Zdobycie Sieny
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Morze Śródziemne
- Data:
- 3 lipca 1944
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Włochy, Francja, Wehrmacht, Mark Wayne Clark
3 lipca 1944 roku około szóstej rano przez bramę Porta San Marco do Sieny weszli żołnierze 3 Algierskiej Dywizji Piechoty gen. Josepha de Goislard de Monsaberta, należącej do Francuskiego Korpusu Ekspedycyjnego gen. Alphonse’a Juina. Ostatnie niemieckie oddziały opuściły miasto kilka godzin wcześniej, wychodząc po przeciwnej stronie, przez Porta Camollia, w stronę Florencji. W samej Sienie nie padł więc ani jeden strzał artyleryjski, a gotyckie miasto – z katedrą, Palazzo Pubblico i placem Piazza del Campo – przeszło wojnę niemal nietknięte. Mieszkańcy witali żołnierzy, wywieszając flagi swoich contrad, dzielnic rywalizujących co roku w Palio.
Kroniki wojenne zapisują krótko, że Siena wpadła w ręce algierskich żołnierzy wojsk francuskich. Jest w tym sporo racji: rdzeń dywizji Monsaberta stanowiły dwa pułki tyralierów algierskich i pułk tyralierów tunezyjskich, w których obok muzułmańskich żołnierzy z Afryki Północnej służyli tamtejsi Francuzi, a oficerami byli w większości Francuzi. Zdobycie Sieny nie było jednak szturmem, lecz zajęciem miasta opuszczonego przez przeciwnika – zwieńczeniem dwutygodniowych, ciężkich walk na południe od niego.
Francuzi w pościgu przez Toskanię
Po wejściu aliantów do Rzymu 4 czerwca dowódca Sprzymierzonych Armii we Włoszech gen. Harold Alexander chciał jak najszybciej dojść do linii Piza–Rimini, zanim Niemcy zdążą zorganizować obronę w środkowych Włoszech i dokończyć umocnienia Linii Gotów w Apeninach. Zadanie zachodniej połowy frontu przypadło amerykańskiej 5 Armii gen. Marka Clarka. Szła ona dwiema drogami: amerykański IV Korpus wzdłuż wybrzeża Morza Tyrreńskiego, w stronę Livorno, a Francuski Korpus Ekspedycyjny w głębi lądu, przez południową Toskanię, w stronę Sieny. Na wschód od Francuzów nacierała brytyjska 8 Armia, która 20 czerwca weszła do Perugii. Francuzi walczyli zresztą nie tylko na lądzie stałym: 17 czerwca oddziały 9 Dywizji Kolonialnej wylądowały na Elbie i do 19 czerwca opanowały wyspę.
Korpus Juina był w tym czasie najbardziej doświadczoną częścią armii Clarka. W maju to jego dywizje – marokańskie, algierska i goumierzy gen. Augustina Guillaume’a – przeszły przez góry Aurunci i jako pierwsze przełamały linię Gustawa, co otworzyło drogę do Rzymu. W czerwcu 1944 roku korpus liczył cztery dywizje: 2 Marokańską Dywizję Piechoty, 3 Algierską Dywizję Piechoty, 4 Marokańską Dywizję Górską i 1 Dywizję Piechoty Zmotoryzowanej (dawną 1 Dywizję Wolnych Francuzów), do tego trzy grupy taborów marokańskich. Ta ostatnia dywizja zeszła z frontu już 20 czerwca, pierwsza z wycofywanych na potrzeby desantu w południowej Francji. Była to armia złożona w większości z żołnierzy z Afryki Północnej – Algierczyków, Marokańczyków i Tunezyjczyków – pod francuskimi oficerami.
Naprzeciw Francuzów stał niemiecki I Korpus Spadochronowy gen. Alfreda Schlemma z 14 Armii gen. Joachima Lemelsena. Niemcy nie próbowali już zatrzymać aliantów na stałe, lecz cofali się od linii do linii, wykorzystując rzeki, wzgórza i miasteczka na szczytach. W drugiej połowie czerwca bronili się na linii nazywanej przez nich „Frieda”, a przez aliantów Trazymeńską, opartą o Jezioro Trazymeńskie. Na jej zachodnim skrzydle Francuzów zatrzymały walki w dolinie Orcii i wokół górskiego miasteczka Radicofani, gdzie walczyła m.in. 13 Półbrygada Legii Cudzoziemskiej. Według ustaleń przytaczanych w literaturze niemieccy spadochroniarze oderwali się od Francuzów nad Orcią dopiero 27 czerwca, a wtedy droga na Sienę stanęła otworem.
Walki w południowej części prowincji Siena były dla jej mieszkańców ciężkie. Według włoskich historyków regionu pierwsze gminy prowincji – Piancastagnaio i Abbadia San Salvatore – zostały wyzwolone 18 czerwca, ostatnia, Radda in Chianti, dopiero 20 lipca; o Radicofani, Chiusi czy zamek Brolio walczono po kilka dni, a ostrzał artyleryjski spadał na wsie i miasteczka. Wkroczeniu wojsk korpusu do wielu miejscowości – Montalcino, San Quirico d’Orcia, Abbadia San Salvatore, później Poggibonsi i Colle di Val d’Elsa – towarzyszyły, jak ustalili badacze włoscy, gwałty, rabunki i przemoc wobec ludności cywilnej, przypisywane przede wszystkim goumierom, choć nie tylko im. Te tak zwane marocchinate, znane wcześniej z Ciociarii, wywołały w lipcu oficjalne protesty strony włoskiej. Gen. Juin w liście do Clarka z 22 lipca uznał je za kampanię obliczoną na zdyskredytowanie wojsk francuskich, a gen. Jean de Lattre de Tassigny pisał do de Gaulle’a, że fakty zostały wyolbrzymione. Skali tych przestępstw nie da się dokładnie ustalić; szacunki historyków i stowarzyszeń ofiar różnią się znacznie.
Miasto, którego nikt nie bronił
Siena nie była w czerwcu 1944 roku miastem bezpiecznym. Szef prowincji z ramienia Włoskiej Republiki Socjalnej Giorgio Alberto Chiurco i arcybiskup Mario Toccabelli próbowali doprowadzić do uznania jej za miasto otwarte – „miasto szpitali”, bo działało w niej wiele lazaretów. Alianci się na to nie zgodzili, ponieważ Niemcy i faszyści nie zdemilitaryzowali Sieny w całości. Według historyków miasta Niemcy zapewnili jedynie arcybiskupa, za pośrednictwem watykańskiego Sekretariatu Stanu, że po ich odejściu Siena zachowa status miasta szpitalnego. Od stycznia do kwietnia 1944 roku miasto kilka razy bombardowało lotnictwo alianckie. Celem był przede wszystkim dworzec kolejowy, położony daleko od historycznego centrum; zniszczeniu uległa m.in. podmiejska bazylika dell’Osservanza, ofiary były też w dzielnicach przy Porta Camollia. Zabytkowe śródmieście ucierpiało jednak niewiele.
O tym, że Sieny nie objęły walki, zadecydowały według włoskich badaczy trzy okoliczności. Po pierwsze, Niemcy postanowili nie bronić miasta, bo nie nadawało się na oś żadnej z linii oporu, które wytyczali tam, gdzie sprzyjał temu teren – od masywu Amiata po potok Farma, od rzeki Merse po wzgórza Chianti. Feldmarszałek Albert Kesselring przedstawiał się po wojnie jako dowódca, który dbał o zabytkowe miasta Toskanii i Umbrii; w przypadku Sieny decydowały jednak przede wszystkim względy taktyczne. Po drugie, miejscowy Komitet Wyzwolenia Narodowego (CLN) wybrał kompromis z władzami faszystowskimi zamiast powstania: wspólnie z podestą Luigim Socinim Guelfim powołano straż obywatelską, która miała jedynie utrzymać porządek w dniach przejścia frontu. Partyzanci Brygady Garibaldiego „Spartaco Lavagnini”, którym kazano zbliżyć się do miasta, zostali wcześniej rozbici w niemieckiej obławie pod Tegoią i nie zdążyli wejść do Sieny przed Francuzami.
Trzecią okolicznością był sam Monsabert. Generał, miłośnik sztuki, znał Sienę i jej gotyckie zabytki. Gdy artylerzyści skarżyli się, że mapy celów są usiane cennymi budowlami, miał im wydać rozkaz: „Strzelajcie, gdzie chcecie, ale jeśli strzelicie w coś sprzed XVIII wieku, każę was rozstrzelać”. Słowa te, w złagodzonej wersji („zabraniam wam strzelać poza XVIII wiek”), wyryto na tablicy umieszczonej przy Porta San Marco, przez którą weszli jego żołnierze. Według relacji przytaczanych przez historyków regionu Monsaberta upewnił w decyzji oficer partyzanckiego Zgrupowania Patriotów Monte Amiata, który przeszedł przez linię frontu i doniósł, że Niemcy opuszczają miasto.
Rankiem 3 lipca Francuzi weszli więc do miasta bez walki. Dziennikarz Paolo Cesarini zapamiętał, że z okna nad Piazza del Campo zobaczył, jak w niemal nierzeczywistej ciszy odjeżdża niemiecki samochód, a chwilę później nadjeżdża aliancki jeep. Tego samego dnia partyzanci przeprowadzili jeszcze nieudany atak na niemiecką straż tylną. Spokojne wyzwolenie miasta nie zatarło też pamięci o tym, co działo się w nim wcześniej. Miejscowi faszyści wyłapywali sieneńskich Żydów, których następnie deportowano, odbywały się procesy i egzekucje partyzantów, a cofający się Niemcy niszczyli infrastrukturę i plądrowali sklepy. Dziś rocznicę 3 lipca w Sienie upamiętnia dzwon Sunto z wieży Torre del Mangia.
Ostatnie tygodnie korpusu we Włoszech
Za Sieną Francuzi parli dalej na północ, ku dolinie rzeki Elsy i ku Arno. Na lewo od nich szli Amerykanie: 8 lipca amerykańska 1 Dywizja Pancerna zajęła Volterrę, a IV Korpus zbliżał się do Livorno. Francuzi zdobyli Colle di Val d’Elsa, ale za nim natrafili na twardy opór niemieckich spadochroniarzy i grenadierów pancernych. 9 lipca niemiecki kontratak z udziałem około dwudziestu czołgów zepchnął goumierów ze wzgórza na północ od drogi Volterra–Poggibonsi; wzgórze przechodziło z rąk do rąk, zanim nocą 10 lipca odbiły je bataliony marokańskiej piechoty. 4 Marokańska Dywizja Górska zajęła 13 lipca San Gimignano, miasto średniowiecznych wież, a 14 lipca rano marokańscy żołnierze weszli do Poggibonsi. Po krótkim zastoju Niemcy znów się cofnęli; 19 lipca Francuzi zajęli Certaldo, a według historii amerykańskiej 5 Armii 20 lipca Castelfiorentino nad Elsą (część opracowań podaje 22 lipca) – kilkanaście kilometrów od Arno.
Był to już ostatni akord. Od wiosny alianci przygotowywali desant w południowej Francji, nazwany później operacją Dragoon, i dywizje francuskie miały stanowić jego trzon. Już 7 lipca korpus dostał rozkaz, by do 30 lipca wszystkie jego oddziały znalazły się w rejonie Neapolu; jednostki kolejno schodziły z linii, starając się nie zdradzić tego przeciwnikowi. Odcinek francuski przejmowała brytyjska 8 Armia: w nocy z 21 na 22 lipca żołnierzy marokańskich zluzowały oddziały 2 Dywizji Nowozelandzkiej i 8 Dywizji Indyjskiej, a 22 lipca o północy dowództwo przeszło w ręce Brytyjczyków. O północy z 22 na 23 lipca Francuski Korpus Ekspedycyjny formalnie przestał istnieć, a jego dywizje weszły w skład Armii B gen. de Lattre’a de Tassigny, późniejszej 1 Armii Francuskiej. Gen. Juin wkrótce potem został szefem sztabu generalnego obrony narodowej w rządzie de Gaulle’a, a Monsabert objął pod koniec sierpnia dowództwo II Korpusu Armii B.
Według tej samej historii 5 Armii w ciągu 43 dni pościgu od Valentano w północnym Lacjum do Castelfiorentino Francuzi wzięli 2080 jeńców, a sami stracili 6680 ludzi: 1342 zabitych, 5016 rannych i 322 zaginionych. Bilans ośmiu miesięcy walk korpusu we Włoszech, od listopada 1943 do lipca 1944 roku, był ciężki: według danych francuskich około 6,5 tysiąca zabitych, ponad 2 tysiące zaginionych i ponad 23 tysiące rannych spośród około 80 tysięcy żołnierzy, którzy przeszli przez linię frontu. Na cmentarzu wojskowym w Venafro umieszczono napis, że korpus „naznaczył krwią siedmiu tysięcy swoich żołnierzy zwycięską drogę, która zawiodła go z Neapolu do Sieny”.
Miejsce w wojnie
Wejście do Sieny było jednym z wielu sukcesów lipcowego pościgu we Włoszech. Alianci przełamali linię Trazymeńską, w ciągu miesiąca od upadku Rzymu przeszli ponad 200 kilometrów i zbliżali się do Arno. Tego samego dnia, 3 lipca, Armia Czerwona wyzwoliła Mińsk, a w Normandii Amerykanie rozpoczęli natarcie w bocage’u – na tle tych wydarzeń front włoski był już drugorzędnym teatrem wojny, z którego zabierano wojska do innych zadań.
Dla Francuzów Siena była symbolicznym zakończeniem kampanii, w której armia odbudowana w Afryce Północnej po klęsce 1940 roku i podziałach okresu Vichy odzyskała reputację na polu bitwy. Te same dywizje miesiąc później, w sierpniu, wylądowały w Prowansji, zdobyły Tulon i Marsylię, a jesienią walczyły w Wogezach i Alzacji. We Włoszech korpus pozostawił po sobie trudniejsze dziedzictwo: sprawa przemocy wobec ludności cywilnej w Ciociarii i Toskanii pozostała jednym z najbardziej bolesnych wątków włoskiej pamięci o wyzwoleniu.
Samą Sienę wojna oszczędziła. Ominął je los Florencji, w której na początku sierpnia 1944 roku wycofujący się Niemcy wysadzili mosty na Arno i stare kamienice przy Ponte Vecchio. Palio, zawieszone w latach wojny, wróciło na Piazza del Campo wkrótce po jej zakończeniu, a historyczne centrum Sieny, z katedrą i Palazzo Pubblico, w 1995 roku wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 3 lipca 1944 · Front wschodniWyzwolenie Mińska3 lipca 1944 wojska radzieckie wkroczyły do zrujnowanego Mińska. Na wschód od miasta w kotle znalazło się około 100 tysięcy żołnierzy niemieckiej 4 Armii.
- 2 lipca 1944 · Front zachodniLatające bomby nad LondynemNa początku lipca 1944 V-1 spadały na Londyn i południowo-wschodnią Anglię dzień i noc. Z miasta ruszyła ewakuacja, a obrona szukała sposobu na latające bomby.
- 1 lipca 1944 · Front wschodniŚmierć Tani Sawiczewej1 lipca 1944 w szpitalu w Szatkach koło Gorkiego zmarła czternastoletnia Tania Sawiczewa, autorka zapisków o śmierci rodziny w oblężonym Leningradzie.
- 7 lipca 1944 · PacyfikOstatni atak na Saipanie6 lipca 1944 gen. Saitō wydał rozkaz ostatniego ataku. Przed świtem 7 lipca co najmniej 3 tysiące Japończyków uderzyło na Amerykanów pod Tanapag.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 20 czerwca 1944 · Morze ŚródziemneZdobycie Perugii20 czerwca 1944 brytyjska 6 Dywizja Pancerna weszła do Perugii, opuszczonej przez Niemców. Trzy dni wcześniej alianci wkroczyli do Asyżu.
- 4 sierpnia 1944 · Morze ŚródziemneWyzwolenie Florencji4 sierpnia 1944 Nowozelandczycy i Południowoafrykańczycy weszli do południowej Florencji. Nocą Niemcy wysadzili mosty na Arno – ocalał tylko Ponte Vecchio.
- 11 maja 1944 · Morze ŚródziemneCzwarta bitwa o Monte Cassino11 maja 1944 o 23.00 alianci uderzyli na linię Gustawa, zaczynając operację „Diadem”. 12 maja 2 Korpus Polski szturmował masyw Monte Cassino.
- 23 maja 1944 · Morze ŚródziemneWyjście z przyczółka pod Anzio23 maja 1944 amerykański VI Korpus gen. Truscotta uderzył z przyczółka pod Anzio na Cisternę i Valmontone, by odciąć odwrót niemieckiej 10 Armii.