Brazylijczycy we Włoszech
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Morze Śródziemne
- Data:
- 16 lipca 1944
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Brazylia, Włochy, Stany Zjednoczone, Mark Wayne Clark
16 lipca 1944 roku do portu w Neapolu, zajętym przez aliantów jesienią poprzedniego roku, wszedł amerykański transportowiec wojska „General Mann”. Po dwutygodniowym rejsie z Rio de Janeiro zeszło z niego 5075 brazylijskich żołnierzy: 6 Pułk Piechoty z Caçapavy w stanie São Paulo, wzmocniony dywizjonem artylerii, kompanią saperów i służbami, czyli tak zwany 6 Pułkowy Zespół Bojowy pod dowództwem gen. Euclidesa Zenóbia da Costy. Tym samym statkiem przypłynął dowódca całej formacji, gen. João Baptista Mascarenhas de Morais, z częścią sztabu. Był to pierwszy rzut Brazylijskiego Korpusu Ekspedycyjnego (Força Expedicionária Brasileira, FEB) – jedynej formacji lądowej z Ameryki Południowej, która w czasie II wojny światowej walczyła w Europie. Do maja 1945 roku przez Włochy przeszło w jej szeregach około 25 tysięcy ludzi.
Przyjazd nie wyglądał tak, jak wyobrażano go sobie w Rio. Brazylijczycy przypłynęli niemal bez broni i sprzętu, które mieli otrzymać dopiero na miejscu, a w porcie nikt nie przygotował dla nich kwater: pierwsze godziny, a według części relacji i noce, spędzili na nabrzeżu i w prowizorycznym obozie. Ich szarozielone mundury przypominały niemieckie, toteż – jak zapamiętali sami żołnierze – część mieszkańców Neapolu i alianckich żołnierzy wzięła ich początkowo za jeńców. Prasa w Brazylii, mimo cenzury, pisała potem o tym przyjęciu jako o kompromitacji organizatorów. Zanim zaczęła się wojna, zaczęła się więc nauka: przez dwa miesiące 6 Pułk przezbrajał się w amerykański sprzęt i szkolił pod okiem instruktorów 5 Armii generała Marka Wayne’a Clarka. Do pierwszej walki poszedł w połowie września.
Od zerwania stosunków do korpusu ekspedycyjnego
Brazylia prezydenta Getúlia Vargasa przez pierwsze lata wojny lawirowała między Stanami Zjednoczonymi a Niemcami, z którymi łączył ją ważny handel. W 1941 roku przechyliła się ku Waszyngtonowi: w zamian za kredyt na hutę w Volta Redonda i dostawy broni zgodziła się na amerykańskie bazy lotnicze na północno-wschodnim wybrzeżu, skąd wiodła najkrótsza droga przez Atlantyk do Afryki. 28 stycznia 1942 roku zerwała stosunki dyplomatyczne z Niemcami, Włochami i Japonią, a gdy w sierpniu U-507 zatopił u jej wybrzeży statki z ponad sześciuset ludźmi na pokładzie, uznała, że jest w stanie wojny z Niemcami i Włochami.
Wypowiedzenie wojny nie oznaczało jeszcze wysłania wojska. Przez pierwszy rok brazylijski udział ograniczał się do patrolowania południowego Atlantyku przez flotę i lotnictwo, współpracujące z amerykańską 4 Flotą. Vargas i jego otoczenie uznali jednak, że samo udostępnienie baz i surowców nie zapewni krajowi miejsca wśród zwycięzców ani przewagi nad Argentyną, z którą Brazylia od dawna rywalizowała o pierwszeństwo w Ameryce Południowej. Potrzebny był udział w walce na lądzie. Po rozmowach z Amerykanami 9 sierpnia 1943 roku zarządzeniem ministra wojny utworzono Brazylijski Korpus Ekspedycyjny.
Pierwotne plany mówiły o korpusie trzech, a nawet czterech dywizji, łącznie około 100 tysięcy ludzi. Szybko okazało się, że to nierealne: armia nie miała ani nowoczesnej broni, ani kadr wyszkolonych w nowoczesnej wojnie, a Amerykanie, którzy mieli wszystko dostarczyć, nie widzieli potrzeby utrzymywania tak dużej i niepewnej formacji. Ostatecznie powstała jedna dywizja piechoty – 1 Dywizja Piechoty Ekspedycyjnej (1ª DIE), zorganizowana według amerykańskiego etatu, z trzema pułkami: 1 z Rio de Janeiro, 6 z Caçapavy i 11 z São João del-Rei. Jej dowódcą, a zarazem dowódcą całego korpusu, został sześćdziesięcioletni gen. Mascarenhas de Morais. Osobno przygotowywano 1 Grupę Myśliwską lotnictwa, która szkoliła się w Panamie i w Stanach Zjednoczonych na samolotach P-47 Thunderbolt.
Dyktatura przeciw faszyzmowi
Brazylijscy żołnierze wyruszali do walki z faszyzmem z państwa, które samo nie było demokracją. Od 1937 roku Vargas rządził jako dyktator w ramach „Nowego Państwa” (Estado Novo): bez parlamentu i wyborów, z cenzurą prasy, policją polityczną i konstytucją z 1937 roku, którą przezywano „Polaca”, bo jej autor Francisco Campos czerpał między innymi z polskiej konstytucji kwietniowej. W rządzie zasiadali ludzie, których otwarcie uważano za życzliwych Niemcom – zwłaszcza minister wojny gen. Eurico Gaspar Dutra, który odpowiadał teraz za korpus. Historycy brazylijscy zwracają uwagę, że tę sprzeczność dostrzegano już wtedy: opozycja przypominała, że kraj walczący za wolność w Europie odmawia jej własnym obywatelom, a samo wysłanie korpusu niektórzy w otoczeniu Vargasa traktowali raczej jako sposób na zdobycie amerykańskiej broni i prestiżu niż jako wybór ideowy.
Opóźnienia sprawiły, że w kraju zaczęto z wyprawy kpić. W 1943 roku krążyło powiedzenie, że „prędzej wąż zapali fajkę, niż FEB pójdzie na front”. Gdy korpus jednak wyruszył, żołnierze przejęli żart: ich naszywką stał się zielony wąż z fajką w pysku, a oni sami nazywali się „dymiącymi wężami” (cobras fumantes). Na lufach moździerzy pisali we Włoszech „A cobra está fumando” – „wąż pali”.
Rejs i pierwsze tygodnie
Pierwszy rzut zaokrętowano w nocy z 30 czerwca na 1 lipca 1944 roku w Rio de Janeiro w ścisłej tajemnicy: żołnierzy dowieziono do portu zamkniętymi pociągami, a statek wyszedł w morze 2 lipca. Przez Atlantyk, wciąż patrolowany przez niemieckie okręty podwodne, „General Mann” płynął w eskorcie okrętów wojennych.
Włochy, do których dotarli, wyglądały inaczej niż te, o których czytano w Brazylii zimą. Od zajęcia Rzymu 4 czerwca alianci posuwali się na północ, ale tempo słabło: Harold Alexander, dowódca wojsk alianckich we Włoszech, musiał oddać siedem dywizji, w tym cały francuski korpus ekspedycyjny i amerykański VI Korpus, do przygotowywanej operacji Dragoon – lądowania w południowej Francji. 5 Armia Clarka traciła więc ludzi akurat wtedy, gdy zbliżała się do Linii Gotów, umocnień, które Niemcy feldmarszałka Alberta Kesselringa budowali w Apeninach Północnych. Brazylijczycy, choć niedoświadczeni, mieli wypełnić część powstałej luki.
Najpierw jednak musieli stać się wojskiem zdolnym do walki. Szkolenie w Brazylii, prowadzone jeszcze w dużej mierze według francuskich regulaminów z lat międzywojennych, okazało się – jak przyznawali potem sami weterani – niemal bezużyteczne. Po kilku tygodniach w obozach pod Neapolem pułk otrzymał amerykańską broń, pojazdy i wyposażenie, a w sierpniu przeniesiono go w rejon Tarquinii, na północ od Rzymu, i dalej, pod Vadę na wybrzeżu toskańskim. Tam podporządkowano go IV Korpusowi gen. Willisa Crittenbergera. W tym czasie zawodziło także zaplecze: brakowało zimowej odzieży, a służba zdrowia i zaopatrzenie długo zależały od Amerykanów. Kontakty z sojusznikami nie zawsze układały się dobrze; brazylijscy oficerowie skarżyli się, że traktuje się ich jak wojsko drugiej kategorii. Clark, który zdecydował się dać Brazylijczykom samodzielny odcinek, wspominał ich po wojnie z uznaniem.
Od Serchio do Monte Castello
Do pierwszej walki 6 Pułkowy Zespół Bojowy wszedł w połowie września 1944 roku, na zachodnim skrzydle 5 Armii, w dolinie rzeki Serchio na północ od Pizy. 16 września zajął Massarosę, dwa dni później Camaiore, a następnie wzgórze Monte Prano. Niemcy cofali się tu na przygotowane pozycje, więc pierwsze sukcesy przyszły stosunkowo niskim kosztem. Pod koniec października, w rejonie Bargi, pułk po raz pierwszy poniósł porażkę w niemieckim kontrataku.
W tym czasie do Włoch dotarła reszta dywizji: drugi i trzeci rzut, z 1 i 11 Pułkiem Piechoty, wypłynęły z Rio 22 września i przybyły do Neapolu na początku października; czwarty wyruszył w listopadzie, piąty, z uzupełnieniami, w lutym 1945 roku. W listopadzie 1944 roku pełną już dywizję przerzucono w Apeniny, nad górny bieg rzeki Reno, na granicy Toskanii i Emilii. Naprzeciw niej, na grzbiecie Monte Castello, stała niemiecka 232 Dywizja Piechoty. Trzy natarcia – 24–25 listopada, 29 listopada i 12 grudnia – załamały się w ogniu z dobrze przygotowanych stanowisk, w deszczu i błocie, bez wsparcia lotnictwa. Zimę Brazylijczycy, w większości ludzie z tropików, spędzili w okopach pokrytych śniegiem.
Monte Castello zdobyli dopiero 21 lutego 1945 roku, w ramach operacji Encore, wspólnie z amerykańską 10 Dywizją Górską, która dzień wcześniej opanowała sąsiednie szczyty. W marcu zajęli Castelnuovo, 14 kwietnia, w pierwszym dniu wiosennej ofensywy 5 Armii, po ciężkich walkach Montese. Pod koniec kwietnia, w pościgu ku dolinie Padu, dywizja odcięła pod Collecchio i Fornovo di Taro wojska Osi wycofujące się znad Zatoki Genueńskiej. 29 kwietnia gen. Otto Fretter-Pico poddał Mascarenhasowi de Morais całą niemiecką 148 Dywizję Piechoty wraz z resztkami włoskich dywizji Republiki Socjalnej. W ciągu tygodnia Brazylijczycy wzięli do niewoli około 14,7 tysiąca ludzi, w tym dwóch generałów.
Brazylijskie lotnictwo walczyło nad Włochami osobno: 1 Grupa Myśliwska, działająca w składzie amerykańskiej 350 Grupy Myśliwskiej, wykonała od listopada 1944 do maja 1945 roku 445 misji, głównie ataków na mosty, kolej i kolumny transportowe na tyłach frontu. Jej hasło „Senta a pua!” („Wal z całej siły!”) przeszło do brazylijskiej tradycji wojskowej.
Straty i bilans
Przez Włochy przeszło w szeregach korpusu, razem z uzupełnieniami, około 25–26 tysięcy żołnierzy. Według brazylijskich zestawień w walce poległo około 450 z nich (najczęściej podaje się 454 żołnierzy wojsk lądowych), a do tego kilku lotników; kilka tysięcy zostało rannych, a kolejne tysiące wyłączyły z walki choroby i odmrożenia. Dywizja wzięła ponad 20 tysięcy jeńców. Poległych pochowano na brazylijskim cmentarzu wojskowym w Pistoi; w 1960 roku ich szczątki przeniesiono do mauzoleum we Flamengo w Rio de Janeiro. Brazylijska marynarka wojenna i żegluga handlowa straciły w tej wojnie więcej ludzi niż dywizja we Włoszech – według danych przytaczanych przez historyków blisko 1600 osób, głównie w wyniku ataków okrętów podwodnych.
Oceny wkładu korpusu różnią się. W skali kampanii włoskiej jedna dywizja na kilkanaście alianckich nie mogła rozstrzygnąć o wyniku walk, a brazylijska tradycja niekiedy wyolbrzymia znaczenie Monte Castello. Zarazem dywizja przyjechała bez doświadczenia, uczyła się wojny na froncie i przetrwała zimę w Apeninach, a w ostatnich tygodniach wojny przyjęła kapitulację całej niemieckiej dywizji – co we Włoszech było rzadkością.
Miejsce w wojnie
Przybycie pierwszego rzutu do Neapolu 16 lipca 1944 roku zamknęło drogę, którą Brazylia przeszła od neutralności do udziału w walce na lądzie. Była jedynym państwem Ameryki Łacińskiej, które wysłało do Europy dywizję; Meksyk skierował na Filipiny tylko eskadrę myśliwców. Dla Vargasa korpus miał być przepustką do grona zwycięzców i źródłem amerykańskiej broni, za którą Brazylia mogła po wojnie stać się najsilniejszą potęgą wojskową kontynentu.
Wyprawa miała jednak skutki, których dyktator nie przewidział. Gdy latem 1945 roku żołnierze wracali do kraju, minister wojny Dutra rozkazem wydanym jeszcze w dniu wypłynięcia pierwszego statku z Neapolu rozwiązał korpus z chwilą powrotu, a jego żołnierzy zdemobilizowano lub rozproszono po innych jednostkach; zakazano też noszenia odznak korpusu i zakładania związków kombatanckich. Brazylijscy historycy łączą ten pośpiech z obawą, że weterani wojny z faszyzmem staną się siłą polityczną przeciw Estado Novo. W ocenie wielu z nich sprzeczność między walką o demokrację w Europie a dyktaturą w kraju przyspieszyła upadek reżimu: 29 października 1945 roku wojsko odsunęło Vargasa od władzy, a w grudniowych wyborach prezydentem został Dutra. Mascarenhas de Morais otrzymał w 1946 roku stopień marszałka. W Brazylii pamięć o „dymiących wężach”, o Monte Castello i Montese przetrwała jako jedno z nielicznych w historii kraju wspomnień o wojnie prowadzonej daleko od domu.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 18 lipca 1944 · PolitykaDymisja rządu Tōjō18 lipca 1944, po upadku Saipanu, gabinet generała Hideki Tōjō podał się do dymisji. 22 lipca powstał rząd Kuniakiego Koiso i Mitsumasy Yonaia.
- 18 lipca 1944 · Front zachodniZdobycie Saint-Lô18 lipca 1944 amerykańska 29 Dywizja Piechoty weszła do zrujnowanego Saint-Lô, oczyszczonego 19 lipca – podstawy wyjściowej przełamania „Cobra” z 25 lipca.
- 13 lipca 1944 · PolskaZdobycie Wilna13 lipca 1944 Armia Czerwona, wspierana przez oddziały AK, zdobyła Wilno. Kilka dni później NKWD aresztowało dowództwo wileńskiej AK i rozbroiło jej żołnierzy.
- 20 lipca 1944 · PolitykaZamach 20 lipca20 lipca 1944 płk Claus von Stauffenberg zdetonował bombę w Wilczym Szańcu. Hitler przeżył, a zamach stanu w Berlinie załamał się jeszcze tej nocy.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 4 czerwca 1944 · Morze ŚródziemneAlianci w Rzymie4 czerwca 1944 amerykańska 5 Armia weszła do Rzymu, który Niemcy opuścili bez walk w mieście. Była to pierwsza stolica państwa Osi zdobyta przez aliantów.
- 25 maja 1944 · Morze ŚródziemnePołączenie z przyczółkiem Anzio25 maja 1944 wojska z przyczółka pod Anzio połączyły się z 5 Armią idącą z południa, a Clark zwrócił VI Korpus na Rzym zamiast odciąć niemiecką 10 Armię.
- 3 lipca 1944 · Morze ŚródziemneZdobycie Sieny3 lipca 1944 żołnierze 3 Algierskiej Dywizji Piechoty z Francuskiego Korpusu Ekspedycyjnego weszli do Sieny, opuszczonej nocą przez Niemców.
- 23 maja 1944 · Morze ŚródziemneWyjście z przyczółka pod Anzio23 maja 1944 amerykański VI Korpus gen. Truscotta uderzył z przyczółka pod Anzio na Cisternę i Valmontone, by odciąć odwrót niemieckiej 10 Armii.