TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Druga rejestracja poborowych w USA

Kategoria:
Społeczeństwo
Data:
1 lipca 1941
Autor:
Łukasz
Tagi:
Stany Zjednoczone, Franklin Delano Roosevelt, neutralność

1 lipca 1941 roku, we wtorek, w ponad 6400 lokalnych komisjach poborowych w Stanach Zjednoczonych odbyła się druga rejestracja mężczyzn na podstawie ustawy o szkoleniu i służbie z wyboru z 1940 roku, która wprowadziła w Ameryce pierwszy pobór w czasie pokoju. W niektórych kalendariach można przeczytać, że tego dnia obowiązek rejestracji objął „wszystkich amerykańskich mężczyzn powyżej 21 lat”. Tak nie było. Mężczyźni w wieku od 21 do 35 lat zarejestrowali się już 16 października 1940 roku, a starszych ustawa wtedy w ogóle nie obejmowała. Lipcowa rejestracja dotyczyła wyłącznie tych, którzy w międzyczasie skończyli 21 lat, czyli urodzonych między 17 października 1919 a 1 lipca 1920 roku. Administracja poborowa szacowała ich liczbę na około 750 tysięcy. Tego samego miesiąca, 31 lipca, urząd dyrektora systemu poborowego, nieobsadzony formalnie od kwietnia, objął generał brygady Lewis B. Hershey, który miał nim kierować przez blisko trzydzieści lat.

Nowy rocznik

Ustawa Burke’a–Wadswortha z września 1940 roku od początku zakładała, że rejestracja nie będzie jednorazowa. Nakładała obowiązek zgłoszenia się na każdego mężczyznę, który „w dniu lub dniach wyznaczonych na pierwszą lub którąkolwiek następną rejestrację” będzie miał od 21 do 35 lat, a termin kolejnych rejestracji pozostawiała prezydentowi. Pierwsza rejestracja dała armii spis ponad 16 milionów ludzi, ale z każdym miesiącem kolejni młodzi Amerykanie kończyli 21 lat i pozostawali poza systemem. 26 maja 1941 roku, w przeddzień ogłoszenia przez Franklina Delano Roosevelta stanu nieograniczonego zagrożenia narodowego, prezydent wydał proklamację wyznaczającą drugą rejestrację na 1 lipca.

Tym razem obeszło się bez wielkiej mobilizacji ochotników. W październiku 1940 roku rejestrację prowadziły tysiące nauczycieli, urzędników i członków komisji wyborczych w szkołach, kościołach i lokalach wyborczych. W lipcu 1941 roku zajęli się nią sami członkowie lokalnych komisji poborowych i ich urzędnicy, najczęściej we własnych biurach; centrala zastrzegła wprost, że organizacje spoza systemu poborowego nie mają w niej udziału. Procedura niewiele się zmieniła. Każdy zgłaszający się podawał dane osobowe, adres, miejsce pracy i osobę, która zawsze będzie znała jego adres, i dostawał kartę rejestracyjną. Nowy rocznik wypełniał karty w kolorze melonowym, by można je było łatwo oddzielić od białych kart z października, a numery seryjne nowych zarejestrowanych poprzedzała litera „S”.

Przed rejestracją Roosevelt skierował do członków wszystkich lokalnych komisji list, który biuletyn administracji poborowej opublikował na pierwszej stronie numeru z 1 lipca. Prezydent dziękował im za to, że „bez wynagrodzenia innego niż patriotyczna duma” pracowali długie godziny przy „trudnym zadaniu wybierania ludzi do sił zbrojnych”, zostawiając w domu tych, których potrzebowały przemysł i rolnictwo. Teraz, pisał, proszono ich o kolejną pracę: zarejestrowanie tych, którzy osiągnęli pełnoletność od października. Cały system poborowy, z komisjami lokalnymi, komisjami odwoławczymi, lekarzami i doradcami, liczył wówczas około 150 tysięcy ludzi, w ogromnej większości pracujących społecznie.

Lipcowy rocznik był ponad dwudziestokrotnie mniejszy od październikowego, a pobór stał się w ciągu dziewięciu miesięcy częścią codzienności: do 1 lipca 1941 roku do wojska powołano na jego podstawie 693 948 ludzi, a armia, która jeszcze w połowie 1940 roku liczyła niespełna 270 tysięcy żołnierzy, zbliżała się wraz z powołaną do służby federalnej Gwardią Narodową do półtora miliona.

Kogo powołać, a kogo zostawić w fabryce

Lipcowa rejestracja zbiegła się z pierwszym poważnym sporem o to, jak pogodzić pobór z produkcją zbrojeniową. Fabryki, które pracowały na zamówienia amerykańskiej armii i, od marca 1941 roku, na dostawy dla Wielkiej Brytanii w ramach Lend-Lease, skarżyły się, że komisje zabierają im wykwalifikowanych robotników. W pierwszych dniach lipca centrala administracji poborowej rozesłała okólnik nr 3, który polecał komisjom „przeczesać listy” zarejestrowanych i nie powoływać ludzi potrzebnych w przemyśle obronnym. Dołączono do niego sporządzoną przez Urząd Zarządzania Produkcją listę około 350 zawodów, w których brakowało rąk do pracy. Hershey, jeszcze jako zastępca dyrektora, ogłosił też za zgodą prezydenta, że robotnik odroczony z powodu pracy w przemyśle zbrojeniowym traci odroczenie, jeśli tę pracę porzuci.

Druga sprawa dotyczyła wieku. Latem 1941 roku w Kongresie i w Departamencie Wojny przeważył pogląd, że szkolenie najwięcej daje młodym, a starsi poborowi częściej mają rodziny i trudne do zastąpienia miejsca pracy. 3 lipca centrala nakazała komisjom odroczyć na 30 dni powoływanie zarejestrowanych, którzy mieli 28 lat lub więcej, w oczekiwaniu na zmianę ustawy. Kongres ją wkrótce uchwalił. Według szacunków administracji poborowej nowe przepisy wyłączyły od powołań około 8 milionów mężczyzn, mniej więcej połowę zarejestrowanych w październiku 1940 roku; około 120 tysięcy z nich było już wtedy w wojsku i mogło się ubiegać o zwolnienie. Ciężar poboru przesuwał się więc wyraźnie na najmłodsze roczniki, a lipcowi 21-latkowie stawali się jego głównym zasobem.

Druga loteria

Kolejność powoływania nowego rocznika ustaliła druga ogólnokrajowa loteria, przeprowadzona wieczorem 17 lipca w waszyngtońskim Audytorium Departamentów, tym samym, w którym w październiku odbyła się pierwsza. Sala była otwarta dla publiczności i o siódmej wieczorem wszystkie miejsca były zajęte. Ceremonię otworzył Hershey, a potem zaprosił sekretarza marynarki Franka Knoxa do wyciągnięcia pierwszej kapsułki z tej samej szklanej misy, której użyto w 1917 roku i w październiku 1940 roku. Knox, ku aplauzowi sali, oddał ten zaszczyt sierżantowi sztabowemu Robertowi W. Shackletonowi z Fort Dix, poborowemu z Nowego Jorku. Shackleton wyciągnął numer 196. Następne numery losowali sam Knox, zastępca sekretarza wojny Robert P. Patterson, szef Biura Nawigacji marynarki kontradmirał Chester Nimitz, przewodniczący komisji wojskowych obu izb Kongresu, afroamerykański działacz Channing Tobias i przedstawiciele organizacji weteranów. Resztę z 800 kapsułek wyciągnęło ponad sześćdziesięciu podoficerów, którzy sami trafili do wojska z poboru. Losowanie zakończyło się o 21.27.

Mechanizm różnił się od październikowego. Wylosowana kolejność nie tworzyła osobnej listy, którą wyczerpywano by po listach z 1940 roku. Komisje lokalne wplatały nowych zarejestrowanych między dawnych, jeszcze niepowołanych, w proporcji odpowiadającej liczebności obu grup, tak że nowy rocznik nie trafiał w całości na koniec kolejki. Biuletyn administracji poborowej mówił o „najnowszej klasie 752 tysięcy potencjalnych rekrutów”. Nowo zarejestrowani, którzy z powodów religijnych odmawiali służby z bronią, mogli się ubiegać o status obdżektora i o skierowanie do obozów Civilian Public Service, otwartych od maja.

Hershey zamiast Dykstry

Od wiosny 1941 roku system poborowy nie miał formalnego szefa. Pierwszy dyrektor, politolog i rektor Uniwersytetu Wisconsin Clarence A. Dykstra, którego Roosevelt mianował w październiku 1940 roku, by twarzą poboru był cywil, a nie wojskowy, kierował nim tylko pół roku. W marcu 1941 roku prezydent powierzył mu przewodnictwo nowej Krajowej Rady Mediacji Obronnej (National Defense Mediation Board), która miała rozstrzygać spory pracownicze w przemyśle zbrojeniowym, a 1 kwietnia Dykstra odszedł z administracji poborowej. Na czele rady mediacyjnej pozostał zresztą tylko do początku lipca, po czym wrócił do kierowania uniwersytetem.

Od kwietnia urzędem faktycznie kierował jego zastępca, generał brygady Lewis Blaine Hershey. Urodzony w 1893 roku w hrabstwie Steuben w Indianie, z wykształcenia nauczyciel, służył od 1911 roku w Gwardii Narodowej Indiany, w czasie pierwszej wojny światowej był we Francji z amerykańskim korpusem ekspedycyjnym, a w 1920 roku przeszedł do armii zawodowej. Od 1936 roku był oficerem wykonawczym wspólnego komitetu armii i marynarki do spraw służby z wyboru, który przez cztery lata przygotowywał plany przyszłego poboru. Po uchwaleniu ustawy w 1940 roku został awansowany na generała brygady i szefa wykonawczego nowego urzędu, a 19 grudnia 1940 roku jego zastępcą. To on układał regulaminy, szkolił dyrektorów stanowych i bronił zasady, że o losie poborowych decydują sąsiedzi z lokalnej komisji, a nie oficerowie.

31 lipca 1941 roku Roosevelt przedstawił Senatowi kandydaturę Hersheya na dyrektora systemu poborowego, a Senat zatwierdził ją natychmiast. Na stanowisko, które dziesięć miesięcy wcześniej celowo oddano cywilowi, trafił w ten sposób zawodowy oficer, ale zarazem człowiek, który od początku był faktycznym twórcą systemu i znał go lepiej niż ktokolwiek inny.

Miejsce w wojnie

Druga rejestracja odbyła się dziewięć dni po tym, jak Niemcy uderzyły na Związek Radziecki, w miesiącu, w którym amerykańska piechota morska wylądowała na Islandii, a Waszyngton coraz ostrzej naciskał na Japonię. Stany Zjednoczone formalnie pozostawały neutralne, ale budowana od roku armia zbliżała się do granicy, której przekroczenie wymagało decyzji politycznej. Ustawa z 1940 roku ograniczała służbę poborowych do dwunastu miesięcy i do półkuli zachodniej, a pierwsi z nich mieli wrócić do domów jesienią. W raporcie dwuletnim, opublikowanym na początku lipca, szef sztabu armii generał George Marshall ostrzegł, że zwolnienie ich rozbije świeżo wyszkolone jednostki, a 21 lipca Roosevelt poprosił Kongres o przedłużenie służby. W koszarach pojawiały się wtedy napisy „OHIO”, czyli Over the hill in October – „w październiku zwiewamy”. Senat przyjął przedłużenie 7 sierpnia, a 12 sierpnia Izba Reprezentantów uchwaliła je większością jednego głosu, 203 do 202, gdy przewodniczący Izby Sam Rayburn szybko zamknął głosowanie. 18 sierpnia prezydent podpisał ustawę, która wydłużała służbę o 18 miesięcy. Gdyby głosowanie wypadło inaczej, armia amerykańska zaczęłaby się rozpadać na kilka tygodni przed atakiem na Pearl Harbor.

Po lipcowej rejestracji przyszły kolejne. Po przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do wojny Kongres w grudniu 1941 roku objął obowiązkiem służby mężczyzn od 20 do 44 lat, a obowiązkiem rejestracji wszystkich od 18 do 64 lat; kolejne rejestracje odbywały się w 1942 roku, a od listopada tego roku powoływano także 18- i 19-latków. Do 1947 roku z poboru trafiło do wojska ponad 10 milionów Amerykanów. Lewis B. Hershey kierował systemem poborowym przez całą wojnę, a potem przez wojnę koreańską i wietnamską, aż do lutego 1970 roku, gdy w atmosferze protestów przeciw poborowi prezydent Richard Nixon odsunął go od urzędu. Był najdłużej urzędującym dyrektorem w historii tej instytucji. System, który współtworzył od 1936 roku, a który w lipcu 1941 roku przeszedł pierwszą próbę rutyny, stał się na trzy dekady trwałym elementem amerykańskiego życia.

Źródła

  1. familysearch.org · United States World War II Draft Records
  2. veteran-voices.com · world war ii selective service draft registrations

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.