego obiektu wojskowego ani zakładu zbrojeniowego, a niewielkie szkody na praskim węźle kolejowym naprawiono w ciągu kilku godzin.

Propaganda

Okupacyjne władze natychmiast wykorzystały tragedię. Kontrolowana przez Niemców prasa nazwała nalot aktem terroru, obciążając nim zarówno aliantów, jak i czechosłowacki rząd emigracyjny w Londynie, który od 1940 roku zabiegał o uznanie na Zachodzie. 18 lutego na dzisiejszym placu Míru na Vinohradach odbyła się żałobna uroczystość za czeskie ofiary z udziałem premiera Bienerta i ministra stanu Franka; Niemców pochowano osobno, po uroczystości przed Rudolfinum.

Po 1948 roku z kolei komunistyczny reżim Czechosłowacji przedstawiał nalot jako przykład amerykańskiego barbarzyństwa, a niekiedy sugerował, że był on zamierzony. Historycy, którzy po 1989 roku badali amerykańskie dokumenty i relacje lotników, w tym wspomniani Plavec i Vojtášek, opisują go jednak jako skutek błędu nawigacyjnego w warunkach pełnego zachmurzenia. Amerykańscy weterani wielokrotnie wyrażali żal z powodu tego, co się stało. Krążące później relacje o rzekomym przyznaniu się lotników do celowego ataku na centrum miasta nie wytrzymują konfrontacji z faktami – według czeskich badaczy wymieniane w nich miejsca nie zostały 14 lutego w ogóle trafione.

Miejsce w wojnie

Bombardowanie z 14 lutego było jednym z wielu przypadków, gdy przy bombardowaniu przez chmury bomby spadały daleko od wyznaczonych celów – na miasta neutralnej Szwajcarii czy okupowanych krajów. Dla Pragi było to doświadczenie bez precedensu: w ciągu dwóch minut zginęło więcej ludzi niż we wszystkich wcześniejszych nalotach razem wziętych.

Praga zaznała jeszcze dwóch ciosów z powietrza. 25 marca 1945 roku, w Niedzielę Palmową, około 650 bombowców 15 Armii Lotniczej z Włoch przeprowadziło jedyny planowy nalot na miasto – na zakłady ČKD we wschodnich dzielnicach i lotniska w Kbelach, Letňanach i Čakovicach; zginęło według różnych zestawień ponad 200 osób. W maju, podczas powstania praskiego (5–9 V 1945), miasto bombardowało z kolei niemieckie lotnictwo. Mimo to Praga – w odróżnieniu od Warszawy, Drezna czy Budapesztu – przetrwała wojnę z zachowanym w większości historycznym centrum. Pamięć o „krwawej Środzie Popielcowej” pozostaje jednak w czeskiej stolicy żywa, a o ofiarach przypominają tablice na odbudowanych domach.

Źródła

  1. ww2inprague.com · 1945 bombing of prague

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.