Koniec wojny podwodnej
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Atlantyk
- Data:
- 4 maja 1945
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- U-Booty, Kriegsmarine, bitwa o Atlantyk, Karl Dönitz
4 maja 1945 roku radiostacje niemieckiej marynarki wojennej nadały do wszystkich okrętów podwodnych w morzu krótki rozkaz: natychmiast przerwać ogień i zaprzestać wszelkich działań przeciwko żegludze aliantów. Podpisał go wielki admirał Karl Dönitz – od kilku dni następca Hitlera na stanowisku głowy państwa, ale wciąż przede wszystkim człowiek, który przez całą wojnę prowadził niemiecką flotę podwodną. Tak kończyła się wojna podwodna na Atlantyku, najdłuższa kampania II wojny światowej, prowadzona nieprzerwanie od pierwszego dnia wojny z Wielką Brytanią we wrześniu 1939 roku.
Dzień wcześniej, 3 maja, w porcie w Kilonii własna załoga zatopiła krążownik ciężki „Admiral Hipper”, ciężko uszkodzony w kwietniu przez bombowce RAF. Trzeba przy tym dodać, że rozkaz z 4 maja nie zakończył jeszcze losu niemieckiej floty podwodnej: wbrew niemu załogi zatopiły w portach i na redach ponad dwieście okrętów, a ostatnie statki aliantów poszły na dno dopiero 7 maja.
Flota w agonii
Wiosną 1945 roku z wielkiej niegdyś Kriegsmarine zostały szczątki. Pancernik „Tirpitz” zatonął pod Tromsø w listopadzie 1944 roku, w kwietniu 1945 roku nalot na Kilonię wywrócił krążownik ciężki „Admiral Scheer”, a pozostałe duże okręty stały uszkodzone w portach albo – jak „Prinz Eugen” – wspierały ogniem ostatnie przyczółki na wybrzeżu Bałtyku i osłaniały ewakuację uchodźców i żołnierzy ze wschodu. Jedyną częścią floty, która wciąż mogła prowadzić wojnę na oceanie, była broń podwodna.
Liczebnie była ona nadal potężna. Według zestawień przytaczanych w literaturze na początku maja 1945 roku Niemcy mieli około 470 okrętów podwodnych. Około 170 stanowiły jednostki frontowe, w większości stacjonujące w Norwegii, około 200 kolejnych było w budowie, na próbach albo w szkoleniu w portach Niemiec i na Bałtyku. Wśród nich znajdowały się nowe okręty typu XXI – duże, opływowe jednostki z wielkimi bateriami akumulatorów, zdolne do długiego i szybkiego pływania pod wodą – oraz małe przybrzeżne okręty typu XXIII. Miały one odwrócić losy wojny na morzu, ale bombardowania stoczni, zaminowane przez lotnictwo wody Bałtyku i kłopoty techniczne sprawiły, że do maja 1945 roku na patrol bojowy wyszedł tylko jeden okręt typu XXI i kilka typu XXIII.
Wojnę tonażową Niemcy przegrali już dawno. Przełomem był „czarny maj” 1943 roku, gdy po stracie ponad czterdziestu okrętów w jednym miesiącu Dönitz wycofał wilcze stada z północnego Atlantyku. Od tego czasu straty U-Bootów rosły szybciej niż ich sukcesy. Wyposażone w chrapy okręty mogły dłużej pozostawać w zanurzeniu i w ostatnich miesiącach wojny działały głównie na wodach przybrzeżnych Wysp Brytyjskich, gdzie wciąż zatapiały pojedyncze statki, ale nie zagrażały już zaopatrzeniu Wielkiej Brytanii. Aliancka przewaga w powietrzu sięgała teraz samych baz: w ostatnich tygodniach wojny samoloty RAF i amerykańskie bombowce niszczyły okręty w portach Kilonii, Hamburga i Bremy, a lotnictwo Coastal Command polowało na jednostki przechodzące z Niemiec do Norwegii przez Kattegat i Skagerrak. Według zestawień w pierwszym tygodniu maja w drodze do Norwegii zniszczono lub ciężko uszkodzono 23 okręty.
Koniec „Admirala Hippera”
Los „Admirala Hippera” dobrze pokazuje, co stało się z niemiecką flotą nawodną. Okręt, pierwsza jednostka swojego typu, brał udział w inwazji na Norwegię w 1940 roku, polował na konwoje na Atlantyku, a w grudniu 1942 roku walczył w bitwie na Morzu Barentsa. Jej fiasko rozwścieczyło Hitlera, który zażądał złomowania dużych okrętów; Dönitz, nowy dowódca floty, wyprosił ich zachowanie, ale „Admiral Hipper” został w lutym 1943 roku wycofany ze służby. Od 1944 roku służył w Gdyni jako okręt szkolny dla podchorążych.
Zbliżanie się frontu zmusiło Niemców do przeniesienia go na zachód, mimo że miał sprawną tylko jedną turbinę. 29 stycznia 1945 roku krążownik opuścił Gdynię z blisko 1400 uchodźcami na pokładzie. Następnego wieczoru odebrał wezwanie o pomoc od tonącego statku „Wilhelm Gustloff”, storpedowanego przez radziecki okręt podwodny, ale z obawy przed atakiem nie zatrzymał się, by ratować rozbitków. 2 lutego dotarł do Kilonii i wszedł do stoczni Germaniawerft na remont.
W kwietniu okręt został ciężko trafiony przez RAF. 3 kwietnia 1945 roku podczas nalotu na port bomba trafiła krążownik, nie przebiła pokładu pancernego, ale zabiła sześciu marynarzy. W nocy z 9 na 10 kwietnia, w czasie wielkiego nalotu Lancasterów, „Admiral Hipper” otrzymał trzy kolejne trafienia, które wyłączyły go z wojny na dobre. Dowództwo zamierzało jeszcze użyć wraku jako pływającej baterii i załadowało na niego amunicję do dział głównego kalibru. Gdy jednak wojska brytyjskie zbliżały się do Kilonii, załoga 3 maja 1945 roku o 4.25 nad ranem zatopiła okręt przy nabrzeżu, wysadzając ładunki w jego wnętrzu. Tej samej nocy i w kolejnych dniach w Kilonii zatopiono także inne okręty i dziesiątki U-Bootów.
W lipcu 1945 roku Brytyjczycy podnieśli wrak i odholowali go do zatoki przy Heikendorfie, gdzie w latach 1948–1952 został pocięty na złom. Jego dzwon trafił najpierw do muzeum morskiego w Greenwich, a później wrócił do Niemiec i znajduje się w Pomniku Marynarki w Laboe pod Kilonią.
Rozkaz z Flensburga
Po śmierci Hitlera Dönitz przeniósł swoją kwaterę z Plön do szkoły marynarki w Mürwik, dzielnicy Flensburga nad granicą duńską. Jego polityka w pierwszych dniach maja polegała na tym, by jak najdłużej opierać się Armii Czerwonej, a na zachodzie kapitulować częściami, tak by jak najwięcej żołnierzy i uchodźców zdążyło przejść na stronę brytyjską i amerykańską. 3 maja wysłał admirała Hansa-Georga von Friedeburga, swojego następcę na stanowisku naczelnego dowódcy marynarki wojennej, do kwatery marszałka Bernarda Montgomery’ego pod Lüneburgiem.
Montgomery zgodził się przyjąć kapitulację wojsk niemieckich w północno-zachodnich Niemczech, Danii i Holandii, ale postawił warunek: kapitulacja miała obejmować również okręty wojenne, które należało wydać nietknięte, bez niszczenia i zatapiania. Akt podpisano wieczorem 4 maja, a wszedł w życie 5 maja o 8.00 rano. Dla floty podwodnej oznaczało to koniec. Jeszcze 4 maja dowództwo nadało do okrętów w morzu rozkaz przerwania ognia i zaprzestania działań przeciw żegludze aliantów, połączony z zakazem niszczenia okrętów i uzbrojenia. Następnego dnia Dönitz wystosował do podwodników dłuższe pożegnanie: pisał, że po sześciu latach wojny podwodnej „walczyli jak lwy”, ale miażdżąca przewaga materialna przeciwnika zepchnęła ich na niewielki obszar, z którego dalsza walka nie jest możliwa. Kolejność i dokładny czas nadania tych depesz różnie podają źródła; wszystkie zgadzają się, że ofensywne działania U-Bootów miały ustać 4–5 maja.
Rozkaz dotarł do okrętów rozproszonych od kanału La Manche po wybrzeże Ameryki Północnej. Jednym z nich był „U-2511” – jedyny okręt typu XXI, który wyszedł na patrol bojowy. Jego dowódca, Adalbert Schnee, płynął z Bergen na Morze Karaibskie, gdy 4 maja otrzymał polecenie przerwania operacji; 5 maja wrócił do Bergen. Według jego relacji, przytoczonej później przez Dönitza we wspomnieniach, w drodze powrotnej podszedł niezauważony pod brytyjski krążownik i przeprowadził na niego pozorowany atak – historycy traktują tę opowieść ostrożnie, ale stała się ona częścią legendy nowych okrętów, które przyszły za późno.
„Tęcza” – samozatopienie floty
W niemieckiej marynarce od początku wojny obowiązywała zasada, że okręt zagrożony wpadnięciem w ręce wroga należy zatopić. W 1943 roku dla floty podwodnej nadano jej kryptonim „Regenbogen” („Tęcza”): po odebraniu tego hasła załogi miały zatopić swoje okręty. Według niemieckich opracowań Dönitz potwierdził ten rozkaz 30 kwietnia 1945 roku, obejmując władzę po Hitlerze. Zgoda na warunki Montgomery’ego oznaczała, że musiał go odwołać – i 4 maja to zrobił.
Wielu oficerów floty podwodnej uważało jednak wydanie okrętów przeciwnikowi za hańbę. Jeszcze przed 4 maja, gdy alianci zbliżali się do portów, załogi zatapiały lub wysadzały okręty, aby nie wpadły w ręce Brytyjczyków i Rosjan: 1 maja w Warnemünde, 2 maja w Travemünde pod Lubeką, 3 maja w Kilonii i Hamburgu. Wieczorem 4 maja w kwaterze w Mürwik zjawiła się grupa dowódców U-Bootów, by usłyszeć od Dönitza osobiście, że „Tęcza” została odwołana. Nie zostali do niego dopuszczeni; jego adiutant, komandor podporucznik Walter Lüdde-Neurath, miał im powiedzieć, że gdyby sam był dowódcą okrętu podwodnego, wiedziałby, co robić. Część historyków widzi w tym ciche przyzwolenie, inni zwracają uwagę, że sprawa jest znana głównie z późniejszych relacji.
Faktem jest, że 4 i 5 maja, wbrew warunkom kapitulacji, załogi zatopiły kilkadziesiąt kolejnych okrętów. Najwięcej – kilkadziesiąt jednostek – poszło na dno w Zatoce Flensburskiej i w sąsiedniej zatoce Gelting, po kilkanaście w Wilhelmshaven i u ujścia Wezery. 7 maja w Cuxhaven wysadzono dwa doświadczalne okręty z napędem Waltera. Wśród zatopionych były nowe okręty typu XXI, okręty szkolne, a nawet jednostki dawno wycofane ze służby albo jeszcze nieukończone. Dlatego liczby w literaturze się różnią: niemiecki historyk Axel Niestlé naliczył 195 okrętów zatopionych przez własne załogi, brytyjscy autorzy Paul Kemp i V. E. Tarrant – 218, a amerykański historyk Clay Blair – 222, co odpowiada zestawieniom sporządzonym przez aliantów we wrześniu 1945 roku.
Nie wszyscy podporządkowali się kapitulacji także na morzu. 8 maja w Kattegacie załoga zatopiła „U-2365”, dwa okręty, które w maju i czerwcu dotarły do wybrzeży Portugalii, zatopiono tam zamiast je wydać, a dwa inne – „U-530” i „U-977” – dopłynęły do Mar del Plata w Argentynie i poddały się tamtejszym władzom dopiero w lipcu i sierpniu 1945 roku, co przez lata karmiło plotki o ucieczce nazistowskich dygnitarzy do Ameryki Południowej.
Ostatnie zatopienia
Rozkaz przerwania ognia nie dotarł do wszystkich albo nie wszyscy go wykonali. 5 maja u wybrzeży Rhode Island „U-853” zatopił amerykański węglowiec „Black Point” – ostatni statek handlowy zatopiony przez U-Boota na wodach Stanów Zjednoczonych. Następnego dnia okręt został wytropiony i zniszczony przez amerykańskie okręty eskortowe; zginęła cała załoga.
Ostatnie statki aliantów zatopione przez U-Boota poszły na dno 7 maja 1945 roku, w dniu podpisania kapitulacji w Reims, u wybrzeży Szkocji. Przybrzeżny „U-2336” kapitana Emila Klusmeiera zaatakował w pobliżu wyspy Isle of May, u wejścia do zatoki Firth of Forth, konwój EN 491 płynący z Hull do Belfastu i krótko po 23.00 zatopił norweski parowiec „Sneland I” i zbudowany w Kanadzie brytyjski frachtowiec „Avondale Park”. Według zestawień zginęło na nich łącznie dziewięciu marynarzy. Klusmeier twierdził później, że nie odebrał rozkazu przerwania działań. Ostatnim U-Bootem zniszczonym w walce był „U-320”, zbombardowany przez brytyjski wodnosamolot Catalina u wybrzeży Norwegii 7 maja; zatonął tego dnia albo nazajutrz.
Czarne flagi
Po wejściu w życie ogólnej kapitulacji Niemiec 8 maja okręty w morzu otrzymały od Admiralicji brytyjskiej instrukcje: wynurzyć się, podnieść czarną flagę, podać przez radio swoją pozycję i płynąć do wskazanych portów alianckich. W następnych dniach i tygodniach U-Booty pojawiały się u wybrzeży Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Kanady, a w portach Norwegii, Danii i Niemiec przejmowali je alianccy marynarze. Według zestawień Niestlégo poddało się co najmniej 150 okrętów – 52 w morzu i 98 w portach – inni autorzy podają od 154 do 174. Większość zgromadzono w Lisahally w Irlandii Północnej i w Loch Ryan w Szkocji.
Alianci uzgodnili, że zatrzymają 30 okrętów, po dziesięć dla Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i ZSRR, a resztę zniszczą. Od listopada 1945 do lutego 1946 roku Royal Navy przeprowadziła operację Deadlight: 116 U-Bootów odholowano na otwarty ocean na północny zachód od Irlandii i zatopiono – część na holu, część ogniem artyleryjskim i torpedami. Taki los spotkał m.in. „U-2511” i „U-2336”. Zdobyte okręty typu XXI badali po wojnie Amerykanie, Brytyjczycy i Rosjanie; ich rozwiązania – wielkie baterie, opływowy kadłub, chrapy – wpłynęły na konstrukcję okrętów podwodnych pierwszych lat zimnej wojny.
Bilans wojny podwodnej
Wraz z kapitulacją Niemiec zakończyła się bitwa o Atlantyk. Jej bilans był straszny dla obu stron. Według często przytaczanych szacunków alianci i państwa neutralne stracili na Atlantyku około 3500 statków handlowych o pojemności ponad 14 milionów BRT i około 175 okrętów wojennych, w większości zatopionych przez U-Booty; dziesiątki tysięcy marynarzy floty handlowej i marynarek wojennych zginęły w lodowatej wodzie, w płonącej ropie albo w szalupach dryfujących tygodniami po oceanie.
Dla niemieckiej floty podwodnej wojna skończyła się katastrofą. Z ponad 1100 okrętów, które weszły do służby, Niemcy stracili około 750–780, w większości na Atlantyku. Spośród około 40 tysięcy ludzi, którzy pływali na U-Bootach, zginęło według różnych obliczeń od 26 do 30 tysięcy – najczęściej podaje się liczbę około 28 tysięcy. Uważa się to często za najwyższy odsetek strat wśród wszystkich rodzajów sił zbrojnych walczących w II wojnie światowej. Większość tych ludzi zginęła w latach 1943–1945, gdy wojna podwodna była już przegrana, a dowództwo mimo to wysyłało w morze kolejne załogi, często bardzo młode i słabo wyszkolone.
Znaczenie
Rozkaz z 4 maja był jednym z pierwszych kroków kapitulacji Rzeszy rozłożonej na kilka dni: częściowe kapitulacje na północnym zachodzie, w Bawarii i Austrii poprzedziły akt podpisany 7 maja w Reims i powtórzony 8 maja w Berlinie. Dla wojny na morzu oznaczał koniec zagrożenia, które od 1939 roku było – jak przyznawał Winston Churchill – jedyną rzeczą, która naprawdę go przerażała. Ostatnie konwoje dopłynęły do portów już bez eskorty walczącej z okrętami podwodnymi, a wkrótce alianci zrezygnowali z systemu konwojów na Atlantyku.
Odpowiedzialność za wojnę podwodną stała się jednym z zarzutów wobec Dönitza w procesie norymberskim. Trybunał uznał go winnym udziału w prowadzeniu wojny napastniczej i zbrodni wojennych, ale zastrzegł, że wyroku nie opiera na naruszeniach prawa wojny podwodnej – wobec m.in. pisemnych odpowiedzi amerykańskiego admirała Chestera Nimitza, że US Navy prowadziła na Pacyfiku nieograniczoną wojnę podwodną przeciw Japonii. Dönitz został skazany na dziesięć lat więzienia. Samozatopienie ponad dwustu okrętów wbrew kapitulacji pozostało natomiast ostatnim aktem nieposłuszeństwa floty, która przez całą wojnę była najbardziej przywiązana do swojego dowódcy – i ostatnim echem tradycji sięgającej samozatopienia floty niemieckiej w Scapa Flow w 1919 roku.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 4 maja 1945 · Front zachodniNeuengamme i Cap Arcona3 maja 1945 RAF zatopił w Zatoce Lubeckiej statki z więźniami Neuengamme; zginęło około 7 tysięcy ludzi. 4 maja Brytyjczycy weszli do pustego obozu.
- 5 maja 1945 · Europa Środkowo-WschodniaPowstanie praskiePraga powstała przeciw Niemcom 5 maja 1945. Po czterech dniach walk na barykadach Czesi 8 maja zawarli z gen. Toussaintem układ o wyjściu Niemców z miasta.
- 5 maja 1945 · Front zachodniKapitulacja w Wageningen5 maja 1945 w Wageningen gen. Blaskowitz przyjął od Kanadyjczyków warunki złożenia broni przez wojska niemieckie w Holandii. Dokument podpisano 6 maja.
- 5 maja 1945 · Europa Środkowo-WschodniaWyzwolenie Mauthausen5 maja 1945 patrol amerykańskiej 11 Dywizji Pancernej dotarł do Gusen i Mauthausen. W kompleksie obozów zginęło co najmniej 90 tysięcy ludzi.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 24 grudnia 1944 · AtlantykZatonięcie „Leopoldville”24 grudnia 1944 U-486 storpedował pod Cherbourgiem belgijski transportowiec „Leopoldville”. Zginęło 763 żołnierzy amerykańskiej 66 Dywizji Piechoty.
- 4 czerwca 1944 · AtlantykZdobycie U-5054 czerwca 1944 amerykańska grupa z lotniskowcem „Guadalcanal” zmusiła U-505 do wynurzenia u brzegów Afryki. Abordażyści zdobyli okręt, Enigmę i szyfry.
- 7 maja 1945 · Front zachodniStrzelanina na placu Dam7 maja 1945 niemieccy marynarze ostrzelali tłum świętujący wyzwolenie na placu Dam w Amsterdamie. Zginęły co najmniej 32 osoby, ponad 100 zostało rannych.
- 9 kwietnia 1945 · Front zachodniNalot na KilonięW nocy z 9 na 10 IV 1945 591 Lancasterów RAF zbombardowało port w Kilonii. Wywrócił się Admiral Scheer, ciężko uszkodzone zostały Admiral Hipper i Emden.