TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Początek oblężenia Wrocławia

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Polska
Data:
13 lutego 1945
Autor:
Natalia
Bitwa:
Oblężenie Wrocławia
Tagi:
Armia Czerwona, Wehrmacht, Iwan Koniew, ludność cywilna

13 lutego 1945 roku rano, w rejonie wsi Żórawina (Rothsürben) na południe od Wrocławia, czołgi radzieckiej 6 Armii gen. Władimira Głuzdowskiego nacierające od zachodu spotkały się z oddziałami 5 Gwardyjskiej Armii idącymi od wschodu. Wojska 1 Frontu Ukraińskiego marszałka Iwana Koniewa zamknęły w ten sposób pierścień wokół stolicy Dolnego Śląska – Wrocławia (Breslau), od lata 1944 roku ogłoszonego twierdzą. Zaczęło się oblężenie Festung Breslau, jedna z najdłuższych bitew miejskich II wojny światowej w Europie. Twierdza skapitulowała dopiero 6 maja 1945 roku, cztery dni po upadku Berlina.

Data początku oblężenia nie jest w literaturze jednoznaczna. Radzieckie dokumenty i opracowania oparte na nich podają, że pierścień zamknął się 13 lutego; w nocy z 13 na 14 lutego i 14 lutego niemieckie dywizje pancerne, uderzając z zewnątrz, a część garnizonu – od środka, przebiły jednak na kilkanaście godzin wąski korytarz, którym wyszło z miasta trochę żołnierzy i cywilów. Według polskich opracowań okrążenie stało się ostateczne w nocy z 15 na 16 lutego, i ten dzień – 16 lutego – część autorów podaje jako początek oblężenia. Data 13 lutego, przyjęta w większości przeglądowych chronologii, oznacza pierwsze zamknięcie pierścienia.

Wrocław jako „Festung Breslau”

Wrocław był w 1945 roku największym miastem wschodnich Niemiec: przed wojną liczył około 630 tysięcy mieszkańców, a w styczniu 1945 roku, po napływie uciekinierów ze wschodu i ludzi ewakuowanych z bombardowanych miast zachodu Rzeszy, według polskich szacunków przebywało w nim około miliona osób. Był ważnym węzłem kolejowym i drogowym na drodze z Górnego Śląska do Saksonii i Berlina, ośrodkiem przemysłu zbrojeniowego i siedzibą dowództwa VIII Okręgu Wojskowego. Latem 1944 roku – według większości źródeł w sierpniu – Adolf Hitler ogłosił miasto twierdzą. Pierwszym komendantem twierdzy był gen. Johannes Krause; wokół miasta zaczęto kopać rowy przeciwpancerne i budować umocnienia, przy których pracowali mieszkańcy, robotnicy przymusowi i więźniowie.

Władzę polityczną w mieście sprawował gauleiter Dolnego Śląska Karl Hanke, dawny bliski współpracownik Josepha Goebbelsa, jako komisarz obrony Rzeszy odpowiedzialny także za mobilizację ludności. To on, a nie kolejni komendanci wojskowi, nadawał ton obronie: fanatyczny, bezwzględny wobec „defetystów”, zdecydowany bronić miasta do końca zgodnie z rozkazami Hitlera. 28 stycznia na jego polecenie na wrocławskim Rynku rozstrzelano drugiego burmistrza miasta Wolfganga Spielhagena, oskarżonego o defetyzm – według różnych relacji dlatego, że starał się o przeniesienie do Berlina albo radził poddać miasto. Hanke kazał ogłosić wyrok w prasie i na plakatach jako przestrogę.

Na przełomie stycznia i lutego dowódca Grupy Armii „Środek” gen. Ferdinand Schörner zastąpił chorego Krausego płk. (wkrótce gen. mjr.) Hansem von Ahlfenem, saperem z doświadczeniem z frontu wschodniego; źródła podają różne daty objęcia przez niego dowództwa – od 31 stycznia do 3 lutego. Ahlfen zakazał powrotu do miasta ewakuowanym mieszkańcom, a 8 lutego wydał rozkaz, w którym każdy, kto bez rozkazu opuści stanowisko, miał zostać skazany przez sąd doraźny na śmierć za tchórzostwo.

Ewakuacja w mrozie

Jeszcze w grudniu 1944 roku gen. Krause proponował, by wywieźć z miasta około 200 tysięcy osób – matki z dziećmi i starszych ludzi – ale Hanke, według relacji powojennych, odmówił, nie chcąc szerzyć defetyzmu. Gdy po rozpoczęciu radzieckiej ofensywy znad Wisły czołówki Koniewa szybko zbliżały się do Odry, gauleiter wydał 19–20 stycznia nakaz opuszczenia miasta przez wszystkich niezdolnych do walki. Ewakuacja nie była przygotowana. Na dworcach wybuchła panika, pociągów nie wystarczało, więc kobietom z dziećmi i starszym kazano iść pieszo na zachód i południowy zachód, w stronę Kątów Wrocławskich (Kanth) i dalej, przy kilkunastu, a nocami ponad dwudziestu stopniach mrozu.

W kolumnach na zaśnieżonych drogach zmarło wiele osób, zwłaszcza niemowląt, małych dzieci i starców. Ich liczby nikt nie policzył i szacunki bardzo się różnią: w części polskich opracowań i przewodników pojawiają się liczby rzędu 90–100 tysięcy ofiar, inne publikacje podają około 18 tysięcy, a niemieccy autorzy piszą ostrożnie o „tysiącach” zmarłych. Wielu uciekinierów dotarło do Drezna – część z nich znalazła się w mieście w chwili nalotu w nocy z 13 na 14 lutego. Doświadczenie styczniowego marszu sprawiło, że część mieszkańców odmówiła dalszej ewakuacji. Z miasta wywieziono urzędy, uniwersytet, kliniki, archiwa i zbiory muzealne; w twierdzy zostało – według najczęściej przytaczanych szacunków – od 150 do 200 tysięcy cywilów.

W tych samych tygodniach przez Dolny Śląsk szły kolumny więźniów ewakuowanych z Auschwitz i z obozu Groß-Rosen oraz jego podobozów; część z nich przechodziła przez Wrocław. W mieście pozostały też tysiące robotników przymusowych – Polaków, obywateli ZSRR, Francuzów i innych – oraz jeńców wojennych. Władze twierdzy używały ich do budowy barykad, umocnień i do usuwania gruzów, często pod ostrzałem.

Operacja dolnośląska

Pod koniec stycznia 1 Front Ukraiński stał już nad Odrą: 4 Armia Pancerna Dmitrija Leluszenki utworzyła przyczółek pod Ścinawą na północny zachód od Wrocławia, a 5 Gwardyjska Armia gen. Aleksieja Żadowa – przyczółki pod Oławą i Brzegiem na południowym wschodzie. Dyrektywą z 31 stycznia Koniew postawił swoim armiom zadanie, by z obu przyczółków ruszyć dalej na zachód – aż nad Nysę Łużycką, a w planach także na Berlin i nad Łabę. Zdobycie Wrocławia, ważnego węzła drogowego i kolejowego na tyłach frontu, powierzono 6 Armii Głuzdowskiego – armii drugoplanowej, wspartej przez 7 Gwardyjski Korpus Zmechanizowany gen. Iwana Korczagina. Według radzieckich dokumentów, na które powołują się historycy, miasto miało zostać zajęte w ciągu kilku dni od rozpoczęcia natarcia.

Operacja dolnośląska ruszyła 8 lutego, opóźniona o dwa dni z powodu rozciągniętych linii zaopatrzenia: po styczniowym pościgu brakowało paliwa i amunicji, które trzeba było dowozić samochodami od Wisły. Armie z przyczółka ścinawskiego szły na zachód, w kierunku Legnicy i Bobru; 6 Armia z 7 Gwardyjskim Korpusem Zmechanizowanym obchodziła Wrocław od zachodu i południa, a 5 Gwardyjska Armia – od południowego wschodu. 10–12 lutego niemieckie 8 i 19 Dywizja Pancerna kontratakowały od strony Strzegomia (Striegau) i Kątów, próbując nie dopuścić do okrążenia; radzieckie brygady pancerne poniosły ciężkie straty pod Kobierzycami (Koberwitz) i Domasławiem, od dział, czołgów i pancerfaustów strzelających z piwnic domów.

Zamknięcie pierścienia

13 lutego około godziny ósmej rano patrol 25 Gwardyjskiej Brygady Zmechanizowanej natknął się w Żórawinie na pułk artylerii samobieżnej 5 Gwardyjskiej Armii; wkrótce potem spotkały się tam radzieckie pułki i brygady pancerne obu armii. Po południu 309 Dywizja Strzelecka, która odparła kolejny niemiecki kontratak, ruszyła na Wrocław od południowego zachodu. Niemcy nie pogodzili się z okrążeniem: w nocy z 13 na 14 lutego oddziały 269 Dywizji Piechoty i inne jednostki zamknięte w mieście uderzyły od środka, a 19 Dywizja Pancerna – od zewnątrz, od strony Świdnicy. Na krótko połączyły się w okolicach Tyńca Małego i przez kilkanaście godzin istniał korytarz, którym wyprowadzono część żołnierzy i – według niemieckiego historyka Rolfa Hinzego – także cywilów. 14 lutego radzieckie brygady odzyskały swoje pozycje, a w następnych dniach piechota 6 Armii umocniła wewnętrzny pierścień. 5 Gwardyjską Armię przesunięto wkrótce na inny odcinek i Wrocław oblegała już tylko armia Głuzdowskiego, wzmocniona o rejon umocniony z 52 Armii.

W okrążeniu znalazła się niejednolita załoga. Według najczęściej podawanych szacunków liczyła około 50 tysięcy ludzi, w tym kilkanaście tysięcy żołnierzy Volkssturmu, pułk Hitlerjugend, oddziały Waffen-SS (m.in. pułk „Besslein”, w którym służyli także ochotnicy z Francji i Holandii), resztki 269 Dywizji Piechoty, pułki twierdzy tworzone z żołnierzy z jednostek zapasowych i urlopowanych z frontu, policję i obsługi artylerii przeciwlotniczej. Niektóre niemieckie opracowania mówią o co najmniej 24 tysiącach ludzi o rzeczywistej wartości bojowej, a radziecki wywiad szacował w połowie lutego siły zdolne do walki na około 18 tysięcy żołnierzy. Załoga miała niewiele czołgów i dział szturmowych, za to dużą liczbę pancerfaustów.

Okrążona twierdza mogła liczyć tylko na zaopatrzenie z powietrza. 15 lutego Luftwaffe rozpoczęła most powietrzny: pierwsze samoloty z amunicją i żywnością wylądowały w nocy z 15 na 16 lutego na lotnisku na Gądowie Małym na zachodzie miasta, zabierając w drogę powrotną rannych. Od początku nie udawało się dostarczać zakładanych 40 ton zaopatrzenia na dobę, a straty samolotów rosły z każdym tygodniem.

Pierwsze szturmy na południowe dzielnice

Rozkaz dowódcy 22 Korpusu Strzeleckiego gen. Fiodora Zacharowa z 14 lutego zakładał, że jeszcze tego samego dnia jego dywizje zajmą południowo-zachodnią część miasta i dojdą do centrum. Tak się nie stało. W kolejnych dniach 309 i 218 Dywizja Strzelecka wdarły się na południowe przedmieścia – w rejonie Oporowa i Krzyków (Krietern) – ale grzęzły w walkach o pojedyncze domy, ogródki działkowe i nasypy kolejowe. 18–19 lutego 218 Dywizja zdobyła nasyp kolejowy na południowym zachodzie miasta, około trzech kilometrów od centrum, ale jej pułk, który wdarł się do Parku Południowego (Südpark), został 20 lutego odrzucony przez kontratak batalionu Volkssturmu złożonego z chłopców z Hitlerjugend, wspartego działami szturmowymi. Nazistowska prasa rozdmuchała ten epizod jako dowód nieugiętej woli obrońców.

Głuzdowski musiał przygotować systematyczny szturm. Plan zatwierdzony przez Koniewa 19 lutego przewidywał główne uderzenie od południa, na wąskim odcinku od Ołtaszyna do Parku Południowego, z udziałem specjalnie sformowanych batalionów szturmowych, wspieranych przez działa ciężkie strzelające na wprost, saperów i miotacze ognia. Natarcie ruszyło 22 lutego, ale również ono nie przyniosło przełomu: walki na południu miasta zamieniły się w powolne zdobywanie kolejnych kwartałów, okupione dużymi stratami po obu stronach.

W samym mieście władze twierdzy wysiedlały mieszkańców z dzielnic przyfrontowych, wcielały do Volkssturmu kolejnych mężczyzn i nastolatków, a sądy doraźne skazywały na śmierć żołnierzy i cywilów oskarżonych o dezercję, „sabotaż” lub defetyzm. Przymusowych robotników i cywilów zmuszano do pracy przy umocnieniach pod ogniem artylerii, a ludzie stłoczeni w piwnicach cierpieli z powodu braku wody, chorób i nalotów.

Miejsce oblężenia w wojnie

Okrążenie Wrocławia było jednym z owoców operacji wiślańsko-odrzańskiej i operacji dolnośląskiej, która do 24 lutego wyprowadziła wojska Koniewa nad Nysę Łużycką. Podobnie jak Poznań, a wkrótce Głogów, Kołobrzeg i Królewiec, Wrocław stał się „twierdzą”, której garnizon miał wiązać radzieckie dywizje na tyłach frontu. Z wojskowego punktu widzenia obrona tylko częściowo spełniła to zadanie: 6 Armia, licząca kilka dywizji strzeleckich o niepełnych stanach, wystarczyła, by trzymać miasto w okrążeniu, podczas gdy główne siły 1 Frontu Ukraińskiego przygotowywały się do natarcia na Berlin. Wrocław nie miał żadnych szans na odsiecz, a każdy tydzień walk zwiększał liczbę ofiar i zniszczeń.

Oblężenie trwało jeszcze prawie trzy miesiące. Na początku marca Ahlfena zastąpił gen. Hermann Niehoff. Na rozkaz władz twierdzy robotnicy przymusowi i cywile, także Polacy, wyburzali w ogniu artylerii zabudowę wokół dzisiejszego placu Grunwaldzkiego, by urządzić tam pas startowy dla samolotów. Po wielkim nalocie i szturmie w dniach Wielkanocy (1–2 kwietnia) Armia Czerwona zajęła lotnisko na Gądowie, ale do centrum nie doszła. 5 maja Hanke odleciał z twierdzy samolotem, a 6 maja Niehoff podpisał kapitulację. Szacunki strat wahają się bardzo szeroko: mówi się o kilku tysiącach poległych żołnierzy niemieckich, kilkunastu lub kilkudziesięciu tysiącach poległych żołnierzy radzieckich i dziesiątkach tysięcy ofiar wśród ludności cywilnej, a zabudowa miasta została według polskich szacunków zniszczona w około 70 procentach.

Po kapitulacji Wrocław przeszedł pod administrację polską, co potwierdziły w sierpniu 1945 roku postanowienia konferencji poczdamskiej. Pozostali w nim niemieccy mieszkańcy zostali w latach 1945–1947 wysiedleni, a ich miejsce zajęli Polacy, w tym przesiedleńcy z ziem wschodnich II Rzeczypospolitej, które wcielono do ZSRR. Oblężenie, które zaczęło się 13 lutego 1945 roku, stało się początkiem końca niemieckiego Breslau i zarazem jednym z najtragiczniejszych rozdziałów historii miasta.

Miejsca·Wrocław·Śląsk

Szukasz przodka?Poradnik: Robotnicy przymusowi w Rzeszy →

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.