Rommel ranny
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 17 lipca 1944
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa o Normandię
- Tagi:
- Erwin Rommel, Wehrmacht, Francja, RAF
Po południu 17 lipca 1944 roku na drodze z Livarot do Vimoutiers w Normandii dwa alianckie myśliwce ostrzelały z niskiego lotu otwarty samochód sztabowy. Kierowca, trafiony pociskiem, stracił panowanie nad autem, które wpadło w poślizg i rozbiło się na poboczu. Jeden z pasażerów, wyrzucony z wozu, leżał nieprzytomny z krwią na twarzy. Był to feldmarszałek Erwin Rommel, dowódca Grupy Armii B, który od pół roku umacniał Wał Atlantycki i przygotowywał obronę wybrzeża przed inwazją, a od 6 czerwca kierował walkami w Normandii. Lekarze stwierdzili kilka złamań czaszki, w tym podstawy, i obrażenia twarzy. Rommel przeżył, ale już nigdy nie wrócił do dowodzenia.
Kalendaria wojny ujmują to zwięźle: feldmarszałek Rommel został ciężko ranny, gdy jego samochód ostrzelano z powietrza we Francji. To zgodne z faktami. Warto tylko dodać, że wypadek przyszedł w chwili szczególnej – dwa dni po tym, jak Rommel wysłał Hitlerowi ostrzeżenie, że front na zachodzie wkrótce się załamie, i trzy dni przed zamachem na Hitlera, do którego spiskowcy chcieli go pozyskać.
Normandia w połowie lipca
W połowie lipca bitwa o Normandię trwała już szósty tydzień. Alianci mieli na lądzie ponad milion żołnierzy, ale przyczółek rozszerzał się bardzo powoli. Brytyjczycy i Kanadyjczycy po miesiącu ciężkich walk zajęli 9 lipca północną część Caen, lecz południowe przedmieścia za Orne wciąż były w rękach niemieckich. Amerykanie na zachodzie przedzierali się przez normandzki bocage w stronę Saint-Lô, płacąc za każdy kilometr tysiącami zabitych i rannych. Niemcy zatrzymywali ich, ale za cenę, której nie mogli długo płacić.
Rommel znał tę arytmetykę dobrze. Sam 6 czerwca był w domu w Niemczech: wyjechał 4 czerwca w przekonaniu, że przy sztormowej pogodzie – tej samej, z powodu której alianci odroczyli inwazję o dobę – desant nie nastąpi, i wrócił do kwatery dopiero wieczorem 6 czerwca. Od chwili lądowania w Normandii jego dywizje traciły ludzi i sprzęt szybciej, niż dostawały uzupełnienia. Według jego raportu z połowy lipca Grupa Armii B straciła od 6 czerwca około 97 tysięcy żołnierzy, w tym 2360 oficerów, a dostała w zamian około 6 tysięcy ludzi. Zniszczono 225 czołgów, a przysłano 17. Alianckie lotnictwo panowało nad polem bitwy: niszczyło mosty, linie kolejowe i kolumny zaopatrzenia, a ruch w dzień po drogach za frontem stał się niebezpieczny dla każdego pojazdu. Te liczby podaje się za tekstem raportu, przytaczanym m.in. przez Hansa Speidla i biografów Rommla.
Zmieniło się też dowództwo. Na początku lipca Hitler odwołał feldmarszałka Gerda von Rundstedta ze stanowiska głównodowodzącego na zachodzie. Rundstedt w rozmowie telefonicznej z feldmarszałkiem Wilhelmem Keitlem miał poradzić, by Berlin „zawarł pokój” – tak przynajmniej brzmi powtarzana relacja, której dokładne słowa są niepewne. Jego miejsce zajął feldmarszałek Günther von Kluge, przybyły z frontu wschodniego. Kluge zaczął od zarzucania Rommlowi czarnowidztwa, ale po kilku dniach objazdu frontu doszedł do podobnych wniosków.
Ostrzeżenie z 15 lipca
Rommel już 17 czerwca na naradzie z Hitlerem w kwaterze Wolfsschlucht II pod Margival mówił, że front w Normandii nie wytrzyma przewagi nieprzyjaciela na lądzie, w powietrzu i na morzu. Hitler odpowiadał obietnicami nowej broni – pocisków V-1 i odrzutowców – i żądał utrzymania każdego metra. Miesiąc później Rommel ujął swoje wnioski na piśmie. 15 lipca podpisał raport „Rozważania o sytuacji” (Betrachtungen zur Lage), adresowany do Hitlera przez Klugego. Po liczbach strat i uzupełnień przyszło zdanie, które biografowie przytaczają najczęściej: „Wojsko walczy wszędzie bohatersko, ale nierówna walka zbliża się do końca. Moim zdaniem trzeba z tej sytuacji wyciągnąć wnioski”. Rommel napisał też, że front może pęknąć w ciągu dwóch, trzech tygodni.
W pierwotnej wersji była mowa o wnioskach „politycznych”. Według relacji szefa sztabu Rommla, gen. Hansa Speidla, to on namówił feldmarszałka, by ten przymiotnik skreślić, bo w oczach Hitlera byłby on jawnym wezwaniem do rozmów z aliantami. Speidel twierdził też po wojnie, że Rommel powiedział mu wtedy: „Dałem mu ostatnią szansę. Jeśli jej nie wykorzysta, będziemy działać”. Tę wypowiedź znamy jednak tylko od Speidla, który po 1945 roku miał silne powody, by eksponować opór w sztabie Grupy Armii B, a więc i własną w nim rolę. Historycy traktują ją ostrożnie.
Raport nie dotarł do Hitlera od razu. Kluge przesłał go dopiero 21 lipca, już po zamachu, z własnym listem, w którym przyznawał, że po objeździe frontu doszedł do podobnych wniosków. Rommel nie mógł tego wiedzieć – od czterech dni leżał w szpitalu.
Ostatni objazd frontu
Rommel był dowódcą, który chciał widzieć pole walki na własne oczy. W Afryce latał nad pustynią lekkim samolotem Fieseler Storch i jeździł do pierwszej linii, w Normandii codziennie wyjeżdżał ze swej kwatery w zamku La Roche-Guyon nad Sekwaną do sztabów korpusów i dywizji. Wobec alianckiej przewagi w powietrzu było to coraz bardziej ryzykowne. Jego adiutanci pamiętali kilka wcześniejszych nalotów, z których feldmarszałek wychodził cało, lekceważąc niebezpieczeństwo.
17 lipca rano Rommel wyjechał w stronę frontu na południe i wschód od Caen, gdzie spodziewał się wkrótce wielkiego brytyjskiego natarcia. Odwiedził sztaby dywizji piechoty i dowództwa korpusów pancernych SS. Według relacji jego współpracowników rozmawiał m.in. z gen. Josefem „Seppem” Dietrichem, dowódcą I Korpusu Pancernego SS, którego uważał za dowódcę lojalnego wobec siebie. Dietrich miał mu radzić, by wracał bocznymi drogami i zamienił duży samochód na mniej rzucający się w oczy kübelwagen. Rommel nie posłuchał.
Do kwatery wracał po południu otwartym horchem. Prowadził kierowca Karl Daniel, z tyłu siedzieli adiutant kpt. Hellmuth Lang, mjr Neuhaus z oficerów sztabu i Oberfeldwebel Holke, który miał wypatrywać samolotów. Niebo było czyste, a nad Normandią krążyły setki alianckich myśliwców polujących na wszystko, co jechało po drogach.
Atak pod Sainte-Foy-de-Montgommery
Rommel przejechał przez Livarot i wjechał na drogę do Vimoutiers. Pod wsią Sainte-Foy-de-Montgommery, na długiej prostej, Holke dostrzegł dwa nadlatujące nisko samoloty. Według relacji Langa i przyjaciela Rommla, wiceadm. Friedricha Rugego, który znał je z pierwszej ręki, feldmarszałek kazał kierowcy przyspieszyć i dojechać do najbliższego zakrętu, gdzie drzewa dałyby osłonę. Nie zdążyli. Pociski działek 20 mm trafiły samochód, zanim dojechał do zakrętu. Daniel został ciężko ranny w ramię i bark, stracił panowanie nad kierownicą, auto uderzyło w pień drzewa przy drodze i przewróciło się do rowu.
Rommel wypadł z wozu i uderzył głową o ziemię. Lang wyszedł z wypadku prawie bez szwanku. Neuhaus wydawał się lekko poobijany – dopiero po kilku dniach okazało się, że pocisk, który rozerwał się na jego kaburze, złamał mu kręgosłup. Daniel zmarł później w szpitalu z odniesionych ran.
Nieprzytomnego feldmarszałka Lang i Holke zanieśli w bezpieczne miejsce, a potem przewieźli do Livarot, gdzie pierwszej pomocy udzielił mu miejscowy aptekarz. Stamtąd przewieziono go do szpitala Luftwaffe w Bernay. Diagnoza była poważna: kilka złamań czaszki – źródła mówią o trzech lub czterech, w tym złamaniu podstawy – rana skroni, uszkodzenie lewego oka i odłamki w twarzy. Lekarze nie dawali mu wielkich szans na szybki powrót do zdrowia. Po kilku dniach przeniesiono go do szpitala wojskowego w Le Vésinet pod Paryżem, a w sierpniu do domu w Herrlingen koło Ulm.
Kto strzelał
Do dziś nie wiadomo na pewno, kto zaatakował samochód Rommla. Atakowały wtedy setki myśliwców, a pilot ostrzeliwujący pojedyncze auto nie wiedział, kto w nim jedzie. O to, kto ranił najsłynniejszego niemieckiego generała, toczy się więc spór pełen sprzecznych relacji.
Najdłużej przypisywano zasługę dowódcy 602 Dywizjonu RAF, południowoafrykańskiemu pilotowi Johannesowi Jacobusowi „Chrisowi” le Roux. Tak stwierdzały brytyjskie źródła wojenne, a le Roux sam nie mógł już tego potwierdzić ani podważyć, bo zginął jeszcze w 1944 roku. Później część badaczy, zwłaszcza francuskich, zaczęła wskazywać innego pilota tego samego dywizjonu, Francuza Jacques’a Remlingera, który leciał w parze z Nowozelandczykiem Bruce’em Oliverem. Remlinger, jak sam opowiadał, dopiero w 1990 roku dowiedział się, kogo prawdopodobnie ostrzelał. Swojego udziału dowodzili też Kanadyjczyk Charley Fox z 412 Dywizjonu RCAF i Australijczyk Fred Cowpe z 453 Dywizjonu RAAF, a niektórzy autorzy wymieniają również amerykańskie P-47. Wszystkie te przypisania opierają się na zestawieniu czasu i miejsca lotów z relacjami niemieckimi i żadnego nie da się dziś ostatecznie rozstrzygnąć.
Kluge na miejscu Rommla
Wypadek Rommla nie zatrzymał wojny ani na godzinę. Następnego dnia, 18 lipca, Brytyjczycy rozpoczęli na wschód od Caen operację „Goodwood”, największe natarcie pancerne w Normandii, a na zachodnim skrzydle Amerykanie weszli do Saint-Lô. Dowodzenia Grupą Armii B nie przekazano żadnemu z dowódców armii. Kluge, za zgodą Hitlera, objął je osobiście, zachowując stanowisko głównodowodzącego na zachodzie. Kluge przeniósł się do kwatery w La Roche-Guyon i dowodził odtąd jednocześnie całym frontem zachodnim i armiami walczącymi w Normandii – zadanie ponad siły jednego sztabu.
Dla niemieckiej propagandy ranny feldmarszałek był kłopotem. Rommel był jej najsłynniejszym bohaterem, symbolem niezwyciężonego niemieckiego żołnierza, i nie mógł zginąć ani zostać ranny od bomb przeciwnika. Wiadomość o jego ranach długo ukrywano, a gdy ją wreszcie podano, mówiono o wypadku samochodowym. Ta wersja pojawiła się później także w oficjalnym komunikacie o jego śmierci.
Rommel i spisek
17 lipca dzieli od zamachu w Wilczym Szańcu zaledwie trzy dni. Spiskowcy w Paryżu – gen. Carl-Heinrich von Stülpnagel, dowódca wojskowy we Francji, i jego współpracownik ppłk Caesar von Hofacker – od wiosny próbowali pozyskać Rommla dla planu zakończenia wojny na zachodzie. Pośrednikiem był Speidel. Jak daleko Rommel się zaangażował, historycy spierają się do dziś. Według jednych, m.in. Petera Lieba i Maurice’a Philippe’a Remy’ego, był gotów poprzeć zawieszenie broni z aliantami zachodnimi i odsunięcie Hitlera, choć opowiadał się za jego aresztowaniem i sądem, a nie zabójstwem. Według innych, jak Ralf Georg Reuth, nie należał do spisku i nie wiedział o planowanym zamachu, a jego bierny opór nie wykraczał poza krytykę prowadzenia wojny.
Pewne jest, że spiskowcy liczyli na jego nazwisko. Feldmarszałek popularny w wojsku i w społeczeństwie mógł nadać przewrotowi wiarygodność, której nie dałby mu żaden inny generał. Wielu autorów uważa więc, że rana z 17 lipca odebrała spiskowcom człowieka, który po zamachu mógł działać na zachodzie. Wszystko, co miałoby z tego wyniknąć, pozostaje jednak w sferze domysłów. Kluge, który 20 lipca wieczorem wiedział już, że Hitler przeżył, odmówił przyłączenia się do przewrotu.
Miejsce w wojnie
Rommel nie wrócił już na front. W Herrlingen dochodził do siebie pod opieką żony Lucie i syna Manfreda, z zabandażowaną głową i niewidzącym przez pewien czas okiem. Tymczasem śledztwo po zamachu z 20 lipca szło coraz dalej. Stülpnagel, po nieudanej próbie samobójczej, w malignie wymawiał podobno nazwisko Rommla, Hofacker na przesłuchaniach w gestapo wymienił je jako nazwisko człowieka wtajemniczonego, a Carl Goerdeler miał go podobno na liście kandydatów na stanowiska w nowym państwie. Hitler nie chciał stawiać przed Trybunałem Ludowym najpopularniejszego generała Rzeszy. 14 października 1944 roku do Herrlingen przyjechali generałowie Wilhelm Burgdorf i Ernst Maisel i postawili feldmarszałka przed wyborem: proces albo trucizna, pogrzeb państwowy i bezpieczeństwo rodziny. Rommel wybrał truciznę. Oficjalnie podano, że zmarł na skutek obrażeń odniesionych w „wypadku” z 17 lipca. Na pogrzebie w Ulm mowę wygłosił Rundstedt.
Sama rana Rommla nie zmieniła przebiegu bitwy o Normandię. Front, przed którym ostrzegał 15 lipca, pękł tydzień po jego wypadku, gdy Amerykanie rozpoczęli operację „Cobra”, a w sierpniu Niemcy zostali okrążeni w kotle pod Falaise. Kluge, odwołany przez Hitlera i podejrzewany o kontakty ze spiskowcami, otruł się 19 sierpnia. Speidla aresztowano we wrześniu, ale przeżył wojnę i został jednym z twórców Bundeswehry oraz dowódcą sił lądowych NATO w Europie Środkowej.
Ostrzelany horch spod Sainte-Foy-de-Montgommery stał się początkiem końca jednej z najbardziej znanych karier II wojny światowej, a zarazem jednym z elementów powojennej legendy Rommla jako „rycerskiego” generała, który zginął z rąk Hitlera. Historycy zwracają uwagę, że legenda ta upraszcza rzeczywistość: Rommel przez lata był beneficjentem i wiernym wykonawcą woli dyktatora, a jego zerwanie z Hitlerem przyszło dopiero wtedy, gdy klęska stała się nieuchronna. Pod względem wojskowym 17 lipca 1944 roku Niemcy straciły w Normandii doświadczonego dowódcę, którego miejsce zajął człowiek dźwigający już i tak zbyt wiele obowiązków. Pod względem politycznym – postać, która jako jedna z nielicznych mogła nadać ewentualnemu porozumieniu z aliantami na zachodzie autorytet w oczach żołnierzy.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 19 lipca 1944 · Morze ŚródziemneZdobycie Livorno19 lipca 1944 oddziały amerykańskiej 34 Dywizji Piechoty weszły do Livorno. Niemcy wycofali się nocą, zostawiając zniszczony i zaminowany port.
- 20 lipca 1944 · PolitykaZamach 20 lipca20 lipca 1944 płk Claus von Stauffenberg zdetonował bombę w Wilczym Szańcu. Hitler przeżył, a zamach stanu w Berlinie załamał się jeszcze tej nocy.
- 21 lipca 1944 · PacyfikLądowanie na Guamie21 lipca 1944 amerykańska piechota morska wylądowała na Guamie po obu stronach półwyspu Orote. Wyspa była pod japońską okupacją od grudnia 1941 roku.
- 13 lipca 1944 · Front wschodniPoczątek operacji lwowsko-sandomierskiej13 lipca 1944 wojska 1 Frontu Ukraińskiego marszałka Koniewa ruszyły na Rawę Ruską i Lwów. Zaczęła się ofensywa, która wyparła Niemców z Galicji Wschodniej.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 26 czerwca 1944 · Front zachodniWyzwolenie Cherbourga26 czerwca 1944 gen. von Schlieben poddał się Amerykanom w Cherbourgu. Port, zniszczony przez Niemców, alianci zdobyli po trzech tygodniach walk na Cotentin.
- 3 lipca 1944 · Front zachodniBitwa w żywopłotach3 lipca 1944 1 Armia USA ruszyła przez normandzkie żywopłoty na La Haye-du-Puits i Saint-Lô. Każdy kilometr kosztował ją setki zabitych i rannych.
- 9 lipca 1944 · Front zachodniZdobycie Caen9 lipca 1944 Brytyjczycy i Kanadyjczycy w operacji „Charnwood” zajęli zrujnowaną północną część Caen po rzekę Orne – miasto, które miało paść w dniu lądowania.
- 5 czerwca 1944 · Front zachodniNoc przed inwazjąW nocy z 5 na 6 czerwca 1944 ponad tysiąc bombowców RAF uderzyło na baterie nad Zatoką Sekwany, a trzy dywizje powietrznodesantowe skoczyły w Normandii.