- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Morze Śródziemne
- Data:
- 4 czerwca 1944
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa o Anzio

Wieczorem 4 czerwca 1944 roku pierwsze oddziały amerykańskiej 5 Armii gen. Marka Clarka dotarły do mostów na Tybrze w samym sercu Rzymu. Miasto, zajęte przez Niemców we wrześniu 1943 roku, przeszło w ręce aliantów niemal bez walki w jego obrębie: Albert Kesselring, za zgodą Hitlera, wycofał z niego swoje wojska, a na przedmieściach starły się tylko niemieckie straże tylne z amerykańskimi czołówkami. Rzym był pierwszą stolicą państwa Osi zdobytą przez aliantów. Triumf trwał jednak krótko – dwa dni później świat żył już tylko lądowaniem w Normandii – a obie niemieckie armie, które broniły dróg do miasta, uszły na północ.
Przełamanie linii „Caesar”
Po wyjściu z przyczółka pod Anzio i połączeniu z resztą 5 Armii 25 maja Clark skierował główne siły VI Korpusu gen. Luciana Truscotta na Rzym, zamiast – jak chciał gen. Harold Alexander – przeciąć drogę nr 6 pod Valmontone i odciąć cofającą się 10 Armię. Natarcie utknęło na linii „Caesar”, ostatniej niemieckiej pozycji przed miastem, biegnącej przez Góry Albańskie. Lukę w niej znalazły patrole 36 Dywizji gen. Freda Walkera: masyw Monte Artemisio nad Velletri leżał na styku dwóch niemieckich korpusów i był niemal nieobsadzony. W nocy z 30 na 31 maja dwa pułki dywizji w ciszy wspięły się na grzbiet, a 1 czerwca 36 Dywizja zajęła Velletri i zaczęła schodzić na tyły niemieckiej obrony.
Jednocześnie II Korpus gen. Geoffreya Keyesa, który po wyjściu z gór Aurunci dołączył do sił z przyczółka, nacierał wzdłuż drogi nr 6. Rankiem 2 czerwca patrol 3 Dywizji wszedł do Valmontone, które Niemcy opuścili w nocy, a do wieczora oba amerykańskie korpusy przełamały linię „Caesar”. Kesselring uznał wtedy, że Rzymu nie da się utrzymać. W nocy z 2 na 3 czerwca 10 Armia gen. Heinricha von Vietinghoffa zaczęła się odrywać od brytyjskiej 8 Armii i odchodzić przez góry ku rzece Aniene na wschód od miasta, a 14 Armia gen. Eberharda von Mackensena dostała zgodę na wycofanie całego frontu z Gór Albańskich za Tyber.
Czy Rzym był „miastem otwartym”?
Często pisze się, że alianci weszli do Rzymu „dzień po tym, jak Niemcy ogłosili go miastem otwartym”. Rzeczywistość była bardziej złożona. Status miasta otwartego ogłosił już w sierpniu 1943 roku rząd marszałka Pietra Badoglia, ale alianci go nie uznali, bo w Rzymie działały dowództwa, a przez miasto biegły linie kolejowe i drogi zaopatrujące front; Niemcy, którzy zajęli miasto we wrześniu, korzystali z nich przez całą okupację. Niemieckie naczelne dowództwo (OKW) od jesieni 1943 roku rozważało, czy w razie zbliżenia się frontu bronić miasta, czy je oddać. Zgodziło się jedynie oszczędzić zabytki i szpitale oraz uszanować neutralność Watykanu; Hitler zastrzegł osobiście, że nie wolno wysadzać mostów na Tybrze w obrębie miasta.
Według amerykańskiej historii oficjalnej (Ernest F. Fisher, Cassino to the Alps) dopiero 3 czerwca, gdy amerykańskie czołówki miały już Rzym w zasięgu wzroku, OKW upoważniło Kesselringa do zwrócenia się do aliantów za pośrednictwem Watykanu z propozycją wspólnego uznania Rzymu za miasto otwarte: bez wojsk i ruchów wojsk w mieście, bez zniszczeń, z zachowaniem elektrowni i wodociągów. Dowództwo alianckich armii we Włoszech pozostawiło te sondaże bez odpowiedzi, a alianckie radio wezwało rzymian do powstania przeciw Niemcom. Clark rozkazał swoim dowódcom chronić mienie publiczne i prywatne w mieście i nie strzelać do niego, chyba że Niemcy podejmą obronę – wtedy dowódcy batalionów i wyższych szczebli mieli działać bez zwłoki.
Po południu 3 czerwca OKW poleciło Kesselringowi utrzymać front na południe i południowy wschód od Rzymu tylko tak długo, jak to konieczne, by 14 Armia przeszła za Tyber, a potem wycofać ją na północ od miasta. Hitler zarządził, że Rzym „ze względu na swoje znaczenie jako miejsce kultury” nie może stać się terenem walk. Kesselring jednostronnie ogłosił Rzym miastem otwartym, a w nocy jego sztab wydał rozkazy ewakuacji. Fisher porównuje tę deklarację do ogłoszenia Brukseli i Paryża miastami otwartymi w 1940 roku i nazywa ją „uprzedzającą kapitulacją” miasta: była to decyzja jednej strony, nie układ, a alianci nigdy formalnie jej nie przyjęli.
Wyścig do mostów
Clark nie wiedział, że Niemcy mają rozkaz oszczędzić mosty, i za główne zadanie uznał opanowanie ich w nienaruszonym stanie, by armia mogła przejść przez Rzym bez zatrzymania. Między jego korpusami toczył się przy tym otwarty wyścig o to, kto pierwszy wejdzie do miasta. W II Korpusie prowadziły doraźne grupy: 1 Oddział Służb Specjalnych (amerykańsko-kanadyjska brygada do zadań specjalnych) gen. Roberta Fredericka, wzmocniony czołgami grupy pułkownika Hamiltona Howze’a z 1 Dywizji Pancernej, oraz czołówki 88 i 85 Dywizji. Rankiem 4 czerwca kolumna Fredericka przekroczyła granice administracyjne Rzymu na przedmieściu Tor Pignattara i niemal natychmiast straciła dwa czołgi od ognia ukrytego działa przeciwpancernego. Na wschodnich przedmieściach, pod Centocelle, niemieckie straże tylne z czołgami i działami pancernymi broniły się do popołudnia. Tego ranka do granic miasta dotarli też Clark i Keyes; według często powtarzanej anegdoty Clark kazał się sfotografować pod tablicą z napisem „Roma”, gdy w pobliżu wciąż strzelano.
Niewielkie patrole, prowadzone często przez miejscowych partyzantów przez podwórza, klasztory i sklepy, przenikały do miasta przez cały dzień. Kilka jednostek – 88 Dywizja, 1 Oddział Służb Specjalnych, grupa z 85 Dywizji, która dotarła do miasta wczesnym rankiem – przypisywało sobie potem pierwszeństwo, a historia oficjalna nie rozstrzyga tego sporu. Główna kolumna Howze’a ruszyła do centrum po 15.30 i wieczorem dotarła do Dworca Centralnego (Termini); jedna z jej kompanii skręciła na plac Wenecki, gdzie dopędziła niemieckich maruderów. Do 23.00 wszystkie mosty w pasie II Korpusu, aż po historyczny Most Mulwijski, były w amerykańskich rękach. W ciemnościach na jednym z mostów oddział 88 Dywizji wziął żołnierzy Fredericka za Niemców; w krótkiej wymianie ognia zginął jeden człowiek, a kilku, w tym sam Frederick, zostało rannych.
VI Korpus Truscotta, zmęczony walkami na linii „Caesar”, posuwał się wolniej i bardziej metodycznie. Około 18.00 czołówka 1 Dywizji Pancernej gen. Ernesta Harmona weszła drogą Via Appia Nuova przez Porta San Giovanni do wewnętrznego miasta, a batalion piechoty pancernej opanował Ponte Palatino. Przed północą przez zaciemnione ulice przemaszerowała 36 Dywizja. „Gdy szliśmy ciemnymi ulicami – wspominał Walker – słyszeliśmy, jak ludzie we wszystkich oknach wysokich domów klaszczą w dłonie”. Rano 5 czerwca 5 Armia stała na Tybrze na froncie długości około 30 kilometrów, od ujścia rzeki po jej zbieg z Aniene; brytyjskie 1 i 5 Dywizja zajmowały lewe skrzydło, a Francuski Korpus Ekspedycyjny gen. Alphonse’a Juina osłaniał prawe na wschód od miasta. Według Fishera 4 czerwca 5 Armia liczyła 369 tysięcy żołnierzy – najwięcej w całej swojej historii – w tym 231 tysięcy Amerykanów, 95 tysięcy Francuzów (w większości Algierczyków i Marokańczyków) i 43 tysiące Brytyjczyków.
Rzymianie, papież i ostatnie ofiary okupacji
Rzymski Komitet Wyzwolenia Narodowego nie ogłosił powstania. Włoscy historycy tłumaczą to różnie: pośrednictwem Watykanu, który według części relacji przekazywał sygnały, że Niemcy opuszczą miasto, jeśli nie będą atakowani; obawą umiarkowanych ugrupowań i monarchistów przed wzmocnieniem komunistów; niechęcią aliantów, którzy chcieli przekazania władzy gen. Robertowi Bencivendze jako przedstawicielowi rządu Badoglia; wreszcie stratami ruchu oporu po aresztowaniach wiosną 1944 roku i po zbrodni w Grotach Ardeatyńskich. Partyzanci walczyli jednak na przedmieściach i w okolicy: chwytali niemieckich maruderów, ostrzeliwali kolumny na drogach wylotowych i próbowali ratować mosty i urządzenia przed zniszczeniem. 5 czerwca przy moście na Aniene na via Salaria zginął trzynastoletni Ugo Forno, który z kolegami nie dopuścił do jego wysadzenia.
Odchodzący okupanci zabijali do końca. 4 czerwca, w lasku przy 14 kilometrze Via Cassia w pobliżu La Storty, Niemcy rozstrzelali czternastu więźniów wywiezionych z więzienia policji bezpieczeństwa przy via Tasso, wśród nich związkowca Bruna Buozziego, jednego z przywódców przedwojennego ruchu robotniczego.
Rano 5 czerwca, gdy ulicami wciąż przejeżdżały alianckie kolumny, rzymianie wylegli tłumnie z domów. Żołnierze, którzy faktycznie zdobyli miasto, przeszli przez nie nocą i niemal w ciszy; owacje i kwiaty, znane z kronik filmowych, dostali ci, którzy szli za nimi. Tego dnia Clark wjechał do centrum, wezwał dowódców korpusów do ratusza na Kapitolu i spotkał się tam z korespondentami wojennymi. Jak zauważa Fisher, zdobycie Rzymu było zwycięstwem całej koalicji, ale smak triumfalnego wjazdu poznali tylko Amerykanie – choć do majowego przełamania walnie przyczyniły się 8 Armia z II Korpusem Polskim i Francuzi. Tego samego dnia tłum zebrał się na placu przed Bazyliką Świętego Piotra, a Pius XII mówił z balkonu, że w ostatnich dniach drżał o los miasta, a teraz Rzym został ocalony od grozy wojny „dzięki dobrej woli obu stron”.
Wyzwolenie stolicy otworzyło także włoski kryzys polityczny. 5 czerwca król Wiktor Emanuel III, zgodnie z zawartym wcześniej porozumieniem, przekazał prerogatywy synowi, Humbertowi, jako namiestnikowi królestwa, sam nie abdykując. Badoglio podał się do dymisji, a nowy rząd, oparty na partiach antyfaszystowskich, utworzył w czerwcu przedfaszystowski premier Ivanoe Bonomi.
Odwrót na północ
Niektóre zestawienia dodają, że wojska niemieckie wycofały się na linię nad Jeziorem Trazymeńskim. Jest to skrót: 4 czerwca 10 i 14 Armia dopiero odrywały się od aliantów – 14 Armia za Tybrem, 10 Armia przez Góry Simbruini i przeprawy na Aniene między Rzymem a Tivoli. Linię Trazymeńską (zwaną też linią „Albert”), biegnącą od wybrzeża tyrreńskiego przez okolice Jeziora Trazymeńskiego ku Adriatykowi, Niemcy obsadzili dopiero po dwóch tygodniach walk opóźniających, a ciężkie boje o nią trwały mniej więcej od 20 do 30 czerwca. Miała ona jedynie zyskać czas na dokończenie umocnień linii Gotów w Apeninach.
Pościg nie przyniósł rozstrzygnięcia. Brytyjska 8 Armia, posuwająca się z doliny Liri przez góry z dwiema dywizjami pancernymi i ich długimi kolumnami, dotarła nad Aniene na wschód od Rzymu dopiero dwa dni później, a niemieckie straże tylne, miny i zniszczenia raz po raz zatrzymywały jej czołówki. Kesselring zdołał zebrać obie armie i wycofać je w porządku, mimo że między nimi otwierała się chwilami groźna luka. Alexander meldował Winstonowi Churchillowi 4 czerwca, że sukces nie ulega wątpliwości, ale później przyznał, że gdyby Clark wykonał jego plan pod Valmontone, klęska Niemców byłaby znacznie większa, i dodał: „Mogę tylko przypuszczać, że Marka Clarka skłonił do zmiany kierunku natarcia natychmiastowy powab Rzymu i jego wartość propagandowa”. Clark utrzymywał, że zniszczenie niemieckich armii na południe od Rzymu było nierealne – i, jak zauważa Fisher, to, że 10 Armia uszła bez korzystania z drogi nr 6, przemawia w pewnej mierze na jego korzyść.
Cena wiosennej ofensywy była wysoka. Według zestawień przytaczanych przez Fishera od 11 maja do 4 czerwca Amerykanie stracili 3145 zabitych, 13 704 rannych i 1082 zaginionych, Francuski Korpus Ekspedycyjny od 1 kwietnia – ponad 10,6 tysiąca ludzi, a II Korpus Polski w czasie ofensywy – 629 zabitych, 2044 rannych i 93 zaginionych; straty wszystkich aliantów sięgnęły około 40 tysięcy. Obie niemieckie armie straciły w przybliżeniu w tym samym czasie około 38 tysięcy ludzi według dziennika wojennego OKW (inne niemieckie zestawienie podaje niespełna 32 tysiące); alianci twierdzili, że wzięli ponad 15 tysięcy jeńców.
Miejsce w wojnie
Rzym był pierwszą stolicą państwa Osi, która wpadła w ręce aliantów, i jedyną zdobytą przed lądowaniem we Francji. 5 czerwca Franklin Delano Roosevelt w radiowej „pogadance przy kominku” mówił: „Pierwsza ze stolic Osi jest w naszych rękach. Jedna z głowy, zostały dwie”, przestrzegając zarazem, że droga do zwycięstwa nad Niemcami będzie jeszcze długa i kosztowna. Jednak już następnego dnia lądowanie w Normandii zepchnęło wydarzenia we Włoszech na dalszy plan – w gazetach i w planach sztabów.
Dla mieszkańców Rzymu 4 czerwca kończył dziewięć miesięcy okupacji, które przyniosły egzekucje zakładników, łapanki, deportację rzymskich Żydów w październiku 1943 roku i głód, a wcześniej alianckie bombardowania dzielnic robotniczych. Miasto, w przeciwieństwie do wielu innych włoskich miast, przetrwało wojnę niemal nietknięte, z mostami, wodociągami i elektrowniami – wynik zarówno decyzji obu stron, jak i nacisków Watykanu. Wyzwolenie stolicy przyspieszyło też odbudowę włoskiego życia politycznego: rząd Bonomiego, oparty na partiach antyfaszystowskich, przeniósł się wkrótce do Rzymu.
Strategicznie zdobycie Rzymu zamknęło rozdział, który zaczął się w styczniu desantem pod Anzio i walkami o Monte Cassino. Alexander liczył, że teraz zdoła pójść za ciosem na północ Włoch i ku Alpom, ale Amerykanie nalegali na desant w Prowansji: latem z frontu włoskiego zabrano trzy dywizje amerykańskie i cztery francuskie, a wraz z nimi Truscotta i Juina, do operacji „Dragoon”. Osłabione armie Alexandra dotarły w sierpniu do linii Gotów, gdzie front zatrzymał się na zimę. Spór o decyzję Clarka spod Valmontone i o to, czy prestiż zdobycia Rzymu był wart wypuszczenia niemieckiej 10 Armii, trwa w historiografii do dziś; kampania włoska skończyła się dopiero kapitulacją wojsk niemieckich we Włoszech 2 maja 1945 roku.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 4 czerwca 1944 · AtlantykZdobycie U-5054 czerwca 1944 amerykańska grupa z lotniskowcem „Guadalcanal” zmusiła U-505 do wynurzenia u brzegów Afryki. Abordażyści zdobyli okręt, Enigmę i szyfry.
- 5 czerwca 1944 · Front zachodniNoc przed inwazjąW nocy z 5 na 6 czerwca 1944 ponad tysiąc bombowców RAF uderzyło na baterie nad Zatoką Sekwany, a trzy dywizje powietrznodesantowe skoczyły w Normandii.
- 6 czerwca 1944 · Front zachodniD-Day: lądowanie w Normandii6 czerwca 1944 około 156 tysięcy żołnierzy alianckich wylądowało z morza i powietrza w Normandii. Pięć przyczółków zdobyto, ale Caen pozostało w rękach Niemców.
- 2 czerwca 1944 · Europa Środkowo-WschodniaOperacja Frantic2 czerwca 1944 amerykańskie bombowce z Włoch zbombardowały Debreczyn i wylądowały na Ukrainie. Tak zaczęły się loty wahadłowe przez bazy w ZSRR.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 22 stycznia 1944 · Morze ŚródziemneLądowanie pod Anzio22 stycznia 1944 VI Korpus gen. Lucasa wylądował pod Anzio i Nettuno, blisko Rzymu. Zaskoczenie było pełne, lecz przyczółek szybko otoczyli Niemcy.
- 3 marca 1944 · Morze ŚródziemneNiemcy przechodzą do obrony pod Anzio3 marca 1944 Niemcy zrezygnowali z dalszych natarć na przyczółek pod Anzio. Po klęsce ataku pod Cisterną front zamarł w wojnie pozycyjnej aż do maja.
- 16 lutego 1944 · Morze ŚródziemneOperacja „Fischfang”16 lutego 1944 niemiecka 14 Armia uderzyła szosą z Albano na przyczółek pod Anzio. Po pięciu dniach walk alianci utrzymali pozycje, a natarcie się załamało.
- 25 maja 1944 · Morze ŚródziemnePołączenie z przyczółkiem Anzio25 maja 1944 wojska z przyczółka pod Anzio połączyły się z 5 Armią idącą z południa, a Clark zwrócił VI Korpus na Rzym zamiast odciąć niemiecką 10 Armię.