TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Zdobycie Saint-Lô

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
18 lipca 1944
Autor:
Natalia
Bitwa:
Bitwa o Normandię
Tagi:
Francja, Stany Zjednoczone, Omar Bradley, ludność cywilna

Wieczorem 18 lipca 1944 roku zgrupowanie bojowe amerykańskiej 29 Dywizji Piechoty pod dowództwem gen. bryg. Normana Coty wdarło się do Saint-Lô – stolicy departamentu Manche i najważniejszego węzła drogowego zachodniej Normandii. Na czele kolumny jechał jeep, na którego masce leżało ciało poległego dzień wcześniej dowódcy batalionu, mjr. Thomasa Howiego. Następnego dnia, 19 lipca, Amerykanie oczyścili miasto z ostatnich Niemców. Dwunastodniowa bitwa o Saint-Lô kosztowała amerykański XIX Korpus – według amerykańskiej historii oficjalnej – blisko 11 tys. zabitych, rannych i zaginionych, a samo miasto, zniszczone w bombardowaniach i ostrzale, przeszło do historii jako „stolica ruin”.

Popularne ujęcie, według którego 18 lipca zdobyto Saint-Lô i rozpoczęło się alianckie wyjście z kraju żywopłotów, wymaga uściślenia. 18 lipca do miasta weszła 29 Dywizja, ale ostatecznie oczyszczono je dopiero 19 lipca. Samo przełamanie frontu – operacja „Cobra” – rozpoczęło się natomiast tydzień później, 25 lipca, na zachód od Saint-Lô. Zdobycie miasta dało Amerykanom wyjściową linię wzdłuż drogi Saint-Lô – Périers, ale nie było jeszcze wyjściem z bocage.

Węzeł dróg w kraju żywopłotów

Saint-Lô, przed wojną miasto liczące około 11 tys. mieszkańców, leżało na skalnym cyplu nad rzeką Vire, w miejscu, gdzie zbiegały się drogi z Bayeux, Isigny, Carentan, Périers, Coutances i Vire. Kto je trzymał, ten panował nad komunikacją całego zachodniego odcinka frontu. W planach amerykańskiej 1 Armii gen. Omara Bradleya miało ono zostać zajęte w ciągu kilku dni po lądowaniu w Normandii. Już w nocy z 6 na 7 czerwca amerykańskie bombowce zaatakowały miasto, by odciąć drogi dowozu niemieckich odwodów z Bretanii; według francuskich danych zginęło wtedy 352 cywilów, a znaczna część zabudowy legła w gruzach.

Na drodze do Saint-Lô stał jednak bocage – kraina drobnych pól otoczonych wysokimi wałami ziemnymi porośniętymi gęstwiną krzewów i drzew. Każde pole było małą twierdzą, a obrońcy zza żywopłotów razili nacierających z bliskiej odległości. W czerwcu Amerykanie zdobyli Cherbourg na półwyspie Cotentin, ale na południe posuwali się bardzo wolno. 3 lipca Bradley rozpoczął ogólne natarcie na całym froncie 1 Armii – bitwę w żywopłotach – licząc, że wyprowadzi wojska na suchszy, otwarty teren na linii Coutances – Saint-Lô.

Naprzeciw Amerykanów stała niemiecka 7 Armia SS-Obergruppenführera Paula Haussera. Bezpośrednio przed Saint-Lô bronił się II Korpus Spadochronowy gen. Eugena Meindla z 3 Dywizją Strzelców Spadochronowych i resztkami 352 Dywizji Piechoty, znanej z obrony plaży Omaha, wzmocnionymi grupami bojowymi innych dywizji; na zachód od Vire front trzymał LXXXIV Korpus gen. Dietricha von Choltitza. Spadochroniarze, choć nieliczni, byli dobrze wyszkoleni i świetnie wykorzystywali teren. Kluczem obrony były wzgórza na północny wschód od miasta – wzgórze 192 i grzbiet Martinville – z których niemieccy obserwatorzy artylerii widzieli każdy ruch nacierających.

Dwanaście dni walki

Zadanie zdobycia Saint-Lô otrzymał XIX Korpus gen. Charlesa Corletta. 7 lipca jego 30 Dywizja Piechoty sforsowała Vire i kanał Vire–Taute na zachód od miasta i ruszyła na południe w stronę Pont-Hébert, gdzie 8–11 lipca odpierała kontrataki niemieckich odwodów, w tym Dywizji Pancernej „Lehr”. Główne natarcie na samo miasto rozpoczęło się 11 lipca. Tego dnia sąsiednia 2 Dywizja Piechoty z V Korpusu zdobyła po ciężkich walkach wzgórze 192, a 29 Dywizja gen. mjr. Charlesa Gerhardta uderzyła od wschodu, wzdłuż drogi z Bayeux, na grzbiet Martinville. Od północy, wzdłuż drogi z Isigny, nacierała świeżo przybyła 35 Dywizja Piechoty gen. mjr. Paula Baade’a.

Postępy liczono w setkach metrów. Piechota zdobywała żywopłot po żywopłocie, czołgi przebijały się przez wały ziemne z trudem, a niemieccy spadochroniarze, wspierani przez moździerze i artylerię z okolicznych wzgórz, kontratakowali nocami. Bataliony 29 Dywizji topniały w ciągu kilku dni; uzupełnienia, kierowane prosto na linię frontu, często ginęły, zanim zdążyły poznać swoich dowódców. Według amerykańskiej historii oficjalnej w lipcowych walkach w żywopłotach, aż do zdobycia Saint-Lô, 1 Armia straciła około 40 tys. ludzi, w zdecydowanej większości piechurów – za zdobycz terenu liczoną w kilkunastu, a na niektórych odcinkach w kilku kilometrach.

15 lipca batalion 116 Pułku Piechoty mjr. Sidneya Binghama przedarł się aż pod wschodnie przedmieście La Madeleine, około kilometra od miasta, i został tam odcięty – bez amunicji, z garstką sanitariuszy i kilkudziesięcioma rannymi, którym lotnictwo zrzucało osocze. W nocy z 16 na 17 lipca dotarł do niego 3 batalion tego samego pułku pod dowództwem mjr. Thomasa D. Howiego. Rankiem 17 lipca Howie zapowiedział swoim żołnierzom: „Do zobaczenia w Saint-Lô” – i niedługo potem zginął od odłamka pocisku moździerzowego.

18 lipca niemiecka obrona na wzgórzach na północ i wschód od miasta zaczęła się załamywać, a Meindl wycofywał spadochroniarzy na południowy brzeg Vire. Gerhardt utworzył zgrupowanie bojowe „C” z piechoty, czołgów, niszczycieli czołgów i rozpoznania pod komendą swojego zastępcy, gen. bryg. Coty. Po południu kolumna ruszyła drogą od Isigny i wieczorem, około 18.00, wdarła się do dzielnicy przy kościele Sainte-Croix. Do zmroku Amerykanie opanowali główne skrzyżowania, a 19 lipca oczyścili ruiny z ostatnich gniazd oporu i przekazali odcinek 35 Dywizji. Niemiecka artyleria ostrzeliwała miasto jeszcze przez kilka dni.

„Major z Saint-Lô”

Ciało Howiego położono na masce prowadzącego jeepa zgrupowania „C” – według relacji z 29 Dywizji Gerhardt chciał, by dowódca, który obiecał żołnierzom spotkanie w Saint-Lô, wjechał do miasta razem z nimi. Gdy kolumna dotarła do ruin, żołnierze ułożyli je na gruzach przed zniszczonym kościołem Sainte-Croix i przykryli amerykańską flagą. Zdjęcie tej sceny obiegło amerykańską prasę, a Howie stał się „Majorem z Saint-Lô”, jednym z symboli całej kampanii. Andy Rooney, który oglądał tę scenę jako korespondent wojskowej gazety „Stars and Stripes”, nazwał ją po latach jedną z naprawdę wzruszających chwil okrutnej wojny. W Saint-Lô stoi dziś pomnik Howiego.

Bilans bitwy był ciężki dla obu stron. Według amerykańskiej monografii „St-Lo”, wydanej w 1946 roku w serii „American Forces in Action”, od 7 do 22 lipca 30 Dywizja Piechoty straciła 3934 ludzi, 29 Dywizja – 3706, a 35 Dywizja – 2437; wraz z 2 Dywizją Piechoty pod wzgórzem 192 i 3 Dywizją Pancerną straty sięgnęły blisko 11 tys. zabitych, rannych i zaginionych. Zdobyto za to od pięciu do jedenastu kilometrów terenu. Niemcy nie podawali pełnych danych, ale 3 Dywizja Strzelców Spadochronowych i 352 Dywizja Piechoty wyszły z niej poważnie wykrwawione, bez rezerw, które mogłyby zatkać kolejne wyłomy.

Stolica ruin

Samo miasto przestało istnieć. Po bombardowaniu z nocy 6/7 czerwca przyszły kolejne naloty i tygodnie ostrzału artyleryjskiego obu stron; według francuskich szacunków zniszczeniu uległo od 90 do 95 proc. zabudowy. Wśród gruzów ocalały nieliczne domy, a mieszkańcy, którzy przetrwali w okolicznych wsiach i gospodarstwach, wracali do pustyni z kamienia.

W 1945 roku do Saint-Lô przyjechał irlandzki pisarz Samuel Beckett, który jako kierowca i magazynier pracował przy budowie szpitala Irlandzkiego Czerwonego Krzyża. W 1946 roku napisał dla irlandzkiego radia tekst „The Capital of the Ruins” („Stolica ruin”), w którym opisał miasto jako zbombardowane „do nieistnienia w ciągu jednej nocy”. Samego określenia – według francuskich opracowań ukutego przez miejscowego historyka Bernarda Jacqueline’a – to Beckett nadał rozgłos i przylgnęło ono do Saint-Lô na stałe. W 1948 roku miasto otrzymało Legię Honorową i Krzyż Wojenny 1939–1945, a w cytacie odznaczeniowym nazwano jego mieszkańców „obywatelami stolicy ruin”. Amerykańska marynarka już w październiku 1944 roku nadała nazwę „St. Lo” lotniskowcowi eskortowemu, zatopionemu dwa tygodnie później przez samolot kamikaze w bitwie w zatoce Leyte.

Tego samego dnia pod Caen

18 lipca, gdy 29 Dywizja wchodziła do Saint-Lô, na wschodnim skrzydle frontu gen. Bernard Law Montgomery rozpoczął operację „Goodwood”. Po potężnym bombardowaniu lotniczym trzy brytyjskie dywizje pancerne ruszyły z przyczółka za Orne na grzbiet Bourguébus, a Kanadyjczycy w równoległej operacji „Atlantic” zajęli południowe dzielnice Caen, którego północną część zdobyto 9 lipca. Natarcie brytyjskie utknęło po kilku dniach, z ciężkimi stratami w czołgach, ale wiązało niemieckie dywizje pancerne na wschodzie – naprzeciw Brytyjczyków i Kanadyjczyków, a nie Amerykanów. Dzień wcześniej, 17 lipca, alianckie samoloty ostrzelały pod Livarot samochód feldmarszałka Erwina Rommla, który – ciężko ranny – na zawsze zniknął z pola bitwy.

Miejsce w wojnie

Zdobycie Saint-Lô zamknęło pierwszą, najkrwawszą fazę amerykańskich walk w Normandii. Bradley uzyskał to, czego potrzebował: miasto i prostą drogę Saint-Lô – Périers jako linię wyjściową, wyraźnie widoczną z powietrza. Na wąskim odcinku na zachód od niej zaplanował operację „Cobra” – zmasowane bombardowanie dywanowe, po którym piechota miała otworzyć lukę dla dywizji pancernych. Z powodu złej pogody natarcie kilkakrotnie odkładano; ruszyło ostatecznie 25 lipca, a w ostatnich dniach miesiąca przerodziło się w przełamanie, które wyprowadziło Amerykanów z bocage ku Avranches i Bretanii.

Saint-Lô, jak Caen, stało się symbolem ceny, jaką Normandia zapłaciła za wyzwolenie. Po wojnie mieszkańcy przez kilka lat żyli w drewnianych barakach, finansowanych m.in. z darów zagranicznych; odbudowa w betonie ruszyła w 1948 roku, a Amerykanie ufundowali miastu nowoczesny szpital. Ocalałą z bombardowań bramę dawnego więzienia zachowano jako pomnik ofiar represji niemieckich i departamentalny pomnik ruchu oporu.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.