Japończycy na Tulagi
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Pacyfik
- Data:
- 3 maja 1942
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Japonia, Stany Zjednoczone, Australia, Wielka Brytania
Rankiem 3 maja 1942 roku japońskie okręty kontradmirała Kiyohide Shimy weszły do zatoki między wyspą Tulagi a wysepkami Gavutu i Tanambogo na Wyspach Salomona i wysadziły na brzeg około 400 żołnierzy piechoty morskiej. Nikt do nich nie strzelał. Mały australijski garnizon odpłynął kilka godzin wcześniej, a stolica brytyjskiego protektoratu była pusta. Desant otwierał operację MO, wielki japoński plan zajęcia Port Moresby na Nowej Gwinei, i stał się pierwszym aktem bitwy na Morzu Koralowym. Następnego dnia, 4 maja, nad Tulagi pojawiły się samoloty z amerykańskiego lotniskowca „Yorktown”. Był to pierwszy cios w tej bitwie i zarazem znak, że Amerykanie wiedzieli o japońskich zamiarach znacznie więcej, niż przypuszczało dowództwo w Rabaulu.
Operacja MO
Po zajęciu Rabaulu w styczniu i lądowaniu w Lae i Salamaui w marcu 1942 roku japońska marynarka chciała zamknąć pierścień wokół nowej bazy na Nowej Brytanii. Wiceadmirał Shigeyoshi Inoue, dowódca 4 Floty w Rabaulu, za najważniejszy cel uznał Port Moresby, stolicę australijskiej Papui na południowym wybrzeżu Nowej Gwinei. Stamtąd alianckie bombowce sięgały Rabaulu i Lae, a w rękach japońskich miasto dawałoby lotnictwu zasięg nad całym Morzem Koralowym i nad północno-wschodnią Australią. Drugim celem było Tulagi, gdzie Inoue chciał urządzić bazę wodnosamolotów. Łodzie latające z Tulagi miały patrolować wschodnią część Morza Koralowego i osłaniać flankę całej operacji, a w dalszej perspektywie wesprzeć wyprawę na Nową Kaledonię, Fidżi i Samoa, które w planach uzgodnionych w marcu i kwietniu miały odciąć Australię od Stanów Zjednoczonych.
Plan był rozbudowany, jak większość japońskich planów z tego okresu. Zespół Shimy miał zająć Tulagi 3 maja. Zespół inwazyjny kontradmirała Sadamichiego Kajioki, z jedenastoma transportowcami wiozącymi oddziały armii generała Tomitarō Horiiego i batalion piechoty morskiej, miał wypłynąć z Rabaulu 4 maja, okrążyć wschodni kraniec Nowej Gwinei przez archipelag Luizjadów i wylądować pod Port Moresby 10 maja. Bezpośrednią osłonę zapewniał zespół kontradmirała Aritomo Gotō z lekkim lotniskowcem „Shōhō” i czterema ciężkimi krążownikami. Po zakończeniu operacji, w połowie maja, inne oddziały miały zająć wyspy Nauru i Ocean (Banaba) z ich złożami fosforytów; tę część planu nazwano operacją RY.
Po marcowym rajdzie amerykańskich lotniskowców na Lae i Salamauę Inoue nie chciał jednak działać bez silnej osłony z powietrza. Połączona Flota admirała Isoroku Yamamoto przydzieliła mu zespół uderzeniowy wiceadmirała Takeo Takagiego z dwoma dużymi lotniskowcami 5 Dywizjonu Lotniskowców kontradmirała Chūichiego Hary, „Shōkaku” i „Zuikaku”, dwoma ciężkimi krążownikami i sześcioma niszczycielami. Były to okręty, które w grudniu uderzyły na Pearl Harbor, a w kwietniu brały udział w rajdzie na Ocean Indyjski. Zespół Takagiego wyszedł z Truku 1 maja i miał okrążyć Wyspy Salomona od wschodu, wejść na Morze Koralowe od strony otwartego oceanu i zniszczyć każdy aliancki zespół, który spróbowałby przeszkodzić desantowi. Po drodze lotniskowce miały jeszcze przekazać do Rabaulu dziewięć myśliwców. Dwukrotne próby, 2 i 3 maja, udaremniła pogoda, jeden myśliwiec wpadł do morza, a cała ta okrężna przygoda kosztowała zespół dwa dni.
Amerykanie czytają szyfry
Japońskie dowództwo nie wiedziało, że od kilku tygodni jego zamiary nie są tajemnicą. Amerykańska marynarka od początku 1942 roku łamała coraz większą część operacyjnego kodu japońskiej floty, nazywanego przez Amerykanów JN-25. W kwietniu kryptoanalitycy z komórki „Hypo” w Pearl Harbor, kierowanej przez komandora porucznika Josepha Rocheforta, oraz z jednostki w Melbourne, utworzonej przez ludzi ewakuowanych łodziami podwodnymi z Corregidoru i nazwanej później FRUMEL, odczytywali już znaczną część ruchu radiowego. Z przechwyconych depesz wynikało, że do Rabaulu ściągają lotniskowce, że operacja nosi kryptonim MO i że jej celem jest najpewniej Port Moresby, z terminem na początek maja. Pomagali Brytyjczycy, którzy w połowie kwietnia odczytali depeszę o skierowaniu „Shōkaku” i „Zuikaku” do Inouego.
Dowódca Floty Pacyfiku admirał Chester Nimitz postanowił przyjąć wyzwanie. Na Morze Koralowe skierował dwa zespoły: 17 Zespół Operacyjny kontradmirała Franka Jacka Fletchera z lotniskowcem „Yorktown” i 11 Zespół Operacyjny kontradmirała Aubreya Fitcha z lotniskowcem „Lexington”. Dołączyć miał do nich zespół krążowników australijskiego kontradmirała Johna Crace’a. Dwa pozostałe lotniskowce Floty Pacyfiku, „Enterprise” i „Hornet”, właśnie wróciły z rajdu Doolittle’a i nie mogły zdążyć na czas. 1 maja zespoły Fletchera i Fitcha spotkały się kilkaset mil na północny zachód od Nowej Kaledonii i zaczęły pobierać paliwo.
Ewakuacja Tulagi
Tulagi, maleńka wyspa przy południowym brzegu wysp Nggela, zwanych przez Europejczyków Florydą, była od końca XIX wieku siedzibą brytyjskiego rezydenta komisarza. Miała dobrą, osłoniętą przystań, a na sąsiednim Gavutu australijskie lotnictwo urządziło wysuniętą bazę łodzi latających Catalina. Od stycznia była ona regularnie bombardowana przez japońskie samoloty z Rabaulu, a większość cywilów ewakuowano już w lutym. Na miejscu zostało niespełna pół setki żołnierzy: 24 komandosów z australijskiej 2/1 Samodzielnej Kompanii pod dowództwem kapitana A. L. Goode’a i około 25 ludzi z 11 Dywizjonu Royal Australian Air Force, którzy obsługiwali bazę. Nie mieli szans na obronę i wiedzieli o tym. Od dawna istniał plan ewakuacji, a łodzie latające wycofano z Gavutu jeszcze przed końcem kwietnia.
Pod 2 maja bywa zapisywane, że garnizon ewakuowano w odpowiedzi na ostrzeżenie z amerykańskich przechwytów radiowych. To uproszczenie. Wywiad radioelektroniczny uprzedził alianckie dowództwo o operacji MO i o tym, że Tulagi jest jednym z jej celów, ale bezpośredni sygnał do odwrotu dali obserwatorzy wybrzeża. 2 maja Jack Read, ukryty w górach Bougainville’a, zameldował, że duży zespół japońskich okrętów wyszedł z rejonu Buki, a później tego dnia Donald Kennedy z Nowej Georgii doniósł o japońskich okrętach płynących na południe, ku środkowej części archipelagu. Goode i dowódca lotników, porucznik lotnictwa R. B. Peagam, uznali, że czas odejść. Jeszcze 2 maja zaczęli niszczyć sprzęt, paliwo i urządzenia bazy, a wczesnym rankiem 3 maja odpłynęli na dwóch małych statkach w kierunku Vila na Nowych Hebrydach. Statek z lotnikami spędził dzień u wybrzeży Guadalcanalu, u urzędnika okręgowego i obserwatora wybrzeża Martina Clemensa, i ruszył w dalszą drogę dopiero po zmroku.
Desant Shimy
Zespół Shimy był skromny. Składał się z dwóch stawiaczy min, flagowego „Okinoshimy” i „Kōei Maru”, niszczycieli „Kikuzuki” i „Yūzuki”, kilku trałowców i ścigaczy okrętów podwodnych oraz transportowca „Azumasan Maru”, na którym płynęło około 400 żołnierzy, głównie z 3 Specjalnego Oddziału Desantowego Marynarki z Kure. Z daleka osłaniał go zespół Gotō z „Shōhō”. Rankiem 3 maja żołnierze zeszli na barki i zajęli Tulagi, Gavutu i Tanambogo bez jednego wystrzału. Natychmiast zabrali się do budowy bazy, a jeszcze tego samego dnia w przystani wodowało sześć wodnosamolotów. Inoue mógł uznać, że pierwszy etap operacji MO przebiegł bez zakłóceń. Zespół Gotō zawrócił na północ, by osłaniać konwój inwazyjny, który następnego dnia wychodził z Rabaulu.
Uderzenie z „Yorktowna”
O 17:00 3 maja Fletcher otrzymał wiadomość, że japoński zespół zmierzający do Tulagi został dostrzeżony poprzedniego dnia. Był wtedy kilkaset mil na południe. „Lexington” jeszcze tankował i miał dołączyć dopiero za dwa dni. Fletcher nie chciał tracić okazji. Przerwał tankowanie, zostawił Fitcha i zbiornikowiec i z samym „Yorktownem”, krążownikami i niszczycielami popłynął nocą z prędkością 27 węzłów na północ, ku Guadalcanalowi. O świcie 4 maja był około 160 kilometrów na południe od Tulagi, osłonięty przed wzrokiem przeciwnika pasem chmur.
O 7:01 z pokładu wystartowało 28 bombowców nurkujących Douglas SBD Dauntless i 12 samolotów torpedowych Douglas TBD Devastator. Myśliwce zostały nad lotniskowcem. Około 8:50 pierwsze bombowce zanurkowały na okręty stojące na kotwicy pod Tulagi i Gavutu. Japończycy byli zupełnie zaskoczeni: nie mieli tu myśliwców, a ich wodnosamoloty dopiero się rozlokowywały. Bomby i torpedy trafiły niszczyciel „Kikuzuki” i ciężko uszkodziły „Okinoshimę”. W południe nadleciała druga fala, która dopadła okręty uciekające z zatoki na północny wschód od wyspy Savo. Zatopiła dwa trałowce i ciężko uszkodziła pomocniczy trałowiec „Tama Maru”. Towarzyszące jej cztery myśliwce Grumman F4F Wildcat zestrzeliły kilka wodnosamolotów i ostrzelały niszczyciel „Yūzuki”, zabijając jego dowódcę i dziewięciu marynarzy. Trzecia, mniejsza fala po południu uszkodziła jeszcze „Azumasan Maru” i ponownie „Okinoshimę”.
Amerykańscy lotnicy wrócili z przekonaniem, że odnieśli wielkie zwycięstwo. W meldunkach, które potem trafiły do poufnej historii bitwy wydanej przez wywiad marynarki w 1943 roku, zapisano zatopienie dwóch niszczycieli, statku towarowego i czterech kanonierek oraz uszkodzenie lekkiego krążownika, który miał wyrzucić się na brzeg. Rzeczywistość była skromniejsza. „Kikuzuki” rzeczywiście osiadł na mieliźnie u brzegu Gavutu i 5 maja zsunął się do wody i zatonął. Poszły na dno dwa małe trałowce, a „Tama Maru” zatonął dwa dni później. Według japońskich danych w nalotach zginęło 87 marynarzy, a 36 żołnierzy desantu zostało ciężko rannych. Pozostałe okręty, w tym uszkodzona „Okinoshima”, odpłynęły do Rabaulu, a baza wodnosamolotów zaczęła działać. Amerykanie stracili jeden samolot torpedowy, którego załoga wodowała i została uratowana, oraz dwa myśliwce, które zgubiły drogę i rozbiły się na południowym wybrzeżu Guadalcanalu; obu pilotów zabrał niszczyciel „Hammann”.
Admirał Nimitz ocenił wyniki trzeźwo. Na 22 torpedy i 76 bomb półtonowych przypadało niewiele trafień, co według jego komentarza pokazywało, jak szybko w czasie wojny spada wyszkolenie załóg pozbawionych regularnych ćwiczeń. Ważniejsze było jednak co innego: uderzenie zdradziło obecność amerykańskiego lotniskowca na Morzu Koralowym. Takagi, który po nieudanym przekazaniu myśliwców był jeszcze daleko na północy, ruszył z dużą prędkością na południe, ale nie zdążył już nikogo dopaść. Fletcher zawrócił na spotkanie z Fitchem i Crace’em, które nastąpiło rankiem 5 maja. Obie strony zaczęły szukać się nawzajem.
Miejsce w wojnie
Desant na Tulagi był najłatwiejszą częścią operacji MO i jedyną, która się udała. W kolejnych dniach na Morzu Koralowym rozegrała się pierwsza w dziejach bitwa lotniskowców, w której Japończycy stracili lekki lotniskowiec „Shōhō”, a Amerykanie „Lexingtona”. Inoue odwołał wyprawę morską na Port Moresby i była to pierwsza japońska operacja tej wojny, która nie osiągnęła celu. Nie powiodła się także operacja RY: 11 maja amerykański okręt podwodny S-42 zatopił „Okinoshimę” w pobliżu Buki, a wyspy Nauru i Ocean Japończycy zajęli dopiero w sierpniu. Kontradmirał Shima jeszcze raz pojawił się w wielkiej historii wojny w październiku 1944 roku, gdy jego zespół krążowników wszedł za późno w Cieśninę Surigao, w czasie bitwy w zatoce Leyte.
Tulagi zostało natomiast w japońskich rękach i stało się kluczem do dalszych wydarzeń. Wodnosamoloty z Tulagi patrolowały Morze Koralowe, a na początku lipca Japończycy zaczęli budować lotnisko na równinie nad rzeką Lunga na sąsiednim Guadalcanalu, skąd ich bombowce mogłyby sięgnąć Nowych Hebrydów i Nowej Kaledonii. 7 sierpnia 1942 roku amerykańska piechota morska wylądowała jednocześnie na Guadalcanalu i na Tulagi, Gavutu i Tanambogo. Załogi wysepek, w których skład wchodzili ludzie z oddziału, który zajął je 3 maja, broniły się niemal do ostatniego żołnierza. Tak zaczęły się półroczne walki o Guadalcanal, w których japońska marynarka i lotnictwo poniosły straty nie do odrobienia. Zdobycie małej, pustej wyspy, które 3 maja wyglądało na rutynową operację, uruchomiło w ten sposób łańcuch zdarzeń prowadzący do jednego z przełomów wojny na Pacyfiku.
Epizod z Tulagi pokazał też dwie rzeczy, które w kolejnych miesiącach decydowały o losach tej wojny. Pierwszą był wywiad: zarówno złamane szyfry, jak i sieć obserwatorów wybrzeża dawały aliantom wiedzę o ruchach przeciwnika, której Japończycy nie mieli. Drugą była rola lotniskowców, które potrafiły pojawić się znikąd i uderzyć setki kilometrów od miejsca, w którym ktokolwiek się ich spodziewał.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 4 maja 1942 · Front zachodniDrugi nalot na ExeterW nocy z 3 na 4 maja 1942 Luftwaffe wróciła nad Exeter i spaliła centrum miasta. Zginęło około 160 osób, bomba zburzyła kaplicę w katedrze.
- 5 maja 1942 · AfrykaLądowanie na Madagaskarze5 maja 1942 Brytyjczycy wylądowali na Madagaskarze Vichy. Po dwóch dniach walk i rajdzie niszczyciela „Anthony” 7 maja padła baza Diego Suarez.
- 29 kwietnia 1942 · DyplomacjaSpotkanie Hitlera i Mussoliniego w Salzburgu29–30 kwietnia 1942 Hitler przyjął Mussoliniego w pałacu Klessheim pod Salzburgiem. Mówiono o ofensywie na Kaukaz, o Malcie i o wojskach włoskich dla Rosji.
- 28 kwietnia 1942 · AfrykaWypłynięcie floty na Madagaskar28 kwietnia 1942 z Durbanu wyszedł szybki konwój brytyjskich wojsk desantowych na Madagaskar Vichy. Wolniejsze statki wypłynęły trzy dni wcześniej.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 7 maja 1942 · PacyfikZatopienie Shōhō7 maja 1942 Japończycy zatopili niszczyciel „Sims” i zniszczyli zbiornikowiec „Neosho”, wziąwszy je za lotniskowiec. Amerykanie zatopili lotniskowiec „Shōhō”.
- 8 maja 1942 · PacyfikStarcie lotniskowców na Morzu Koralowym8 maja 1942 lotniskowce USA i Japonii uderzyły na siebie nawzajem. „Lexington” zatonął, „Shōkaku” uszkodzono, a desant na Port Moresby odwołano.
- 25 maja 1942 · PacyfikPrzygotowania do bitwy o MidwayPod koniec maja 1942 japońskie zespoły wyruszyły na Aleuty i Midway, a Amerykanie, znając ich plan, w trzy dni naprawili „Yorktowna” i wysłali go w morze.
- 3 czerwca 1942 · PacyfikPoczątek bitwy pod Midway3 czerwca 1942 Catalina wykryła japońskie transportowce idące na Midway. B-17 nie trafiły żadnego statku, a lotniskowce Nagumo wciąż kryły się we mgle.